Szaleństwa brata i siostry – Wspólne wakacje: Zwierzenia ⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 4 minutes

⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Nadszedł lipiec, więc Ludwik i Zuzanna szykowali się do wakacji i myśleli jak je najlepiej spędzić razem. 2 lipca ojciec oznajmił Ludwikowi, że wraz z matką postanowił pojechać na 2 tygodnie nad morze. Mieli wyjechać za 3 dni.

-W porządku, ja i Zuzanna poradzimy sobie. – odparł Ludwik z pozornym opanowaniem, bo w głębi serca po prostu zwariował ze szczęścia. 2 tygodnie z ukochaną siostrzyczką. Tylko oni sami. Po prostu idealne perspektywy. Poszedł do pokoju, by wyrzucić z siebie emocje. Nie mógł się doczekać aż powie tą nowinę Zuzannie, która poszła w odwiedziny do koleżanki. Gdy w końcu wróciła, on od razu poszedł do jej pokoju.

-Zuzia, mam super nowinę! Rodzice wyjeżdżają na 2 tygodnie! – zawołał na wejściu

-Nie gadaj. Ludwiczku, naprawdę? – odparła z wielką radością Zuzanna

-Jasne. Wyobrażasz to sobie? 2 tygodnie wolnej chaty, tylko ty i ja.

-Niesamowite, 2 tygodnie wspólnych szaleństw. Po prostu dar losu. Musimy to wykorzystać jak najlepiej. – powiedziała Zuzanna i pocałowała się z bratem

-Wyjeżdżają za 3 dni kochanie. – poinformował siostrę Ludwik

-Musimy jakoś się przygotować. – stwierdziła Zuzanna

Nadszedł wreszcie 5 lipca. Rodzice wyjechali około 13.00. Ludwik i Zuzanna od razu poszli zaszaleć na mieście. Najpierw poszli na gokarty, gdzie Ludwik po raz kolejny zabawiał siostrę popisami, a potem do centrum handlowego na kolejne zakupy. Zuzanna kupiła sobie tym razem seksowną bieliznę – różowy stanik i majtki oraz 2 zestawy strojów kąpielowych. Następnie zjedli na mieście obiad i wybrali się na romantyczny spacer nad rzekę. Wrócili do domu, gdzie kolejny wieczór spędzili w pokoju Zuzanny najpierw oglądając w TV film. Puścili wtedy „Akademię policyjną 4”. Potem spędzali czas na tańcach i przytulankach.

-Powiedz braciszku, czyż to nie cudowne, że możemy tak bez przerwy być ze sobą? – spytała Zuzanna wtulając się w brata

-O tak, moja księżniczko, jestem dumny, że los dał mi taką cudowną siostrę, po prostu jesteś dziewczyną moich marzeń. Dzięki tobie czuję się najszczęśliwszy. Tak bardzo cię kocham. – powiedział Ludwik i pogłaskał siostrę po jej długich, prostych, złotych włosach. Ona w odpowiedzi dała mu buzi i ponownie się w niego wtuliła.

-Braciszku, chcę się ciebie o coś zapytać. – powiedziała Zuzanna

-Oczywiście księżniczko, pytaj o co chcesz.

-Pamiętasz, co powiedziałeś mi wtedy na swoich 16 urodzinach? Powiedz mi, od kiedy twoje uczucie do mnie zaczęło tak narastać? Chodzi o to, od kiedy chciałeś mi powiedzieć co do mnie czujesz i od kiedy stałam się dla ciebie obiektem pożądań?

-To zaczęło narastać od kiedy zaczął się u mnie okres dojrzewania, czyli jakieś 14 lat. Choć tak naprawdę od zawsze byliśmy sobie bliscy. Zwierzaliśmy się sobie ze swoich problemów i każdy mógł liczyć na bezwarunkowe wsparcie drugiego. Lecz w pewnym momencie marzyłem, by uprawiać z tobą seks i uświadomiłem sobie, że to w tobie jestem zakochany. Byłaś i nadal jesteś naprawdę pociągająca, po prostu ideał piękna. Zawsze byłaś moim obiektem pożądania i mówiąc szczerze, marzyłem wyłącznie o tobie. Choć dziewczyny z mojej klasy podobały mi się, to jednak nie chciałem ich nigdy podrywać, bo uczuciem darzyłem wyłącznie ciebie i to w tobie zawsze byłem zakochany, bo tyle razem dla siebie zrobiliśmy i tyle dla mnie znaczyłaś i nadal znaczysz. Czułem się okropnie, gdy uświadamiałem sobie, że mam tuż obok siebie taką ślicznotkę, a nie mogę jej ujawnić pełni swoich uczuć. W dodatku zawsze tak cudownie wyglądałaś. Ciągle chodziłaś w krótkich spódniczkach, a latem to było najgorzej, gdy widziałem jak opalasz się w ogrodzie w swoim bikini. To po prostu marzenie każdego chłopaka. Zawsze mi się podobałaś, ale świadomość, że nie wiedziałaś co do ciebie czuję i że chcę cię mieć przy sobie sprawiała mi ból i to, że nie było mi to dane. A ostatnimi czasy mój ból przekroczył wszelkie granice. Świadomość, że musisz się tak świetnie bawić, a ja tam nie mogę być rozrywała mi serce. Chodziłaś na imprezy ze swoimi kolegami i koleżankami, a ja mogłem co najwyżej domyślać się jak musisz się z tym cudownie czuć, bo nie dane mi było przeżywać tego razem z tobą. Potem twoja osiemnastka. Miałaś dwie imprezy z tej okazji – w rodzinnym gronie i prywatka w gronie naszych kumpli, pamiętasz. Byłem z tobą na obu tych przyjęciach, jednak mogłem co najwyżej z tobą pogadać, nie mogłem się z tobą bawić. Z osobą, którą kocham najmocniej i która dla mnie znaczy najwięcej. A na moich ostatnich urodzinach, jak widziałem jak wspaniale się bawisz tańcząc z Tomkiem to dla mnie było za wiele. Musiałem udać się do pokoju, bo taki chaos miałem w głowie i chciałem w końcu zwierzyć się tobie z moich uczuć. Chciałem wreszcie wszystko ci wyznać, całą moją miłość, bo już nie mogłem wytrzymać. Musiałem pójść na całość. Nagle przyszłaś do mnie i wtedy w końcu byliśmy tylko ty i ja w jednym, zamkniętym pokoju, a reszta tam na dole siedziała na przyjęciu, więc nikt nie wiedział co się dzieje w moim pokoju. Wiedziałem, że drugiej takiej okazji nie będzie, a byłem wtedy gotowy wyznać ci wszystko. Więc zrobiłem to. A widok twoich łez szczęścia, nasz uścisk i wreszcie wymarzony pocałunek sprawiły, że byłem w 7 niebie, a jak potem bawiliśmy się na przyjęciu znowu poczułem się od jakiegoś czasu szczęśliwy. Nigdy jeszcze nie byłem tak szczęśliwy jak wtedy, bo mogłem wreszcie być ze swoją najukochańszą siostrzyczką.

-Nie zdajesz sobie sprawy jaka wtedy poczułam się kochana i szczęśliwa. Pierwszy raz została wyznana mi miłość i to przez mojego jedynego, ukochanego braciszka. Ty też zawsze byłeś dla mnie najważniejszy i nie mogłam uwierzyć, że mój młodszy braciszek, którego tak kocham, powiedział, że dla niego też jestem najbliższa. Też zawsze byłam smutna, że nie mogłam być z tobą na moich zabawach, ale jak mi się zwierzyłeś z tego wszystkiego, ze wszystkich uczuć, to po prostu byłam najszczęśliwsza na świecie. Mój braciszek czuł do mnie dokładnie to samo, co ja do niego. I musisz wiedzieć jedno. Po tym przyjęciu przez całą noc nie mogłam zasnąć, bo płakałam ze szczęścia, że najdroższa mi osoba odwzajemniła swoje uczucia i co więcej czuła ten sam ból co ja i w końcu mogliśmy się sobie zwierzyć i nareszcie okazać pełnię uczuć. Ależ ja cię kocham braciszku.

-Moja słodka siostrzyczka, moja najukochańsza Zuzia.

-Pocałuj mnie.

Ludwik i Zuzanna połączyli swoje usta w namiętnym pocałunku.

-Chcesz zatańczyć siostrzyczko?

-Oczywiście braciszku. Zawsze i z wielką chęcią.

Ludwik i Zuzanna włączyli dobrą muzykę i zaczęli po raz kolejny wywijać ze sobą tego wieczora. Wytańczyli się do upadłego. Wreszcie Ludwik udał się do swojego pokoju, by sobie jeszcze trochę pograć na komputerze, który był w jego pokoju, a Zuzanna postanowiła w swoim pokoju pooglądać telewizję. Drugi telewizor był w salonie. Rodzice kiedyś postanowili, że komputer powinien być u Ludwika, bo on jako chłopak lubił gry komputerowe, a u Zuzanny dać drugi telewizor, bo ona od kompa wolała oglądać w TV programy typowo kobiece. W prywatności oddawali się ulubionym zajęciom. Ludwik jak to chłopak grał w wyścigi, a Zuzanna postroiła się trochę przed lustrem jak przystało na dziewczynę. Wybiła 22.00 i zdecydowali się iść spać. Przebrali się do snu. Ludwik pozamykał dom na wszystkie spusty, zarówno drzwi frontowe jak i tylne, a potem poszedł jeszcze na chwilę do siostry, by ucałować ją na dobranoc. Następnie zakochane rodzeństwo ułożyło się do snu w swoich pokojach.

Szaleństwa brata i siostry – Wesele kuzynki ⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 3 minutes

⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Zaczęły się w końcu wakacje, na które rodzeństwo czekało z utęsknieniem, bo to oznaczało, że teraz niemal cały czas będą mieć dla siebie, a co za tym idzie, będą mogli szaleć ze sobą bez ograniczeń. W ostatni weekend czerwca miało się odbyć wesele ich 25-letniej kuzynki Iwony i jej narzeconego rówieśnika Michała. Ludwik i Zuzanna wraz z rodzicami również byli zaproszeni. Iwona była córką ich wujostwa: Alfreda i Brygidy, którzy mieli też 21-letniego syna Tomasza. Alfred był starszym bratem Marcela, ojca Ludwika i Zuzanny. Z kuzynami zawsze mieli dobre relacje, jednak Iwona i Tomek byli zwyczajnym rodzeństwem. W dzieciństwie potrafili się kłócić jak i wspierać. Gdy dorośli byli już zgodni, ale nie byli do siebie szczególnie mocno przywiązani. Zawsze podziwiali Ludwika i Zuzannę, że są tak zgodni i przywiązani do siebie. Zuzanna cieszyła się na tą imprezę bardziej niż na inne. Z dwóch powodów: raz, że wesele to przyjęcie z wielkim rozmachem, co oznaczało super zabawę, a dwa, że bedzie z nią jej ukochany braciszek. Liczyła, że przeżyje z nim kolejne szalone chwile. Ludwik, którego imprezy nigdy nie pociągały, tym razem cieszył się z perspektywy dobrej zabawy, bo wiedział, że będzie miał do czynienia z kulturalnym towarzystwem, które nie będzie go zmuszać do chlania alkoholu. Ludwikowi do dobrej zabawy wystarczyła tylko obecność ukochanej siostry i szalona potańcówka. Jedynym alkoholem jaki zdarzało się mu i Zuzannie wypić była lampka szampana na wzniesienie toastu. Nigdy nie pili i nie palili, byli na to zbyt dobrze wychowani. Wesele miało się odbyć w małej miejscowości, oddalonej o 30 km od miejsca ich zamieszkania, w małym, ale luksusowym pensjonacie z 5 gwiazdkami. Była tam wielka sala bankietowa wraz z dużym parkietem, gdzie goście mogli tańczyć swobodnie. Ojciec planował, by on i Ludwik zajęli jeden pokój, a Elżbieta (matka) i Zuzanna drugi, jednak syn go przekonał, że chce zająć pokój z siostrą i ojciec dał się namówić. Pochwalił też syna, że tak kocha siostrę. Wesele miało się zacząć w sobotę wieczorem, a jeszcze przed tym była oczywiście ceremonia w Kościele, więc rano zaczęli się szykować. Ludwik szybko wskoczył w swój garnitur na który składały się czarne spodnie, buty i marynarka oraz biała koszula. Był jednak niezadowolony z tego powodu i powiedział o tym rodzicom.

-Niewygodnie mi w tym garniaku. Spodnie i koszula są owszem wygodne, ale nie cierpię tych butów. Są mega niewygodne i krępują mi nogę. Do tego jeszcze ten upał. Skoro już o 10.00 jest 25 stopni to, co będzie po południu i wieczorem.

-Niestety Ludwiczku, ale jakoś musisz wyglądać w Kościele. – odpowiedziała matka

Na to Marcel odparł:

-Spokojnie chłopie, mam na to pewien pomysł. W Kościele musisz być w garniaku, ale na przyjęciu możesz się przebrać. Weźmiesz ze sobą po prostu swoje najelegantsze krótkie ubrania. Możesz też wziąć sandały.

Ludwik poszedł do swojego pokoju i przygotował swoją nową, zieloną koszulę z krótkim rękawem (była dość luźna, a jednocześnie bardzo elegancka), czarne krótkie spodenki i sandały. Spakował je do plecaka wraz z resztą rzeczy. Wtedy do jego pokoju weszła Zuzanna i spytała:

-Gotowy braciszku na przyjęcie?

-Jasne. – odparł Ludwik i odwrócił się w stronę siostry. Jej widok sprawił, że znieruchomiał z zachwytu. Zuzanna ubrała się w czarną koszulkę, błękitną zwiewną miniówkę sięgającą do połowy jej ud i czarne szpilki. To wszystko podkreślił skromny makijaż, który idealnie uwydatnił jej super urodę. Zauważyła, że brat patrzy na nią jak zahipnotyzowany i spytała:

-I jak ci się podobam braciszku?

-Zuzia, jesteś olśniewająco przepiękna. Za nic nie oderwę od ciebie wzroku. To będzie przyjęcie moich marzeń, na pewno się nieźle wyszalejemy.

-Nieźle to mało powiedziane. Zapewniam cię, że to dla nas obu będzie najlepsza imprezka w całym życiu. Będę się bawić tylko z tobą i nikim innym. Dam z siebie wszystko.

-Ja tak samo.

Zuzanna cmoknęła brata w policzek i spytała.

-To jak ruszamy?

-Pewnie.

Poszli do samochodu i wyjechali na wesele.

Szaleństwa brata i siostry – Mistrzostwo Ludwika ⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 2 minutes

⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Po powrocie rodziców życie w domu rodzeństwa wróciło do normy. Nadal się przytulali i tańczyli, ale musieli wstrzymać się od seksu. Wakacje trwały w najlepsze i wciąż były bardzo upalne. 22 lipca Ludwik znalazł w internecie bardzo ciekawą informację. Otóż pewnien biznesmen z ich miasta i zapalony miłośnik kartingu postanowił zorganizować mistrzowski cykl o Puchar jego firmy. Nagrodą za mistrzostwo oprócz Pucharu były także nagrody pieniężne:

1 miejsce – 50 000 zł

2 miejsce – 40 000 zł

3 miejsce – 35 000 zł

4 miejsce – 30 000 zł

5 miejsce – 25 000 zł

6 miejsce – 20 000 zł

7 miejsce – 15 000 zł

8 miejsce – 10 000 zł

Ludwik bez wahania postanowił się zgłosić i powiadomił o tym rodzinę. Zuzanna była zachwycona, tata z chęcią się zgodził, jedynie mama próbowała protestować, ale mąż bez problemu ją przekonał. Ludwik poszedł do firmy tego milionera i zgłosił swój udział. Dowiedział się też więcej o tym cyklu. Miał składać się z 4 wyścigów na różnych torach w Polsce, zawodnicy mieli skompletować swój sprzęt, przyjazd na zawody opłacał organizator, punktacja była nastepująca: 1m.-10 pkt., 2m.-8 pkt., 3m.-6 pkt., 4m.-5pkt., 5m-4 pkt., 6m-3 pkt., 7m.-2 pkt., 8m.-1pkt. Wyścigi miały odbywać się w cyklach dwudniowych. Pierwszy dzień: sesja treningowa i kwalifikacje, drugi dzień: wyścig składający się z 20 okrążeń. Pierwszy wyścig miał odbyć się w dniach 27-28 lipca. Po zapoznaniu się ze wszystkimi informacjami Ludwik wrócił do domu i zapoznał pozostałych z sytuacją. Na drugi dzień od razu ruszyły przygotowania. Ludwik i Marcel przywieźli maszynę Ludwika do domu, potem pojechali do sklepu kartingowego w ich mieście i kupili najlepszy dostępny silnik, zapas paliwa i opon. Po powrocie do domu zamontowali silnik. Nazajutrz cała rodzina ruszyła na tor, gdzie testowali nowy silnik. Ludwik szybko się do niego przyzwyczaił. Był bardzo zadowolony z osiągów, lecz uznał, że trzeba go jeszcze dopracować. Zuzanna z kolei wybrała się samotnie na kolejne zakupy, by kupić sobie ciuchy specjalnie na tę okazję. Kupiła sobie obcisłą szarą koszulkę z biało-czarną szachownicą, czarną zwiewną spódniczkę i czarne szpilki. Ten strój miał być dodatkową motywacją dla jej braciszka. W końcu to ona miała podtrzymywać morale Ludwika. Wróciła do domu i zobaczyła brata siedzącego na dworze i przeglądającego jakieś biuletyny.

-Co tam masz? – spytała

-Informacje o wszystkich torach, na których będę się ścigać. Analizuję ich konfiguracje.

-Jak cię zawołam to przyjdź na chwilę do mnie. Mam dla ciebie niespodziankę. Spodoba ci się.

Zuzanna udała się do swojego pokoju, przebrała się w nowe ciuchy i zawołała Ludwika. Przyszedł i na wejściu znieruchomiał z wrażenia.

-Ja cię kręcę siostrzyczko. Wyglądasz oszałamiająco przepięknie. – powiedział

-Wiedziałam, że ci się spodoba. Będę się tak ubierać na każdy wyścig. Jako twoja całkowicie oddana i największa fanka musiałam potraktować to poważnie. Wiem, że mój ładny wygląd będzie cię tylko motywował.

-Ładny to za mało powiedziane. Jesteś najśliczniejsza we wszechświecie, kochana siostrzyczko. – powiedział Ludwik, podszedł do siostry i ją przytulił

-Och braciszku, jaki ty jesteś kochany. Jestem taka szczęśliwa. – powiedziała Zuzanna

Rodzeństwo spojrzało sobie w oczy, przybliżyli usta do siebie i namiętnie się pocałowali. Trwało to długą chwilę. Resztę dnia rodzeństwo znów spędziło wspólnie. Oglądali telewizję, całowali się przytulali i tańczyli. W końcu nastała 22.00 i Ludwik poszedł spać do swojego pokoju. Zrelaksowany i pełny miłości do siostry z niecierpliwością oczekiwał na pierwszy wyścig.

Nieznajomy z plaży 1 ⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 4 minutes

⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Mariusz miał do nich dołączyć zaraz w sobotę. Nie mógł jechać od razu ponieważ szef nie dał mu wolnego. Spakowała siebie i dziewczynki, wsiadła do swojej Alfy i po kilku godzinach była w Kołobrzegu. Kasi było bardzo smutno z tego powodu, że mąż nie jedzie z nimi ale pobyt był wykupiony i szkoda by było żeby przepadł. Był upalny, lipcowy poniedziałek i całe szczęście jej samochód miał klimatyzację, bo inaczej nie wyobrażałaby sobie wytrzymanie w nim podróży. Nie pierwszy raz wyjeżdżała sama i samo przejechanie tych 300 km nie sprawiało jej problemu ale liczył się sam fakt, że pierwszy tydzień spędzi bez Mariusza.

Byli raczej małżeństwem zgodnym, pomimo tego, że przyczyną ślubu była wpadka a nie jakaś wielka miłość. Poznali się w górach, gdzie byli na różnych wycieczkach szkolnych. On był w klasie maturalnej a ona w pierwszej licealnej. Owszem. Podobał się jej ten wysoki, szczupły, ładnie umięśniony chłopak i sama nie wie jak to się stało ale wylądowali na trzeci dzień obozu w łóżku. Noclegi mieli w oddzielnych budynkach a on zasiedział się w ich pokoju, który dzieliła z najlepszą swoją przyjaciółką Elą. Wtedy to on przyszedł chyba nawet do niej ale szybko odciągnęła go i zajęła rozmową. Zrobiło się po północy i obawiali się, że jego ośrodek może być zamknięty.

Jak będziesz grzeczny, to po bożemu możesz położyć się obok mnie – zaproponowała.

Zgodził się natychmiast i po minucie w samych tylko bokserkach, leżał odwrócony do niej plecami. Kasia nie była już cnotliwa a nawet miała za sobą kilkadziesiąt burzliwych seksualnie nocy. Pierwszym, który wniknął do jej wnętrza był Marek – student trzeciego roku Polibudy, z którym chodziła od drugiej klasy gimnazjum. Był on mocno doświadczony w ruchaniu, ponieważ od pierwszego roku studiów był utrzymankiem jednej bogatej kobiety, która starsza od niego o dziesięć lat, za spędzone w łóżku chwile, kupowała mu różne ciuchy i sprzęty elektroniczne. Jak się później okazało, to nie był jej wierny nawet gdy chodzili ze sobą i jebał wszystkie panienki, które tylko chciały wskoczyć do jego akademickiego łóżka. Na początku opierała się najprawdopodobniej ze strachu ale po kilku ostrych próbach, lodziku który mu namiętnie zrobiła a potem długiej minetce, rozłożyła swoje zgrabne, długie nogi i na początku ostrożnie ale z czasem coraz ostrzej, wyruchał ją pozbawiając błonki dziewiczej. Później ruchali się za każdym razem gdy było to możliwe a ona chociaż te pierwsze razy strasznie bolały i nie przyniosły oczekiwanego orgazmu, w końcu przeżyła swoje och i ach. Wiedziała jak do seksu podchodzi Marek i ona też nie pozostawała mu dłużna. Przez trzecią klasę gimnazjum jej młodziutką pizdę odwiedziło kilkanaście bardziej lub mniej dorodnych kutasów. Dupkę rozprawiczył jej wujek gdy podczas jakiegoś zjazdu rodzinnego znaleźli się w ustronnym miejscu.

To po bożemu trwało w tej sytuacji kilka minut. Mariusz jeszcze nie spał gdy Kasia zarzuciła na niego nogę a ręką odchylając gumkę bokserek zaczęła szukać jego chuja. Kiedy go wreszcie znalazł, był już sztywny i sterczał w kierunku jego podbrzusza. Dysponował dosyć pokaźnym chujem, nie takim jaki miał Marek ale jak oceniła jakieś dwadzieścia cm o średnicy w najszerszym miejscu pięć cm.

Nie gniewaj się ale ja pierwszy raz – przyznał się nieśmiało gdy wprawnie zaczęła branzlować mu kutasa.

To będę musiała cię wiele nauczyć – Kasia odrzuciła kołdrę i nie zważając na koleżankę wzięła jego twardego chuja do buzi.

Położył się na plecach i zaczął wodzić dłońmi po jej gołych plecach aż do spodenek piżamy, które niezręcznie ciągnął z jej pupy. Robiła mu lada jak szalona. Zresztą była bardzo dobra w te klocki. Brała chuja głęboko do buzi, tak że odarta ze skórki żołądź była aż w jej gardle, krążyła po niej językiem, lizała go całego aż do moszny i jajek w niej ukrytych. Chwytała je ustami i ssała też niemal do gardła. Nie pozostawał jej dłużny. Pieścił jej niewielkie jeszcze ale za to bardzo twarde cycki i nawet nie zauważył kiedy a znaleźli się w pozycji 69. W pokoju słychać było głośne mlaskanie i niemal parsknęli śmiechem, gdy zauważyli jak Elka nakryła się na głowę kołdrą. Wreszcie uznała, że dosyć gry wstępnej i bez zabezpieczenia dosiadła go na odwróconego jeźdźca. Jego niedoświadczenie i gorąco jej wnętrza spowodowały, że galop ten nie trwał długo i po trochę ponad minucie jej wnętrze wypełniło się obfitą spermą. Potem ruchali się już codziennie a ich stosunki były coraz dłuższe i bardziej urozmaicone. Jeszcze w czasie tej wycieczki nie próżnowali i przerobili kilkanaście pozycji. Prym wiodła oczywiście Kaśka ale z czasem i Mariusz zaczął odzyskiwać pozycję mężczyzny w ich związku.

Po roku takiego intensywnego jebania nagle Kasia zrobiła test i okazało się, że jest w ciąży. Zaskoczyła ją reakcja Mariusza, który nie zastanawiał się ani przez chwilę tylko zaproponował wspólne wychowanie dziecka. Tak gdy była w drugiej klasie liceum urodziła się Ola a dwa lata później Madzia. Wzięli ślub i byli młodym małżeństwem z dwiema córeczkami.

Zamożność jej i jego rodziców pozwoliła na to, że po maturze zamieszkali we wspólnym czteropokojowym mieszkaniu i tam nieograniczeni podglądaniem starszych uprawiali dalej seks, zgłębiając coraz bardziej tajniki Kamasutry.

Gdy ich związek zaczynał się po kilku latach wypalać, wpadli na pomysł i przez internet poznawali inne pary, z którymi ruchali się ostro wymieniając partnerów. Obydwoje dosyć często wyjeżdżali na szkolenia czy w delegację i tam też nie pozostawali sobie wierni. Obydwoje godzili się na taki stan rzeczy a że mieli ogromne potrzeby seksualne to jego chuj odwiedził wiele wnętrz kobiecych a i jej pizda gościnnie przyjmowała liczne kutasy.

Od tamtego czasu minęło szesnaście lat i Ola właśnie skończyła piętnastkę. Wcześniej wrócili z wyjazdu i zastali ją podczas ostrego jebania z ówczesnym jej chłopakiem. Spojrzeli tylko na siebie i parsknęli śmiechem, wiedząc, że Kasia zaczynała jeszcze wcześniej.

Zresztą obydwie dziewczynki wyrosły na śliczne i niezwykle seksowne panienki. Obydwie blondynki ze ślicznymi twarzyczkami, w których było trochę Kasi a trochę Mariusza. Ola już z ładnymi cyckami i krągłą pupą, która wbita w obcisłe jeansy przyciągała liczne spojrzenia facetów. Madzia, która jeszcze nie dostała okresu, miała małe cycuszki i jej dupka chociaż znacznie szczuplejsza też była jędrna i sprężysta.

Obydwie jechały z nią nad morze i niemal całą drogę zajęte były swoimi smart fonami.

No. Jesteśmy na miejscu – zakomunikowała Kasia – Schowajcie teraz te telefony i pomóżcie mi z bagażami.

Odłożyły sprzęty niechętnie do torebek i każda chwyciła swoją walizkę. Kasia też wzięła swój bagaż i pilotem zamknęła samochód.

Weszły do obszernego dwupokojowego plus salon apartamentu.

Wy będziecie obydwie spać w tej sypialni a drugą zajmiemy z waszym ojcem jak przyjedzie – Kasia wydała dyspozycję.

A nie mogłaby Magda spać w salonie na tej rozkładanej sofie – Ola próbowała wywalczyć sobie prywatność, zapewne na wypadek gdyby dojechał jej chłopak albo poznała jakiegoś tu na miejscu.

Z miejsca Kasia przypomniała sobie jak cierpiała kiedyś jej koleżanka Ela gdy nie zwracając uwagi na jej obecność ostro jebali się z Mariuszem.

Jeśli zaistnieje taka konieczność to mała przejdzie do salonu. Na razie śpicie razem – Kasia wydała salomonowy wyrok.

Szaleństwa brata i siostry – Wspólne wakacje: Randka ⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 5 minutes

⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Przez całą noc Ludwik nie mógł zasnąć, bo pomyślał, że powinien jakoś uszczęśliwić siostrę. Skoro ona pamiętała o nim i o zabezpieczeniach, dzięki którym mogli uprawiać seks, co czyniło go szczęśliwym to postanowił odwdzięczyć się siostrzyczce za pamiętliwość i dać jej coś w zamian. Postanowił urządzić jej randkę, by pokazać jak bardzo ją kocha, sam też zresztą chciał spędzić z nią romantyczne chwile. Jednak nie mógł jej zabrać na miasto, bo ktoś mógłby ich rozpoznać. Postanowił więc w domu urządzić randkę siostrzyczce. Los mu sprzyjał. Zuzanna umówiła się na następny dzień z koleżankami na zakupy, więc miał całe popołudnie na przygotowanie dla siostry romantycznego wieczoru. Jak tylko wstał i zjadł śniadanie, od razu wziął się do roboty. Najpierw poszedł do supermarketu po wszystkie składniki potrzebne na romantyczną kolację. Po powrocie do domu zaczął przygotowywać swój pokój na tę okazję. Ustawił stół i przytachane z salonu fotele (nieźle sie namęczył przy wnoszeniu ich na górę), na stole położył czerwony obrus, który nakrył dwoma talerzami, sztućcami i kieliszkami, bo kolację mieli popijać szmpanem. Dla romantycznego nastroju postawił na stole dwie świeczki, pościel przykrył elegancką zieloną płachtą i ustawił na stole magnetofon, z którego miały być puszczone utwory muzyki romantycznej. Skoro pokój był już gotowy, to wyskoczył jeszcze raz na miasto, tym razem do jubilera. Chciał kupić ukochanej siostrzyczce jakąś piękną biżuterię na dowód jego wielkiej miłości do Zuzanny. Wiedział, że jego starsza siostra uwielbia klejnoty. Kupił jej pierścionek: złoty, z niemałym, błyszczącym diamentem. Wracając postanowił jeszcze wpaść do kwiaciarni, po wielki bukiet czerwonych róż, równie pięknych jak jego siostrzyczka. Wrócił do domu i zajął się kolacją. Postanowił upiec krewetki z piersiami indyka i do tego owocową sałatkę (ulubione danie Zuzanny). Sałatkę włożył do lodówki, krewetki i rybę przygotował do pieczenia (wstawić miał zamiar jak Zuzia wróci do domu). Wrócił do pokoju i przygotował ubranie na tę okazję. Zamierzał włożyć najelegantsze krótkie ubrania jakie miał, ponieważ od kilku dni panowały upały. Na biurku ustawił bukiet róż w wazonie i położył pudełko z pierścionkiem oraz zasłonił okna roletami, by było bardziej romantycznie. Na stole ustawił jeszcze zrobioną specjalnie dla siostry miłosną laurkę. Ubrał się i zamierzał zaczekać aż siostra wróci. Wybiła 18.00 i Zuzanna nieświadoma niczego weszła do domu. Ludwik zapalił świeczki i pewny siebie zszedł na dół.

-Jak minął dzień Zuzia? – spytał

-Fajnie było Ludwiczku. Spędziłam z koleżankami mile czas łażąc po sklepach. Kupiłam sobie nową bluzkę i spódniczkę, bardzo ładne. Ale widzę, że ty też się ładnie odstawiłeś. Coś planujesz?

-To niespodzianka słodziutka. Najpierw pójdziemy do twojego pokoju. Pokażesz mi nowe ciuchy.

-Zgoda.

Zaciekawiona tą niespodzianką Zuzanna poszła z bratem do swojego pokoju. Pokazała mu czerwoną, zwiewną spódniczkę i fioletową bluzkę.

-Chciałbym, żebyś to założyła. – powiedział Ludwik

Wciąż myśląc o niespodziance brata Zuzanna ubrała się w nowe ciuchy.

-Jestem pod wrażeniem kochanie. Te ubrania idealnie pasują do ciebie, zwłaszcza do twoich błyszczących, długich, złotych włosów. Wyglądasz olśniewająco przepięknie. – skomentował Ludwik

-Jesteś taki kochany braciszku. – odparła Zuzia

-Proszę cię, byś taka pozostała przez resztę wieczoru.

-Dlaczego, to część niespodzianki? Powiedz mi w końcu, co takiego zaplanowałeś? Chciałabym wiedzieć skarbie. Co to jest?

-Coś bardzo, bardzo romantycznego. Chodź do mojego pokoju. Zobaczysz, będziesz zachwycona, wniebowzięta, najszczęśliwsza.

Ludwik wziął siostrę za rękę i zaprowadził do swojego pokoju. Weszli tam i Ludwik powiedział:

-Po wczorajszej romantycznej rozmowie postanowiłem urządzić nam randkę. Chciałbym ci się odwdzięczyć za wszystko, co dla mnie zrobiłaś, za to, że mnie uszczęśliwiałaś. Zrobiłem to tylko dla ciebie. Uwielbiam widzieć jak jesteś szczęśliwa i chciałem spędzić z tobą naprawdę romantyczne chwile. W kuchni kolacja już czeka do pieczenia. Ta randka jest tylko dla ciebie, najukochańsza siostrzyczko.

Zuzanna z podziwem zaczęła rozglądać się po pokoju Ludwika. Była zachwycona starannością przygotowania. Odwróciła sie w kierunku brata, złączyła z zachwytu ręce i spytała:

-To wszystko przygotowałeś tylko dla mnie braciszku?

-Oczywiście siostrzyczko, chciałem cię uszczęśliwić. Zrobiłem to z miłości do ciebie.

-Jaki ty jesteś kochany. – powiedziała Zuzanna i ze łzami w oczach rzuciła się w objęcia brata

-Jesteś cudowny, wspaniałomyślny i w ogóle najukochańszy. Taki braciszek jak ty to po prostu dar losu. Jestem mu taka wdzięczna, że dał mi ciebie. Z tobą jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Strasznie cię kocham. – powiedziała wniebowzięta ze szczęścia Zuzia. Młodszy brat i starsza siostra połączyli usta w namiętnym pocałunku. Gdy skończyli, Ludwik wziął pudełko z biurka i wręczył je siostrze, mówiąc:

-Przyjmij siostrzyczko ten prezent jako dar mojej wielkiej miłości do ciebie.

-Ciekawe co to jest? Chwila, to pierścionek! I taki piękny i błyszczący z tym diamentem!

-Jak każda dziewczyna na pewno lubisz biżuterię, więc musiałem ci to wręczyć. Pierścionek daje się osobie którą się kocha. A moją ukochaną jest moja starsza siostra.

-Ale musiał drogo kosztować. Wydałeś te pieniądze po to, by mnie uszczęśliwić?

-Owszem, nię będę żałował dla mojej najpiękniejszej, najukochańszej siostrzyczki.

-Jesteś po prostu kochany. Mega kochany. Mój młodszy, ukochany braciszku.

Ludwik i Zuzanna ponownie się pocałowali. Brat usadził siostrę przy stole jak dżentelmen i poszedł piec kolację. Trwało to przez godzinę. Oczekując na kolację, spędzili ten czas na słodkich i romantycznych rozmowach przy stole. Potem wznieśli toast szampanem i wzięli się za kolację. Zuzanna zjadła głównie sałatkę i trochę indyka, a Ludwik zjadł wszystkie krewetki, indyka i resztę sałatki.

-Jak ci się podoba randka Zuzia? – spytał siostrę po skończonej kolacji

-Cudowna, bardzo romantyczna. Jesteś bardzo kochany Ludwiczku. Taki brat jak ty to po prostu skarb. Każda dziewczyna marzy o takim chłopaku, a ja mam wspaniałego braciszka.

-Może zatańczymy słodziutka?

-Oczywiście. Z tobą braciszku mogę tańczyć bez końca.

Ludwik włączył magnetofon z muzyką romantyczną i tak tańczyli ze sobą przez ponad 2 godziny. Tańczyli głównie przytulanego, co chwilę się całując. Wreszcie się zmęczyli i postanowili iść spać. Było około 22.00.

-To była wymarzona randka braciszku. Jesteś naprawdę romantyczny i kochany. Dziękuje ci z całego serca, w którym zresztą jesteś TY.

-Możemy częściej robić sobie takie randki. Dla najukochańszej siostrzyczki zrobię wszystko.

-A może by tak?

-Co?

-Prześpijmy się dzisiaj razem, u ciebie. Chcę być z tobą Ludwiczku. Co będziemy szczędzić sobie bliskości?

-Z radością się zgadzam.

Ludwik i Zuzanna rozebrali się i wskoczyli do łóżka. Zaczęli się całować i macać wzajemnie po całym ciele. W końcu napięcie osiągnęło szczyt i zaczęli uprawiać seks. Odpłyneli całkowicie w krainę rozkoszy i oddawali się jej z całych sił. Krzyczeli i jęczeli z podniecenia na cały głos. W całym domu było słychać dźwięki zadowolenia.

-Och, ach. Boże, siostrzyczko, coś cudownego. Ooooo… – jęczał podniecony Ludwik

-O tak, szybciej braciszku, szybciej. Bzykaj swoją siostrzyczkę. Kocham cię. Aaaaa, och, och, ooooooooooch. – krzyczała Zuzanna dostając pierwszego orgazmu tej nocy. Chwilę później Ludwik wytrysnął do wnętrza siostry.

-Teraz ja na górze braciszku. – postanowiła Zuzanna i zaczęła ujeżdzać brata w najlepsze, podskakiwała jak szalona. Odjechali w ten pozycji na dłużej dając sobie po dwa orgazmy. Wreszcie Ludwik postanowił:

-Teraz ty będziesz plecami do mnie. Mam straszną ochotę na tę pozycję.

Zuzanna się zgodziła. Rodzeństwo się pocałowało, Zuzia odwróciła się tyłem do młodszego brata i zaczęli ponownie się kochać. Ludwik od tyłu wsadził fujarę w pochwę siostry, złapał ją za cycki posuwał płynnymi, delikatnymi ruchami, dostarczając jej mnóstwo rozkoszy. Nagle sperma kolejny raz znalazła ujście i czwarty raz tej nocy spuścił się w siostrę. Wlewające się do cipki nasienie sprawiło, że i Zuzanna dostała orgazmu. Wnętrze łona Zuzanny bardzo ciasno i dokładnie zacisnęło się na penisie Ludwika.

-Wystarczy na dziś, jestem wymordowany. Chodźmy spać. – oświadczył Ludwik

-Racja Ludwiczku. – powiedziała Zuzanna, odwracając się w stronę brata.

-Kolejna cudowna noc siostrzyczko. Ta randka była lepsza niż sobie wymarzyłem. Tak bardzo cię kocham Zuzia. – powiedział Ludwik

-Jesteś moim najcenniejszym skarbem braciszku. Jestem z tobą taka szczęśliwa.

Brat i siostra na długi czas zatopili się w pocałunkach, pieszczotach i słodkich słowach. Wreszcie przytuleni, pełni miłości i wyczerpani seksem zasnęli. Tak minęła ich pierwsza randka.

Szaleństwa brata i siostry – Wspólne wakacje: Kąpiel ⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 4 minutes

⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Następnego dnia Ludwik i Zuzanna postanowili wybrać się rano na tor kartingowy, a popołudnie zamierzali spędzić nad jeziorem, bo zapowiadali znowu upał i chcieli się ochłodzić w wodzie. Wstali, zjedli śniadanie i poszli na tor. Zuzanna oczywiście znów ubrała się bardzo ładnie. Ubrała swoją fioletową, zwiewną, krótką spódniczkę, zieloną koszulkę oraz czarne baleriny. Zrobiła to, ponieważ wiedziała, że jej ładny wygląd to największy zastrzyk motywacyjny dla ukochanego braciszka, więc chciała zmotywować go jak najbardziej. Przez cały czas obserwowała Ludwika, składając z zachwytu ręce i machając w jego kierunku. Była wniebowzięta widząc umiejętności brata na torze. Tak upłynął im cały poranek na torze. Gdy wreszcie skończyły się jazdy, Ludwik podszedł do jakiegoś kranika, by obmyć twarz, bo była cała spocona, a takiej jego siostra by nie całowała. Zuzanna podeszła do niego i przytuliła.

-Mój maestro kierownicy. Jesteś niesamowity Ludwiczku. Jestem twoją największą i najbardziej oddaną fanką. – powiedziała

-Wiem siostrzyczko. Jesteś najbliższą mi osobą. Nikogo nie kocham tak jak ciebie. I jesteś taka śliczna. Jestem największym szczęściarzem świata. – odpowiedział Ludwik

Brat i siostra rozejrzeli się, czy nikt ich nie widzi, ale było pusto na torze, więc przybliżyli usta do siebie i związali się w długim, namiętnym pocałunku. Wrócili do domu, by przebrać bieliznę na stroje kąpielowe. Przebrali się, zjedli obiad i pojechali nad jezioro. Autobusem dotarli na miejsce. Choć nad jeziorem była spora plaża, to mieli tam własne, sekretne miejsce tylko dla siebie, gdzie nikt by im nie przeszkadzał i mieliby 100% prywatności. Dotarli do swojej sekretnej miejscówki, rozłożyli koc i ściągnęli stroje wierzchnie, zostając tylko w kąpielowych. Ludwik miał granatowe szorty, a Zuzanna czerwone, bardzo seksowne bikini. Postanowili wpierw potaplać się trochę. Wskoczyli do wody, gdzie zaznali upragnionej ochłody. Nie byliby sobą, gdyby nie powygłupiali się trochę. Ochlapywali się wzajemnie śmiejąc się z radości, podkradali się pod wodą do siebie i podtapiali się. Oczywiście tylko tak dla zabawy. Zdarzylo im się parę razy „niechcący” dotknąć intymnego miejsca. Ludwik kilka razy złapał siostrzanego cycka w trakcie zabawy i raz zdarzyło mu się dotknąć pochwy siostry. Natomiast Zuzanna kilka razy przejechała ręką po kroczu brata. W trakcie tych zabaw kilka razy dali sobie buzi. Wrócili na koc i postanowili się poopalać. Zuzanna zdjęła stanik, bo chciała być topless. Wywołało to niemałe podniecenie u Ludwika, ktory nie mógł oderwać wzroku od biustu siostry. Zuzanna wiedziała, że podnieciła brata. Niewzruszona tym wyciągnęła z plecaka olejek do opalania.

-Posmarujesz mnie Ludwik? – spytała

-Jasne, z wielką chęcią. – odparł uradowany szesnastolatek i dziką chęcią zabrał się do roboty. Najpierw nasmarował siostrze plecy, a ona jemu. Leżąc na brzuchu poopalali się jakieś pół godziny i postanowili odwrócić się na plecy. Najpierw Zuzanna nasmarowała bratu klatkę i brzuch swoimi delikatnymi rączkami, a potem Ludwik wziął się za siostrę. Najpierw namiętnie smarował jej gładki brzuszek, a potem wziął się za cycki, których smarowanie celowo przedłużał. Obaj podczas tych czynności mocno się podniecili. Poopalali się kolejne pół godziny pozwalając sobie na drobne psikusy w postaci rzucania cieni rękami na ciało drugiego. Postanowili wrócić do wody. Znowu dobrze się bawili w jeziorze. Jednak tym razem poszli krok dalej, bowiem Ludwik podkradając się do Zuzanny pozbawił ją majtek. Ona nie pozostała mu dłużna i również podstępem pozbawiła brata spodenek, odsłaniając jego erekcję. Wrócili na koc ze swoimi trofeami śmiejąc się. Wylegiwali się jakiś czas bezczynnie, jednak Ludwika w końcu poniosło podniecenie i położył rękę na kolanie siostry, stopniowo przesuwając ją ku górze. Zuzanna od razu położyła dłoń na fujarze brata i zaczęła się nią bawić. W ten sposób masturbowali się wzajemnie. Palcówką doprowadził siostrę do dwóch orgazmów, jednak sam sobie na niego nie pozwolił, argumentując to tym, że chce zachować siły na wieczór.

-Ale super braciszku. Niezły jesteś w te klocki. Dwa orgazmy samą palcówką. No no! – zachwycała się Zuzanna

-To jeszcze nie koniec siostrzyczko. – odparł Ludwik odwracając się na siostrę i wkładając głowę między jej uda. Zaczął robić jej minetkę. Zuzanna zaczęła drzeć się z rozkoszy, jednak nie musiała sie bać, że ktoś ją usłyszy. W ten sposób brat dał jej jeszcze jeden orgazm.

-Znowu jestem z ciebie dumna braciszku. W robieniu minetki też jesteś dobry. – komplementowała chlopaka

-Dla mnie najważniejsze jest to, że tobie było dobrze, kochana siostrzyczko. – odparł Ludwik, za co Zuzia dała mu całusa. Postanowili wrócić do domu. Ludwik ubrał z powrotem spodenki, które wyschły i odzienie wierzchnie, a Zuzanna włożyła stanik, spódnicę i koszulkę, a majtki włożyła do plecaka. Wiedziała, że w ten sposób jej brat się napali na nią ze świadomością, że ona tam pod spódnicą nic nie ma. Po powrocie do chaty spędzili wieczór na kolejnych przytulankach i tańcach. Postanowili się wykąpać i napuścili wody do swojej dużej wanny, nie żałując cudownie pachnących olejków kąpielowych o działaniu afrodyzjaku.

-Idziesz pierwsza? – spytał siostrę Ludwik

Ona położyła rękę na jego policzku.

-A może tak byśmy się wykąpali razem? – zaproponowała Zuzanna

-Ekstra pomysł. Jesteś genialna siostrzyczko. – ucieszył się Ludwik, a Zuzanna pocałowała go w policzek. Rodzeństwo rozebrało się i wskoczyło do wanny. Od razu zaczęli się myć wzajemnie, skupiając szczególną uwagę na miejscach intymnych. Te czynności wraz z aromatem olejków, wspomnieniem namiętnych chwil nad jeziorem i nieziemskim pięknem Zuzanny podkręciły u obu napięcie seksualne na maxa. Zuzanna oparła się o wannę i rozchyliła nogi.

-No, dawaj braciszku. Chcesz mnie przelecieć, prawda?

Ludwik od razu zaczął wsuwać swoją fujarkę do wnętrza siorki i zaczął ją płynnie posuwać. Oboje zaczęli jęczeć z rozkoszy. Obaj doszli jednocześnie i bardzo szybko. Jednak nie zaprzestali na tym jednym razie. Ludwik i Zuzanna kochali się dalej, bez pamięci oddając się rozkoszy tej zabawy i uczuciu, którym wzajemnie się darzyli. Doszli jeszcze 2 razy i postanowli zmienić pozycję. Tym razem to Ludwik usiadł wygodnie w wannie. Zuzanna usiadła na nim, drażniąc ręką jego penisa. Ludwik z kolei zaczął masować cycki siostry. Zuzanna pochyliła swoją twarz i stopniowo zbliżała ją do twarzy Ludwika aż w końcu zatopili się w namiętnym pocałunku. Trwało to bardzo długo. Wreszcie Zuzanna zaczęła nabijać swoją cipeczkę na gotowego do akcji pytona brata aż weszła całkowicie. Zuzanna zaczęła namiętnie i delikatnie się kołysać, a Ludwik nie przestawał masować cycuszków Zuzi. Oddawał się temu jak zahipnotyzowany. Przerywały to jedynie powtarzające się co chwilę pocałunki. Bzykali się tak, osiągając jeszcze po 2 szczytowania. Zuzanna była strasznie szczęśliwa z 5 orgazmów podczas tej kąpieli i zaczęła całować brata jak szalona. Wreszcie skończyli się myć, ubrali swoje piżamy: Ludwik czarną koszulkę z krótkim rękawem i czarne krótkie spodenki, a Zuzanna założyła swoją różową koszulę nocną, ledwo zakrywającą jej pośladki. Poszli do pokoju Zuzanny obejrzeć w telewizji „Szybkich i Wściekłych”. Po skończeniu filmu położyli się spać. Jakiś czas jeszcze spędzili na czułościach i opowiadaniu sobie jak bardzo się kochają oraz na zwierzaniu się i przypominaniu sobie najciekawszych wydarzeń ze swojego życia. Wreszcie wykończeni kolejnym upojnym dniem zasnęli.

Szaleństwa brata i siostry – Wspólne wakacje: Romantyczny rejs ⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 3 minutes

⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

W ostatni dzień wolności Ludwik i Zuzanna postanowili zrobić coś szczególnego. Zamierzali wypłynąć w rejs po rzece, która przepływała w ich mieście. W tym celu udali się do portu rzecznego, w którym był statek wycieczkowy. Jego załoga urządzała wycieczki po rzece. To miała być ich kolejna randka. Zuzanna ponownie ubrała się olśniewająco pięknie. Żółta koszulka na ramiączkach, biała zwiewna mini i do tego pomarańczowa opaska we włosach, która idealnie komponowała się z jej błyszczącymi, złotymi włosami. Weszli na statek i stanęli przy dziobie statku:

-To będzie coś romantycznego Ludwiczku. Jestem taka dumna, że wpadłeś na ten pomysł. Jesteś taki kochany braciszku. – zaczęła rozmowę Zuzanna

-Chcę tylko żebyś była szczęśliwa ukochana siostrzyczko. Bardzo cię kocham i zrobię dla ciebie wszystko. Chodź, jest 13.00, zjedzmy coś, do rejsu została jakaś godzina.

Rodzeństwo zamówiło sobie frytki, rybę i sałatkę. Wreszcie wybiła 14.00 i statek wypłynął w rejs. Płynąc rzeką mijali kolejne zakamarki miasta i przyglądali się im. W końcu statek wypłynął poza rogatki, gdzie można było podziwiać łono natury. Zuzanna z zachwytem przyglądała się pięknu natury, a Ludwik jej przytakiwał.

-Zobacz braciszku, jakie ładne kwiaty. I te drzewa, łąki, pola. Powinniśmy częściej spacerować po tych miejscach. Tak tu romantycznie i pięknie. Otoczenie idealne dla naszej miłości. – komentowała Zuzanna

-Masz rację siostrzyczko. Mielibyśmy tu czas tylko dla siebie. Nie byłoby tutaj nic oprócz naszej miłości. – powiedział Ludwik i objął siostrę ramieniem. Kontynuowali rejs, podziwiając kolejne cuda natury, jednak Ludwik był bardziej skupiony na urodzie siostry. Nie mógł wyjść z zauroczenia.

-Ta natura jest naprawdę piekna. – odezwała się Zuzanna

-Nie tak piękna jak ty Zuzia. – odparł Ludwik i Zuzanna dała mu buziaka. Tak zleciał im dzień, rejs skończył się około 17.30. Wrócili do domu i zajęli się swoim hobby. Ludwik odpalił komputer u siebie, a Zuzanna oglądała telewizję w swoim pokoju. Nadszedł wieczór i rodzeństwo postanowiło pobyć trochę ze sobą w pokoju dziewczyny. Najpierw urządzili sobie szaloną potańcówkę, a potem były przytulanki. Obejmowali się, macali, całowali i w czułych słowach wyznawali sobie miłość. Napięcie seksualne wciąż rosło i zaczęli się do siebie dobierać.

-Ponieważ zrobiłeś dla mnie ten romantyczny rejs, to ja też zrobię coś dla ciebie słodziutki. – oświadczyła Zuzanna

-Co to może być? – pomyślał Ludwik

Zuzanna stanęła naprzeciw łóżka. Zaczęła seksownie tańczyć jak w klubie nocnym i stopniowo się rozbierała. Najpierw koszulka, potem spódnica. Ludwikowi tak skoczyło ciśnienie, że zdjął T-shirta i spodenki, został jedynie w bokserkach z widoczną erekcją. Złapał penisa przez bieliznę i zaczął się masturbować. Wtedy Zuzanna na nim usiadła i pocałowali się. Dziewczyna wstała i kontynuowała striptiz. Zdjęła stanik i rzuciła nim w brata. On od razu wskoczył pod pościel, a ona za nim. Zaczęli się szalenie całować i obmacywać. Ludwik całował się z Zuzią, a ona wsadziła mu rękę w bokserki i waliła mu konia. On w odpowiedzi wsadził rękę w jej majtki i robił jej palcówkę. Nagle Zuzia zdarła gacie z brata, a on kontynuował pieszczoty. W końcu spytał:

-Gotowa siostrzyczko? – spytał Ludwik

-Jasne. Jestem twoja tu i teraz. Zerżnij mnie, mój ukochany, młodszy braciszku. – odparła Zuzanna, zdjęła majtki i wyrzuciła za łóżko. Ludwik położył się na niej i pewnie wbił swojego penisa w muszelkę siostry. Był tak napalony, że posuwał siostrę jak młot pneumatyczny. W całym domu rozległy się ich jęki, stękania i krzyki radości, przerywane co jakiś czas namiętnym pocałunkiem. Wreszcie podniecenie wzięło u Ludwika górę i wystrzelił w cipkę siostry.

-Boże, siostrzyczkoooooo! – stękał Ludwik zalewając wnętrze siostry swoim nasieniem. Chwilę potem i Zuzanna osiągnęła zenit.

– Tak, brrrraaaciszkuuuu, taaaaaaaaaaaaaak. – krzyczała Zuzia, gdy skurcz ogarnął jej wnętrze.

Posuwali się tak jeszcze jakiś czas i przeżyli jeszcze po jednym orgaźmie. Potem Ludwik postanowił:

-Zmiana pozycji. Odwróć się plecami skarbie. – powiedział

Siostra odwróciła się na bok, Ludwik od tyłu odnalazł wejście do łona siostry i znowu ją bzykał. Złapał ją za cycki i smyrał swoją twarz jej włosami, co dodatkowo go podniecało. W tej pozycji oboje przeżyli po dwa kolejne szczyty rozkoszy. Wtedy Zuzanna postanowiła:

-Teraz ja będę na górze, a ty odpocznij kochanie. – stwierdziła

Ludwik rozłożył się na plecach, a Zuzanna wbiła się na jego siusiaka i zaczęła szalenie podskakiwać. Krzyczała przy tym jak wariatka. W końcu dopadło ją podniecenie i we wnętrzu nastąpił kolejny skurcz. Wrzeszczała przy tym „Aaaaaaaaaaaach!” na cały regulator. Ludwik długo nie czekał i spuścił się po raz 5 tego wieczora. Siostra na niego opadła i zaczęli sie całować jak szaleni. W końcu zmęczyli się i postanowili iść spać. Przytulili się i zasnęli. Tak minęły 2 tygodnie ich nieprzerwanych szaleństw.

Upragniony prezent ⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 6 minutes

⭐gorące napalone nastolatki ⭐opowiadanie erotyczne

Pomimo upływu kilku lat ciągle ją widzę i czasami śnię o mojej pięknej seksownej efemerydzie.

Zacznijmy wszystko od początku, był piękny czerwiec i pierwsze lata transformacji gospodarczych i politycznych w Polsce. Z dnia na dzień wypadła konieczność mojego wyjazdu do Krakowa i okolicy na co najmniej dobrych kilka dni. Niby fajnie, ale wlec się na drugi koniec, koczować gdzieś w kiepskim hotelu z obawą o samochód (nowy Land Rover) i pozostawiony biznes na Wybrzeżu to już żadna przyjemność, ale niech się dzieje wola boża, ale mawiał mój dziadek, jadę.

No i ta wola boża, prawdziwa oddalona o 600 km od domu i mojej Miłej. Podróż minęła bez niespodzianek, hotel też jako taki więc na razie wszystko ok. Szybko znalazłem poprzez wspólnych znajomych miejscowego adwokata, znawcę przedmiotu mojej sprawy i mogłem iść na kolację do pobliskiej restauracji. Zmęczony i senny szybko poszedłem spać, nawet nie biorąc prysznica, nie myjąc zębów.

Za to rano nadrobiłem braki w higienie i pełen sił w moim ponad czterdziestoletnim ciele zdrowego byka ostro wyrwałem do przodu walczyć o więcej, więcej i jeszcze więcej. To głód młodego stażem kapitalisty wypchnął mnie z domu więc do dzieła.

Adwokat okazał się z początku facetem niezbyt ciekawym, mniej więcej w moim wieku, chudym dryblasem, lekko przygarbionym tak, że przy nim wyglądałem na super macho pełnego męskich możliwości, które już zauważyłem rano, pomimo wczorajszej senności w hotelu i na kolacji, ale nie miałem sił ani weny do jakichś działań zaczepnych w myślach wszystko odkładając na jutro.

Jutro okazało się równie szare i jakieś przepocone, jak wczoraj, szczególnie po długich i de facto mało owocnych rozmowach biznesowych, wracając do hotelu dobrze już po 17.00 kląłem pod nosem że to gówno wcale nie będzie takie łatwe, a na pewno mój pobyt w Krakowie wydłuży się znacznie ponad zakładaną miarę. Niezadowolony poszedłem coś zjeść i bezmyślnie oglądając wystawy sklepowe trafiłem do jakiejś bardziej okazałej knajpy z miłym, ciemnawym i stylowym wystrojem wnętrza, tak, to jest to miejsce gdzie będzie miło posiedzieć, coś dobrego zjeść i przemyśleć strategię na jutro.

Już po obiedzie, nieszczególnie smacznym, ale rozluźnionym lampką koniaku, popijając wyśmienitą kawę zacząłem się instynktownie rozglądać, skąd dochodzą hałasy i salwy śmiechu wyraźnie zaakcentowanego głosami młodych kobiet. Kilka stolików ode mnie siedziały dwie panienki, ni to uczennice ni to studentki i pękały że śmiechy coś sobie wesoło paplając. Prędzej ode mnie w sytuacji zorientował się mój wacek, bo zaczął mi pęcznieć w spodniach i lekko pobolewać w jądrach. Ki diabeł pomyślałem, jakiś erotoman na starość się że mnie zrobił? No tak, koniak, kawka a teraz jakaś dupcia by się przydała na noc?

Uszy mi się wydłużyły na odległość ponad 3 metrów, a wacek doszedł mi do paska w spodniach, więc lekko zacząłem poprawiać moje pulsujące 20 centymetrów i 15 w obwodzie, pamiętając o tym, że jestem bez marynarki z mocno wypchanym kroczem w spodniach. Komiczna sytuacja, którą miewam od czasu do czasu w miejscach publicznych, ale z drugiej strony mój wacek to chyba jest to coś, co najlepszego mogło się przytrafić takiemu facetowi jak ja, więc jakoś się z nim zazwyczaj godziłem, patrząc przez palce na jego nieoczekiwane wybryki. Zacząłem ordynarnie podsłuchiwać i oceniać ewentualne towary i moją szansę, dzierlatki na oko po jakieś 18-20 lat i raczej rozrywkowe. Wypadło, że będzie dobrze.

Obie stanowiły jakby wzajemne przeciwieństwo siebie, blondynka i bardzo ciemna brunetka, wysoka z raczej niską, obie za to że wspólnym mianownikiem, zdrowe dupy z jeszcze zdrowszymi cycami. I ta ich kipiąca młodość, przeplatana głupiutkim, radośnie głośnym śmiechem. Zacząłem łapać, że ciekawie i bez skrępowania na mnie zerkają z dużą zachętą w oczach. Chyba krakowskie kurewki? Ostatnim wysiłkiem woli zmusiłem mojego wacka do jako takiego opadnięcia i ruszam do boju. Trochę skrępowany podchodzę do panienek i proszę je o zgodę na wspólną pogawędkę. Hm, widzę, że są jeszcze bardziej chętne ode mnie. Tak to miejscowe mewki, a co mi tam, i już od tej pory wacek zaczął za mnie myśleć i bezczelnie rwać mi guziki rozporka.

Przyglądnąłem się moim gwiazdkom, ciemniejsza wyraźnie jest lepsza od niższej o dwie co najmniej klasy, ona jest bezkonkurencyjna. Zdrowa sexbomba, ok. 180cm wzrostu, czarna jak cyganka z meszkiem na górnej wardze i pejsach, kruczoczarne, aż wpadające w granat włosy i jeszcze czarniejsze węgliste oczy, biust – zdrowa 5” i ten jej wyciekający z każdego ruchu i słowa sex. Drugiej też niczego nie brakuje, ale jest dużo niższa i chyba ciut mniej ładną blondynką z podobnymi parametrami. Chyba nie zaryzykuję skoku na obie, nie, tu bierze górę rozsądek. Tylko czarna albo żadna.

W czasie miłej pogawędki panienki okazały się licealistkami z Tarnowa, maturzystki na baletach w Krakowie. Mają po 19 lat i są na zakupach, a przy dobrych chęciach mogą zostać do jutra, jeśli im coś ciekawego zaproponuję. No więc ja, stary mistrz bajeru, gotów jestem im oddać na własność nawet Wawel razem że słynnymi głowami na suficie, panienki to Monika i Danusia, na wszystko kiwają głowami, wyłącznie na tak i to do sześcianu. Przeszliśmy do jakiejś kawiarni przy Rynku i ani się obejrzeliśmy, jak minęła 23.00 przy kilku lampkach koniaku zmieszanego z lodami.

Wesolutcy lądujemy w hotelu, biorę dla nich osobny pokój, czarna ma legitymacje szkolną, a niższa Danusia dowód osobisty, meldunek hotelowy bez problemów. Już na miejscu, będąc na lekkim rauszu chwytam, że niższą dyryguje czarna Monika i bez skrupułów odsyła Danusię do ich pokoju, a sama się rozbiera, kąpie i myk do mojego łóżka. Byłem lekko zaskoczony, ale wyłącznie miło i próżnie, że taki że mnie superman. Popędzany do rozebrania i umycia się, natychmiast znalazłem się we wspólnym łożu, jak idiota w piżamie przy nagiej i pięknej nieznajomej, jak by nie patrzeć licealistce. Bezpruderyjna uczennica i wstydliwy stary gamoń – pomyślałem o sobie.

Mała jakby trochę się zawstydziła siebie i zaistniałej sytuacji, więc zacząłem rozmowę, lekko pieszcząc jej szyję i od niechcenia muskając twarde, czarne i gorące jak rozgrzany asfalt piersi. Lekko podpita Monika zwierza mi się, że ma już za sobą miesięczny pobyt w Warszawie w hotelu Forum z jakimiś nadzianymi Arabami i ma kasy tyle, że od nikogo łaski nie potrzebuje, a ja nie mam jej niczym imponować, bo nad to ona jest jedynaczką, rodzice mają dwa czy trzy samochody i piękną willę, a koleżanka Danusia to głupia koza, którą ona zawsze bierze na doczepkę jako przyzwoitkę, aby rodzice się jej nie czepiali.

Pomyślałem: dobrze jest, to jakaś miejscowa Messalina! Mój twardy rycerz cały aż trzeszczy boleśnie w rozpieranej przyciasnej skórze penisa, z uczuciem jak bym wciskał na jego łeb bojowy hełm o 4 numery za mały.

Bez żadnych ceregieli sięgam do jej cipki mocno owłosionej prawie po pępek i od razu ładuję 2 palce do środka, będąc zaskoczonym, że ledwo wchodzi jeden i to z bolesnym sykiem Moniki. Chyba mam jakieś pijackie halucynacje. myślę, za dużo wypiłem. a dziewczyna się trzyma, no cóż starość. Pieszczoty, ostre pocałunki i orgia jak dwóch koni w czasie rui kopulujących się na łące, Monika ma pianę na ustach i chrapliwie oddycha, prawie nie może mówić. Oczy zrobiła jakieś wielkie i wyłupiaste, mam wrażenie, że mnie zaraz pochłonie, a ja dopiero penetruję ją jednym palcem, myśląc z obawą, jak ja wepchnę w nią moje 20cm? Zaczynam się jej trochę bać, takiej dzikiej kobiecej żądzy jeszcze nie widziałem w moim długim i bogatym w doznania życiu.

Ona nade mną dominuje we wszystkim, poza wiekiem i intelektem, bo łapię ją na co drugim zdaniu dość niemądrym, ale myślę sobie, że ta wyzwolona młodzież teraz tak ma. Młoda, nie mogąc znieść mojego ślamazarstwa, zrywa się z łóżka staje na dywanie i bierze do buzi mojego wacka, ssąc go, śliniąc, opluwając, szczypiąc, gryząc na 100 innych sposobów torturując i zarazem pieszcząc.

Po chwili wyraźnie się uspokoiła, ciągnie mnie za spuchniętego kutasa, abym wstał, kładzie się na brzuchu i wpycha go sobie do cipki, jęcząc na przemian i stękając, czuję jak jej pęka skóra i nie jestem pewien, jej czy mnie, ale to ona zaczyna głośno wrzeszczeć, więc pcham głębiej i głębiej, tym bardziej, że Monika im głośniej krzyczy, tym bardziej się sama z premedytacją napycha na mój pal. Przy 2/3 długości czuję, że sięgnąłem jej dna, a ona chce jeszcze głębiej, teraz jest wyraźnie już lżej i przyjemniej mnie i chyba małej też, bo zaczyna coś chrypieć i mnie łagodnie obcałowywać, obficie się śliniąc.

Z jednej strony jestem w erotycznym szoku, a z drugiej mam uczucie, jakby przede mną się rozgrywał jakiś dziwny spektakl pantomimiczny, no tego jeszcze nie miałem i ona chyba też nie. Mała zaczyna jednocześnie płakać i śmiać się głośno i dziko, coś niezrozumiale i bełkotliwie wykrzykuje, coraz głośniej i szybciej, boleśnie mnie przy tym gryzie w tors i szyję, z bólu lekko otrzeźwiałem i cały czas penisem operuję jak kat mieczem obusiecznym i że zdziwieniem stwierdzam, że cały znikam w Monice. Uspokojeni kontynuujemy w dalszym ciągu normalny spokojniejszy stosunek, nawet z małymi miłymi wzajemnymi pogawędkami i uwagami do siebie, jest zachwycona i radosna jak dziecko, które wreszcie otrzymało upragniony prezent.

Dostrzegam, że erotyczny taniec Moniki zaczyna się robić od nowa dziki i szaleńczy, dostaje niekontrolowanych skurczów pochwy, brzucha i jakiegoś nerwowego dziwnego tiku twarzy. Krzyczy, wręcz głośno ryczy, rzęzi jak by się dusiła, dostaje niesamowitych drgawek i jakaś siła nią podrzuca razem że mną na pół metra w górę i nagle dopada ją wielka ulga. Pada jak mokry ręcznik na posadzkę łazienki, ma dość! Wszystko odbyło się w ułamku sekundy, jak pęknięty balon pada skonana pode mną, ma dość, ja też. Pieszczę ją, delikatnie całuję, widzę, że jest skrwawiona aż po pachy, ja też jestem w nie lepszym stanie.

Delikatnie pytam co się stało, może okres albo coś innego, e nie, nic z tych rzeczy zapewnia, jest dobrze, jest super, chociaż wszystko ją boli, jest całkowicie wykończona, nie ma siły nawet odpowiadać i zrobiła się jakaś dużo mniejsza oraz dziwnie i niezrozumiale zabawnie dziecinna. Mam wrażenie, że to jakieś zabłąkane duże dziecko. Mój wacek nadal stoi prężnie, bo z tego wszystkiego nie miałem orgazmu, byłem aż tak ogłupiony jej zachowaniem i tym, co mnie spotkało, że nawet zapomniałem o swoim samczym egoiźmie wystrzelić spermą.

W pokoju widno jak w dzień, godzina 6.00 rano, więc nasze krwawe jatki trwały dokładnie 5 godzin. Monika wraca z łazienki i widząc mojego stojącego penisa bierze go delikatnie do buzi i w minutę doprowadza do potężnego i obfitego orgazmu. Wszystko jest zlane spermą, ona, włosy, łóżko, ja i na dodatek wszystko przypomina jakąś krwawą galaretę. Padamy bez siły mocno obolali w ten barłóg jakim się stało to przyzwoite hotelowe łóżko. Zapadamy w życiodajny sen.