Jak zostałem dziewczynką cz.3 – ostatnia(?) ❤️ napalone lesbijki ❤️ opowiadanie erotyczne

Reading Time: 1 minute

❤️ napalone lesbijki ❤️ opowiadanie erotyczne

Od wydarzeń wspomnianych ostatnio minęły cztery lata. Jak już wspominałam, od tego czasu dużo się zmieniło. Relacje z rodzicami jak kochankami, zmiana płci i powiększony kutasek. Czułam się całkowicie szczęśliwa, do momentu kiedy zmarła Ania. Razem z ojcem opłakiwaliśmy ja długo, co mocno tez wpłynęło na nasze relacje. W końcu postanowiliśmy to naprawić i wybrać się na dłuższe wakacje z dala od domu. Zabraliśmy razem z nami brata Pawła – Marka i jego dzieci, a moje kuzynostwo, czyli 16 letniego Andrzeja i 15 letnia Magdę. Cale troje wiedzieli o tym kim jestem i kim byłam, ale nie robili z tym żadnego problemu.

Ostre dymanie w szkole. Anal i nastolatki| opowiadanie erotyczne

Reading Time: 5 minutes

Anal i nastolatki| opowiadanie erotyczne

Monika ma w przeciwieństwie do swojej mamy i najbliższej przyjaciółki Majki raczej niewielki biust, ale za to niesamowite nogi i dupę. Monika ubierała najczęściej albo obcisłe dżinsy albo króciutką spódniczkę. Na jej dupę wszyscy zwracali uwagę. Czy to w szkole czy w tramwaju często ktoś ją klepał po tyłku lub macał. Ale ta dziewczyna to lubiła. Tak samo jak seks analny. Jej tyłek jest wprost wymarzony do tej miłości. Monika leżała w świetlicy na podłodze i malowała coś dla pani na plastykę. Dziewczyna leżała na brzuchu lekko podparta na łokciach. W tej pozycji jej wspaniały tyłeczek prezentował się jeszcze bardziej kusząco. Cicho wszedłem do sali zamykając za sobą drzwi. Momentalnie na widok jej dupci mój kutas się usztywnił. Wyjąłem go ze spodni i zacząłem się onanizować. Monika do tej pory nie zorientowała się, że stoję za nią. W pewnym momencie podniosła się nieco , aby coś poprawić na rysunku. Stanęła na czworakach podpierając się na łokciach. W ten sposób wypięła jeszcze bardziej dupcię. Był to ostateczny impuls dla mnie i w tym momencie wystrzeliłem prosto na jej spodnie przy okazji wydając z siebie niekontrolowany jęk. 15-latka odwróciła się zaskoczona , ale gdy mnie zobaczyła uśmiechnęła się do mnie szeroko: -Trzeba było powiedzieć , to bym ci go obciągnęła. -To twój tyłek tak na mnie zadziałał. Monice zdarzało się już dość często , że chłopcy spuszczali się patrząc tylko na jej dupę.

-Tak to byś sobie mógł popatrzeć na moją nagą dupę.

-Kurwa, nie mogłem wytrzymać!

-Dobra-podeszła do mnie i pocałowała mnie w usta- będę je musiała zdjąć , bo mi przemokną od twojej spermy.

To mówiąc rozpięła dżinsy i zaczęła je ściągać. Miała na sobie długi t-shirt , więc w pierwszej chwili nie zauważyłem, że nie ma na sobie majtek. Dopiero gdy podniosła nogę, żeby wyjąć ją z nogawki, zobaczyłem jej czarny trójkącik. Znowu poczułem podniecenie , zwłaszcza ,że za chwilę Monika zaczęła zlizywać spermę ze swoich spodni.

-Jeszcze tutaj trochę jest – wskazałem na mojego fiuta.

-Yhmm. Klęknęła od razu przede mną , obciągnęła mi i włożyła całego półsztywnego kutasa do buzi , gdzie natychmiast powrócił do swych dużych rozmiarów. Monika znana była z tego , że dość ostro robiła laski. Teraz też ssała jak odkurzacz. Chwyciłem jej głowę i sam zacząłem rytmicznie wchodzić w jej usta. Gdy już byłem podniecony maksymalnie , wyjąłem członka z jej buzi. Ósmoklasistka teraz zaczęła lizać moje jaja. Mój penis ociekał jej śliną wpost na jej twarz. -Zerżniesz mnie w dupę , tak na maksa i ostro – zapytała przejeżdżając językiem wzdłuż mojego kutasa – tylko tak , żebym krzyczała z bólu. Monika odwróciła się i ponownie stanęła na czworakach , tylko że teraz nie miała spodni. Wypięła swoją piękną pupcię rozchylając przy tym nogi. Szybko ściągnąłem spodnie, stanąlem za nią i kilka razy jeszcze obciągnąłem sobie kutasa , po czym nacelowałem na jej brązową, śliczną dziurkę. Poczekałem, aż pod naporem członka otworzy się jej odbyt , a następnie powolutku zacząłem się zagłebiać w ciasnym otworku. Właściwie to ja się nie ruszałem , tylko Monika powoli parła w moim kierunku. Gdy główka penisa znikła w środku, zapytałem się mojej koleżanki:

-Na peweno chcesz ostro?

-Tak-szepnęła- włoż go głebiej i mocniej , już mnie wszystko w śrokdu swędzi. Na to dałem ostrego klapsa w tyłek. Dziewczyna krzyknęła , ale prawdziwy powód do krzyku dostała chwilę później , bowiem wszedłem w jej dupcię aż po same jaja. W jej tyłku było niesamowicie gorąco i ciasno , mimo że ta nastolatka dość często pieprzyła się w dupę. Wiedziałem, że teraz boli ją bardzo, ale nawet nie krzyczała, tylko cicho jęczała zagryzając zębami swoje spodnie. Lecz mimo wszystko Monika uwielbiała taki sex. Teraz zacząłem ją rżnąć mocno za każdym razem dochodząc do samego końca. Chwyciłem się jej bioder i ruszałem w tempie królika. Długo takiego tempa nie wytrzymałem , ale Monika przejęła sprawę i sama poruszała tyłkiem nabijając się na mojego drąga. Podciągnąłem jej podkoszulkę , żeby móc też pomacać jej piersi.

-Stanika też nie nosisz?

-Majka mi zdjęła w ubikacji i nie zdążyłam już ubrać.

-To odwróć się , to ci wyliżę sutki.

Monika posłusznie odwróciła się na plecy rozchylając szeroko nogi. Stanąłęm na czworakach nad nią i wylizywałem jej sutki. Biust Monika miała niewielki ,ale za to bardzo wrażliwy. Gdy go lizałem , dziewczyna onanizowała się jak szalona. Objęła mnie nogami kładąc mi je na szyji. Te najwspanialsze nogi na świecie były jeszcze jednym podniecającym bodźcem. Podchwyciłem ją pod kolanami i przyciągnąłem bardziej do siebie.

-Wal mnie dalej- powiedziała zdecydowanie przyciągając mnie do siebie. Z wielką przyjemnością znów zagłębiłem się w jej odbycie. Poruszałem się teraz wolniej , rozkoszując się ciasnotą jej tyłka. Oparliśmy się czołami patrząc sobie prosto w oczy. Przy każdym pchnięciu dziewczyna przymykała oczy nie rezygnując przy tym z drażnienia łechtaczki. Wysunęła język i wsunęła mi go do ust. Zacząłem go ssać , a następnie lizać jej twarz obficie ją śliniąc. Wtedy ta piętnastolatka otworzyła szeroko usta wysuwając język niczym przy spuszczaniu się jej w usta: -Daj mi tu trochę śliny Splunąłem w jej usta patrząc jak Monika połyka moją ślinę. To podnieciło mnie już tak, że w końcu się spuściłem w jej dupce. Dziewczyna ścisnęła mięśnie odbytu jakby chciała wyssać wszystkie soki z mojego chuja. Przewróciłem się na plecy i odpoczywałem. Tymczasem Monika , wciąż niezaspokojona, usiadła na krześle i zaczęła się onanizować.

-Wyruchasz mnie jeszcze w cipkę?

-Nie za dużo chcesz? Wyssałaś ze mnie wszystkie soki.

-Zaraz ci go znowu postawię- powiedziała stanowczo. Powoli zaczęła się zbliżać do mnie na czworakach. Patrząc na wspaniałą sylwetkę piętnastolatki poczułem , że znowu mam na nią ochotę. Rozchyliłem nogi , a dziewczyna położyła się na brzuchu między nimi. Najpierw delikatnie lizła moje jądra by za chwilę muldać je całe w ustach. Bez dotykania mojego członka, Monika spowodowała, że znowu zaczął stawać. Zastanawiałem się , czy Monika zdecyduje się wziąć go teraz do buzi i wylizać. W klasie ani Majka ani Karolina nie mówiąc o Agnieszce, po seksie analnym nie chciały wylizać kutasa. Chętnie to robiły Bożena i Sabina, czasem też Iwona. Natomiast Monika, w obecności koleżanek nie robiła tego. Jednak gdy była sama, to do tej pory można ją było do tego spokojnie namówić. -Wyliżesz mi go jeszcze?-spytałem trochę niepewnie. -Nie tylko jego-powiedziała tajemniczo, po czym objęła go ustami u nasady. Przesuwała powoli głowę w górę, aż dojechała trochę za połowę. Wówczas ścisnęła go bardziej wargami i obciągnęła skórkę. Tu zatrzymała się na chwilę i rzuciła mi ponętne spojrzenie. Prawie że wchłonęła do buzi całego członka i ssała go jak odkurzacz. Gdy wyjęła go z ust , był czyściutki i ociekał tylko śliną. -A teraz podnieś nogi. No wyżej i szerzej , tak to do niczego nie dosięgnę – poprawiała mnie. Po chwili poczułem jej języczek wokół mojego odbytu. Nie mówiłem jej nic, gdyż i tak wiedziałem , że wsadzi tam język. Monika lizała jak szalona moją dupę ssąc co chwilę moje jądra. Rozchyliła moje pośladki i zaatakowała językiem. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że można tak głeboko wsadzić język do dupy.

-Nie wiedziałem, że jesteś taka perwersyjna.

-Odwróć się. Uwielbiam twój tyłek. Stanąłem teraz na czworakach wypinając tyłek. Zastanawiałem się, co ta zboczona piętnastolatka teraz zrobi. Monika najpierw masowała i całowała mi pośladki, po czym znowu wsadziła mi język do odbytu. Następnie pośliniła dwa palce i wsunęła mi je do środka.

-Podoba ci się- spytała namiętnie Nic nie odpowiedziałem tylko wypiąłem bardziej tyłek dając jej znak, żeby kontynuowała. Dziewczyna jak szalona pieprzyła moją dupę. Po chwili poczułem, jak dodatkowo ssie jeszcze moje jajka. Nie wytrzymałem w końcu i odwróciłem się obciągając sobie twardego jak skała kutasa:

-No chodź już, zaraz cię wyrżnę! Piętnastolatka usiadła na podłodze z rozłożonymi nogami. Palce, którymi przed chwilą rżnęła mnie w tyłek, teraz wsadziła sobie do buzi i ssała. Drugą ręką rozchyliła sobie szeroko wargi sromowe. Po chwili ruszyła się i usiadła okrakiem na mnie. Nadziała się na członka i zaczęła mnie ujeżdzać. Nic nie musiałem robić – ósmoklasistka sama nadziewała się na mojego kutasa. Przymknąłem oczy i oddawałem się rozkoszy, którą dawała mi moja koleżanka z klasy. Galopowała na mnie jak prawdziwy dżokej. -Spuść mi się do środka – szepnęła wsadzając mi język do ust. To tylko przyśpeszyło mój orgazm. Nie zdążyłem się nawet spytać czy bierze jeszcze tabletki, gdy sperma wlała się do jej cipy. Nie miałem jednak się czym przejmować, gdyż Monika od porodu pierwszego dziecka jadła jakieś tabletki antykoncepcyjne. Z resztą pieprzyła się z tyloma chłopcami, że nawet nie wiadomo by było kto jest ojcem. Zaczęliśmy się ubierać całując się cały czas. Ponieważ było już ponad dwadzieścia minut po dzwonku, a to miała być nasza ostatnia lekcja, trzymając się za ręce wyszliśmy ze szkoły.

W rodzinnym zaciszu… ⭐gejowskie opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 3 minutes

⭐gejowskie opowiadanie erotyczne

Historia ta wydążyła się naprawdę i miała miejsce w małym miasteczku w województwie małopolskim… Miałem wtedy 17 lat… Wiedziałem już wtedy ze jestem biseksualnym chłopakiem ponieważ kobiety i mężczyźni działali na mnie identycznie… Bylem jedynakiem, mama miała wtedy 39 a tata 45 lat… Żyliśmy w kawalerce i często ale to bardzo często bylem świadkiem gdy rodzice się kochali, myśląc że ich syn już śpi… Niestety obydwoje zachowywali się dość głośno podczas zabaw… To że było ich słychać nie podlega wątpliwości gorzej niestety z ich podglądaniem… Ciężko było coś zobaczyć w ciemnościach… Niestety nigdy nie było widać na tyle dobrze abym był usatysfakcjonowany… Nie ukrywam ze odgłosy rodziców działały na mnie i to mocno… Mając 17 lat niewiele trzeba aby zrobić sobie dobrze i nie raz nasłuchując rodziców masowałem delikatnie swojego penisa… Zazwyczaj wystarczyło mi kilka ruchów i było „pozamiatane”…

Przejdę jednak do rzeczy…

Pewnego zimowego piątku tata przyszedł w stanie wskazującym po pracy do domu, i jak zawsze w takich momentach trzymały się go żarty… Z natury był wielkim śmieszkiem…

Mama przygotowywała się do pracy na noc, była pielęgniarką a ja ścieliłem swoje łózko… Stojąc przy łóżku bylem mocno wypięty poprawiając prześcieradło gdy poczułem dłonie na moich biodrach… Chwyciły mnie mocno i przyciągnęły zdecydowanie w kierunku krocza osoby stojącej za mną… Poczułem trzy zdecydowane mocne ruchy jak by ktoś mnie porostu pieprzył… Odwróciłem się…

Za mną stal tata którego mina świadczyła że doszło do niego co własnie zrobił… Był mocno zmieszany i wystraszony… Zresztą ja tez bylem w wielkim szoku… Szybko odwrócił się i poszedł do łazienki…

Będąc jeszcze w szoku zorientowałem się że cala ta sytuacja zadziałała na mnie bardzo mocno podniecająco… Uderzyło mnie silne podniecenie pomieszane z pożądaniem i ukazała mi się wizja seksu z tatą… Wyobraźnia zadziałała bardzo szybko ale też bardzo szybko wróciłem na ziemie uświadamiając sobie że to przecież mój tata… Po pijanemu ludzie robią przecież różne głupoty…

Dalej wieczór mijał jak każdy inny nic wyjątkowego po za tym ze po całej tej „akcji” z tatą bylem dziwnie zaniepokojony i mocno podniecony… Poszedłem się kąpać… Wiedziałem że mama ma ukryty mały żelowy wibrator w łazience… Kąpiąc się często z niego korzystałem… Tak było i tym razem… Z małym wyjątkiem… Teraz czując go w sobie wyobrażałem sobie że pieprzy mnie tata… Tak… Mój własny tata… Było to tak podniecające że w krótkim okresie doszedłem dwa razy z wibratorem mamy w swojej pupie… Miałem ochotę na jeszcze ale mama pospieszała mnie abym wyszedł już z łazienki bo miała wyjść za moment do pracy…

Wyszedłem z łazienki siadłem na łóżku i przeglądałem programy telewizyjne nie zwracając uwagi na nie tylko myśląc o zaistniałej sytuacji… Analizując wszystko pomyślałem że to tacie musi być głupio a nie mi i zdecydowałem że jeśli tata zrobił coś takiego to teraz ja zrobię drugi krok… I albo sytuacja się wyjaśni albo… No właśnie albo…

Na okazje nie musiałem długo czekać… Gdy mama była w łazience tata chodził po mieszkaniu dziwnie zmieszany i tak jakby mnie unikał… Ale w kawalerce jest to dość ciężkie do zrealizowania i w końcu musiał przejść obok mnie… Mijając się uniosłem rękę i delikatnie dotknąłem jego krocza… Zatrzymał się… Moja ręka tez… Staliśmy tak chwile w bezruchu… Bylem tak wystraszony i przerażony że nie mogłem powstrzymać moich dłoni od drżenia… Nagle całą tą sytuacje wyjaśniła mama wychodząc z łazienki…

Zagadała coś do taty a ja zauważyłem że jego zachowanie bardzo się zmieniło… Nie unikał mnie już tak jak wcześniej po tej całej sytuacji ze mną… Zaczął szukać kontaktu wzrokowego ze mną bardziej niż kiedykolwiek… Oczywiście wrócił jego humor i to z podwójną silą…

Mama w końcu pożegnała się z nami i wychodząc do pracy powiedziała pól żartem do mnie abym uważał na tatę żeby się nie utopił kapiąc się dzisiaj…

Komplikacje cz.4 –Wyjaśnienie i konsekwencje za czyny ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 1 minute

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

Pierwsza jakoby część występuje pod tytułem Komplikacje dojrzewania cz.1 –Przyłapani lub Zawiłość uczuć cz.2 –Przyłapani, komplikacje dojrzewania. Druga część pt. Komplikacje cz.2 –Przeleciałem córkę. Trzecia Komplikacje cz.3 –Tatuś myślał, że śpię.

Autor / nik fAntasta. UWAGA materiał, jeśli już jest dla kogoś ostry to w zakończeniu będzie perwersja!!!

Seksowni kontrahenci ❤️Sex grupowy, orgia❤️ opowiadanie erotyczne

Reading Time: 12 minutes

❤️Sex grupowy, orgia❤️ opowiadanie erotyczne

O 18:00 mieliśmy wyjechać do Michałów. Około 17:30 Renata wyszła z łazienki, stanęła na środku pokoju i spytała:

– Może być?

Spojrzałem na nią i zatkało mnie. Była ubrana w czarny koronkowy biustonosz, zakrywający jej cudowne piersi tylko do połowy. Na nogach miała delikatne czarne pończoszki, zapięte do szerokiego ni to gorsetu ni to paska oraz cienkie również czarne majteczki.

– Widzę, że zdecydowanie jesteś przygotowana na seks party?

– A niby, po co tam jedziemy?

– Niby też racja.

Wróciła do łazienki i za chwilę wyszła już kompletnie ubrana. Miała na sobie krótką, poza kolana obcisłą jasnobłękitną spódnicę i takiegoż samego koloru obcisły żakiet z paskiem, rozszerzający się do dołu i obejmujący cała kibić. Od góry miała duży dekolt ukazujący piersi w całej okazałości.

– Dla mnie bomba – zawołałem z zachwytu.

– Mam nadzieję, że nie tylko dla ciebie.

Do Michałów przyjechaliśmy około 19-ej. Otworzyła nam Krystyna.

– Macie pecha. Michał musiał pilnie wyjechać w interesach.

Zaprowadziła nas do dużego pokoju, w którym pod ścianą stała szeroka, skórzana kanapa i trzy takież same fotele pomiędzy nimi stała szeroka ława. Renata usiadła w jednym z foteli a ja naprzeciw niej na kanapie. Krystyna równie jak Renata wyglądała ślicznie. Cała w czerwieni. Krótka, obcisła spódniczka, równie dopasowany żakiet z głębokim dekoltem i pod spodem różowa bluzeczka, przez którą przeświecały jej ogromne piersi uwięzione w białym biustonoszu. Na nogach miała znowu chyba pończochy koloru cielistego. Usiadła w fotelu stojącym obok fotela Renaty. Obcisła spódniczka sprawiła, że pomiędzy krawędzią spódniczki a nogami utworzył się trójkąt, poprzez który zobaczyłem białe majteczki i tak jak się domyślałem ciemno brązowe zakończenie pończoch. Renata również z powodu obcisłej spódniczki demonstrowała swoją bieliznę.

Krystyna podała kawę i koniak, i tak popijają kawę i koniak gaworzyliśmy o tym i owym. Ja początkowo odmówiłem koniaku gdyż stwierdziłem, że będziemy wracać za niedługo do domu, a przecież prowadzę.

– W żadnym wypadku. Zostajecie u nas na noc – zaprotestowała Krystyna.

– Krystyna ma rację. Jak już tu jesteśmy do dlaczego nie możemy zostać tak jak zaplanowaliśmy. To, że nie ma Michała w niczym nie przeszkadza abyśmy mile spędzili wieczór – poparła ją Renata.

Fakt. Widok ich obu podgrzał mnie niesamowicie i po cichu myślałem o tym, że być może tą noc spędzę z nimi obiema. Ich opięte spódniczki sprawiały, że wszystkie ich krągłości były mocno uwypuklone, co nadawało im bardzo seksownego wyglądu. Nabierałem coraz większego smaku na nie.

Nagle rozległ się dzwonek. Krystyna wyszła do wyjścia i po chwili do pokoju weszło dwóch, mężczyzn. Mieli około trzydziestu kilku lat.

– Nasi kontrahenci – przedstawiła ich Krystyna.

– Robert – przedstawił się pierwszy.

– Zbyszek – rzekł drugi.

Usiedli koło mnie i wzrok Ich od razu padł na Renatę i ten trójkącik między nogami, a gdy usiadła Krystyna swój wzrok skierowali również pomiędzy jej nogi.

– Słuchaj Krystyna. Rozmawialiśmy wczoraj z Michałem i ponieważ w hotelach nigdzie nie ma wolnych miejsc, zaprosił nas do was, mówiąc, że bez problemu możemy u was zanocować.

– Oczywiście odparła Krystyna. Idźcie teraz do łazienki. Odświeżcie się po drodze a ja z Renatą zrobię jakąś kolację.

Po kilkunastu minutach dziewczyny wniosły na stół (ławę podniosły do góry) kolację. Zbyszek z Robertem przyszli odświeżeni, ogoleni i pachnący dobrą wodą.

W trakcie kolacji przybysze doskonale bawili całe towarzystwo.

Po kolacji opuszczono ławę. Dziewczyny nadal siedziały naprzeciw nas. Zarówno Renata jak i Krystyna założyły noga na nogę i z powodu krótkich spódniczek mogliśmy siedząc naprzeciwko zauważyć, że mają na sobie pończochy a nie rajstopy. Zadzwonił telefon. Odebrała Krystyna.

– Tak. Zaraz tam będę. Tylko podeślijcie jakiś samochód, bo jestem po alkoholu i nie mogę prowadzić.

– Muszę jechać do firmy. Mają tam jakieś problemy. Janusz pojedziesz ze mną?

– Jeśli uważasz, że moja obecność będzie ci pomocna to, dlaczego by nie – odrzekłem.

– Słuchajcie. Przepraszam was bardzo, ale muszę was na chwilę opuścić. Interesy. Janusz dotrzyma mi towarzystwa. Za chwilę wracamy.

Wyszedłem do ubikacji. Wracając przechodziłem koło kuchni. W kuchni był Robert i Krystyna.

– Długo was nie będzie? – pytał Krystynę Robert.

– A ile wam czasu potrzeba? – spytała Krystyna.

– Godzinkę, no może półtora – odrzekł Robert.

– Macie to załatwione – odrzekła Krystyna.

Wróciłem do pokoju.

Przyszła Krystyna z Robertem.

– To my jedziemy – odrzekła Krystyna.

Zadzwonił telefon.

– Już wychodzę przed dom – odrzekła Krystyna.

Wyszliśmy z Krystyną. Przed domem stał samochód z jej firmy. Usiadłem z Krystyną na tylnym siedzeniu.

– Do firmy – zarządziła Krystyna.

Po przyjeździe na miejsce. Poszliśmy do gabinetu Michała. Renata wykonała kilka telefonów i po chwili podeszła do mnie.

– Czy wiesz, że oni w tej chwili pieprzą twoją Renatkę? – spytała mnie.

– Wiem. A ja w tej chwili zacznę pieprzyć ciebie – odrzekłem.

– Od początku na to liczyłam.

– Więc kładź się na biurku, twarzą do blatu – rozkazałem.

Krystyna w tym momencie zgłupiała do cna. Zdjęła spódniczkę i majteczki, podeszła do biurka i położyła się na nim, wypinając swój tyłek w moją stronę. Podgrzany byłem już od dłuższego czasu. Widok jej krągłego tyłka i cipki sprawił, że w mgnieniu oka wyjąłem fiuta ze spodni i wszedłem w Krystynę. Jęknęła. Zacząłem ją ujeżdżać, bo o typowym kochaniu nie mogło być mowy, gdyż intuicyjnie czułem, że chce, aby się to tak odbyło. Po kilku minutach ona dostała orgazm, co wyczułem przez skurcze, oraz zwiększoną wilgotność. Jednak to nie było to. Odwaliłem zwykła pańszczyznę.

– Krystyna. To była zwykła popierdółka. Stać nas na coś więcej. Na drugi raz pomyśl o tym. Przecież nic nie stało na przeszkodzie abyśmy się kochali tak jak ostatnim razem.

– Masz rację trochę się wygłupiłam. Następnym razem się poprawię. Wracamy?

– Obiecałaś im półtorej godziny. Jeszcze musimy trochę poczekać.

– Wiedziałeś o tym?

– Oczywiście.

– Przerażasz mnie.

– Ty się akurat nie musisz niczego z mojej strony obawiać.

– A Renata?

– Co Renata? Ja do niej nic nie mam. Robi to, co uważa za stosowne, a że robi to dobrze świadczy o tym nasz związek.

– Słuchaj Krystyna jest 21:30 mamy jeszcze około 45 minut czasu do powrotu. Macie tu jakiś lokal, w którym można potańczyć? Wpadniemy tam na kilkanaście minut, potańczymy i na czas wrócimy do domu. Co ty na to?

– Jednak jesteś strasznym draniem. Jacyś obcy faceci pieprzą twoją żonę a ty ze mną chcesz iść potańczyć.

– A to źle? Przecież sama im ten czas obiecałaś. Ja tylko chcę ci pomóc w realizacji twoich zobowiązań wobec kontrahentów. Przecież ten wyjazd do firmy był od początku ukartowany, z zamysłem, aby Renata została sama z nimi. Więc o co ci chodzi?

– A może jednak wrócimy wcześniej i dołączymy do nich? – zaproponowała Krystyna.

– Zgoda – odrzekłem.

Podjechaliśmy pod dom. Krystyna cicho otworzyła drzwi. Z pokoju dobiegały jęki Renaty i stękania Zbyszka i Roberta. Cichutko weszliśmy do pokoju i naszym oczom ukazał się taki oto widok: Na kanapie siedział Zbyszek i posuwał Renatę od tyłu, obejmując i pieszcząc jej piersi. Renata zgięta w pół i przytrzymywana za głowę przez Roberta dławiła się jego drągiem, który miała w ustach. Robert trzymał mocno Renatę za głowę i normalnie posuwał ją w usta. Renata podskakiwała na kolanach Zbyszka w takt jak ją posuwał. Dławiła się fiutem Roberta, ale nie mogła uciec z głową gdyż Robert ją przytrzymywał. Nie zauważyli nas.

– Możemy się do was dołączyć? – Zapytała Renata.

Robert wyjął fiuta z Renaty i obrócił się w naszą stronę. Renata wyprostowała się i zobaczyłem w jej oczach ogromną ulgę i wdzięczność. Chyba czuła zbliżający się orgazm, bo nagle aktywniej zaczęła współpracować ze Zbyszkiem.

– Oczywiście.

– To rozbierz Krystynę, a ja się w tym czasie też rozbiorę – poprosiłem.

Robert ze sterczącą pałą podszedł do Krystyny. Objął ją z tyłu za piersi i zaczął całować ją po szyi. Rozbierając się patrzyłem na Renatę. Uśmiechała się do mnie przepraszająco, a zarazem widziałem w jej oczach dzikie pożądanie. Rozebrałem się i podszedłem do Krystyny i Roberta. Robert zdjął już żakiet oraz bluzkę i bawił się jej piersiami. Spojrzała z pożądaniem. Klęknąłem i zacząłem zdejmować z niej spódnicę. Naprzeciw mojej twarzy miałem teraz jaskinię Krystyny (majtki zostały chyba w pracy) z jej ogromnym podbrzuszem i kępą czarnych włosów. Powoli odpinałem pończochy zdejmując je po kolei by na końcu zdjąć pasek. Stanęła tak naga przed nami. Robert zaczął gładzić ją po pupie, a ja natomiast wczochrałem się w jej cipkę. Rozkraczyła się i zaczęła cicho jęczeć z rozkoszy. Nagle rozległ się głośny, przeciągły, zawodzący okrzyk Renaty. Wibrowała w nim rozkosz z doznanego orgazmu. Po chwili zawołała: „Janusz chodź tu do mnie”. Obróciłem się. Renata leżała na plecach z rozrzuconymi na boki nogami i ciężko dyszała. Lewa noga i ręka zwisały poza kanapę. Zbyszek siedział z rozłożonymi i wyprostowanymi nogami również ciężko dysząc. Z jego fiuta skapywały ostatnie krople spermy. Podszedłem do nich. Renata cała spryskana nasieniem obu kochanków z uśmiechem patrzyła na mnie.

– Połóż się tu koło mnie – poprosiła.

Zbyszek wstał i poszedł w kierunku Krystyny. Położyłem się koło Renaty. Objąłem ją i przytuliłem mocno.

– Wejdź we mnie. Bądź we mnie, ale się nie ruszaj. – zaszeptała.

Przewróciła się na bok. Podniosła prawą nogę. Wsunąłem się na boku pomiędzy jej nogi. Wzięła mego fiuta w prawą rękę i włożyła go sobie do środka. Uderzyłem mocno. Zabulgotało i trysnęły z niej duże ilości spermy i jej soków. Objęła mnie i mocno się przytuliła.

– Dziękuję, że tak szybko wróciłeś. Dłużej już bym tego chyba nie wytrzymała. Przeceniłam swoje możliwości. Byli potworni, chociaż było mi z tym dobrze i dało mi kochanie z nimi dużo satysfakcji, ale oni byli nienasyceni, a ja jednak na dłuższą metę nie daję rady sprostać tak dużym wymaganiom, jakie oni mi stawiali.

Zaczęła opowiadać jak to było. Za plecami moimi słyszałem jęki rozkoszy, jakie wydawała Krystyna i wydawane szeptem polecenia ze strony chłopców.

– Od samego początku zdawałam sobie sprawę, że cała ta sprawa od początku do końca jest zaaranżowana przez Krystynę. Podniecało mnie to ogromnie. Już w kuchni jak robiliśmy kolację Krystyna spytała mnie, czy chciałabym się przespać z nimi dwoma. Odrzekłam, że i owszem, ale trochę się boję. Krystyna roześmiała się i powiedziała abym się niczego nie obawiała. – Jak będziesz szła do pokoju to wstąp po drodze do łazienki. Tam w szafce, w irygatorze jest bardzo dobra oliwka. Wlej jej sobie trochę do pupy, bo jak ich znam na pewno będą cię chcieli pieprzyć również w kakao. Tak też zrobiłam. Jak tylko zamknęły się za wami drzwi podszedł do mnie Zbyszek. Stanął za moimi plecami i zaczął mnie głaskać po głowie a następnie po obu rękach. Nagle złapał mnie za ręce, wykręcił do tyłu za fotel i rzekł do Roberta – bierz ją. Zaczęłam się szarpać i złorzeczyć pod ich adresem, ale wykręcone ręce nie za bardzo pozwalały na jakikolwiek ruchy. Podszedł Robert i powiedział, że mnie tak wyruchają jak jeszcze nikt i nigdy tego nie zrobił, czy mi się to podoba czy też nie i zaczął mnie powoli rozbierać. Początkowy strach i przerażenie jak zwykle w moim przypadku przeszedł w ogromne pożądanie. Robert nie bardzo sobie dawał z rozbieraniem. Rozpiął żakiet, ale zdjąć go nie mógł, bo Zbyszek trzymał mnie za ręce. Wyciągnął piersi z biustonosza i zaczął je całować, rękę zaś włożył pod spódnicę. Początkowo trzymałam nogi zaciśnięte, ale w miarę jak rosło podniecenie powoli rozsunęłam nogi. Byłam już tak podpalona, że powiedziałam im, żeby mnie puścili, a ja się sama rozbiorę. Puścili mnie. Wstałam i chciałam się zacząć rozbierać. Powstrzymali mnie i powiedzieli, że wpierw się oni rozbiorą, a potem dopiero ja. Stałam tak środku i patrzyłam jak się rozbierali. Uczynili to błyskawicznie. Ze sterczącymi fiutami rozsiedli się na kanapie. – Teraz ty. Zaczęłam się powoli rozbierać. Dyktowali mi, co jak mam zdejmować z siebie. Byłam tym podniecona do granic wytrzymałości. Czułam jak wilgotnieję w środku.

– Zobacz jak obrabiają Krystynę.

Obejrzałem się za siebie. Robert leżał na podłodze. Krystyna z jego drągiem w ustach posuwana była w kakao przez Zbyszka.

– Mężczyzn chyba bardzo podniecają kobiety w pończochach, bo chłopcy nie kazali mi ich zdejmować. – Chodź tu do nas – rozkazali, gdy zostałam tylko w pończochach i pasku. Na uginających się ze strachu nogach, ale zarazem rozpalona do białości, podeszłam do nich. Rozsunęli się robiąc mi miejsce między nimi. – Siadaj – wydali kolejne polecenie. Usiadłam. Natychmiast mnie objęli i zaczęli pieścić moje piersi, a następnie je całować, a wolnymi rękoma rozsunęli mi nogi i dobrali się do cipki. Jak poczuli, że jestem w środku mokra wsadzili mi do środka po dwa palce i zaczęli drażnić środek i „wisienkę”. Nie wytrzymałam z podniecenia, złapałam ich za fiuty i również zaczęłam je pieścić. Nadszedł ogromny orgazm. Chłopcy go wyczuli i w tym momencie orzekli, że już dojrzałam do pieprzenia. Kazali mi wstać i klęknąć pomiędzy nogami Zbyszka. – Bierz do buzi – polecił Zbyszek. Klęknęłam wzięłam w ręce jego fiutka i zaczęłam go całować a następnie włożyłam do ust. W tym momencie Zbyszek zaczął ruszać biodrami tak jakby posuwał mnie w usta. Robert ze swoim dużym drągiem stanął z tyłu za mną, rozchylił pośladki i wszedł we mnie z całej siły. Zabolało, ale rosnące podniecenie przytłumiło ból. Robert posuwał mnie od tyłu a Zbyszek w usta, przy czym Zbyszek złapał mnie za głowę tak abym nie mogła uciec z ustami od jego fiutka. Robert trzymał mnie początkowo za pośladki a następnie zaczął mi ugniatać piersi. Pierwszy dostał orgazm Zbyszek. Całą zawartość wlał mi w usta i przytrzymując głowę zmusił mnie do połknięcia jego nasienia. Tego smaku jeszcze nie znałam. Nie zachwycił mnie, ale samo zdarzenie sprawiło mi swoistą przyjemność. Czułam zbliżający się orgazm. Robert grzmocił mnie coraz mocniej. Jego jądra uderzały o moje pośladki. Czułam, że również on lada chwila wystrzeli. Zbyszek wyjął swojego fiuta z moich ust. Trochę spermy rozlało mi się po twarzy. Widząc oklapłego fiuta Zbyszka zaczęłam go pieścić rękoma i językiem tak, aby ponownie był zdolny do roboty. W tym czasie Robert doszedł i wystrzelił we mnie litrami spermy. Zajęczał z rozkoszy. Jego okrzyk rozkoszy podniecił mnie do tego stopnia, że natychmiast dostałam orgazmu tak silnego, że nie miałam sił utrzymać się na klęczkach i upadłam na dywan. Chłopcy również przeżywali swoje orgazmy. Po chwili Robert usiadł na kanapie. Zbyszek wstał, podniósł mnie pocałował i powiedział – teraz rób loda Robertowi a ja będę ciebie posuwał -. Znowu wrócił strach. Klęknęłam i zaczęłam pieścić rękoma i językiem drąga Roberta i w tym momencie wróciło zwierzęce pożądanie. Zbyszek zaczął mnie pieścić po piersiach i całować po plecach a następnie po pośladkach. Gdy tylko Robertowi stanął polecił abym go ssała. W przeciwieństwie do Zbyszka leżał spokojnie pieszcząc mnie po twarzy i włosach. W pewnym momencie poczułam jak Zbyszek rozsuwa mi pośladki i palcem zaczyna penetrować moje kakao. Ze strachu zwarłam pośladki. Natychmiast Zbyszek wymierzył mi potwornego klapsa aż zajęczałam z bólu. – Rozluźnij pośladki to cię będzie mniej bolało – rzekł. Posłusznie zrobiłam, co mi kazał. Wsunął mi palec do pupy, co mnie tak podnieciło, że rozluźniłam się maksymalnie. Zbyszek wstał i podjął próbę włożenia mi do pupy swojego fiuta. Ponieważ się wcześniej naoliwiłam za namową Krystyny penetracją mojej drugiej dziurki przebiegła bez większego bólu. W tym momencie Robert dostał orgazmu i trysnął mi spermą prosto w twarz. Spływającą do ust spermę zlizałam. – Ssij dalej – rozkazał. Byłam tym już trochę oszołomiona. Zbyszek natomiast wszedł w moją pupę aż po same jaja. Było wspaniale. Orgazmy nadchodziły falami, jeden po drugim. Zaczęło kapać ze mnie, co czułam jak po nogach ściekają na podłogę soki ze mnie pomieszane ze spermą Roberta. Przyszła kolej na Zbyszka. Dostał tak silnego orgazmu, że wlewając mi w pupę porcję spermy, krzyknął z rozkoszy, przy czym z całej siły ścisnął mi piersi tak, że ja z kolei krzyknęłam z bólu. Wyskoczył ze mnie i resztkami spermy oblał mi plecy. Stał tak rozkraczony nade mną. Robertowi w tym czasie ponownie stanął. Podniósł mnie z kolan i zaczął pieścić, a następnie posadził sobie na kolanach, plecami do siebie, a twarzą do Zbyszka.

W głosie Renaty wyraźnie czułem narastające podniecenie. Głos jakby się załamywał. Coraz bardziej drżącym głosem ciągnęła swoje opowiadanie.

– Zbyszkowi nadal stał jak strzała. Robert w tym momencie polecił mi abym się podniosła rozsunął moje pośladki i ku mojemu przerażeniu wsadził mi do pupy swego drąga. Myślałam, że mi rozerwie pupę. Zabolało, ale po chwili przeszło to w nieprzeżywane przeze mnie pożądanie i podniecenie. Podszedł Zbyszek złapał mnie pod kolanami i podniósł do góry i wsadził w moją rozognioną cipkę swego fiutka. Wpadli we wspólny rytm i zaczęli mnie tak posuwać, że ledwo mogłam złapać oddech. Zagotowałam się od podniecenia. Dwa fiuty na raz we mnie to coś, czego jeszcze w życiu nie przeżywałam. Trochę bolało, ale nadchodzący orgazm zagłuszył to.

W tym momencie Renata objęła mnie, przyciągnęła nogami, przytuliła i drżącym z podniecenia głosem prawie krzyknęła: „Szybko. Pieprz mnie szybko i mocno”. Załamującym się głosem dalej opowiadała swoje wrażenia.

– Orgazm, który mnie dopadł był niespotykany zarówno pod względem siły jak i charakteru. Tego się nie da opowiedzieć. Podniosłam sama nogi wyżej, gdyż było mi tak nie tylko wygodniej, ale i przyjemniej.

W tym momencie wystrzeliłem w nią cały zapas spermy. Poczułem skurcze jej cipki. „Nie przerywaj” – krzyknęła. Za chwilę rozluźniła uścisk nóg opadła na plecy. Mój fiutek wyskoczył z niej i ostatnie krople spadły na jej nogę. Dysząc kontynuowała.

– Chłopcy również byli podnieceni do granic, gdyż zaczęli mnie namiętnie całować w wszystkie im dostępne zakamarki mojego ciała, oraz pieścić swobodnymi rękoma. Napłynęło coś, co można nazwać permanentnym orgazmem. Nie wiem ile to trwało, ale byłam już u kresu sił zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym, gdy nagle pierwszy wystrzelił Zbyszek. W cipce zabulgotało i zaczęło się wylewać na nogi Roberta i w tym momencie on też doszedł. Lał we mnie długo i dużo. Padliśmy wszyscy z wyczerpania. Po kilku minutach podnieśliśmy się. Usiedliśmy na kanapie. Zaproponowałam wspólny prysznic. Chłopcy byli wniebowzięci. Wspólnie tulili mnie i obsypywali pocałunkami i pieszczotami. Po kąpieli wróciliśmy do pokoju. Siedząc na kanapie zaczęliśmy się wszyscy nawzajem pieścić. Gdy chłopcom fiuty wróciły do normy. Przyjęliśmy pozycję, w jakiej nas zastałeś po powrocie z Krystyną. Dalej już sam widziałeś.

Chwilę jeszcze poleżeliśmy wtuleni w siebie. Renata podniosła głowę, spojrzała ponad mną w głąb pokoju.

– Zobacz, co się dzieje.

Podniosłem się i usiadłem. I co zobaczyłem? Na dywanie leżeli obaj mistrzowie seksu z oklapniętymi fiutami, a Krystyna klęcząc przed nimi masowała obu rękoma ich sflaczałe organy, aby przywrócić je do stanu używalności.

– Pójdę jej pomóc – zadeklarowała się Renata.

I nie czekając na moje zdanie zsunęła się z kanapy i na czworakach podczołgała się do nich. Zbliżyła się do Roberta od strony jego głowy. Wpełzła na niego tak, że jej szparka znalazła się nad głową Roberta. Wzięła w ręce jego członka i zaczęła go pieścić i całować. W trakcie tego manewru rzekła do Roberta – Ja ci pomogę, ale musisz na to zapracować. Liż mnie jak najlepiej potrafisz. A do Renaty: – Zrób tak jak ja. Reakcja i zachowanie Renaty podnieciły mnie do tego stopnia, że dostałem kolejnego wzwodu i zacząłem walić konia. Widząc to Renata zawołała:

– Chociaż jeden jest jeszcze sprawny. Chodź tu Janusz do mnie i potraktuj mnie z tyłu. Zwołała Krystyna nie przerywając pieszczenia Zbyszkowego wała.

Podszedłem do niej z tyłu, klęknąłem i wszedłem w jej rozpaloną szparę, rękoma zaś zacząłem pieścić jej piersi. Jęknęła, ale zaczęła zaraz ze mną współpracować. Była tak napalona, że czułem jak wycieka z niej powódź jej soków. Klap, klap, klap… rozlegało się rytmicznie w takt moich ruchów. Nie przerywała jednocześnie pieścić Zbyszka. Rozpaliła się do tego stopnia, że pochyliła się i zaczęła ssać jego fiutka. Renatę miałem koło siebie. Widziałem w jej oczach bezgraniczną namiętność i takież podniecenie. To mi wystarczyło, żeby nie zważając na Krystynę wystrzeliłem ostatkiem nasienia, jaki mi jeszcze pozostał po dzisiejszych harcach. W tym samym momencie wystrzelił jej prosto w twarz Zbyszek. Wyprostowała się, usiadła na podłodze, rozkraczyła nogi i własną ręką dokończyła to, czego ja nie zdążyłem a Zbyszek już nie mógł, jęcząc przy tym niemiłosiernie i wyzywając nas od niezgułów.

Renata podnosząc głowę od czasu do czasu znad fiuta Roberta i widząc, co się dzieje, a przy tym lizana przez niego była tak podniecona niecodziennością sytuacji, że zaczęła spazmatycznie jęczeć i rzucać pupą nad głową Roberta. Przysiadywała mu na głowie, wierciła się i tarła swoją szparką po jego twarzy. Tak to go podnieciło, że po kilku chwilach wytrysnął obok ust Renaty. Ku jej ogromnej radości ona również za chwilę szczytowała, po czym umęczona padła z twarzą między jego nogami. Widząc u całej naszej męskiej trójki nasze organy w stanie totalnego zwisu. Renata zakomenderowała:

– No dziecinki. Koniec na dzisiaj. Paciorek, siusiu i spać. Pierwsze kąpią się damy.

Po tych słowach podnieśliśmy się wszyscy z podłogi i rozeszliśmy się do swoich pokoi.

Gdy znaleźliśmy się już w łóżku, Renata przytuliła się do mnie.

– Jestem bardzo zmęczona, ale z tobą jest mi tak dobrze. Kocham cię mój robaczku. Jestem szalona. Śpijmy. Jutro ci to wynagrodzę w dwójnasób.

Zawiłość uczuć – Poznanie i konsumpcja ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 1 minute

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

Były to lata 90-te; końcówka ubiegłego stulecia. Miałem naście lat i mieszkałem w dzielnicy domków jednorodzinnych. Zbyt wiele nie było rówieśników do wspólnego biesiadowania. Sąsiadki były dużo starsze i prowadzały się z starszymi chłopakami. Niż by miały oglądać się za smarkaczem. Ja w wieku piętnastu lat już interesowałem się płcią przeciwną; wpadła mi w oko jedna ze starszych ode mnie sąsiadek; za płotu. Była już dojrzałą 18 letnią panną. Miała to co trzeba na swoim miejscu jej kształtom kobiecości, które eksponowała wyzywająco się ubierając, nie sposób było się oprzeć, co powodowało nie u jednego faceta sztywnienie fiuta. Ja miałem lepszą sposobność z bliska oglądać te ponętne kształty, co potem było powodem fantazji tzw. pamięciówek. Gdyż byliśmy sąsiadami albo ona albo ja byliśmy częstymi gościnami w naszych domach. Za szczeniaka pilnowała mnie pod nieobecność rodziców. Spędzaliśmy każdą wolną chwilę razem; opalanie, nocne opowieści. Często się zwierzała na temat swoich sympatii to od niej zdobywałem wiedzę i materiały w sprawach sercowych i damsko męskich; zresztą z zaciekawieniem. Ja wysłuchiwałem ją z wpatrzonymi rozmaślonymi oczyma. Często powtarzała „wiesz małolat z ciebie rośnie niezłe ciacho. Szkoda, że nie masz kila latek więcej i brak ci doświadczenia. Ciekawe jakby to z tobą było. Laski będą miały co gryźć”, mówiąc te słowa puszczała oczko i przygryzała wargę. Ja czułem się w tedy bardzo dowartościowany. Ale cóż nie miałem odwagi by jej wyznać swoje myśli, pragnienia. A do tego miała nowego boyfrienda, w którym była jak to opowiadała zakochana, i że chce mieć z nim dzieci. No i tak się stało niewiele po tym czasie oznajmiła mi, iż jest z nim w ciąży; urodziła córeczkę. I wyjechali we troje za granicę do pracy; lepszego życia.

Trzeci pierwszy raz ⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 11 minutes

⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Byliśmy małżeństwem od 16 lat. Nasze życie erotyczne biegło spokojnie, bez nadzwyczajnych ekscesów, bez poszukiwań i eksperymentów, chociaż nie do końca. Ot takie sobie prawie statystyczne małżeństwo. Co prawda zdarzały się nam obojgu przygody pozamałżeńskie, jednakże nie miały one żadnego wpływu na nasz związek jak i na nasze wzajemne uczucia. Traktowaliśmy te zdarzenia nie powiem, że lekceważąco, ale na pewno obojętnie. Oczywiście obowiązywała bezwzględna szczerość w tej materii.

Na święta pojechaliśmy do rodziców żony, którzy mieszkali w małym miasteczku na południu Polski, a w którym żona spędziła całe dzieciństwo i młodość do czasu rozpoczęcia studiów.

Drugiego dnia świąt wyszliśmy na spacer. Naprzeciwko nas szła również jakaś para trzymając się pod rękę. On wysoki, przystojny mężczyzna lat około 40, ona pulchna (nie gruba) sympatyczna blondynka, też lat około 40. Gdy odległość między nami zmalała do 2-3 metrów mężczyzna zawołał:

– Renata?!

– Renata – odrzekła moja żona.

– Michał? – Michał – odrzekł nieznajomy.

– Poznajcie się. Mój mąż Janusz a to mój przyjaciel z lat młodości – Michał.

– Renata, moja koleżanka z dawnych lat, a to moja żona Krystyna.

– Kiedy to ostatni raz się widzieliśmy, Michale?

– Chyba jakieś 18 lat temu, jak wyjechałaś na studia.

– Zgadza się.

– Co Renata robicie w Sylwestra?

– Nie mamy żadnych skonkretyzowanych planów.

– To może byście wpadli do nas? – zaproponowała Krystyna .

Żona spojrzała na mnie pytająco.

– Co ty na to?.

– Z przyjemnością – odrzekłem.

– To jesteśmy umówieni – podsumował rozmowę Michał.

– Do zobaczenia w Sylwestra.

I rozstaliśmy się. Po powrocie do domu Renata chodziła jakaś zamyślona i podekscytowana. Kładłem to na karb faktu, że Sylwester za pasem, a ona nie posiada żadnej kreacji, gdyż Nowy Rok zamierzaliśmy przywitać w domowym zaciszu i nie przywieźliśmy ze sobą stosownych ubrań na tę okoliczność. Po krótkiej naradzie zdecydowaliśmy, że jutro pójdzie do miasta i coś sobie kupi.

I nadszedł ten dzień tj. 31 grudnia. Zgodnie z późniejszymi uzgodnieniami mieliśmy przyjść do Michałów na 20:00.

– Jestem dziwnie podekscytowana. Ogarnęła mnie jakaś niezidentyfikowana fala emocji. Czuję się przed dzisiejszym wieczorem podniecona jak nigdy. Być może na fali wspomnień z młodości. Jednocześnie potęguje się moje uczucie do ciebie. Nie wiem, co się dziej ze mną – mówiła mi Renata po drodze.

Przywitali nas na progu. Krystyna wyglądała ekscytująco w brokatowej, koloru ciemnej wiśni spódnicy z dużym rozcięciem na boku i tegoż koloru bluzce z dużym dekoltem, z którego podniecająco wyglądały wspaniałe, duże piersi. Renata prezentowała się równie okazale. Tak jak Krystyna była kobietą o zaokrąglonych kształtach i dużych, wspaniałych piersiach. Ubrana była podobnie jak Krystyna, z tym, że całość była w kolorze ciemnej zieleni.

Weszliśmy do dużego pokoju w rogu, którego jak w każdym polskim mieszkaniu stał „narożnik” i przy nim zastawiona jedzeniem ława. Usiedliśmy naprzeciwko siebie. Ja z Renatą obok siebie a Michał z Krystyną naprzeciwko. Krystyna założyła nogę na nogę i wtedy zauważyłem przez rozcięcie w spódnicy, że nie ma rajstop a tylko cieliste pończochy zakończone koronkami. Na jej ciele pod opiętą spódnicą i takąż bluzką pojawiły się jakże podniecające drobne fałdy obfitości. Po krótkiej dyskusji zdecydowaliśmy, że będziemy pić wino, gdyż na mocny alkohol dziewczyn nie miały ochoty. Rozmowa toczyła się o wszystkim i o niczym. Michał zaproponował pierwszy toast i zarazem wypicie bruderszaftu. Wstaliśmy, stuknęliśmy się kieliszkami i tradycji stało się zadość. Po kolejnej lampce wina atmosfera stała się luźniejsza i bardziej swawolna. W pewnym momencie Michał powiedział:

– Coś wam powiem. Otóż Renata była moją pierwszą w życiu dziewczyną, a ja byłem jej pierwszym chłopakiem.

Zapanowała chwilowa konsternacja. Renata spurpurowiała, Michał się trochę zmieszał. Czekali na naszą reakcję.

– No to jest okazja to kolejnego toastu – zawołałem, by rozładować atmosferę.

Wszyscy chętnie na to przystali i pękły ostatnie lody. Zaczęły się rozmowy o studiach, pracy itp. Okazało się, że Michałowie mieszkają trzydzieści kilometrów od nas i tak jak my przyjechali na święta do rodziców Michała i podobnie jak my są bezdzietni. Michał wyszedł na chwilę i po powrocie zwołał:

– Pora na tańce. Mam kasetę z tamtych lat, Renato. Zatańczymy?

– Chętnie – odparła.

Ja poprosiłem do tańca Krystynę. Z magnetofonu popłynęły melodie z czasów naszej młodości. Tańczyłem z Krystyną. Podniecająco pachniała, a pulchności jej ciała miło się czuło pod palcami. Jej pełne piersi przyjemnie mnie ugniatały, z kolei jej gorący brzuszek z lekka mnie podniecał.

Spojrzałem w kierunku Renaty i Michała. Michał tańczył do mnie tyłem, Renata przytulona do niego nagle spojrzała na mnie. Nasze spojrzenia się spotkały. W jej oczach zobaczyłem wielkie pożądanie i błagalną prośbę o przyzwolenie. Podnieciło to mnie do granic wytrzymałości. Żona w ramionach innego mężczyzny, a na dodatek swojego Pierwszego i z prośbą o nieubłaganą konsekwencję tego etapu wstępnego, to coś, co jeszcze nigdy nam się nie przytrafiło. Poczułem w spodnich, jak mi twardnieje, aż do granic bólu. Skinąłem delikatnie głową i zamrugałem oczami na „tak” oraz posłałem ustami pocałunek. Jej reakcja przeszła wszelkie moje oczekiwania. Renata przylgnęła do Michała i gwałtownie wpiła się swoimi ustami w jego. Prawie stanęli w tańcu, tak gorąco oddali się namiętnemu pocałunkowi. Obróciłem w tańcu Krystynę, żeby to zobaczyła i natychmiast przyciągnąłem ją do siebie, jednocześnie całując ją po szyi i w okolicach uszu. Zareagowała natychmiast. Objęła mnie tak mocno, a jej noga weszła między moje nogi z taką siłą, że myślałem, iż zgniecie mi fiuta. Cała drżała. Zaczęła mnie również całować, aż nasze usta spotkały się. Brakowało nam oddechu. Nagle taśma skończyła się. Przerwaliśmy taniec i usiedliśmy na swoich miejscach.

Czuliśmy się wszyscy skrępowani tą sytuacją. Renata przytuliła się do mnie, pocałowała mnie w policzek.

– Kocham cię do szaleństwa. Dzisiaj zrozumiałam jak bardzo, widząc cię w ramionach Krystyny. Nie gniewasz się? – szeptała mi do ucha.

– Skądże. Ja też jestem tą sytuacją mocno podniecony i tylko dlatego, że tak mnię nadal pociągasz seksualnie, i tak bardzo cię kocham wyraziłem zgodę na to czego pragnęłaś. Pragnę twego szczęścia bez względu na okoliczności.

– Renata, chodź mi pomóc dorobić kilka kanapek – poprosiła Krystyna.

Wyszły obie do kuchni.

– Janusz, nie masz pretensji o to, co zaszło podczas tańca? – spytał Michał.

– Skądże, miałem przecież twój „weksel”, Krystynę. Gusta mamy jednakowe. Lubimy puszyste – odrzekłem i zaśmiałem się.

Wróciły dziewczyny z kanapkami. Michał wzniósł kolejny toast. Znowu rozległa się muzyka. Wziąłem Renatę w ramiona i poszliśmy tańczyć. Przytuliła się do mnie i cicho szeptała.

– Kochany, nie wiem, co się ze mną dzisiaj dzieje, ale chcę być dzisiaj z Michałem. Pragnę go tak, że o niczym nie mogę myśleć, jak tylko o spełnieniu z nim. Chcę się z nim kochać. To nie jest zdrada. To jest coś, co się nie da wytłumaczyć. Ogarnęła mnie jakaś dziwna fala erotyzmu skierowanego w stronę Michała. Dodatkową podnietą jest fakt, że ty w tym uczestniczysz. Chcę, żebyś to oglądał! Gdybyś ty w tym czasie kochał się z Krystyną byłabym w pełni usatysfakcjonowana. Myślę o tym od chwili naszego spotkania z Michałem. Sama już nie wiem czy bardziej zależy mi na tym, aby oglądać ciebie kochającego się z Krystyną, czy też abyś ty oglądał mnie kochającą się z Michałem?

– Kochanie mam podobne odczucia i podobne wątpliwości. Chociaż już nieraz miewałaś ty jak i ja przygody z innymi partnerami, ale nigdy nie robiliśmy tego w obecności któregoś z nas. Mówiąc szczerze korciło mnie kiedyś, żeby przeprowadzić taki eksperyment, ale nigdy nie nadarzała się ku temu stosowna okoliczność. Dzisiaj jest ku temu okazja, tym bardziej, że oboje tego chcemy.

– To, co odbijany?.

– Odbijany – krzyknąłem głośno.

Renata tylko na to czekała. Błyskawicznie podbiegła do Michała i utonęła w jego ramionach. Podeszła do mnie Krystyna. Objęliśmy się i tak w tuleni w siebie usiłowaliśmy poruszać się w takt muzyki. Nie bardzo nam to wychodziło. Krystyna jakby przeczuwała dalszy rozwój sytuacji tuliła się do mnie coraz bardziej. Rosło nasze wzajemne podniecenie. Pieściłem ją delikatnie po plecach, biodrach i tyłeczku, jednocześnie osypując ją pocałunkami w okolicach uszu, po szyi, oczach i ustach. Momentami schylałem głowę i obcałowywałem jej piersi wylewające się biustonosza.

– Chodź. Usiądziemy – zaproponowała.

– Dobrze.

Usiedliśmy na narożniku. Spojrzałem na Renatę i Michała. Renata w samych pończochach i pasku trzymała za głowę klęczącego przed nią Michała, który też już nagi całował ją po jej krągłym brzuszku, by następnie zejść niżej. Renata z głową odchyloną do tyłu cichutko pojękiwała. Objąłem drżącą Krystynę. Oddychała ciężko. Rozpięła bluzkę i wyjęła piersi ze stanika. Rozlały się na jej puszystym ciele. Zapomnieliśmy o Michale i Renacie. Zacząłem całować ją po piersiach językiem drażniąc sutki, prawą rękę zaś położyłem na jej udzie. Natychmiast rozsunęła nogi, podciągnęła spódnicę i zaczęła dobierać się do mojego rozporka. Ręka moja posuwała się po udzie, po pończoszce aż dotarła do ciepłego, gładziutkiego, miękkiego uda i dalej. Zaskoczeniu mojemu nie było granic. Była bez majtek! Szparka jej była mokra, aż z niej kapało. Tego było już za dużo. Nie zdzierżyłem. Zacząłem ją rozbierać w tak błyskawicznym tempie a ona mnie, że nawet nie wiem, w którym momencie Krystyna została tylko w pończochach i pasku a ja klęczałem nagi między jej szeroko rozstawionymi nogami i ustami zanurzyłem się w jej obfitym podbrzuszu torując sobie drogę do jej szpary. Podniecony jej pojękiwaniami, penetrowałem drogę do szparki aż do skutku. I wtedy zacząłem ją lizać. Zanurzyłem się w jej mokrej i rozgrzanej do białości cipce. Językiem dotarłem do „guziczka” i zacząłem precyzyjnie obrabiać jej dziurkę. Rękoma zaś pieściłem obfite podbrzusze i piersi.

Jej obfite uda objęły całą moją głowę. Robiłem to nie wiem jak długo. Zamilkła, tylko całym jej ciałem wstrząsały regularne dreszcze przechodzące czasami w stan całkowitej sztywności. Nagle zesztywniała, nogami mnie tak ścisnęła jakby chciała zgnieść mi głowę, a ogarniający ją orgazm wstrząsał jej ciałem jak w ataku epileptycznym. Zalała się cała swoimi sokami, które trysnęły również na mnie i nagle całkowicie rozluźniona z rozkrocznymi nogami głęboko westchnęła.

– Proszę. Przestań, to jest ponad moje siły i moją wytrzymałość. Wejdź szybko we mnie, chcę cię w środku.

Wstałem i wtedy zobaczyła, co mam między nogami. Te mych 25 centymetrów zrobiły na niej wrażenie. Wtargnąłem gwałtownie, aż zadrżała. Jęknęła. Leżąc na niej pieściłem jej ogromne piersi i penetrowałem dogłębnie jej cipkę. Podniosła nogi, objęła mnie nimi i przycisnęła do siebie. Byłem cały w niej, całkowicie oblany jej spoconym, gorącym i rozdygotanym ciałem. Powoli dochodziłem. Odnosiłem wrażenie, że wtrysk zaleje nie tylko jej dziurkę, ale cały pokój.

– Kończ, bo ja już dłużej nie mogę. Zaraz wystrzelę – wyszeptała Krysia

Po tych słowach natychmiast poczułem wzbierającą falę orgazmu. To był wulkan, lawina, tajfun albo coś jeszcze gorszego. Lałem w nią długo. Dyszeliśmy, odpoczywając. Czułem jak wylewa się z niej wszystko, co w nią wlałem. Obróciłem się na bok. Przytuliłem do niej i zacząłem pieścić jej piersi i brzuszek, jednocześnie całując po szyi i ramionach.

Spojrzałem w głąb pokoju. Na dywanie klęczała Renata ubrana podobnie jak Krystyna tylko w pończochy i pasek a Michał posuwał ją od tyłu, ale chyba w „kakao”. Jęczała z rozkoszy czy też z bólu. Nie wiem. Nigdy się tak nie kochaliśmy. Wsparta na rękach, głowę miała odchyloną do góry, którą rzucała na boki, a jej ogromne piersi wisząc huśtały się w rytm jak ją posuwał Michał. Wyglądała tak pięknie i podniecająco, że fiutek znowu mi nabrzmiał, a sperma chciała rozsadzić mi jądra. Wsadziłem Krystynie palce do szparki i zacząłem ją masturbować. Wtedy Krystyna położyła się w poprzek narożnika i zrobiliśmy klasyczne 69. Ułożyłem się tak, ze mogłem oglądać Renatę oddającą się Michałowi.

Wtem Renata cała zadrżała, ręce nie utrzymały rozdygotanego ciała, a zniewalający orgazm powalił ją na dywan. Leżała tak z rozłożonymi nogami i rękoma jak nieżywa. Michał klęczał nad nią i polewał ją spermą cieknącą mu z jego chyba 20 centymetrowego pala. Ja też doszedłem. Wstałem i wystrzeliłem oblewając spermą Krystynę. Twarz i piersi. W tym momencie Krystyna też doszła. Rzuciło ją kilka razy i opadła na wznak. Po chwili podniosła się i usiadła z rozkraczonymi nogami a moje soki spływały na jej brzuch. Zrobiło się cicho.

Reneta wstała i lekko się zataczając podeszła do mnie i Krystyny. Była cała w spermie. Twarz, piersi, plecy, a z gęstych włosów na jej podbrzuszu kapały soki jej i Michała. Objęła nas.

– Kochani to było wspaniałe. Widzieliście? Ja was tylko trochę oglądałam. Jak Michał wsadził mi do pupy, zapomniałam z bólu i podniecenia o całym świecie.

Usiadła koło mnie, przytuliła się do mnie.

– Kochany! Jak ja cię kocham! Oszaleję z podniecenia.

Michał usiadł koło Krystyny i coś tam sobie szeptali obejmując się.

Nagle Michał zerwał się.

– Słuchajcie! Za pięć minuta dwunasta.

Pobiegł nagi do kuchni. Przyniósł dwulitrową butelkę szampana. Krystyna podała kieliszki. Wystrzelił korek i Michał nalał po lampce. Wznieśliśmy toast i złożyli sobie życzenia. Nagle Michał wstrząsnął butelką i zaczął polewać wszystkich szampanem. Ogarnęło nas totalne szaleństwo. Zaczęliśmy nawzajem zlizywać z siebie krople szampana. W pewnym momencie klęknąłem przed Renatą i zacząłem spijać ściekający po jej gęsto obrośniętej szparce szampan wraz z kropelkami spermy Michała i jej sokami. Obok to samo robił Michał. Dziewczyny jęczały z rozkoszy, trzymając nas za głowy. Prawie jednocześnie dostały kosmicznego orgazmu, gdyż obie zawyły i zwaliły się na podłogę. Wstaliśmy z Michałem. U stóp naszych leżały nasze damy serca z rozłożonymi nogami ciężko oddychając. Poczułem potworny nacisk na pęcherz.

– Michał! Lejemy?

– Lejemy.

Na niczego niespodziewające się dziewczyny poleciały dwa przeogromne „złote deszcze”.

W geście obronnym Renata z Krystyną obróciły się do siebie twarzami, objęły się i piszcząc tarzały się po podłodze by uciec przed naszymi strumieniami. Po opróżnieniu pęcherzy położyliśmy się każdy za swoją żoną i tak splecione w uścisku mokre od moczu, spermy i szampana zaczęliśmy posuwać je od tyłu. Okrzykami regulowaliśmy zbliżanie się orgazmów tak, aby wszyscy wystrzelili na raz. Udało się. Strzeliliśmy z Michałem razem, a dziewczyny zajęczały na cały dom.

Nie wiem, kiedy zasnąłem. Obudziłem się razem z Krystyną. Wtulona w Michała podniosła głowę. Uśmiechnęliśmy się do siebie.

– Pobudka – krzyknęła Krystyna.

Wstaliśmy i z lekkim zażenowaniem ubraliśmy się. Umówiliśmy się na wieczór.

Po powrocie do domu i kąpieli położyliśmy się spać. Renata przytuliła się do mnie.

– Kochany nie gniewasz się? Było tak cudownie. Jak tylko połączyłam się z Michałem, bez słów zaczął mnie obcałowywać i rozbierać. Podniecenie, jakie mię ogarnęło sprawiło, że puściły wszelkie hamulce. Byłam tak napalona, że czułam jak po wewnętrznej stronie ud ściekają wypływające ze mnie soki. Zaczęłam rozbierać Michała. Nie zwracałam uwagi na was. Choć świadomość tego, że być może przyglądasz się nam wzmagała moje pożądanie. Po krótkiej chwili stałam na środku pokoju ubrana tylko w majtki, pończochy i pasek, Michał całkiem nagi powoli zaczął zdejmować mi majtki, klęknął i zaczął całować mnie po brzuchu, a następnie wczochrał się w moją cipkę. Jak tylko dotarł do „wisienki” po kilku liźnięciach dostałam pierwszego orgazmu. Michał wyczuł to. Podniósł się, objął mnie mocno i wyszeptał do ucha, że teraz jest moja kolej. Odpowiedziałam mu, że nigdy jeszcze nie brałam do ust. Złapał mnie mocno za ramiona, wbijając kciuki w okolice obojczyków i ze słowami – Będzie to, więc twój kolejny pierwszy raz – zmusił mnie do klęknięcia. Gdy już klęczałam twarzą na wprost jego członka, złapał mnie za głowę, nacisnął mocno palcami za moimi uszami, co sprawiło taki ból, że byłam gotowa na wszystko. –

Całuj go, liż jak loda – groźnie wyszeptał.

Roznamiętniona, a zarazem przerażona w obawie przed bólem zaczęłam robić, co mi kazał. Z minuty na minutę coraz bardziej byłam rozogniona. Zaczęło mi to sprawiać swoistą przyjemność. Inicjatywnie już nie przymuszana otworzyłam usta i objęłam nimi Michałowego fiuta. W tym momencie Michał złapał mnie mocniej za głowę, przyciągnął ją do siebie i zaczął poruszać biodrami tak jakby posuwał mnie w moją właściwą dziurkę a nie w usta. Dławiłam się momentami, ale podniecało mnie to do tego stopnia, że nie protestowałam. Odczuwałam zwierzęce pożądanie wraz ze zbliżającym się moim i Michała orgazmem. Czułam w ustach, że Michał już dochodzi. Ponownie zaczęło ciec ze mnie. Nagle Michał wystrzelił. Trochę wlał mi usta, a reszta rozprysła się po mojej twarzy. Rozgrzało to mnie do tego stopnia, że w chwilę po tym szczytowałam. Michał klęknął i położył mnie na wznak. Rozsunęłam nogi a on rozpalony do białości wszedł we mnie z całą dostępną mu siłą. Dobił aż do dna. Podniosłam nogi i oplotłam go nimi. Kochał mnie z ogromną namiętnością. Spojrzałam na was. Objęty byłeś nogami Krystyny. Musiała być bardzo mokra, bo rozlegało się rytmiczne chlapnie w rytm jak ją posuwałeś. Widok ten sprawił mi tak ogromną satysfakcję i doprowadził do takiego podniecenia, że natychmiast wzięło mnie to i dostałam totalnego orgazmu. Nie byłam już sobą, a erotycznym zwierzęciem. Michał wyszedł ze mnie i polecił mi obrócić się na brzuch, co natychmiast uczyniłam, gdyż wiesz jak lubię się kochać od tyłu.

– Klęknij – wyszeptał rozkazująco.

Przystałam na to wychodząc z założenia, że będzie mnie kochał normalnie. Michał natomiast objął dłonią całą moją szparkę i nabrał na dłoń swoich i moich soków i zaczął rozsmarowywać je pomiędzy pośladkami w okolicach drugiej dziurki. Zdrętwiałam. Byłam tak podniecona w tym momencie, że żaden rodzaj uprawiania seksu nie stwarzałby jakichkolwiek barier emocjonalnych. Bałam się jednak bólu.

– Tylko nie to! – wyszeptałam. – Nigdy tak się jeszcze nie kochałam.

– To w takim razie będzie to twój trzeci pierwszy raz ze mną. Rozprawiczyłem cię totalnie – wyszeptał z jakąś zwierzęcą namiętnością Michał.

Jego pożądanie i agresja oraz wielka niewiadoma tego, co za chwilę ma nastąpić podnieciły mnie do tego stopnia, że poddałem mu się całkowicie.

– Pomóż mi. Mów, co mam robić.

– Rozluźnij pośladki.

Po chwili poczułam jak powoli wkłada mi mokry palec w pupę. Dziwne uczucie. Rozpychał mnie powoli, wyjął palec i znowu zaczął mnie smarować od środka, ale już dwoma palcami. Wyjął palce i poczułam jak pomalutku wsuwa mi w pupę swego członka. Trochę bolało, ale po chwili poczułam nieznane dotąd uczucie. Coś pośredniego pomiędzy niebotycznym podnieceniem a ogarniającym całe ciało orgazmem. Pchnął mocniej. Ból mieszał się ze wszechogarniającym pożądaniem. Narastało to z piekielną szybkością. Byłam już na etapie spazmów z rozkoszy, jaka ogarnęła całą mnie. Nadszedł orgazm z niczym, co mi dotychczas było znane porównywalny. Trwał ciągle. Gdy tylko Michał poczuł go, sam również rozpoczął przeżywanie potwornego orgazmu gdyż cały drżał i spazmatyczne jęki wydobywały się z jego ust. I w tym momencie nadeszła tak potworna wielka fala rozkoszy, która ogarnęła całe moje ciało do tego stopnia, że całkowicie zwiotczałam i padłam na dywan. Michał wypadł ze mnie, ale za chwilę poczułam na swoich plecach strugę jego nasienia. To co dzisiaj przeżyłam zmieniło całe moje dotychczasowe poglądy na seks. Kochałam się z Michałem, ale cały czas jak tylko mogłam patrzyłam na was. Pierwszy raz ktoś mi się spuścił w usta i na twarz. Kochanie w odbyt pomimo początkowego bólu było tak przejmujące, że podczas orgazmu wydawało mi się, że straciłam przytomność. A jak ci było z Krystyną?

– Też wspaniale. Gdybym nie widział was kochających się nigdy by mi tak nie było wspaniale. Jak tylko spojrzałem na was i zobaczyłem twoje uniesienie zaraz miałem kosmiczny wzwód.

– Pójdziemy wieczorem do nich?.

– Oczywiście. Przecież się umówiliśmy.

Zakupy Zabawy analne| opowiadanie erotyczne

Reading Time: 3 minutes

Zabawy analne| opowiadanie erotyczne

Dzień po wypłacie. Ucieszony jak dzieciak postanowiłem wybrać się na zakupy. Musiałem uzupełnić swoją garderobę, ze względu na to, że większość moich rzeczy nadawała się już tylko na szmaty do podłogi. Po pracy wskoczyłem do swojej strzały północy (polonez 1.5 91r) i ruszyłem na zakupy. Najpierw odwiedziłem kilka większych sklepów, aby rozejrzeć się co jest i ile kosztuje. Ogólnie syf i lament chuja nad przepaścią. Wszystko cholernie drogie i kiczowate.

Postanowiłem zwiedzić kilka małych old schoolowych sklepików z fajnymi ciuchami. Po znalezieniu i kupieniu prawie wszystkich rzeczy postanowiłem kupić jeszcze jakieś spodnie i dać sobie na dziś już święty spokój. Przechadzając się w centrum małymi uliczkami dojrzałem mały sklepik. Postanowiłem zajrzeć, czy jest tam coś ciekawego. I nie myliłem się, w środku było dużo fajnych ciuchów i było w czym wybierać. Wybrałem kilka par spodni i poszedłem szukać obsługi, aby się dowiedzieć, gdzie mogę je przymierzyć. I tu następna niespodzianka. Za ladą siedziała miła dziewczyna. Była na tyle uprzejma, że pokazała gdzie mogę przymierzyć spodnie. Nie zastanawiając się dłużej szybko zakładałem kolejne pary nie mogąc się zdecydować które kupić. Musiało to trwać dobrą chwilę, bo usłyszałem pukanie.

Za drzwiami przebieralni stała ta miła dziewczyna pytając czy wszystko w porządku. Odpowiedziałem, że tak, tylko nie wiem, na które się zdecydować. Zaproponowała, że mi pomoże. Więc otworzyłem drzwi. Moim oczom ukazała się śliczna dziewczyna w obcisłych spodniach i krótkiej bluzeczce do pępka z dużym dekoltem. Nie ukrywam, ale ten widok podziałał na mnie piorunująco i miejsca w spodniach zrobiło się strasznie mało. Marta, bo tak miała na imię owa dziewczyna, przyglądała mi się chwile, potem trochę zaczerwieniona powiedziała, że ogólnie to spoko tylko chyba trochę cisną w kroku. Mówiąc te słowa podeszła do mnie i złapała mnie za rozporek. Stałem jak wryty, ale podniecony do granic możliwości. A ona bez zbędnych ceregieli rozpięła rozporek mówiąc, że mi pomoże.

Mój mały od takich słów zrobił się sporych rozmiarów i wyskoczył ze spodni jak z procy. Marta ucieszona chyba takim rozwojem sprawy szybko i sprawnie ściągnęła napletek i wzięła go do swoich spragnionych ust. To, co zrobiła z moim penisem, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Nigdy wcześniej żadna kobieta nie dała mi tyle przyjemności swoimi ustami i języczkiem. Po niecałej minucie tak niesamowitych pieszczot mojego całego przyrodzenia wystrzeliłem w nią salwą ciepłego, lepkiego nektaru. Spodziewając się tego, otworzyła szeroko usta, nie chcąc uronić ani kropli. O dziwo udało Jej się, a było tego naprawdę sporo. Z satysfakcją wszystko połknęła oblizując się przy tym apetycznie. Na koniec oblizała resztki które zostały na moim penisie, który zrobił się zdecydowanie mniejszy i schowała go do spodni. Wstając uśmiechnięta powiedziała, że teraz pasują jak ulał, ale że przyniesie mi jeszcze o rozmiar większe.

Szybko wyszła z przebieralni, a ja stojąc i do końca nie mogąc zrozumieć, co się właśnie stał, usiadłem na stołku. Po chwili wróciła z kolejną parą spodni. Tym razem zamknęła za sobą drzwi do przebieralni na kluczyk i powiedziała że chce abym teraz ja jej doradził czy spodnie które właśnie przyniosła będą jej pasować. Długo nie myśląc podszedłem do niej i pocałowałem ją. Moje ręce szybko poradziły sobie z jej spodniami i bluzeczką. Jak się okazało pod spodem miała tylko stringi, na których był narysowany diabełek tasmański.

Piersi miała niesamowicie jędrne i dumnie sterczące sutki, które domagały się pieszczot. Wziąłem jednego do ust. Smakował jak najlepszy owoc świata (pożądania). Smakując resztę Jej wspaniałego ciała dotarłem w końcu do jej ogrodu miłości, który był ukryty jeszcze pod cienką warstwą materiału z diabełkiem. Szybko pozbyłem się tej zbędnej części Jej garderoby i moim oczom ukazała się wspaniale wygolona cipka z przebijającą się z pomiędzy płatków łechtaczką. Delikatnie musnąłem językiem ten guziczek, który zrobił się od razu większy i błyszczący od soków które zaczęły z niej wypływać. Zacząłem zlizywać i smakować ten wspaniały nektar. Smakował niesamowicie podniecająco, więc moje pieszczoty przybrały na intensywności, co nie pozostało bez echa. Moja towarzyszka wydała okrzyk radości i podniecenia.

Po chwili odwróciła się do mnie plecami wypinając w moją stronę swój ponętny tyłeczek. Delikatnie wodząc swoim penisem drażniłem jej łechtaczkę. To delikatnie zagłębiając się w jej cipkę to zwilżając jej kakaowe oczko. W końcu zdecydowanym ruchem wbiłem się w Nią po sam koniec. W tym samym momencie z jej gardła wydarł się jęk podniecenia. Kiedy poczułem, że nadchodzi koniec, szybko go wyjąłem i ścisnąłem, aby opóźnić nadchodzący orgazm. Po Marcie też było widać, że nadchodzi koniec, ponieważ bardzo się zdziwiła, że tak niespodziewanie z niej wyszedłem. Po chwili delikatnie przejechałem od łechtaczki po samą kość ogonową i ostrożnie, ale zdecydowanie wszedłem w nią od tyłu. Zawyła z rozkoszy. Po chwili przyszedł wyczekiwany długo orgazm. Cały mój nektar zalał jej plecy i tyłeczek przy okazji ściekając po co dopiero posuwanej dziurce i szparce, która pulsowała od właśnie przeżywanego orgazmu. Odwróciła się do mnie i spiła resztki z mojego penisa. Wstając zebrała ze swojej szparki wymieszaną spermę ze swoimi sokami i oblizała palec. Po wszystkim powiedział że ma nadzieje że częściej będę kupować spodnie w jej sklepie.

Od tamtego czasu minęło dużo czasu, a ja mam już niezłą kolekcje spodni z tego sklepu.

To było niesamowite ❤️ napalone lesbijki ❤️ opowiadanie erotyczne

Reading Time: 5 minutes

❤️ napalone lesbijki ❤️ opowiadanie erotyczne

Blok, w którym mieszkam, sąsiaduje z przedszkolem. Kiedy patrzę przez okna swojego pokoju widzę dokładnie budynek przedszkola. Pewnego dnia zauważyłem coś jeszcze. W pomieszczeniu na drugim piętrze migała w oknie sylwetka jednej z pracujących tam kobiet. Jednak gęste firanki zawieszone na oknie skutecznie zasłaniały widok. Postanowiłem dokładniej sprawdzić co dzieje się w środku. Poszedłem do kumpla pożyczyć lornetkę. Mój znajomy jest zapalonym militarystą i gdy chciałem pożyczyć lornetkę zapytał mnie, czy nie potrzebuję też noktowizora. Mi wystarczyła lornetka, która nawiasem mówiąc miała możliwości teleskopu. Wyposażony w narzędzie podglądacza usadowiłem się przy oknie i rozpocząłem obserwację pomieszczenia. Kiedy w przedszkolu kończyła się praca dwie kobiety weszły do pokoju. Ku mojemu zaskoczeniu jedną z obecnych była moja sąsiadka, która mieszka piętro wyżej. Zawiodłem się jednak widokiem. Przedszkolanki zdjęły fartuchy i zaczęły zakładanie spódnic i bluzek. Obydwie miały na sobie halki, a pod spodem staniki i majtki. Liczyłem na wiele więcej.

Moja sąsiadka niedawno skończyła pięćdziesiątkę, jest niska, szczupła i ma małe piersi. Jej koleżanka to zupełne jej przeciwieństwo. Wysoka, ze sporą nadwagą (na oko ponad sto kilo). Olbrzymie piersi ledwo mieściły się pod stanikiem.

Jak mówiłem bardzo zawiodłem się tym co zobaczyłem, a właściwie tym, że zobaczyłem tak mało. Przez kilka następnych dni wytrwale wpatrywałem się w okno w nadziei, że zobaczę coś jeszcze. Po trzech dniach miałem dosyć i poddałem się.

Właściwie miałem już wakacje i mogłem lepiej wykorzystać czas. Kilka dni po tym jak przestałem szpiegowania do moich drzwi zapukała sąsiadka z góry. Trochę się zdziwiłem, bo była jedenasta a o tej porze powinna być w pracy. Jak się później okazało miała wtedy urlop. Kiedy otworzyłem, spytała czy mam czas i mogę pomóc jej z meblami. Zgodziłem się i po chwili byliśmy w jej mieszkaniu. Gdy tylko wszedłem szczęka opadła mi prawie na podłogę. W mieszkaniu oprócz mojej sąsiadki była jeszcze jej koleżanka z pracy. No to leżę – pomyślałem. W jakiś sposób dowiedziały się, że je podglądam. Może wcale nie wiedzą, a to spotkanie to czysty przypadek – pomyślałem.

Moja sąsiadka – Maria zauważyła moje zakłopotanie i powiedziała :

– To jest moja koleżanka Jola.

Jola uśmiechnęła się i podeszła bliżej.

– Bardzo nam miło, że potrafimy wzbudzić zainteresowanie w takim młodym i przystojnym chłopcu. Ile masz lat? – spytała Jola.

– Siedemnaście – odpowiedziałem.

– Szybko się rozmyśliłeś z oglądania nas, a już chciałyśmy urządzić dla ciebie specjalny pokaz, ale jeszcze nic straconego. Nawet lepiej, że teraz mamy bardziej kameralne warunki. – powiedziała Jola i zaczęła powoli rozpinać guziczki swojej bluzki.

Kiedy ją zsunęła z ramion zobaczyłem wielkie piersi ledwie mieszczące się w staniku. Następnie Jola zdjęła spódnicę. Czarne pończoch okrywały grube uda. Na białych majteczkach widać już było mokrą plamę. Przyszedł czas na stanik. Po chwili Jola uwolniła swój biust z męczącego więzienia. Na piersiach widać było pręgi jakie odcisnęła bielizna na krągłościach pani Joli. Teraz tylko majteczki kryły skarby mojej nowej znajomej. Kiedy znalazły się na podłodze zobaczyłem najbardziej owłosioną cipkę. Właściwie nie do końca zobaczyłem . Fałdy tłuszczu na brzuchu Joli skutecznie zasłaniały jej łono. Widziałem tylko gęste, czarne, kręcone włosy, które rosły już na wysokości pępka. Kiedy była już całkiem naga wyszła do innego pokoju. Po chwili wróciła z czymś co mnie zdziwiło jeszcze bardziej. Pani Jola miała fallusa. Plastikowa imitacja potężnych rozmiarów dumnie sterczała zawieszona na pasku wokół bioder Joli.

– Na co czekacie, rozbierajcie się – powiedziała.

Jeszcze nigdy tak szybko nie wyskakiwałem z ubrania, po minucie stałem całkiem nagi ze sterczącą pałą. W oczekiwaniu patrzyłem na Marysię. Moja sąsiadka poradziła sobie wreszcie z wszystkimi guzikami i powoli zsunęła sukienkę. Okazało się, że pod spodem nic nie miała i mogłem podziwiać jej dojrzałe ciało w całej okazałości. Może jej piersi nie były tak okazałe jak Joli, ale jej sutki były twarde i sterczały na dwa centymetry. W żadnej gazecie, ani w sieci nie widziałem kobiety z takimi sutkami. Jeszcze jeden szczegół sprawił, że nie wiedziałem co powiedzieć. Włosy na łonie mojej sąsiadki były ufarbowane na rudo.

– Z tymi włosami to był mój pomysł. Żeby zaprosić ciebie to też był mój pomysł. – powiedziała Jola. Widzisz jesteśmy kochankami od jakiegoś roku i to był nasz jedyny przyjaciel (pokazała na sztuczną pałę). Kiedy zauważyłyśmy, że nas podglądasz wpadłam na pomysł, żeby zobaczyć jak to będzie z dwoma kutasami naraz. No a teraz chłopcze do dzieła. Najpierw zajmiemy się tobą, nie chcę, żebyś potem skończył w samym środku zabawy. Marysiu zajmiesz się tym?

– Oczywiście – odpowiedziała moja sąsiadka i po chwili klęczała przede mną.

Poczułem, jak jej gorące usta obejmują mojego nabrzmiałego kutasa. Za chwilę poczułem coś jeszcze. Poczułem jak sztuczny fallus powoli wwierca się w mój odbyt. Było to niesamowite doświadczenie. Marysia trzymała moją pałę w ustach i rytmicznie ssała żołędzia. Jola w tym czasie posuwała mnie od tyłu. Nie trzeba było dużo czasu a poczułem jak sperma gotuje się do wystrzału. Jeszcze nigdy w mojej karierze onanisty nie spuściłem się z taką mocą. Moja sąsiadka połykała wszystko co jej oferowałem. Kiedy wróciłem na ziemię Jola leżała na podłodze i zapraszała Marysię do ujeżdżania. Widok jak moja sąsiadka powoli nadziewa się na sztuczną pałę sprawił, że mój fallus był znów gotowy do akcji. Usiadłem obok nich i zacząłem zabawę z sutkami mojej sąsiadki. Jednego ssałem jak niemowlak, drugiego zaś ugniatałem palcami. Chociaż był to mój pierwszy raz widocznie dobrze mi szło, bo gdy zacząłem lekko przygryzać jej sutka, ciałem Marysi targnął konwulsyjny dreszcz orgazmu.

-Gotowa? – spytała Jola swoją kochankę.

-Tak.

Po tym zwróciła się do mnie.

– Teraz nastąpi część, do której byłeś nam potrzebny. Chcemy zobaczyć, jak to jest mieć obie dziurki zajęte. W łazience stoi pudełko z wazeliną.

Kiedy wróciłem Marysia wypięła swoją pupę, a Jola rozchyliła jej pośladki. Moim oczom ukazało się jej kakaowe oczko. Nałożyłem sporo wazeliny między jej pośladki, a potem dokładnie nasmarowałem swoją pałę.

Gotowa? – spytałem.

– Tak tylko bądź delikatny, to mój pierwszy raz tam.

Ustawiłem się za nią i rozpocząłem powolną penetrację. Wrzask Marysi wypełnił całe mieszkanie. Myślałem, że coś jej się stało, ale po chwili zrozumiałem, że się mylę. Poczułem jak ścianki jej odbytu zaciskają mojego ptaka w orgazmowym skurczu. Kiedy tylko jej orgazm osłabł napierałem dalej. Kiedy wszedłem po same jądra rozpoczęło się prawdziwe posuwanie.

To było niesamowite, czuć jak plastikowy fallus ociera się przez cienką błonę o pałę. Po kilku orgazmach mojej sąsiadki ja również maiłem dosyć. Ciasnota jej dziurki przyspieszyła koniec. Kiedy Marysia poczuła moje nasienie miała następny orgazm, który był tak silny, że mięśnie zwieracza wypchnęły mojego kutasa.

– I jak było ? – spytała Jola.

– To było niesamowite myślałam, że umrę na atak serca, jeszcze nigdy nie miałam tylu orgazmów. Musisz spróbować.

Jola wstała i zdjęła swoje sztuczne narzędzie. Teraz zajęła się nim Marysia. Po chwili leżała na plecach a Jola dosiadała rumaka. Kiedy zobaczyłem olbrzymie pośladki moja pała była znowu gotowa do akcji. Mozolnie napierałem na zapasową dziurkę Joli. Kiedy dobiłem się po same jaja Jola zaczęła jęczeć:

– MOCNIEJ, MOCNIEJ i jak w transie nabijała się na dwa pale. Kiedy dopadł ją orgazm myślałem, że zgniecie moją drobną sąsiadkę. Mięsień zwieracza tak mocno zacisnął mojego fallusa, że nie wytrzymałem i spuściłem się w nią.

Przez chwilę leżeliśmy tak razem. Potem Marysia zaproponowała kąpiel. Jej wanna była zbyt mała, aby pomieścić nas wszystkich więc do łazienki chodziliśmy pojedynczo. Chłodna woda była zbawieniem dla mojego zbolałego fiuta. Później okazało się, że był jeszcze potrzebny. Kiedy już wszyscy się odświeżyli odezwała się Jola:

– Czy byłeś już kiedyś przedtem z kobietą? – spytała.

– Nie

– No to pora abyś stracił dziewictwo w ciepłej kobiecej cipce. Połóż się wygodnie na podłodze a my się wszystkim zajmiemy.

Wykonałem rozkaz i czekałem na rozwój wydarzeń. Po chwili podeszła Marysia, przytrzymała ręką mojego fallusa i całym ciężarem ciała nabiła się z jękiem na sterczącą dzidę. W tym samym czasie Jola usiadła mi na twarzy i zakomenderowała:

– wyliż mnie

Łapczywie przylgnąłem do jej sromu, językiem zaś starałem się dotrzeć do samego dna pochwy. To co widziałem w pornolach teraz mogłem wypróbować w praktyce. Znalazłem ustami łechtaczkę Joli i przygryzłem delikatnie jej guziczek. To doprowadziło ją do orgazmu. Lawa jej soków popłynęła w moje usta. Z radością spijałem jej soki. Zajęty Jolą zapomniałem o sąsiadce. Jej oddech stawał się coraz cięższy, sam poczułem mrowienie w jądrach. Doszliśmy jednocześnie. Wystrzeliłem kolejną salwę w głąb jej gorącego tunelu.

Przyszła kolej na zmianę pozycji. Jola położyła się na plecach szeroko rozstawiając nogi i zachęcała mnie do wejścia. Po chwili znów byłem w ciepłym i wilgotnym niebie. Marysia uklęknęła nad twarzą kochanki i ze wściekłością masowała swoją łechtaczkę. Kiedy osiągnęła szczyt skurcze pochwy wypchnęły jej soki oraz moją spermę prosto w czekające usta Joli. Ten widok tak mnie podniecił, że natychmiast wystrzeliłem.

To był niesamowity dzień. Nie mogłem się już doczekać kolejnego spotkania.

Wszystkie inne dziewczyny ❤️ napalone lesbijki ❤️ opowiadanie erotyczne

Reading Time: 8 minutes

❤️ napalone lesbijki ❤️ opowiadanie erotyczne

Na święta pojechałam z rodzicami do mojej kuzynki mieszkającej w Szczecinie .Mają domek jednorodzinny . Zamieszkałam z Magdą ( kuzynka ) w jej pokoju . Magda ma 18 lat i duże piersi . Przyjechaliśmy do Szczecina we czwartek wieczorem . Byłam zmęczona więc szybko poszłam spać. Jednak ok 23 coś mnie obudziło . Słyszałam jak Magda się onanizuje .Starała robić to dość cicho , ale wszystko słyszałam . Słyszałam jakieś dziwne buczenie – dopiero potem dowiedziałam się , że to był wibrator. Byłam bardzo podniecona i też zrobiłam sobie dobrze , a że byłam bliska orgazmu więc Magda też usłyszała , że się onanizuję , ale nic nie powiedziała. Dopiero następnego dnia w Wigilię przy składaniu mi życzeń powiedziała ” i życzę Ci dużo udanych orgazmów takich jak wczoraj ” oczywiście powiedziała mi to na ucho – ja zgłupiałam pewnie się zaczerwieniłam , ale odpowiedziałam jej , że życzę jej tego samego .

Wieczorem po pasterce jak byłyśmy już w koszulach nocnych Magda powiedziała , że bardzo jej zimno i mam przyjść do jej łóżka to będzie cieplej . Już wtedy podejrzewałam , że na ogrzewaniu to się nie skończy .I miałam rację .Magda zaczęła opowiadać mi o swoich chłopakach – straciła dziewictwo dwa lata temu – dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy .Byłam bardzo ciekawa jak wygląda rozdziewiczona cipsko , ale nie miałam odwagi poprosić jej o to , żeby mi ją pokazała. Od słowa do słowa było nam coraz cieplej . Magda powiedziała , żebym się odwróciła do niej plecami . Potem złapała mnie delikatnie za piersi i przez koszulę długo je pieściła .Byłam już bardzo mokra między nogami i postanowiłam zdjąć koszulę .Magda wspaniale mnie pieściła po całym ciele nie dotykając wcale cipki , a ja już bardzo tego chciałam. Wreszcie kazała położyć mi się na plecach , szeroko rozłożyć nogi i zamknąć oczy . Wtedy wzięła do ręki wibrator włączyła go i to co potem nastąpiło nie jest do opisania .Podobno tak głośno wrzeszczałam , że musiała strasznie przycisną mnie poduszką , żebym nie obudziła starych . To było wspaniałe i tak szybko przyszło , że wcale się tego nie spodziewałam . Potem poprosiła , żebym jej też zrobiła tak dobrze , ale ja nie byłam w stanie się nawet poruszyć . Dopiero po jakiejś pół godzinie zaczęłam ją pieścić . Też kazałam jej zamknąć oczy i wtedy pieściłam jej duże piersi ( świetne są ,mam nadzieję , że też mi kiedyś takie urosną ) i zjechałam na dół , lizałam jej całkiem ogoloną cipkę , wkładałam w nią palce ( bardzo podniecające uczucie ) i wreszcie włożyłam cały wibrator przez chwilę nim ruszałam i Magda miała orgazm – tylko cichutko jęczała . Potem się szaleńczo całowałyśmy.

Następnego dnia wszystko się powtórzyło .Drugiego dnia świąt Magda oznajmiła moim rodzicom , że ja zostaję i idę z nią na sylwestra do znajomych . Starzy zbaranieli , ale po dłuższej chwili zgodzili się . Magda miała być moją opiekunką i 2 stycznia wstawić do pociągu do Torunia . Tak więc zostałam z nią , a rodzinka pojechała wieczorem . W nocy oczywiście to samo . Zdarzyło się mi nawet mieć dwa orgazmy . Magda bardzo delikatnie obchodziła się z moją cipką , powiedziała , że sama powinnam zdecydować kiedy stracić cnotę , ale nie powinnam jej zdanie robić tego wcześniej niż w 16 roku życia – chyba ma rację .

Mnie bardzo interesowały jej opowieści o prawdziwych stosunkach z chłopakami .

Wreszcie sama zaproponowała , żebym to zobaczyła . Zamurowało mnie . A ona najzwyczajniej w świecie powiedziała , że jutro przyjdzie jej chłopak i ona go poprosi żebym ja mogła się im przyglądać jak będą się kochali . Pomyślałam sobie , że chyba jest bardziej zwariowana niż ja. Byłam bardzo przestraszona , ale ciekawość wzięła górę. Zgodziłam się.

Następnego dnia Magda zadzwoniła do swojego chłopaka i poprosiła go , żeby przyszedł to się pokochają . Jej rodzice byli w pracy. Mnie powiedziała , żebym się schowała , a ona najpierw sama pogada z nim . Jak przyszedł to cały czas siedziałam jak na szpilkach . Po jakimś czasie przyszła do mnie i powiedziała , że się zgodził , ale postawił warunek . Jak oni już będą się kochali to ja mam zdjąć stanik i zostać w samych majtkach . Byłam już tak napalona , że się zgodziłam . Poszłam do pokoju i się przywitałam .Mariusz był w samych slipkach , a Magda szybko się całkiem rozebrała . Usiadłam na krześle i przyglądałam się jak się pieszczą . On całował jej piersi i lizał cipkę , a ze slipek mocno wystawał jego ptaszek .Wreszcie się doczekałam i Magda na moich oczach zdjęła mu majty . Wyskoczył jego mały ( olbrzymi – nie myślałam , że członki są , aż tak duże , na zdjęciach nie wydawały się , aż takie) i Magda zaczęła go lizać , i brać do buzi . Potem Mariusz położył się na plecach , a Magda włożyła sobie jego członka do cipki . Niesamowity widok – byli specjalnie odwróceni do mnie , żebym wszystko widziała . Magda powiedziała , że teraz moja kolej . Drżącymi rękoma zaczęłam się rozbierać . Stałam już w samej bieliźnie i jakoś nie mogłam się przemóc do zdjęcia stanika , ale wreszcie to zrobiłam . To był pierwszy chłopak , który zobaczył moje piersi . Oni zaczęli się kochać już na ostro , Magda poprosiła , żebym podeszła i pieściła ją po piersiach , a Mariusz zauważył , że mam całkiem mokre majtki . Powiedział , żebym się nie wstydziła i zrobiła sobie dobrze . Usiadłam na krześle i bawiłam się swoją łechtaczką przez majtki , pierwsza miałam orgazm , a potem Magda . Magda poprosiła , żebym podeszła i zobaczyła jak wytryska sperma . Kazała mi wziąć do ręki członka i posuwać nim w górę i w dół , a sama usiadła Mariuszowi na twarzy i kazała się lizać .Długo to nie trwało jak wytrysnęła sperma , strzelił tak mocno , że trafił na moją twarz i włosy , Magda cały czas mówiła mi jak mam ruszać ręką raz szybciej a przy samym wytrysku wolniej . Mariusz powiedział , że dawno nie było mu tak dobrze . Potem się umyliśmy i ubraliśmy . Najbardziej podobało mi się to , że czułam się całkiem bezpieczna przy Magdzie , a Mariusz nawet nie próbował mnie dotknąć .

Następnego dnia zrobiliśmy to samo , ale ja zdecydowałam się na zdjęcie majtek , oczywiście za namową Magdy .Poprosiła mnie , żebyśmy razem zrobiły Mariuszowi tak dobrze żeby zapamiętał to na całe życie . Magda usiadła na jego członka , a mnie poprosiła , żebym usiadła mu na twarzy i pozwoliła lizać swoją cipkę . To całkiem inne doznanie jak liże cię chłopak , Magda robiła to całkiem inaczej – chyba bardziej delikatnie , ale nie twierdzę , że lepiej. Mariusz wytrysną Magdzie do cipki , po chwili ja miałam orgazm , a Magda nie zdążyła. Więc powiedziała stanowczym głosem , że ona się tak nie bawi i że teraz my razem musimy ją zadowolić . Kazała mi bawić się członkiem Mariusza tak długo , aż znowu stanie . Długo to nie trwało . Magda wysmarowała członka wazeliną i włożyła go sobie do pupy , a mnie kazała włożyć do cipki wibrator. Podskakiwała przez jakiś czas na Mariuszowym członku , aż miała orgazm .Wieczorem nie miałyśmy już ochoty na żadną zabawę . Opowiadałyśmy sobie tylko o seksie .Magda mówiła , że marzy o tym , żeby ją przeleciało dwóch chłopaków jednocześnie , jeden w cipkę , a drugi w pupę , ale Mariusz nie chce się na to zgodzić – chyba , że ona załatwi jakąś dziewczynę i najpierw on przeleci obydwie , a dopiero potem zgodzi się na jej propozycje . Magda powiedziała , że gdybym ja się zgodziła włożyć sobie jego członka do pupy to byłoby to już załatwione . Nie przypadło mi to do gustu , ale Magda tak bardzo mnie prosiła , że się zgodziłam spróbować . Jednak gdyby mnie to bolało to mają zaraz przestać . I tak następnego dnia najpierw długo oboje mnie pieścili , potem Magda nasmarowała moją pupę i członka Mariusza wazeliną i zaczęłam siadać na nim . Na początku już chciałam zrezygnować , ale jak widziałam proszące oczy Magdy to postanowiłam , że to dokończę . Usiadłam mocniej i dopiero wtedy zaczęło być przyjemnie . Podnosiłam się bardzo powoli i tak też opadałam . Mariusz miał przykazane wycofać się jeżeli poczuje zbliżający się wytrysk . Magda wzięła wibrator i bawiła się moją łechtaczką . Miałam wspaniały orgazm . Mariusz potem wyszedł ze mnie umył małego i przeleciał tak mocno Magdę , że aż krzyczała .Spuścił się jej do cipki . Magda ma założoną spiralę , więc się o nic nie boi .Wieczorem Magda zaczęła wtajemniczać mnie w tajniki przygotowywanego sylwestra . Powiedziała , że od dzisiaj do sylwestra nie będziemy się już bawić i ja też mam tego sobie sama nie robić .

Powiedziała , że podczas zabawy będzie orgia – przestraszyłam się nie na żarty , ale ona uspokajała mnie , że nic na co nie wyrażę zgody się nie odbędzie . Warunkiem uczestnictwa jest jedynie rozebranie się . Pomyślałam , że tak daleko już zabrnęłam w świat dorosłości , że co mi tam .

31 grudnia poszłyśmy razem z Mariuszem do domku na obrzeżach Szczecina .Dotarłyśmy tam ok 18. Gospodarzami było małżeństwo ok 30 letnie . Od razy kazali mówić sobie na Ty i byli bardzo sympatyczni . Ok 19 zebrali się już wszyscy . Było pięć par ( wszyscy od 17 do 19 lat), ja i jeden chłopak , który miał też 14 lat . Miał na imię Aleksander , czyli Olek i był bratem koleżanki ( też tam była ) Magdy. Zasiedliśmy do stołu . Jedzenie było wspaniałe . Piłam też wino , które po jakimś czasie zaczęło mi szumieć w głowie – panowie nic nie pili alkoholu .Ok 21 jak atmosfera była już bardzo na luzie gospodyni poprosiła wszystkie panie do swojej sypialni . Tam powiedziała , że jeżeli ktoś chce się wycofać to teraz . Magda powiedziała , że ja jestem dziewicą i mam ją pozostać . Justyna ( gospodyni) obiecała mi , że nie dopuści , aby mnie ktoś rozdziewiczył potem powiedziała , że o ciąże się nie muszę bać , bo rano da mi jedną tabletkę , która zapobiegnie ciąży . Wszystkie inne dziewczyny były jakoś zabezpieczone .Wróciłyśmy do panów . Zaczęła grać muzyka , światła się przyciemniły i zaczęliśmy tańczyć . Trwało to do 22 i myślałam już , że nic nie będzie, ale wtedy Justyna powiedziała , że czas już zacząć . Wszyscy się rozsiedli i Justyna powiedziała , że teraz każdy wykona striptiz i zaczniemy od najmłodszych czyli od Olka i mnie . Ciarki przeleciały mnie po plecach . Mieliśmy między sobą wylosować , kto pierwszy . Wypadło na niego . Staną na stole i zaczął się rozbierać . Gdy zrzucił majtki to jego mały stał na baczność . Justyna powiedziała , że teraz wszystkie panie muszą się przywitać z jego kutasikiem ( był dużo mniejszy od Mariusza ) i pierwsza wzięła go do buzi , potem kazała mnie . To był pierwszy członek w moich ustach . Zresztą wszystko co tam się działo było pierwsze . Potem witały się wszystkie i na końcu jego własna siostra , której spuścił się do buzi , a ona wszystko połknęła i powiedziała , że on tak może kilkanaście razy ( pieprzyli się już nie jeden raz ) . Przyszła moja kolej . Bałam się i byłam bardzo podniecona .Justyna najpierw oznajmiła wszystkim , że jestem dziewicą i , że jeżeli coś się stanie z moją błoną to ona osobiście wykastruje sprawcę . Nie zastanawiałam się wiele i już po chwili stałam na stole całkiem naga . Justyna kazała mi usiąść i rozłożyć nogi i wszyscy panowie zaczęli witać się z moją dziurką , każdy mnie chwilę lizał , każdy robił to inaczej było bardzo przyjemnie . Potem wszyscy zrobili to samo co my i musiałam przywitać się z każdym członkiem . To było fajne . Największego miał Mariusz , a najmniejszego Olek . Była godzina 23 jak się zaczęła orgia – polegała na tym , że każdy ze swoją partnerką zaczął się kochać . Mnie przypadł Olek . Wiedział , że nie może mi włożyć więc pieściliśmy się , on mnie lizał , a ja ssałam jego członka . Po jakimś czasie spuścił mi się do buzi – jednak nie mogłam tego połknąć . Wyplułam delikatnie na dywan . Na kilka minut przed północą Justyna zarządziła zmianę partnerów mnie przypadł gospodarz – Maciek . Każdy członek miał być w cipce dokładnie o północy . Maciej zaproponował mi włożenie do pupy . Zgodziłam się . Wysmarował moją tylną dziurkę i delikatnie włożył – miałam założone moje nogi na jego szyi. Tak zastał nas 2000 rok . Złożyliśmy sobie życzenia w tej dziwnej pozycji i Maciej dalej mnie posuwał , aż wytrysną do mojej pupy . To było niesamowite czułam jak sperma wlewa się we mnie i czułam jak jego członek pulsuje – miałam orgazm . Musiałam trochę odpocząć , inni dalej bawili się ze sobą . Widziałam jak Magda ma w sobie dwa członki – wyglądała na szczęśliwą . Tej nocy działo się naprawdę dużo wspaniałych rzeczy . Bawiliśmy się do białego rana . Wstaliśmy ok godziny 14 już 1.01. Mimo moich niesamowitych przygód uważam , że jestem wciąż tą sama dziewczyną . Chociaż już z dużym bagażem . Pozdrawiam wszystkich Anka.