PIERWSZE DOZNANIA JAKO ONA ⭐ opowiadanie erotyczne

Reading Time: 8 minutes

opowiadanie erotyczne

O tym kim jestem gdy nie jestem facetem w firmie wie tylko jedna osoba jest nią koleżanka, która mnie wspiera, z którą mogę o wszystkim porozmawiać ze wszystkiego się zwierzyć, tylko w tym wszystkim jest jeden problem mieszka ona na drugim końcu Polski, wiec między nami jest kontakt telefoniczny mailowy oraz smsowy.

Dużymi krokami zbliżał się wyjazd integracyjny z pracy, na nim będę miała okazję po raz pierwszy zobaczyć się z moją koleżanką osobiście. Czas zacząć się pakować już jutro wyjazd. Do torby trzeba zapakować męskie ciuchy oraz ciuszki (bluzeczki, spódniczki, rajstopki, staniki, majteczki, buciki), kosmetyki (lakier do paznokci, szminka, balsam do ciała, tusz do rzęs, maszynka do golenia, żel do golenia, dezodorant), peruka (długie rude włosy), zabaweczki (3 wibratorki) mojego drugiego wcielenia. W torbie rzecz jasna więcej rzeczy znalazło się Madzi, bo takie imię przyjęła moja kobiece wcielenie. Większość nocy nie spałam za bardzo byłam podekscytowana, całą ta sytuacją, tym wyjazdem, spotkaniem i tym co ma i się zdarzy na tym wyjeździe. Nadszedł czas wyjazdu, pakowanie do autokarów i w drogę, podróż minęła szybko, cały czas rozmyślałam jak to będzie w końcu spotkać M., co sobie powiemy, jak zareagujemy, czy się poznamy. Dojechaliśmy na miejsce do hotelu, M. jeszcze nie było więc korzystając z czasu zameldowałam się i poszłam do pokoju. Rozpakowałam torbę i pomyślałam że wezmę prysznic po podróży. Rozebrałam się i włączyłam ciepłą wodę, weszłam pod prysznic. Z kosmetyczki wyciągnęłam żel i maszynkę do golenia i zaczęłam golić całe ciało, twarz, pod pachami, miejsca intymne (cały członek wzgórek lonowy, pupa), nogi, wszystko dokładnie nie zostawiając ani jednego włoska w tych miejscach, gdy już kończyłam brać prysznic zadzwonił telefon, dzwoniła M.

– Hallo

– No hallo, właśnie podjechaliśmy pod hotel

– super, wyciągnęłaś mnie właśnie z pod prysznica

– przepraszam, zadzwonię później

– będę gotowa za 20 minut, zanieś rzeczy do siebie i zapraszam do pokoju 321

– OK, będę za 20

– do zobaczenia M.

Niemiałam wiele czasu na przygotowanie. Jeszcze trzeba nabalsamować całe ciało, pomalować paznokcie, u rąk i stóp wybrałam kolor żółty (bardzo lubię ten kolor). Czas wybrać coś co na siebie ubiorę. – przygotowane już mam Baloniki imitujące piersi, bielizna, – OK, postanowione. Majtki figi (w końcu gdzieś trzeba schować klejnoty i ptaszka) żółte, stanik również żółty, na nogi rajstopki w kolorze skóry, oraz sukienka kolorowa w kwiatki. Jeszcze tylko drobny makijaż tusz do rzęs, peruka i szminka czerwona. Ktoś puka do drzwi, cóż za wyczucie czasu minęło dokładnie 20 minut od telefonu M.

– Już otwieram, chwila

– OK,

– Idę

– Zapraszam wejdź, M., jak pięknie wyglądasz

– Madziu, to Ty jak pięknie wyglądasz, jestem w szoku, naprawdę wyglądasz jak…

– Jak kto?

– Jak kobieta, jak piękna kobieta

– Mów mi tak dalej a się zarumienię

– Przyniosłam wino, może zanim wyjdziemy wypijemy?

– OK, już otwieram

Nalałyśmy sobie do szklanek bo tylko takie szkło było w pokoju. W ciągu 30 minut wypiłyśmy całą butelkę wina, zrobiło nam się bardzo wesoło i czułyśmy iż robi się nam coraz cieplej. Cały czas gadałyśmy na różne tematy siedząc na podłodze. Otworzyłyśmy drugą butelkę, tym razem tą którą ja przywiozłam. W tym momencie zdecydowałyśmy wyjść z pokoju i pójść się przejść po okolicy.

– M. ruszmy się, chodź zwiedzimy okolicę

– Madziu musimy, tak dobrze mi się z Tobą gada, zostańmy

– Nie, idziemy

– No dobra

– Chodź Madziu jeszcze poprawię Ci makijaż

I po 10 minutach wyszłyśmy zwiedzać okolicę, na początku strasznie się bałam wyjść. Ale po tym wypitym winku i wewnętrznej chęci że chcę tego w końcu wyszłyśmy. Poszłyśmy na miasto na deptak, bawiłyśmy się super, prowokowanie facetów, M. chciała zobaczyć jak na mnie reagują, czy się za mną obejrzą i jej się udało. W pewnych pewnym momencie zaczęła się zachowywać dwuznacznie, łapała mnie za tyłek. Zaczęła mnie obściskiwać aż w końcu na moich ustach złożyła pocałunek, byłam w szoku. Na początku chciałam to skończyć ale w końcu spodobało mi się to

– Madziu podobno gustujesz tylko w kobietach

– Eee, no tak…

– To w czym masz problem

– Ale ja, Ty

– Madziu, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak Ty na mnie działasz, ja Cię pragnę…

– M. ale…

– Nie ale, Madziu to jest prawda

W tym momencie w majteczkach zaczęło mi się coś bardzo intensywnie ruszać, zaraz wyskoczy

-M. musimy wracać, zaraz nie wytrzymam

– Wracajmy szybko do hotelu trzeba coś dokończyć

– OK

Po godzinie takiego spacerowania i szału jaki nas ogarnął pobiegłyśmy do hotelu aby trochę odsapnąć i wypić kolejna butelkę wina. W miedzy czasie trochę ochłonęłam, M. otworzyła butelkę wina i przez chwilę siedziałyśmy w milczeniu. Po chwili zaczęłam rozmowę i zapytałam się M. co to wszystko miało znaczyć. M. zaczęła się plątać w zeznaniach, położyłam palec wskazujący na jej ustach i powiedziałam, przysuwając swoje usta do jej ucha, bardzo mi się to podobało głuptasie. W tym Momocie atmosfera w pokoju bardzo się rozluźniła a nasze rozmowy zeszły na tematy ogólno pojętej erotyki i sexu. Tak na rozmowie zeszła nam kolejna godzina, winko prawie nam się kończyło. M. naszła ochota dać mi buziaka, odwzajemniłam go zaczęłyśmy namiętnie się całować, odwzajemniałam każdą jej pieszczotę. Po czym do ucha jej powiedziałam

– Jestem Twoja, jestem uległa spełnię każde Twoje życzenie

– I bardzo dobrze w końcu zaczynasz gadać sensownie

– Jak daleko chcesz się posunąć?

– Bardzo…

– w mojej torbie znajdziesz torebkę z ciekawą zawartością co Ci się na pewno przyda

M. wstała podeszła do torby, a tam ukazała się jej torebka a w niej 3 wibratory. M. na początku zrobiła wielkie oczy i powiedziała „widzę że wszystko zaplanowałaś, świntuch z Ciebie, ale bardzo mi się to podoba”, wyjęła je i ułożyła na stoliku wszystkie obok siebie.

– Od którego zaczynamy?

– Ten z pasem jest dla Ciebie

– Widzę ze lubisz być brana od tyłu?!

– Przecież mówiłam Ci że jestem uległa

– A te pozostałe?

– To na wszelki wypadek jak by mój plan związany z Tobą nie wypalił

– Ale podstępna zdzira z Ciebie

– A jaka przebiegła

– Rozbieraj się…

– M. pozwól mi zostać w ubraniu, tak będę się czuć bardziej kobieco,

– OK., masz racje tak będzie lepiej

W tym samym momencie położyłam M. na podłodze i namiętnie zaczęłyśmy się całować. Atmosfera w pokoju stawała się coraz gorętsza. Całując się cały czas moja ręka wędrowała po całym ciele M., następnie odpięłam zamek w spódniczce M. zaczęłam ja z niej zdejmować a ona w tym momencie złapała za nadgarstek i powiedziała: – gdzie się tak spieszysz, po czym rzuciła mnie na podłogę i przejęła inicjatywę mówiąc – słyszałam że to Ty jesteś uległa więc gdzie te łapska. Zaczęła mnie całować namiętnie językiem jeździła ustach, po szyi po uszach, a ja tylko czułam jak mi rośnie coś w majteczkach, byłam już tak rozpalona, tak mi było gorąco. M. nie wiedząc dlaczego z całej siły uderzyła mnie w jądra a ja zawyłam z bólu. Po czym zamroczona z bólu zobaczyłam jak M. w pospiechu zakłada zabaweczkę z pasami. I nachyliła się nade mną szepcząc mi do ucha: – Madziu odwróć się na brzuszek. Bez najmniejszego jąknięcia odwróciłam się i odpowiedziałam:

– Jestem Twoja, spełnię każde Twoje życzenie…

– Wstań i odwróć się do mnie tyłem

Tak jak chciała tak zrobiłam, ona klęczała dalej na podłodze. Mój ptaszek się prężył, a M. gładziła mnie po pupie doprowadzając mnie do szału, od czasu do czasu gryząc mnie to w jeden pośladek to w drugi. Nagle nic nie mówiąc z sunęła mi wpierw rajstopki a następnie majteczki do wysokości kolan.

– Teraz Madziu klęknij i oprzyj się o kanapę i wypnij swoją pupcię w moją stronę

– Wszystko co zechcesz…

– Madziu jak masz pięknie wydepilowane ciało, chyba jeszcze nie widziałam tak pięknie i dokładnie wydepilowanej pupci, pięknie się przygotowałaś. – Poczekaj zaraz wracam. Po czym wróciła z żelem w ręku. Nagle poczułam jak M. zaczyna bawić się moim rowkiem, kręciła palcem dookoła, zatrzymywała się na samym środku, po czym dalej krążyła, tu masując pupcię, tu smyrając mnie po jajach. Miałam wrażenie że zaraz odpłynę, że wystrzelę z armaty nawet jej nie ruszając. Nagle poczułam coś zimnego i mokrego M. trzymała w ręku kostkę lodu którą zaczęła jeździć po moim ciele, po chwili wcisnęła ją mi w pupę, niemal podskoczyłam, po czym zbliżyła się do mnie i na ucho powiedziała: – to tak dla ochłody, i przygryzła mi ucho, odwróciłam głowę i dała mi wielkiego buziaka, dalej bawiąc się moją pupcią. – A teraz Madziu rozluźnij się, i wtem poczułam M. języczek bawiący się moim rowkiem,

– mmm, tak nie przestawaj

– rozluźnij się, zrelaksuj Madziulku

– tak zrobię co zechcesz

I poczułam jak wkłada jeden paluszek, drugi, cała drżałam, chciałam już wystrzelić ale M. robiła wszystko żeby nie umożliwić mi tego. Odwróciłam się i zobaczyłam jak M. bawi się zabawką z pasami którą wcześniej założyła. Odwróciłam się wstałam zdjęłam z M. bluzeczkę, powoli rozpięłam stanik, który bezwładnie opadł na ziemię, zabaweczkę miała naciągniętą na rajstopki i majteczki, wiec pozwoliła te rzeczy z ciągnąć z siebie po czym ponownie założyła uprząż. Ukazała mi się M. w całej okazałości naga z pięknym uśmiechem, pięknymi piersiami, pięknym ciałem i tym co się schowało pod uprzężą a którego nie pozwoliła mi ani zobaczyć ani dotknąć. – uklęknij, powiedziała M. to głosem nieznoszącym sprzeciwu, wykonałam to polecenie bez mrugnięcia okiem. Klęcząc przed moją Panią ona kazała mi wziąć do buzi swoją zabaweczkę, w tym momencie się bez zastanowienia wykonałam polecenie. Zaczęłam powoli, bo nigdy wcześniej tego nie robiłam i nie wiedziałam jak się za to zabrać, M. chwyciła mnie za włosy i zaczęła ruszać biodrami rytmicznie złapałam ją za pośladki, parę pierwszych ruchów myślałam że zwymiotuję ale M. była delikatna robiła to bardzo powoli ale rytmicznie. Robiłyśmy to przez jakieś 10 minut, w pewnym momencie moja Pani odepchnęła mnie następnie odwróciła i z całej siły dała mi klapsa:

– M. to zabolało

– Miało zaboleć

– mmmm

– Rozluźnij się piękna,

Za nim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, on już był przy mojej Pupie i przymierzała się do wejścia. Pomimo, ze miałam ją zwilżoną widać było, że na początku miała trudnością, aby wsadzić zabaweczkę. Uniosłam głowę i patrząc aż jęknęła. Ale była to krótka chwila, po której pałeczka zaczęła się wsuwać w mój środek. Jeszcze jedno pchnięcie, weszła całkiem, pogłaskała mnie delikatnie po dolnej części brzuszka, jak by chciała sprawdzić, czy dobrze wszedł. M. spojrzała na mnie, a ja stwierdziłam, że będzie dobrze i wypięłam pupę jeszcze bardziej, po czym zaczęła rytmicznie mnie posuwać. Było mi tak cudownie, czuć M. w sobie, czuć jak mnie bierze od tyłu, jak mnie posuwa, jak jestem jej całkowicie oddana… usłyszałam jak moja pani po ciuchu pomrukuje, jak jest jej też dobrze. Mówiąc mi po cichu do ucha powiedziała: – a teraz kochanie połóż się na plecach, bez chwili zwłoki wykonałam jej polecenie. Podwinęła moja sukienkę i położyła się na mnie, w końcu mogłam ją cały czas widzieć, i ponownie poczułam jak we mnie wchodzi. Zaczęłyśmy się namiętnie całować, a ona coraz szybciej się ruszała i razem zaczęłyśmy pojękiwać, tak nam było cudownie. Podciągnęłam swoje nogi do piersi aby M. miała jeszcze łatwiejszy dostęp do mojej dziurki, wtedy ona się wyprostowała i złapała mnie za biodra i posuwała mnie jeszcze głębiej i jeszcze szybciej. W końcu mogłam zobaczyć mojego prężącego ptaka się w całej okazałości, byłam u kresu wytrzymałości, moja piękna też. Byłam opętana dzikością naszego zbliżenia. M. wyszła ze mnie i kazał mi położyć się tak aby moja pupa była u góry a członek był nad moją twarzą, wykonałam to polecenie, w tym samym czasie M. wzięła ze stolika drugą zabaweczkę i włożyła mi ją w pupę a tego którego miała przypiętego do siebie dała mi do buzi, a ja z wielką przyjemnością wzięłam, i zaczęłam bawić się M. piersiami… Po 10 minutach takich zabaw w końcu nadeszło moje spełnienie w tym samym czasie doszłyśmy a moja twarz zalała się spermą wystrzeloną z mojej armaty, po raz pierwszy poczułam smak spermy którą tak łapczywie zlizywałam z twarzy, M. też dołączyła i po chwili nie było ani śladu po spermie na mojej buzi, każda najmniejsza kropelka została zlizana. Nigdy wcześniej nic takiego w życiu mnie nie spotkało. Podniosłam się i uklęknęłam przed klęczącą M. zauważyłam iż pod nią jest mokra plama. Podczas wspólnego szczytowania mojego skarba poleciało całkiem sporo soków. Patrząc na to zauważyłam iż M. zaczerwieniła się. A ja podeszłam do kałuży i zaczęłam spijać łapczywie te soki. Gdy już trochę się uspokoiłyśmy a nasz oddech stał się normalny. Powiedziałam: – Czas na rewanż, i przewróciłam M. na plecy a ja zaczęłam ją całować po całym ciele, najpierw usta, szyja, przy piersiach zatrzymałam się na trochę dłużej, następnie dalej do brzuszka i coraz niżej, w miedzy czasie zdjęłam z niej pas z fallusem, potem do łona, miała je wygolonego na zero. Zaczęłam gładzić M. po udach zahaczając o muszelkę, lizałam ją całowałam, była pyszna. Coraz szybciej ruszałam językiem i dołączyłam do zabawy palce. M. już miała ponownie przyśpieszony oddech. Wtem odwróciłam się do pozycji 69 M. na dole ja u góry, cały czas bawiąc się muszelką ona wzięła mojego do ust i zaczęła go ssać, nie trwało to długo i znowu razem szczytowałyśmy. Ale to ja tym razem zlizywałam z jej buzi moją spermę. Padłyśmy z sił. Po chwili wstałyśmy i tylko dałyśmy radę przenieść się na łóżko i tak we wspólnym uścisku zasnęłyśmy ja z przodu M. z tyłu przytulając mnie mocno. Zdążyła mi tylko szepnąć do ucha: – chcę być z tobą Madziu

Zawiłość uczuć cz. 2 – przyłapani, komplikacje dojrzewania ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 12 minutes

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

Witam jestem Natalka i do dziś przeklinam ten dzień, kiedy po raz pierwszy dostałam miesiączkę. W podstawówce mieliśmy już lekcje z biologii o dojrzewaniu, ale nie myślałam, że to takie będzie nie komfortowe. Początkowo się tym faktem krępowałam przed rodzicami, ale długo nie dało się tego ukrywać; poplamione prześcieradła i bielizna. Domownicy fakt mojego dojrzewania potraktowali naturalnie, no może tylko po za tekstami: cycata, dupiata, ktoś tu dojrzewa i nieźle się rozwija. Będą chłopcy mieli, na co się ślinić. Wkurzało mnie to, bo urosła mi dupa, a i cycki też, że nie wspomnę o pojawiającym się owłosieniu. Początkowo ubierałam się luźno by tuszować te obfitości, a i wiele rzeczy rozmiaru dziewczęcego stało się na moją figurę za małe. Na dłuższą metę na niewiele to się zdało. Wszystko byłoby powszednią gdyby nie to, że niektóre okresy miałam bardzo bolesne i obfite; zwijałam się z bólu nie mogłam w te dni funkcjonować. Do tego ta nieregularność, która zaskakiwała mnie i wpędzała w różne krępujące sytuacje. Poskarżyłam się mamie ta, jako przedstawiciel służby zdrowia podawała mi farmaceutyki, lecz i to niewiele pomagało. Pewnego okresu już tak wyłam z bólu, że w nocy mama wzięła mnie do swojej sypialni. Rodzice by ulżyć mi w cierpieniu otaczali mnie troskliwą opieką. Tulili, pieścili słowem roztaczali rodzicielskie przesłanie. W końcowym efekcie pozostawałam w ich łożu; po tych ich ukojeniach zasypiałam.

I pewnego razu podczas tych przejść odkryłam „coś” szokującego wtedy dla mnie. Poznałam tajemnice alkowy małżeńskiego łoża. Jak to nam przedstawiano w szkole na lekcjach o istocie powstawania człowieczeństwa; to te sprawy wydawały się oczywiste. Ale gdy to robią na naszych oczach rodzice to bywa to szokujące. Przebudziłam się w nocy i doszły do mego ucha stłumione gardłowe dźwięki; jakby coś w rodzaju krztuszenia się. Uchyliłam lekko powieki i w panującym półmroku to, co dostrzegłam… rozwarło moje powieki na maksa i wytrzeszczyło mi ślipia. Już miałam wydobyć z szeroko rozwartych ze zdziwienia ust dźwięk, kiedy to opamiętałam się. To byłoby bardziej szokujące dla nich; niż dla mnie. Gdy już zapanowałam nad swymi targanymi myślami, zaczęłam o tym rozważać z innej perspektywy i z dystansu przyglądać się ich poczynaniom. W erze Internetu nie ma problemu z dostępem do pornografii i z koleżankami już uświadamiałyśmy się w sprawach seksu. Poza tym w szkole nie sposób było ustrzec się przed chłopakami ze swoimi smartfonami, na których prezentowali najprzeróżniejsze materiały porno. Koleżanki z udawanym zawstydzeniem zerkały, ale ciekawość zwyciężała. Jakoś to inne ma się odczucia oglądając to w sieci, niż na żywo i do tego własnych rodziców. Ale przecież dzieci bocian nie nosi i skądś się wzięłam? I to właśnie chyba na pewno z takiegoż aktu, którego jestem świadkiem, więc zaspokajając swoją żądzę podglądania z zaciekawieniem obserwowałam ich dalsze poczynania.

Owe krztuszenie było przyczyną usiłowania połknięcia przez mamę ojcowego nie małego penisa. Mianowicie mamcia będąc w przy kuckach między nogami ojca w dłoni trzymała prącie tatuśka masując go wzdłuż, a drugą masowała jajeczka. Rozchylała usta i milimetr po milimetrze pochłaniała go niczym anakonda. Ale jak zauważyłam miała przy tym problemy. Gdy w niewyobrażalny dla mnie sposób znikał cały w jej ustach dostawała kociego grzbietu. Po czym wypluwała go z obfitością ciągnącej się śliny. Towarzyszyły też temu dźwięki składania cmoków z zasysających ust na żołędziu oraz dobijania do dna gardła penisa drażniącego migdały. Zerknęłam na tatuśka, a on jak mylnie odebrałam po ruchach jego bioder; spał. Na to wyglądało jakoby poddawał się pieszczotą swej kochanki prze sen. Nie myślałam, że tak można na śnie, ale z drugiej strony też już miewałam erotyczne sny. Ale to nie to samo, co tu widzę, facet we śnie i stojący penis, hmmm. Widać jeszcze niewiele wiem o tych sprawach no nic, ale wszystko przede mną. Wtem mamuśka wpełza na biodra tatuśka i przykucając ujęła w dłoń penisa ustawiając go do pionu. Po czym gwałtownie przysiadła pokręciła tyłkiem i wydobyła pomruk zadowolenia. Rozpoczął się galop przypominający jazdę konną. Takie sceny widziałam w sieci z taką maszyną. Rozlegały się przy tym klapsy uderzanych o biodra tatuśka pośladków mamci. Do tego chlupot wypływających soków cieknących po mosznie zalewając ją. Lepka maść, która ciągnęła się wraz z unoszącymi się biodrami. Nagle mamcia opadła i wygięła się w łuk odchylając się do tyłu. Zaczęła szarpać biodrami w przód i tył mrucząc jak kotka. Opadła na tors tatuśka wyprostowała nogi i ułożyła się wzdłuż jego ciała. Dostrzegłam ponad nią lśniącego od soków podrygującego penisa obserwowałam go i podziwiałam jego ogrom. Co jeszcze mnie zdziwiło, iż ich narządy były pozbawione owłosienia i dlatego tak błyszczały od soków miłości. Nagle jakby się kurczył i opadł mimo to jeszcze prezentował się okazale. Z myślą, że w podobnej sytuacji byłam poczęta, zasnęłam. Moje bóle na przemianie z podglądaniem seksujących się rodziców trwały tak przez rok. Wiele poznałam technik i pozycji. Niekiedy mama spała, a ojciec nad nią i między jej szeroko rozwartymi nogami „pracował”. Bądź wyglądało mi na to, że w tyłek ją seksuje, bo leżała na brzuchu z wypiętym tyłkiem. Te incydenty wzbudziły moje zainteresowanie seksem i zasięgałam wiedzy z Internetu. Pozwoliło mi to odkryć sztukę masturbacji, ale tylko na tym poprzestałam. Lecz pojawiły mi się myśli by to wkrótce zmienić i wykorzystać. Mamuśka wyczerpała swoją medyczną wiedzę i zalecane farmaceutyki. Stwierdziła, że nieunikniona tu będzie wizyta u specjalisty.

Magda: – Sławku Natalka ma umówioną wizytę u ginekologa, musisz iść z nią.

– Jaaa, dla czego ja?

– Ja mam dyżur.

– No, ale ja, jako mężczyzna…?

– No wiesz! Spójrz na to, jako rodzic i spełnij obowiązek rodzicielski. Po za tym jeszcze musi być z nią rodzic, bo jest nieletnia.

Natalka: – Mamooo.

Magda: – No, co się tak oboje boczycie? Ja swoje powiedziałam, jak sobie chcecie. Ale nie chcę potem słyszeć o problemach. Uważam sprawę za załatwioną.

No i nadeszła ta wydawać się według mamy zwyczajna relacja. A z innej strony, to ilu ojców prowadza swe córki do ginekologa? No cóż nam przypadło być w tej nielicznej grupie. Ale z drugiej strony to nie wstydziłam się ojca. Tylko bardziej tych docinek ze strony koleżanek. W końcu nasze relacje rodzicielskie, łącznie z intymnością były dla nas zwyczajne. Nadszedł ten fakt i znaleźliśmy się w gabinecie. Dobrze, że teraz wszystko jest umówione na godzinę i nie trzeba oczekiwać w licznym gronie na poczekalni; słowem dyskrecja zapewniona. Ulgą też było dla mnie, że ginekolog to kobieta; znajoma mamy. Ale do rzeczy, przedstawienie powodów wizyty krótki wywiad i przejście do badania.

Doktor: – Co pierwszy raz?

– No tak.

– Nie obawiaj się, to nic strasznego. Będę musiała cię zbadać w tym celu musisz zdjąć dolną część garderoby wraz z bielizną. Teraz poproszę cię byś tu usiadła i oparła stopy.

Byłam tym faktem zdezorientowana i kiedy wylądowałam na „samolocie”. Czułam się mało komfortowo i z niepewnością oczekiwałam przebiegu badania. Poczułam na mojej „myszce” chłodny żel i penetrujące „coś”, po czym rozchylające mi wargi i gmeranie.

Doktor: – Poproszę tu Pana. Zobaczymy, w czym problem.

– Co proszę, bo się zamyśliłem?

– Proszę tu podejść objaśnię badanie. Sprawdzimy budowę i ewentualne anomalie.

Co prawda golizna w naszej rodzinie nie wzbudzała jakiegoś zawstydzenia i nie była wstydliwie skrywana; była normą. Czy to podczas przebierania się, czy paradowania w skąpo odzianych ciuszkach roznegliżowanych ciał pozbawionych bielizny na przykład przed snem. A nawet podczas wspólnych kąpieli. Nikt się nie krępował szczególnie w sprawach łazienkowych, toalety i sypialnianych. Oczywiście nikt ostentacyjnie z genitaliami na wierzchu nie paradował.

Lecz w tym momencie poczułam lekkie zażenowanie. Leżąc przed nieznaną bliżej mi osobą z rozwartymi nogami i rozchylonymi płatkami; niczym kwiat lotosu. I to, że będą oglądali mnie tam; znaczy od środka. Ale nic poza tym, iż odchyliłam głowę i wlepiłam wzrok w sufit by unikać krępujących spojrzeń nie mogłam zrobić. Mimo tego skupiłam uwagę na tym, co mówiła Doktor, bo tatuś zamilkł. Usłyszałam opinię Doktor:

– Więc nie widzę tu żadnych poważnych anomalii pochwa i szyjka właściwych rozmiarów. Błona śluzowa nie wskazuje na żadne poważniejsze ogniska zapalne no mała nadżerka, ale to drobny zabieg. Błona dziewicza rodzaju pierścieniowatego rozciągliwa z dużym otworem. Miednica i kanał dosyć szeroki ułatwiające funkcje rodne. Pod względami anatomicznymi i fizyczne wszystko wskazuje na prawidłowość rozwoju. Jak na nastoletni wiek gdybym go nieznana to stwierdziłam bym, że mamy tu kobietę w najkorzystniejszym dla niej okresie rozrodczym. Należałoby jeszcze wykonać badanie USG wewnętrznych narządów rodnych. No już możesz się powycierać i ubrać. Jak się czujesz wszystko dobrze?

– Chymm, raczej chyba tak.

Doktor: – Myślę, że za wiele nie możemy ingerować w okres dojrzewania i poczekać, aż matka natura zacznie działać; na kolejnym etapie istnienia kobiecości. Ale do tego czasu musimy jakoś wspomóc młodą damę w tym trudnym dla niej okresie oraz ulżyć jej w cierpieniu. Tak, więc na dziś to zalecę tabletki, by uregulować okres i coś przeciwbólowego, rozkurczowego, nasennego. Z racji na tak obfite upławy jak i błonę nie zalecam tamponów wręcz odradzam. Polecam podpaski bardziej chłonne pozwalają one na swobodne oczyszczenie się. Dla utrzymania higieny zalecałabym pozbycie się owłosienia. Starałam się to zwięźle i przejrzyście przekazać myślę, że skutecznie?

– Nie pojmuję, o czym Pani do mnie mówi.

– Tak zazwyczaj bywa podczas pierwszej wizyty i do tego ojca.

– W części zaleceń to dla mnie wydaje się zrozumiałe, ale w diagnozie to już mniej więcej.

– Może to szokujące i nieco daleko wyprzedzające w przyszłość. Ale gdy nadejdzie czas, kiedy to zacznie myśleć o seksie podniecać się zaczną wydobywać się hormony dużo się wtedy zmieni. A gdy rozpocznie życie seksualne; odbędzie pełny stosunek z wytryskiem do wewnątrz. Hormony zrobią swoje i miejmy nadzieję wszystko się unormowane. Podczas ciąży i sam poród naturalny też wiele zmieni; miną bole i nastąpi regularny okres. Na dziś dziękuję za wizytę zapraszam na wizytę kontrolną, bądź po receptę.

– My też dziękujemy za wizytę i porady, wywody.

Wszystkiemu, o czym mówiła doktor z zaciekawieniem przysłuchiwałam się. Wizyta dobiegła końca, więc zwinęliśmy się oboje z gabinetu i w milczeniu dotarliśmy do domu. Tam zamknęłam się w pokoju i próbowałam pojąć to, co słyszałam. Wróciła mama i z zaciekawieniem wypytywała o wizytę.

– I co tam? Widzę, że przeżyłeś, ale masz dziwną minę.

– No, że badanie jest ok, pomocne by było USG. Dała receptę.

– Pokaż mi tą receptę.

– O cholera, to hormony; antykoncepcja. Gadaj coś więcej.

– Muszę się napić, bo jakoś…

– Że co proszę?

– Ale mnie wpuściłaś w kanał.

– Ale o co chodzi?

– Zapytaj Natalii, bo ja… wyleciało mi z głowy.

Mama: – Natalia, pozwól tu do mnie. Może ty mi coś powiesz, bo ojciec, jakiś w niesmak jest?

Natalka: – No, co zażywać tabletki, dbać o higienę, podpaski i się ogolić.

– A przyczyna tych bólów, upławów?

– Doktor obejrzała mnie od środka i stwierdziła, że nie widzi anomalii. Coś o budowie narządów, pochwy i błony. O hormonach, gdy zacznę współżycie itp.

– Dziwne, za moich czasów, ale cóż skoro tak to nie inaczej. Więc wykupić tabletki i zastosować się do zaleceń. Ale to ty chyba wiesz, kiedy masz mieć… i kiedy to zrobisz.

I na tym się skończyły nasze rodzinne wywody i zaczęła się codzienność. O sprawie przypomniałam sobie tuż przed miesiączką, tej bardziej krępującej; pozbycie się owłosienia. Ledwo mi się udało dopaść mamę, kiedy ta się zbierała do pracy.

– Mamo, ale jak ja mam pozbyć się tego owłosienia?

– Najlepiej ogolić!

– Ale jak, nie mam pojęcia?

– Ja nie mam czasu, mam dyżur.

– To, co ja mam zrobić?

– Nie zawracaj mi głowy. Idź do ojca on się zna na goleniu najlepiej. Baa jak on ogoli to mucha nie siada.

– Co?

– Nic, nic tak mi coś się przypomniało. Ale dobra poproś ojca on ci wyjaśni pokaże, co i jak.

No nic naburmuszona zakończyłam ten bez sensowny dialog. I tak z pozostawionym dylematem i targanymi myślami nic mi nie pozostało jak zwrócić się do ojca. Nie będę wam opisywała, jakich myśli musiałam się pozbyć, aby w końcu się przemóc. Okolicznościami przeważającymi był fakt, iż ojciec tego wieczoru brał kąpiel. Zebrałam się na odwagę spięłam pośladki i wparowałam do łazienki. I szok tatuś siedział na podwyższeniu wanny i gmerał sobie w kroczu. Niewiele dostrzegłam, bo było pokryte pianą, a w ręce trzymał golarkę. Gdy tylko mnie dostrzegł błyskawicznie zrobił plusk do wanny. Podeszłam do lustra także w jego odbiciu kątem oka widać było wannę i jej zawartość. Z wyczuwalnym w głosie podenerwowaniem zapytał:

– Co tak mnie nachodzisz?

– Przepraszam, ale mam problem. I wiele mnie to kosztowało nerwów by się do ciebie zwrócić.

– Nie może to poczekać aż skończę kąpiel?

– No, ale ja właśnie związku z tym.

– Z czym, moją kąpielą?

– Po części, przypomnij sobie wizytę u ginekologa i co zaleciła doktor.

– Jejku myślałem, że to mamy już za sobą; tą całą żenującą sytuację. No, co tym razem?

– Myślisz, że ja czuję się w tej sytuacji komfortowo. Cały czas się motałam zanim się zebrałam na odwagę.

– No dobra do rzeczy, bo woda stygnie i mam „coś” jeszcze do zrobienia.

Prowadząc cały czas dialog zerkałam w lustro ułatwiało to rozmowę, bo nie patrzyliśmy sobie w oczy. Ubrana tylko w T-shirtna na ramiączkach podnosiłam ręce ku górze poprawiając włosy, a to się przeciągałam. W wyniku, czego moja koszulka podciągała się ukazując część pośladków lub opinała cycuszki uwydatniając sterczące brodaweczki. Tatuś myśląc, że nie widzę zerkał na moje wyczyny. W myślach rozważałam „coś” pewnie to, co widziałam po wejściu. To, co tak stara się ukryć, gdybyś ty wiedział, iż już to „GO” widziałam. Teraz się domyślam, czemu taki goły. Aż pojawił się na mojej twarzy grymas zadumy.

– Nooo, hmmm. Gadałam z mamą, ale ona jak poprzednio z wizytą i teraz mnie zbyła; nas załatwiła.

– To, w co nas teraz wmotała?

– Zapomniałeś, co doktorka mówiła? Golenie!

– Co!? Chciałbym o tym zapomnieć, ale się nie da.

– To, co słyszałeś. Mam mieć okres, a doktorka zalecała…

– No już spokój, nie szlochaj, choć tu do mnie, coś zaradzimy.

Tak, więc obróciłam się i będąc w T-shirt wskoczyłam do wanny i przysiadłam naprzeciw.

– Ale, w czym jak ja ci mam pomóc?

– No nie wiem, od czego zacząć jak się przygotować by sobie krzywdy nie zrobić.

– Jakby ci tu to wytłumaczyć, zademonstrować.

– No to, co mam robić?

– Usiądź sobie wygodnie. Tu masz krem do golenia nanieść na owłosienie i wcieraj, aż pojawi się piana. Bierzesz maszynkę przykładasz ostrzami do owłosionego miejsca i z niewielkim dociskiem przeciągasz po nim.

Usiadłam na profilowanym siedzeniu wanny ponad lustro wody. Koszulka sama się podciągnęła ukazując kępkę kędziorków. Nie śmiele rozchyliłam nogi uwydatniając łono. Spuściłam wzrok unikając naszych spojrzeń. Zabrałam się do wykonywania wskazówek.

– Coś robię nie tak? Brak efektu, zobacz.

– To chyba jakieś deja vu.

– Co mówisz?

– Nic, tak coś mi tam. Masz duży zarost, to maszynka się zapycha. Jeszcze odpływ się zatka. Ten pierwszy raz pomogę ci, będzie szybciej i bezpieczniej oraz mniej bałaganu.

– Nie mam nic przeciw ja tego nie ogarniam.

Gdy trwał zabieg ja podziwiałam zręczność i pietyzm, z jakim to wykonywał. Przypomniałam sobie widok, jaki zastałam po wejściu do łazienki. A teraz to jestem prawie niemalże w odwrotnej sytuacji. Nie wiele się zastanawiając zadałam pytanie:

– A tatuśko to chyba właśnie golił…, kiedy weszłam?

– Tyy niegrzeczna! Skup się lepiej na nauce, bo wiecznie tego nie będę robił.

– Myślałam, że kobiety to tylko robią, ale mężczyźni, po co?

– Nooo, to warunek mamy dla jej komfortu. Nie pytaj, bo i tak nie odpowiem.

I sobie teraz przypomniałam jak pierwszy raz ich przyłapałam; skojarzyłam fakty. Spoglądając cały czas w dół lekko odchyliłam wzrok w kierunku krocza tatuśka. Oczy mi lekko rozbłysły, kiedy dostrzegłam przez lustro wody przedmiot naszych wywodów. Przez wodę trudno było ustalić, czy jest w pionie, ale wydawałoby się jakby we wzwodzie i powiększony. Czy to efekt wody czy podniecenia nie potrafiłam określić. Te kłębiące się myśli i poczynania pozbycia się owłosienia doprowadziły mnie do przyjemnych doznań z niej płynących. Szczególnie w okolicy warg trwało to dłużej i wolniej, a we mnie wyzwalało znane mi przyjemne uczucie. Napięcie zaczęło rosnąć podobnie jak napinające się moje mięśnie i sterczące brodawki. Już podwijały mi się palce stóp i unosiły kolana oraz miednica, kiedy usłyszałam:

– Już skończyłem, teraz drugi etap pachy, ale z tym to sobie panna poradzi.

Gdyby nie to nie winem jakby to się skończyło. Spojrzałam na swoją myszkę i z niedowierzaniem rzekłam:

– Ale łysa! Prawdę mama mówiła.

– O co chodzi?

– Nie wiem po prostu tak mi odrzekła: „Baa jak on ogoli to mucha nie siada”.

– No to spróbuj teraz sama pod pachami, tam masz mniejszy zarost to sobie poradzisz. Chyba, że nie chcesz.

– Ok. spróbuję.

Na kremowałam i zaczęłam golenie faktycznie było dużo łatwiej, ale czy dokładnie. Gdy skończyłam nie omieszkałam się tym pochwalić i upewnić czy dobrze to zrobiłam.

– Spójrz, czy dobrze?

– No trochę chyba za mocno dociskałaś ostrza, bo są zaczerwienienia i jakby maleńkie zacięcia. Obmyj się dokładnie, a potem dobrze nasmaruj balsamem, bo ogolona skóra w tak drażliwych miejscach po goleniu jest podrażniona.

– Baa ty to robisz znacznie lepiej, dokładniej i z uczuciem.

– Taaaa, zmykaj mi stąd, bo muszę też „coś” zrobić.

– No dobra nie przeszkadzam ci, fakt przerwałam ci twój zabieg. I mama będzie niezadowolona.

– E, e, co to za teksty, nie pozwalaj sobie.

– Nie unoś się tak, bo to na cerę źle działa.

– Zaraz wstanę i przyrżnę ci tak w dupsko, że popamiętasz.

– Tak, tak już to widzę jak goły wyskakujesz z wanny.

– Te mała, co ja powiedziałem zmykaj mi stąd.

– Spox, dziękuję ci za pomoc i naukę, wyręczenie.

Pochyliłam się nad czołem tatuśka by złożyć na nim cmoka w ramach podziękowania. Ten zareagował błyskawicznym zaciśnięciem nóg. I w tym momencie straciłam równowagę. Gdyby nie jego nogi, które zamortyzowały uderzenie walnęłabym o dno wanny, a tak wylądowałam na nim. Ten usiłując mnie ratować nie bacząc, iż się całkowicie obnaży. Bez namysłu wyprostował nogi i wyciągnął ręce usiłując mnie chwycić pod pachy. W efekcie tych cyrkowych numerów wylądowałam na nim. Z podciągniętą koszulką do pach i odsłoniętymi cycorkami siedząc okrakiem na jego udach. Nieudało mu się mnie pochwycić i przeleciałam przez jego ręce walnąwszy się głową w jego obojczyk aż mi pociemniało. W wyniku, czego opadłam bezwładnie na jego tors. Nasze górne części ciał przywarły do siebie, szczególnie nasze piersi. Nie zareagowaliśmy na to zbytnio bynajmniej ja tak to odczułam. Po dłuższej chwili mojego bezruchu tatuś się odezwał:

– Co ty wyprawiasz, nic ci się niestało?

– Nie wiem chyba nie, tylko jakoś mi słabo, w głowie szumi. Nie mam siły wstać.

– No to ci pomogę wstać. Obejmij mnie za szyję.

Wsunął rękę pod pachę i opiął nią plecy, przy czym docisnął rozpłaszczając cycorki na swojej klacie. Drugą zaś wsunął pod zgięte kolano i wstał. Druga noga opadała mi, więc oplotłam nią jego biodro. Przełożył jedną nogę przez brzeg wanny potem drugą pochyliwszy się posadził mnie na krzesło wyzwalając się powoli z naszych objęć. Gdy już wyzwoliliśmy się z więzów uścisku poczułam stabilność spoczywając na krześle. Rozchylałam powoli powieki, ale ostrość nie była doskonała i obrazy widziałam rozmydlone. Ale ten kształt, który dostrzegłam na wysokości swojej głowy rozpoznałam; ogromny kutas z wiszącymi jajami. Wycelowany był prosto w moje szeroko rozwarte ze zdziwienia usta. To był szok, po jakim pojawiły mi się gwiazdki i odleciałam.

Ocknęłam się gdyż poczułam, że jestem policzkowana i usłyszałam głos tatuśka wypowiadającego w kółko Natalka. Leżałam w swoim łóżku na goło trochę w nieprzyzwoitej pozie, błyskawicznie skuliłam się i nakryłam. Tatko był tylko przepasany w biodrach ręcznikiem.

– No witaj wśród żywych. Ale napędziłaś mi strachu.

– Co, co ja, ty tu robisz?

– Musiałaś chyba mieć jakiś sen, bo coś mamrotałaś i grymasiłaś.

– Noo raczej i to jeszcze, jaki chyba.

– Dobranoc! Idę dokończyć to, co mi przerwałaś.

I teraz zaczęłam sobie przypominać, kojarzyć: kąpiel, golenie…, ale i jeszcze coś wpędziło mnie w zastanowienie? Tkwiło to w mej podświadomości, co mnie dręczyło. Aby odróżnić, co było realne, a co nie? Pomacałam się po wzgórku łonowym i wyczułam brak owłosienia. Zastanowiło mnie to czy to jawa czy to sen? Stwierdziłam, że to bynajmniej w tej części nie był sen. Z zadowolenia oblizałam sobie usta i poczułam słonawy posmak. Potem sięgnęłam do myszki i poczułam nabrzmiałe wargi, i że wycieka mi lepka maź. A to, co do cholery?…. cdn.

Seks za anulowanie długu ojca ⭐ opowiadanie erotyczne

Reading Time: 2 minutes

opowiadanie erotyczne

Z moim przyjacielem znamy się od wielu lat.Czasami spotykamy się na piwie.Zawsze się świetnie rozumieliśmy jak trzeba było to sobie pomagaliśmy.Roman mój dobry kolega mieszkał razem z 18 letnią córką wiedli spokojne,skromne życie.Z racji tego,że jestem lepiej sytuowany finansowo czasami pożyczałem Romanowi na życie nieduże sumy pieniędzy.Kiedy odwiedzałem jego dom jego nastoletnia córka świetnie się prezentowało.Nigdy Romanowi o tym nie mówiłem bo nie wypada,że z chęcią posunął bym Twoją córcie.18 letnia brunetka,szczupła,wysoka.W domu często chodziła w obcisłych spodenkach najczęściej w szortach.Ania bo tak ona miała na imię zawsze była opalona.Świetnie się prezentowała aż nie raz chciałem jej dać klapsa w pupcie,ale zawsze się powstrzymywałem bo Roman siedział tuż obok.Zawsze stała mi pała jak siedziałem w fotelu a Ania chodziła po mieszkaniu.Roman stracił pracę i popadł w długi,pożyczyłem mu 10 tys złotych okazało się,że stracił to grając w zakłady bukmacherskie.Nie wiedział jak mi to powiedzieć,że nie ma kasy.Termin oddania pieniędzy dobiegał końca.Roman powiedział,że nie odda mi tych pieniędzy bo ich nie ma.Wściekłem się na Romana bo obiecał,że mi tą kwotę odda.Widząc jaka jest sytuacja,że nikła jest szansa na odzyskanie pieniędzy spotkałem się z Romanem aby znaleźć rozwiązanie tej sytuacji.Powiedziałem Romanowi,że podoba mi się bardzo Twoja córka,że jak się dogadasz z córką to dług może być umorzony.Roman powiedział swojej córce o tej propozycji.Córka była niechętna,ale dług jakoś trzeba było spłacić.Roman był w stanie na dzień dzisiejszy oddać mi 3 tyś zł a gdzie reszta?Jeszcze zostało 7 tyś zł.Córka była pod ścianą a ja zacierałem rączki bo już miałem myśli jak posuwam sobie nastoletnią brunetkę.Roman był załamany a ja zadowolony.W sumie to się dogadaliśmy.Oferta dla Ani i Romana była taka,że co tydzień na weekendy młoda dupeczka ląduje u mnie w łóżku tak przez okres 2 miesięcy.Wtedy oznajmiłem,że będziemy kwita.Ania młoda dziewica została niemiłosiernie została prze zemnie rozepchana.Wyglądała w moim łóżku zjawiskowo piękne opalone ciało ubrana zawsze była w białą bieliznę.Lubiłem spuszczać się na jej opalony tyłeczek i jędrne cycuszki.Były takie weekendy,że Ania miała po 5 orgazmów tak ją waliłem w ciasną cipkę.Lubiła ssać mojego dużego pytona gruby na 30 cm jak się budziła z rana pierwsza to pierwsze co to brała się do ssania i porządnego wytargania mojej laski. Bolcowałem ją w dupsko bardzo mocno jęki i krzyki było słychać u sąsiadów.Ciągle jej mówiłem,że im bardziej rozpcham jej cipkę tym szybciej spłaci dług ojca.Po weekendzie ostrego seksu z Anią moja pała była już spuchnięta

Młoda studentka z prowincji dostała wymarzoną prace Fantazje erotyczne opowiadanie erotyczne

Reading Time: 2 minutes

Fantazje erotyczne opowiadanie erotyczne

Przedstawiam historie Ani lat 19 tegorocznej maturzystki,która wybrała się na studia do dużego miasta.Zawsze marzyła o polonistyce i cel osiągnęła dostając się na renomowany Uniwersytet.Ania to młoda nastolatka o pięknych długich blond włosach i długich nogach jak,,żyrafa wzroście 175 cm i 58 kg wagi do tego posiadała niewinny wyraz twarzy.Młoda studentka pochodzi z małej miejscowości pod Rzeszowem.Piękna nastolatka,ale trochę skromnie ubrana w porównaniu do swoich rówieśniczek i do tego jest nieśmiała.Wiele osób we wsi mówiło,że ma figurę i twarz jak modelka.Zawsze skromna Ania tylko się uśmiechała na takie komplementy nie brała nigdy ten na poważnie.Ania pojechała na studia do Warszawy od razu to miasto jej się spodobało było tyle możliwości rozwoju nie to to we wsi pod Rzeszowem gdzie był tylko jeden sklep i poczta.Rodzice Ani byli biedni,córkę wysłali do Warszawy pożyczając pieniądze od znajomych do tego miała skromne stypendium.Ania nie wiedziała,że życie w stolicy jest tak drogie i postanowiła szukać pracy aby dorobić.Na popularnej stronie internetowej z ofertami pracy pojawiło się ogłoszenia dotyczące ekspedientki w drogim butiku a galerii handlowej.Pensja była atrakcyjna więc zaaplikowała swoje CV.Na rozmowę o pracę przyszło ponad 40 osób w różnym przedziale wiekowym.Od razu Ania sobie pomyślała,że jej szanse na pracę w tak ekskluzywnym butiku są nikłe.Rozmowę kwalifikacyjna przeprowadzał 53 letni żonaty właściciel z Warszawy.Od razu właścicielowi w wpadła w oko młoda studentka.Ania następnego dnia dostała telefon od szefa z informacją o wygraniu stanowiska sprzedawczyni.Ania nie widziała jeszcze,że szef lubi bardzo młode dziewczyny.Młoda dziewczyna z prowincji była przeszczęśliwa.Na następny dzień Ania stawiła się w pracy,ale trochę w nieodpowiednim stroje czyli dżinsy,trampki i koszula w kratkę.Szef jej oznajmij,że to strój niestosowny do tego miejsca pracy.Otrzymała od właściciela szpilki i krótką sukienkę.Szef ciągle oglądał jej nogi a jego członek był tak sztywny,że aż się odznaczał od spodni marynarki,ale tak bardzo go podniecała młoda Ania.Na 2 dzień pracy szef powiedział,żeby wsiadła z nim do auta i podjechała do domu to razem zabiorą kartony obuwa bo przy jego willi miał swój magazyn.Żony nie było pojechała na z dziećmi na weekend do swojej mamy.Zaprosił Anię do salonu młoda dziewczyna była pod wrażeniem wystroju pięknego domu.Powiedział,że Ania może sobie dorobić do pensji jeszcze raz tyle ile zarabia czyli 2000 zł.Ania się zapytała jak to możliwe.Szef odpowiedział ,,że to bardzo możliwe i rozpiął swój rozporek.Młoda studentka już wiedziała co ma robić.Właściciel butiku był w ekstazie jak Anna ssała mu członka.Jego ciepła sperma znalazła się na cudownych pośladkach nowej sprzedawczyni.Szef przetestował swój nowy nabytek w pozycji na jeźdźca.Ania tylko jęczała i sapała i prosiła aby penetrował ją 53 letni Marek jeszcze mocniej i mocniej.Na koniec była pozycja 69.Marek lizał jej już wilgotną cipkę a ona ssała mi twardą pałkę.Seks z Ania odbywał się często w pracy po zamknięciu butiku,ponieważ żona po powrocie często bywała w domu.Na szczęście mam jeszcze 2 butki w stolicy ,gdzie casting na sprzedawczynie już niebawem.Jakaś nowa świeżynka się pewnie trafi.

Seks z córką mojego przyjaciela Fantazje erotyczne opowiadanie erotyczne

Reading Time: 2 minutes

Fantazje erotyczne opowiadanie erotyczne

Razem z przyjacielem go rodziną i je miałem dojechać do Zakopanego.Oboje mamy prawie po 40 lat znamy się jeszcze ze szkoły średniej i nasze relacje zawsze były dobre. Sytuacja tamtej zimy była taka,że mieliśmy wspólnie spędzać urlop który wkupiliśmy w górach.Jestem kawalerem a mój przyjaciel ma żonę i 18 letnią córkę.Oboje mieszkamy w innych miastach.Okazało się na 1 dzień przed wyjazdem,że córka prawdopodobnie może nie dołączyć do naszego wspólnego urlopu,ponieważ musi zostać i poprawić ostatnią klasówkę w 1 semestrze a innego terminu już było.Nie dało się tego sprawdzianu przełożyć.Chociaż mieszkamy w innych miastach to Andrzej mój przyjaciel powiedział,aby odebrał Paulinę spod domu.Tak się składało,że jechałem też dzień później po nich bo szef tak mi dał urlop.Było pod drodze więc czemu miałem nie zabrać Pauliny nigdy ponoć nie była w górach.Paulinę widziałem jeszcze jak była skromną uczennicą gimnazjum.Zawsze gdy przychodziłem na piwo do Andrzeja i Joli to się uczyła.To było 3 lata temu od tamtej pory jej nie wiedziałem.Był mroźny wieczór temperatura -17 stopni.Zadzwoniłem domofonem aby Paulinka zeszła na dół.Po 15 minutach pojawiła się z walizką.Mieliśmy ponad 400 km przed sobą.Odpalam auto i nie mogę diagnoza:padł alternator.Nie ma szans aby dziś wyruszyć jutro się podjedzie do mechanika jak najszybciej i zrobi auto aby jak najszybciej wyruszyć w trasę.Pauliny długo nie widziałem to nie była ta sama dziewczyna,którą pamiętam.Długie blond włosy,szczupła sylwetka(musiała się odchudzać)obcisłe spodnie i buty na obcasie.Wyglądała seksownie,od razu mi się spodobała.Musieliśmy przenocować w domu Andrzeja nie było innej opcji.Paulina ugościła mnie i powiedziała,że na tym łóżku mogę spać.Córka Andrzeja poszła brać prysznic bo jej było zimno.Tak mnie podniecała Paulina,że postanowiłem ją podglądać przez dziurkę od klucza.Widziałem jak po jędrnym ciele spływał jej balsam.Miała świetnie ciało,wtedy poczułem ochotę na seks,aż mi było głupio,że mam takie myśli o córce Andrzeja i Joli,ale to było silniejsze ode mnie.Paulina zorientowała się ,że ją podglądałem.Zrobiłem się czerwony jak ,,burak wyznała mi,że lubi starszych facetów.Byłem dobrze zbudowany a Paulinka jak wyznała lubi takich mężczyzn.Po kilku lampkach wina pozwoliła mi abym ściągnął z niej ciuszki.Miałem dreszcze i krew szybciej krążyła jak zdejmowałem z niej czarne stringi i biustonosz.Całowałem ja po całym ciele.Paulinka dała się związać do łóżka gdzie śpi Andrzej i Jola i tam moim twardym członkiem penetrowałem jej ciasną cipkę.Paulina lubi duże rozmiary a ja takim mam.Waliłem ją we wszystkie 3 dziurki.Powiem szczerze,że Andrzej powinien być dumny z córki.Paulina budziła się 2 razu w nocy i prosiła aby ją ostro zapinał w jędrny tyłeczek.Zajeździłem dziewczynę na maksa tej nocy na długo nie zapomni.Poduszki i kołdra Andrzeja i Joli były obspermione po nocy.Na 2 dzień jak nigdy nic pojechaliśmy po naprawie auta w góry.Nasz seks to była nasza tajemnica.

Dziecko Mikołaja Fantazje erotyczne opowiadanie erotyczne

Reading Time: 6 minutes

Fantazje erotyczne opowiadanie erotyczne

– Nareszcie są Święta – powiedziała z radością Danuta

– Tak, też lubię święta – odpowiedziała jej schorowana mama Genowefa z którą Danuta dzieliła mieszkanie.

– Chodź do stołu. Przygotowałam kolację – powiedziała Danuta.

Danuta pomogła mamie podejść do stołu.

– Nie musiałaś aż tyle dla nas przygotowywać – powiedziała zdziwiona Genowefa.

– Musiałam. Dzień święty trzeba święcić – odpowiedziała mamie Danuta

– Właściwie to masz rację – dodała Genowefa.

Następnie panie podzieliły się opłatkiem i zjadły kolację.

– Córciu, chyba położę się spać bo już dłużej nie wytrzymam – powiedziała Genowefa.

– Dobrze mamo – odpowiedziała Danuta i dodała – Ja poczekam na Mikołaja.

– Na mikołaja? – zapytała zdziwiona Genowefa i dodała – Przecież on nie istnieje.

– To nieprawda. Wiem że on istnieje i dziś to udowodnię – powiedziała przekonująco Danuta.

– Masz 30 lat i wciąż wierzysz w Mikołaja. Dorośnij wreszcie! – powiedziała Genowefa podniesionym głosem do swojej córki.

– Już ja wiem lepiej – dodała Danuta i pomogła mamie położyć się w łóżku.

Następnie Danuta wróciła do salonu i usiadła na kanapie po czym włączyła telewizor. W telewizji jak w każde święta leciał „Kevin sam w domu”.

– Ja pierdolę. Co roku to samo – powiedziała do siebie Danuta.

Minęła północ a Danuta skończyła właśnie oglądać jak po raz setny jakiś mały dzieciak bije dwóch głupkowatych przestępców. Wtedy do pokoju wszedł Maks, jej pies. Danuta wzięła go ze schroniska około trzy lata temu.

– Cześć Maksiu. Chociaż ty nie śpisz – powiedziała Danuta i uśmiechnęła się do niego po czym go zapytała – Chcesz ze mną pooglądać telewizję?

– Chętnie – odpowiedział Maks.

– Że co? – zapytała zszokowana tym co usłyszała Danuta.

– Chętnie pooglądam. Coś nie tak? – zapytał Maks.

– Ty mówisz! To jest nie tak – powiedziała wciąż zszokowana Danuta.

– Jest noc wigilijna i dzisiaj mogę mówić. Nie wiedziałaś o tym? – zapytała Maks.

– Nie wierzyłam że to prawda – odpowiedziała Danuta.

– A w mikołaja wierzysz… – dodał Maks.

– To co innego – powiedziała Danuta.

– Naprawdę wierzysz że przyjdzie? – zapytał ponownie Maks.

– Tak, poczekam aż w końcu przyjdzie – powiedziała Danuta przekonana w istnienie Mikołaja.

– To mogę wejść na kanapę i Ci potowarzyszyć? – spytał Maks.

– Oczywiście – powiedziała Danuta pozwalając Maksowi wejść na kanapę.

Kevin się skończył więc Danuta latała po kanałach wierząc że znajdzie coś ciekawego. W końcu wskazówki na zegarku wskazywały godzinę pierwszą w nocy. Danuta nie mogła nic znaleźć a jej oczy zaczęły się kleić i coraz mocniej walczyła żeby nie usnąć.

Po chwili usłyszała że ktoś wchodzi do salonu. Był to Święty Mikołaj.

– Cześć. Ty naprawdę istniejesz – powiedziała Danuta.

– Nie powinnaś spać. Przecież już późno – odpowiedział jej Mikołaj.

– Czekałam specjalnie na Ciebie. Wiedziałam że istniejesz – odpowiedziała zadowolona Danuta.

– Tak… Nie jest trochę za stara na takie rzeczy? – zapytał zdziwiony Mikołaj.

– Nie – odpowiedziała przekonująco Danuta.

– We mnie wierzą dzieci. Nie masz dzieci, prawda? – zapytał Mikołaj.

– Jeszcze nie – odpowiedziała Danuta.

– Czemu mnie to nie dziwi – skomentował Mikołaj.

– Nie śpieszy mi się do dzieci – powiedziała Danuta.

– Kobieto! Masz już trzydzieści lat – powiedział stanowczo Mikołaj.

– A weź tu znajdź dobrego męża… – powiedziała Danuta.

– Męża Ci nie dam… – powiedział Mikołaj po czym dodał – ale dziecko jak najbardziej jeśli chcesz.

– Naprawdę? – zapytała zaskoczona Danuta.

– Tylko że nie mam zbyt dużo czasu jak się domyślasz. Jest jeszcze wiele domów do obdarowania – wytłumaczył Mikołaj.

– Bardzo chcę twojego dziecka – powiedziała zachwycona Danuta.

– Rozbieraj się i zabieramy się do roboty – powiedział Mikołaj i Danuta zaczęła się rozbierać.

– Chcę Cię Mikołaju – powiedziała leżąca na łóżku rozebrana do naga Danuta.

Danuta leżała na plecach i Mikołaj położył się na niej. Jego penis był tuż przed wejściem do jej cipki.

– Wejdź we mnie Mikołaju – poprosiła Danuta.

Mikołaj dotknął swoim członkiem jej cipki po czym zaczął napierać lecz nie mógł wsadzić swojego penisa do cipki Danuty.

– Pomożesz troszeczkę – poprosił Mikołaj.

– Z chęcią – odpowiedziała Danuta i wzięła członka Mikołaja do ręki i pokierowała go do swojej cipki.

Po włożeniu penisa Danuta westchnęła a Mikołaj zaczął ją rytmicznie posuwać. Z każdą chwilą robił to coraz szybciej co zauważyła Danuta.

– Zwolnij trochę – powiedziała Danuta.

– Nie… mogę… – odpowiedział stękając Mikołaj.

Ruchy Mikołaja były coraz szybsze do pewnego momentu w którym zgubił swój rytm i jego ruchy zaczęły być bardziej chaotyczne. Danuta wiedziała co to oznacza.

– Skończ we mnie Mikołaju… – poprosiła Danuta i dodała – Chcę być matką twojego dziecka.

Mikołaj dalej ją posuwał nic nie odpowiadając aż w końcu Danuta poczuła że jego penis pęcznieje.

– O tak… Dojdź we mnie – błagała Danuta.

Mikołaj doszedł. Jego sperma zaczęła wypełniać jej spragnioną spermy cipkę co pozwoliło dojść również i jej. Po chwili Mikołaj skończył spuszczać się w cipkę Danuty. Dalej leżał na niej z penisem w pełnej erekcji w jej szparce.

– Ciągle stoi? – zapytała zdziwiona Danuta.

– Chcę się upewnić że dostaniesz swój upragniony prezent – odpowiedział Mikołaj.

– Dobrze – odpowiedziała zachwycona Danuta.

Po chwili penis Mikołaja w końcu zmięknął i wysunął się z jej cipki. Troszeczkę spermy wyciekło ale większość została w środku. Spełniona Danuta zamknęła oczy.

Kiedy Danuta otworzyła oczy za oknem było już jasno. Okazało się że jest już ósma rano. Danuta leżała nago na łóżku. Chcąc sprawdzić czy spotkanie z Mikołajem było prawdziwe przyłożyła rękę do swojej cipki. Wciąż była mokra.

Danuta wstała żeby sięgnąć po swoje ubrania i zauważyła że przy łóżku jest Maks. Kiedy zobaczył Danutę szczeknął i zaczął merdać ogonem z radości.

– Już nie umiesz mówić? – spytała się swojego psa Danuta podczas gdy się ubierała.

Maks szczeknął dwa razy co tylko potwierdziło jej wersję.

– Mam nadzieję że będę miała dziecko Mikołaja – powiedziała mając nadzieję Danuta.

Po ubraniu się Danuta poszła się umyć. Po wyjściu z łazienki zobaczyła swoją mamę.

– Już nie śpisz mamo – powiedziała chcąc być miłą Danuta.

– Tak. Ty spałaś czy czekałaś na… Mikołaja – zapytała szyderczo Genowefa.

– To była niesamowita noc – zaczęła Danuta.

– Naprawdę? – zapytała niedowierzając Genowefa.

– Tak. Tej nocy Maks mówił ludzkim głosem. Spotkałam Mikołaja i dał mi prezent – pochwaliła się Danuta.

– Prezent? – zapytała Genowefa.

– Będę miała jego dziecko – powiedziała Danuta.

Mama Danuty spojrzała na nią dziwnym wzrokiem i spytała: „Chora jesteś?”

– Nie, mówię prawdę – odpowiedziała Danuta.

– Masz 30 lat i mówisz mi że pies gadał, spotkałaś Mikołaja i że będziesz matką jego dziecka. To niemożliwe – skrzyczała Genowefa swoją córkę.

– Jeszcze zobaczysz – odpowiedziała stanowczo Danuta i poszła do swojego pokoju.

– Już się nie mogę doczekać – powiedziała ironicznie Genowefa.

Minęły dwa tygodnie i Danuta kupiła w aptece kilka testów ciążowych. Zaraz po przyjściu do domu sprawdziła przy ich użyciu czy jest w ciąży. Ku jej radości wszystkie trzy testy zgodnie wykazały wynik pozytywny. Danuta od razu podeszła do pokoju obok i pokazała je mamie.

– Widzisz – powiedziała Danuta pokazując mamie testy – Jestem w ciąży.

– Nie mogłaś poczekać aż zjem – powiedziała niezadowolona Genowefa w trakcie lunchu.

– Nie mogłam. Teraz mi wierzysz? – zapytała Danuta.

– To niemożliwe – powiedziała przerażona Genowefa.

– zobaczysz za osiem i pół miesiąca – odpowiedziała Danuta.

Genowefa była zszokowana. To niemożliwe żeby Mikołaj dał jej córce dziecko ponieważ on nie istnieje.

– Może to ktoś inny? – zapytała Genowefa.

– Na pewno nie. Tylko Mikołaj jest jedyną osobą z którą uprawiałam seks w tym czasie – odpowiedziała Danuta.

Mama Danuty odpuściła niedowierzając. Myślała że może testy wskazują błędny wynik pomimo że trzykrotnie pokazały dokładnie to samo.

W piątym miesiącu ciąży gdy brzuch Danuty był coraz większy udała się do szpitala zobaczyć swoje dziecko.

– Dzień dobry. Kiedy ma Pani poród? – zapytała lekarka.

– Za cztery miesiące – odpowiedziała Danuta

– To jest dopiero piąty miesiąc! Ma Pani naprawdę duży brzuch jak na piąty miesiąc – powiedziała lekarka.

– Ponieważ to jest dziecko Mikołaja – odpowiedziała Danuta.

– Tak… – powiedziała lekarka nie wierząc jej i skupiając się na wykonaniu badania.

Po użyciu aparatu okazało się że płód ma nietypowy kształt.

– Co to jest? – zapytała zdziwiona lekarka.

– Dziecko Mikołaja. Przecież mówiłam – odpowiedziała spokojnie Danuta.

– To niemożliwe – powiedziała lekarka.

– Zobaczy Pani za cztery miesiące – powiedziała Danuta i wyszła niezadowolona że lekarka jej nie wierzy.

Informacja o nietypowej ciąży dość szybko się rozeszła po okolicy. Mało kto wierzył że jest to dziecko Mikołaja. Mimo to media zainteresowały się tym tematem. Danuta chcąc udowodnić wszystkim że naprawdę urodzi dziecko Mikołaja postanowiła wykorzystać do tego media.

Cztery miesiące później nadszedł ten dzień. Danuta wraz ze swoją mamą był w szpitalu i oczekiwały przyjścia na świat dziecka. Na ten moment czekały też media. Wydarzenie to stało się tak popularne że w szpitalu byli dziennikarze kilku lokalnych gazet i telewizji oczekujących na poród.

W końcu Danuta poczuła skurcze i zaczęło się. Została zawieziona na salę porodową. Razem z nią była jej mama i kilku dziennikarzy na jej wyraźną prośbę. Ból który odczuwała Danuta narastał.

– Proszę przeć – powiedział Doktor.

Po chwili zaczęła wychodzić główka i reszta ciała. Nie sposób opisać twarzy wszystkich osób będących na sali gdy lekarz pokazał dziecko Danuty.

– O mój Boże. Co to? – spytała Genowefa.

– Żebym to ja wiedział – odpowiedział lekarz patrząc na dziecko Danuty.

– To jest owłosione. To wygląda jak szczeniak. Przecież to niemożliwe! – powiedziała zszokowana Genowefa.

– Pierwszy raz coś takiego widzę – dodał lekarz.

– Jak to? – zapytała zaskoczona Danuta po czym dodała – przecież on wygląda jak mały Maks.

Danuta zawyła a lekarz spoglądając na waginę Danuty stwierdził: „Wygląda że to jeszcze nie koniec”.

– To niemożliwe – wykrzyczała Danuta.

Mama Adiego Fantazje erotyczne opowiadanie erotyczne

Reading Time: 2 minutes

Fantazje erotyczne opowiadanie erotyczne

Hejka , tak jak pisałem w opowiadaniu o Pati , chciałbym wam opowiedzieć kolejne historie z mojego życia. Kolejną historię przedstawię w nieco inny sposób. Opowiadanie będzie o Edycie mamie mojego przyjaciela . Pewnego piątku , strasznie mi się nudziło więc postanowiłem , wyskoczyć do mojego przyjaciela mieszkał za rogiem , jakieś 100 metrów od mojego bloku. Ku mojemu zdziwieniu gdy zadzwoniłem domofonem , nikt nie odezwał się tylko otworzył. Więc wszedłem na górę , Otworzyła mi Edyta mama Adriana .Powiedziała „Hej Adaś , wiedziałam , że dzisiaj przyjdziesz , Adriana niestety nie ma , ale wejdź proszę” . Głupio było mi odmówić więc wszedłem do środka . Edyta była młodą mamą , miała koło 35-38 lat. Strasznie mnie podniecała , często kiedy przychodziłem do Adriana , podbierałem jej majtki i później się do nich masturbowałem. Ale wracając do tematu wszedłem do mieszkania , na wejściu zapytałem „czy jest Adrian ? ” odpowiedziała , że nie i dzisiaj go nie będzie bo pojechał z ojcem , do Babci. Od razu zrobiło się jakoś dziwnie , Nigdy nie byłem , z mamą mojego przyjaciela sam na sam. Ośmieliła mnie spytała się , czy nie napiję się z nią wina , bo jej się strasznie nudzi. Odpowiedziałem , ze jak już jestem to nie ma problemu . Prawdę mówiąc mi też się strasznie nudziło , więc postanowiłem zostać. Edyta usiadła , na kanapie i położyła mi nogi na kolanach . Od razu mój przyjaciel zareagował , Ona się tylko uśmiechnęła i poprosiła , żebym zrobił jej masaż stóp . Od razu zabrałem się do roboty . Po 10-20 minutach , Edzia wstała , i usiadła mi na kolanach okrakiem i zaczęła mnie całować, bardzo namiętnie. Przerwałem i powiedziałem , że nam nie wypada. Ona się zaśmiała i powiedziała „Adaś ,wiem że i ty masz na to ochotę , wiem , że to ty podbierasz mi majtki , i bardzo mi się to podoba . W pierwszym momencie zamarłem , ale w tym momencie Edyta zdjęła mi spodnie i majtki , mój przyjaciel już wtedy stał na baczność , więc gdy Edyta go zobaczyła , aż wykrzyczała „O JEZU … zawsze chciałam poczuć coś bardziej …” Jak się okazało jej mąż nie był zbyt hojnie obdarzony. Od razu zaczęła mi robić loda , wtedy poczułem się bardziej pewnie , i po jakiś 10 minutach , przewróciłem ją na bok , i zdjąłem z niej całe ubranie , Edyta była jedną z najbardziej atrakcyjnych kobiet z jakimi uprawiłem sex . Niewysoka blondynka , piękne jędrne piersi , idealna pupa . Po prostu ideał. Po kilkunastu minutach bawienia się z jej cipką . Powiedziała , a w zasadzie wykrzyczała „WŁAŹ WE MNIE !!!!” . Tak też uczyniłem , uprawialiśmy sex przez bardzo długi czas ponieważ , zostałem u Edyty na noc . Była to jedna z najwspanialszych nocy w moim życiu . Nigdy nie uprawiałem sexu z tak dojrzałą kobietą , a w dodatku z taką piękną . Mam nadzieje , że się podobało !!! .Niedługo nowe Historie …

Jak zostałem dziewczynką cz.3 – ostatnia(?) ❤️ napalone lesbijki ❤️ opowiadanie erotyczne

Reading Time: 1 minute

❤️ napalone lesbijki ❤️ opowiadanie erotyczne

Od wydarzeń wspomnianych ostatnio minęły cztery lata. Jak już wspominałam, od tego czasu dużo się zmieniło. Relacje z rodzicami jak kochankami, zmiana płci i powiększony kutasek. Czułam się całkowicie szczęśliwa, do momentu kiedy zmarła Ania. Razem z ojcem opłakiwaliśmy ja długo, co mocno tez wpłynęło na nasze relacje. W końcu postanowiliśmy to naprawić i wybrać się na dłuższe wakacje z dala od domu. Zabraliśmy razem z nami brata Pawła – Marka i jego dzieci, a moje kuzynostwo, czyli 16 letniego Andrzeja i 15 letnia Magdę. Cale troje wiedzieli o tym kim jestem i kim byłam, ale nie robili z tym żadnego problemu.