Seks z dawnym kolegą – sex opowiadanie erotyczne

Reading Time: 5 minutes

K. była mamą mojego serdecznego kolegi- Marka. Znaliśmy się od czwartej klasy podstawówki i pozostawaliśmy w zażyłych stosunkach mniej więcej do 2008 roku. Wtedy Marek wyjechał do Danii i od tamtego czasu praktycznie kontakt mamy już niestety znikomy. Jednak to o czym chce napisać, wydarzyło się wcześniej, mianowicie w roku 1999. Mieliśmy wtedy po dwadzieścia parę lat, sporo głupich pomysłów w głowie i za bardzo nie przejmowaliśmy się niczym. W roku 1997 po raz pierwszy doznałem miłosnego rozczarowania, gdy rozpadł się mój pierwszy związek z dziewczyną. Nie trwał on długo (rok zaledwie), ale był burzliwy i namiętny, gdyż moja Agnieszka należała do osóbek niezwykle temperamentnych. W łóżku istna diablica, ale w życiu…również. Gdy coś nie szło po jej myśli, potrafiła być naprawdę nieprzyjemna. Często w tym związku ustępowałem, bo zdawałem sobie sprawę że wojna z nią (nieraz o rzeczy nad wyraz błahe) nie ma najmniejszego sensu. Poza tym szczerze darzyłem ją uczuciem, które dziś jawi mi się jak pomieszanie ślepej fascynacji z nachalnym pożądaniem. Także w sumie najlepiej dogadywaliśmy się…w łóżku. Ale niestety, doszło wkrótce do nieporozumienia, później rozłamu a w następstwie tego- rozstania.
Nie było mi łatwo. Przez prawie pół roku chodziłem jak struty. Potem zaś stopniowo zaczynałem otwierać się na rzeczywistość, w której nie było już miejsca dla Agnieszki.
Mój dobry kumpel Marek wiedział oczywiście o tym związku, znał Agnieszkę i był niejako świadkiem jego rozpadu. Wiedziała o tym również K.
K. wychowywała syna samemu. Ojciec Marka odszedł od nich podobno nim ten skończył dwa lata. Wyjechał gdzieś w świat i tyle go wszyscy widzieli. K. nie związała się już oficjalnie z żadnym mężczyzną. Był co prawda pewien facet (jej znajomy z pracy), ale to był jak się okazało układ towarzyski dla seksu.
Zresztą widywałem tego facia nie raz, gdy odwiedzał ich w domu. Nawet miły, ale jak pierwszy raz go zobaczyłem, wydał mi się taki jakiś dla niej “za stary”. Jak się później okazało, był 10lat starszy od niej. K. była zaś miłą, niewysoką i rezolutną kobitką po czterdziestce. Lubiłem ją, gdyż była zawsze pogodna oraz uśmiechnięta i jako dobrego kumpla Marka, najwyraźniej mnie też lubiła i akceptowała. Ze wzajemnością oczywiście. Po raz pierwszy na K. spojrzałem “nieco inaczej” w wakacje 1998 roku. Zaprosili mnie wtedy na swoją działkę, położoną kilkanaście kilometrów za Płockiem. Miałem tam spędzić z nimi tydzień czasu. Podczas tych (wyjątkowo upalnych) dni, miałem możliwość oglądać K. opalającą się w swoim skąpym kostiumiku wiele razy. I widoki te sprawiły, że hormony znów zaczęły buzować jak szalone, a w moich myślach pojawiły się gorące sceny. Któregoś wieczoru gdy brałem prysznic w łazience, K. zapukała szybko i zajrzała pytając się, czy może umyć mi plecy. Oczywiście zasłoniłem się szybko przed nią, spiekłem raka i tylko coś niewyraźnie bąknąłem. W rzeczy samej sytuacja bardzo mnie podnieciła, gdy wyobraziłem sobie nas pod prysznicem ale…
Później, następnego dnia, gdy Marka nie było w pobliżu zadała mi interesujące pytanie:
“Ładnie wyglądam w tym kostiumie?”. Znów mnie zaskoczyła i wydukałem po chwili że “oczywiście”. Potem zaś wypaliła: “Pewnie wolałbyś, żebym miała większe piersi?” Dokładnie w ten sposób, pamiętam jak dziś.
Możecie sobie tylko wyobrazić jak się wtedy poczułem. Byłem zblokowany i czerwony jak cegła. I niesamowicie wręcz podniecony. K. oczywiście spostrzegła moje zażenowanie, bo zaraz rzekła: “Nie ma się czego wstydzić, to normalne. Faceci przecież lubią duże piersi”.
I usiadła przy mnie, a ja pamiętam robiłem co mogłem by tak się usadowić, żeby tylko nie widziała mojej gwałtownej erekcji. Później na szczęście zmieniła temat, bo wtedy niewiele brakowało mi do “eksplozji”. Tego wieczoru onanizowałem się pod prysznicem do upadłego. Wszedłem zaraz po niej i wydawało mi się że czuję jeszcze zapach jej dojrzałego ciała. Do ostatniego dnia pobytu nie działo się już nic szczególnego. Choć ja, cały czas przy każdej możliwej okazji, chłonąłem Jej widok jak głupi. Coraz bardziej zacząłem też pragnąć jej ciała. Wcale nie przeszkadzały mi niewielkie piersi, choć niby wcześniej hołdowałem przecież znacznie większym. Uwielbiałem patrzeć na jej zgrabne i jędrne pośladki, pełne uda i miękkie ciałko. Miała naturalne gęste futerko, toteż nieraz końcówki włosków wychodziły jej spod kostiumu. Widok ten rozbrajał mnie całkowicie. Również nie goliła się pod paszkami i te małe kępki włosków także działały na mnie jak “płachta na byka”. Minęły wakacje. Oczywiście z Markiem spotykałem się sukcesywnie i prawie co tydzień wpadałem do jego domu. Między mną a K. nie powtórzyły się podobne sytuacje, ale zauważyłem że zaczęła jakby nieco inaczej na mnie patrzeć. W jej spojrzeniach zauważyłem coś na kształt zachęty, przyzwolenia, lub coś w ten deseń. Na pewno jakby więcej też mnie obserwowała. Osobiście bardzo cieszył mnie taki obrót sytuacji. Począwszy od tej sierpniowej wizyty na działce, K. była już wtedy moją naczelną “erotyczną miłostką” i szczerze mówiąc zaczynałem wierzyć że może któregoś dnia…
Kulminacja miała miejsce pod koniec marca 1999 roku. Odwiedziłem Marka po prawie dwumiesięcznej przerwie. Los chciał, że akurat tego dnia musiał on zostać trochę dłużej na nowym kwadracie. Miał pozostawione po babci mieszkanie, które teraz sukcesywnie sobie remontował, by być może niebawem wprowadzić się do niego wraz z niedawno poznaną dziewczyną- Edytą. Przyszedłem jakoś niedługo po południu, ale zamiast Marka, drzwi otworzyła mi K. (której nota bene miało wtedy nie być). Początkowe zaskoczenie zmieniło się w miłą atmosferę, bo K. jak zwykle potrafiła w mgnieniu oka wprowadzić fajny nastrój.
Poczęstowała mnie kawą i ciasteczkami. Trochę pogadaliśmy o pierdołach a niedługo potem, gdy wstałem z kanapy poczułem że K. obejmuje mnie rękoma od tyłu i tę Jej kwestię mam wyrytą w pamięci aż za dobrze: “Popieściłbyś się dziś trochę ze mną?” I mimo wzbierającego oszołomienia i podniecenia, nawet nie wiem kiedy odpowiedziałem: “Tak”.
Co było później? Później K. ubrała się w ten kostiumik co na działce (bo o to ją poprosiłem), wróciła do pokoju i dość gwałtownie przeszliśmy do rzeczy. Powiem jedynie tyle, że aż dwa razy skończyłem wtedy przed czasem, ale K. była niezwykle wyrozumiała i robiła wszystko tak, by było mi jak najlepiej. To było niezwykłe doświadczenie. Po raz pierwszy przeżyłem tak namiętny seks. Z Agnieszką rządził huraganowy impuls i późniejsza akcja nastawiona na to samo. K. pokazała mi natomiast zupełnie coś innego. Sama jej pieszczota oralna była dłuższa niż całokształt z Agnieszką. Kochaliśmy się wtedy ze sobą grubo ponad dwie godziny. W międzyczasie K. przyznała mi się do fortelu jaki zastosowała. Marek miał tego dnia nie wrócić na chatę i nocować w nowym mieszkaniu, świadomy że mama ma tu spotkanie ze swoim gachem. I spotkanie miała, tyle że nie z nim a…ze mną!
Przegadałem wtedy z K. wiele godzin i było naprawdę super. Wyszedłem późnym wieczorem, a przed wyjściem kochaliśmy się raz jeszcze. Co było dalej?
Z mamą mojego serdecznego kolegi utrzymywałem namiętny romans przez ponad rok. Spotykaliśmy się po cichu albo u niej w domu, albo w nowej chacie Marka. Czasem też u mnie, gdy nie było moich staruszków. Kilka razy zrobiliśmy to też w plenerze i w samochodzie. I raz też w toalecie pewnego kina, zaraz po seansie. Później poszedłem do wojska i nie widzieliśmy się prawie pół roku. Potem na jednej przepustce odwiedziłem Marka, spotkałem się też z K. ale do niczego nie doszło. Dopiero po kilku dniach od wyjścia do cywila, znów spędziliśmy razem namiętną noc, podczas której czuliśmy się znów jak najlepsi kochankowie. Potem spotkaliśmy się jeszcze kilka razy, by wspólnie uprawiać seks.
Nasz romans zakończył się równie szybko jak zaczął. Była znów przerwa, spowodowana moim wyjazdem z miasta i osiedleniem się gdzieś indziej. Później wróciłem, ale już od paru miesięcy miałem przy boku nową dziewczynę. Z K. miałem okazję jeszcze porozmawiać kilkakrotnie, ale tylko tak naprawdę raz szczerze i otwarcie. Oboje doszliśmy do wniosku, że nie ma co tego dalej ciągnąć. K. przyznała mi wtedy, że było to dla niej miłe doświadczenie i cieszy się, że mogła ze mną przeżyć coś tak wyjątkowego. Ja również się z tego cieszyłem. Z intymnej znajomości z K. mam wiele miłych wspomnień i…dwa zdjęcia. Tak się złożyło, że zacząłem się w tym czasie interesować fotografią. To mi pozostało. A na szczęście K. nie była aż na tyle bojaźliwa, by nie dać mi uwiecznić się na kliszy (może dlatego że miałem własną ciemnię?) Także mam pamiątkę. Oczywiście ktoś może spytać, czy mój kumpel Marek wiedział coś o tym wszystkim. Nie. Nie wiedział, choć mam wrażenie że się domyślał. Jednakowoż nigdy nie rozmawialiśmy na ten temat i sprawa pozostała niewyjaśniona.
A sama K? Cóż…z tego co wiem dalej żyje ze swoim facetem i szczerze mówiąc, nachodzi mnie nieraz chęć by przyjechać i znów ją odwiedzić. Nie, nie moi drodzy…nic z tych rzeczy. To już przeszłość, a dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Wychodzę z takiego założenia. Poza tym sporo czasu minęło, sam mam wspaniałą żonę i nie muszę poszukiwać wrażeń gdzieś na boku. A jeśli…to tylko wspólnie z nią. Bo los był mi nad wyraz przychylny i podarował mi żonę nie dość że „świntuchę”, to jeszcze na szczęście…BARDZO wyrozumiałą. 🙂

Seks zabawa z prostytutką – opowiadanie erotyczne

Reading Time: 2 minutes

Pani ubrana w rajstopy, szpilki i sukienkę każe niewolnikowi się rozebrać do naga, związać sobie jajka zostawiając długi kawałek sznurka do dyspozycji. Później daje mu zatyczki, maskę i kajdanki. On to wszystko zakłada, spina sobie ręce za plecami staje w rozkroku i czeka na rozwój wydarzeń.
Pani chwyta sznurek i ciągnie niewolnika w różne strony mocno naciągając jajka.

Wyraźnie zabrania mu wydawać z siebie dźwięki, a gdy ten tylko jęknie Pani przestaje go ciągnąć i daje kilka solidnych klapsów w jaja, przez co ten jęczy jeszcze bardziej.

Pani widząc, że klapsy nie wystarczą żeby uciszyć niewolnika przypina jego kajdanki do ściany a sznurek z jajek przywiązuje do haka po d**giej stronie pomieszczenia bardzo mocno go naciągając.

Teraz daje mu do zrozumienia, że z każdym wydanym odgłosem zwiększy siłę tortur i zaczyna się ostra jazda.
Niewolnik w końcu nie wytrzymuje i błaga o litość co tylko rozkręca Panią, która jednak po kilku mocnych klapsach daje mu odetchnąć.
Ten w zamian zgadza się na propozycję Pani.

Ta ściąga mu maskę i pyta raz jeszcze: zrobię ci ręką najlepiej jak potrafię ale po wszystkim rzucę tylko kluczyki i wyjdę jesteś pewien, że tego chcesz?
Dla niewolnika propozycja jest świetna i bez wahania się zgadza. Nie wiedząc jeszcze gdzie jest haczyk.

Pani zmienia nieco pozycję niewolnika – teraz ten klęczy nadal przypięty łańcuchem do ściany ale tym razem ma nieco więcej swobody.

Na oczach niewolnika Pani otwiera zębami prezerwatywę, wkłada do niej kluczyk i zakłada ją na twardego penisa.
Ten nierozumiejąc co jest grane oddaje się pieszczotom Pani, a ta robi wszystko żeby niewolnik całkiem odszedł od zmysłów.
Widząc, że niewolnik jest już blisko końca ta daje mu nagle kilka mocnych klapsów na ochłonięcie co wyrywa go z tego błogiego stanu. Zaczyna błagać o możliwość dojścia.

Panią bardzo cieszą jego błagania i rozkazuje błagać o finisz i możliwość uwolnienia się samemu podczas jej nieobecności w tym czasie ustawiając jego komputer na szafce przed nim.

Kiedy wszystko jest gotowe daje niewolnikowi orgazm o jakim dotychczas tylko marzył, ściąga prezerwatywę i zawiązuje na węzeł zamykając w niej całe nasienie i kluczyk.
Kładzie taki pakunek przed niewolnikiem i wychodzi.

Temu właśnie odeszła chęć na zabawy i zrozumiał, że żeby się wydostać musi przegryźć gumkę z własną spermą.
Na początku jest mocno zniechęcony ale z każdą chwilą podniecenie jakby wracało.
Chwyta gumkę zębami co sprawia mu trochę trudności ale gdy ma już ją w ustach i czuje jej ciepło zaczyna się wahać…
Sprawdza wszystkie możliwości uwolnienia i niestety ten kluczyk jest niezbędny.

Kiedy w końcu się przełamał i przegryzł prezerwatywę a ciepła porcja nasienia rozlała się po jego ustach i języku usłyszał dźwięk przychodzącego maila.

Popatrzył na ekran komputera a na nim wyświetlił się tytuł “ups, zostawiłam ci nie ten kluczyk – wybacz”
a pod nim wiadomość “Jeśli będziesz grzecznie czekał to zabawię się z tobą jeszcze raz tej nocy. Mam wielką ochotę zrobić ci…” Żeby przeczytać resztę niewolnik musiałby otworzyć wiadomość a ręce mu na to nie pozwalają.

Tak więc nie mając zbyt wielkiego wyboru czeka związany na swoją Panią z własną spermą w ustach i ze zdziwieniem odkrywa, że podnieca się na nowo…

Ostry seks z byłą dziewczyną – opowiadanie erotyczne

Reading Time: 10 minutes

Po tym jak moja była przeruchała mnie ostro, nie za często się spotykaliśmy na dłuższe sesje, najczęściej szybko przychodziłem, ruchaliśmy się i każdy w swoją stronę.
Jednak zdarzyło się przez ponad 2 tygodnie nie miałem czasu na nic Praca, dom, praca, dom i tak w kółko. Ledwo co człowiek miał czas na to żeby wziąć prysznic i zjeść coś.
Jednego z takich wieczorów przyszedłem byłem tyle co po kąpieli i przerzucałem kanały w telewizorze w pewnym momencie zadzwonił mój telefon, zobaczyłem że to moja była. Było już późno wieczorem więc Domyślam się że raczej nie będzie to jakaś zobowiązująca rozmowa
-Cześć Mam do ciebie takie dość niedyskretne pytanie, mogę?
-No, wal
-No właśnie chciałam się zapytać, czy sobie ostatnio waliłeś
-jestem tak zalatany w robocie że nawet na to nie miałem za bardzo czasu
-No to się świetnie składa- zachichotała- bo potrzebuję cię konkretnie wydoić i mam nadzieję, że nic nie masz przeciwko temu, żeby ci trochę spuścić z krzyża?
-Cała przyjemność po mojej stronie- powiedziałem, myśląc sobie perwersyjnie o fajnym lodziku.
-Dobra to w takim razie przygotuj się zostaw otwarte drzwi i poczekaj za chwilę cię podoję.
Już ją tak nauczyliśmy że gdy jedno z nas mówi że mają być otwarte drzwi to znaczy że ta przeciwna strona ma już czekać gotowa i rozebrana. Poszedłem więc szybko do łazienki, umyłem i ogoliłem sobie fiuta, oraz rozebrałem się całkowicie ze wszystkiego.
Podszedłem do drzwi żeby otworzyć z klucza i w tym samym momencie gdy ja przekręciłem klucz w zamku otwarły się drzwi ponieważ moja ex właśnie doszła do mnie. Popatrzyła i powiedziała z perwersyjny uśmiechem.
-Mam nadzieję że jesteś gotowy na konkretne dojenie, bo potrzebuję tego dużo.
Na samą myśl, że będzie mi zaraz obciągać mój kutas zaczął się sam prężyć Zresztą nic dziwnego od dwóch tygodni nawet sobie nie wytrzepałem.
-Czyżbyś miał chęć na lodzika zapytała mnie prosto w ucho
-Czy ty jesteś pijana?- zapytałem
-Nie, tylko dobrze wstawiona- odpowiedziała chwytając mnie za kutasa. Chwilę go po masowała ale nawet za dużo nie musiała bo i tak już był twardy więc po chwili Złapała mnie za jaja i ruszyła w stronę sypialni a ja grzecznie za nią, bo trzymała mój worek dość konkretnie.
-Właź na łóżko na czworaki i zaraz zaczynamy dojenie- powiedziała do mnie dość zimno.
Faktycznie, nieraz widziałem pornosy gdzie facet stał na czworaka nad laską a ona obciąga mu leżąc pod nim i doiła spermę prosto w swoje usta. Nie myślałem, że będzie moja była chciała takiego czegoś spróbować, tym bardziej, że za bardzo nie lubi w sumie łykać. Moje rozmyślania o pornosach i fantazjach szybko zostały rozwiane, gdy poczułem na rękach skórzane opaski.
-Zbliż się do ramy łóżka-rozkazała mi ex, a ja dość posłusznie wykonałem jej polecenie, co było całkiem podniecające.
Bardzo sprawnie i szybko przywiązała mi ręce do krawędzi ramy łóżka w ten sposób stałem oparty na kolanach i o ramę łóżka klatą, bez możliwości jakiegoś większego ruchu.
-Otwieraj buzię zbocz uchu, bo czas na knebel-powiedziała, na co posłusznie otwarłem usta i poczułem w nich znajomą kulkę.
Ponieważ nie mogłem za bardzo się odwrócić nie widziałem co się ze mną dzieje. Domyśliłem się tylko z dźwięków, że ona na chwilę wyszła w sypialni pozostawiając mnie tak przywiązanego. Choć doskonale wie, jak wyglądam, to ja poczułem się trochę dziwnie stojąc tak z wypiętą dupą i zwisającym kutasem.
Gdy wróciła do sypialni poczułem, jak dodatkowo zakłada mi jeszcze opaski na uda i także przywiązuję do krawędzi łóżka. Nie wiedziałem, co o tym wszystkim myśleć z wyjątkiem tego, że wcale nie musiała mnie tak mocno związywać jeśli chciała się trochę ode mnie spermy napić, przecież spokojnie mogłem jej się zwalić do ust ale chyba chciała troszeczkę inaczej, więc nie protestowałem. Zresztą dość ciężko protestować z kulką w gębie, wypiętą dupą i związanymi rękoma.
Bez zbędnych ceregieli nagle poczułem jak mi zaczyna trzepać kutasa ściągać napletek z żołędzi i mocno ocierać po chwili Też poczułem jak wilgotnym palcem zaczyna mi wiercić w dupie a w krótkim czasie dołożyła następny palec bo może minucie wiercenia w moim dupsku wyjęła palce i poczułem jak wkłada coś twardego. Domyśliłem się że wepchnęła mi w tyłek Jakąś zabawkę którą zapewne przyniosła ze sobą w torebce.
-Dobrze, czas na dojenie- uslyszalem i po chwili poczulem silny ból na tylku polaczony z glosnym klasnieciem skory. Chyba musiala uzyc jakiegos przedmiotu, bo z reki by tak nie zabolalo- taaak, zdecydowanie gotowy i niedojony
w czasie gdy Ona wyszła do kuchni po tym jak mnie przywiązał do łóżka okazało się że także zostawiła kamerę, na której zostało nagrane wszystko, co się działo z moją dupą i kutasem. Po zakończeniu tej sesji siedziałem i patrzyłem w ekran widząc, jak byłem obracany na różne sposoby. To mocne klaśnięcie w moją dupę było przy pomocy skórzanej packi.
Siedząc po wszystkim przed telewizorem z włączonym filmikiem z tego zdarzenia, widziałem swoją rozstawiono mocno postawę nogi szeroko rozchylone i poprzywiązywane do łóżka, czarną końcówkę jakieś zabawki w rowie oraz swojego wygolonego kutasa z lekko ściągniętą skórką i ściekająca z żołędzi ciągniętą strużkę spermy prosto do miseczki postawionej na łóżku pod nim.
Nagle w kadrze pojawiły się dwie osoby Jedna z nich to moja była a d**ga to Tereska, jej dobra Koleżanka, którą przed chwilą wpuściła do mojego domu.
Nie mogłem nic na to powiedzieć przez to, że byłem przywiązany i zakneblowany, ale za bardzo mi się to nie podobało. Ta baba była kompletnie zboczona i przeruchała tylu facetów że aż ciężko sobie to wyobrazić, ale nie oznacza, że chciałem, żeby ze mną się też bawiła
-Mówiłaś że się razem zabawimy, a ty żeś już go zdoiła- Tereska z pretensją powiedziała do mojej byłej.
-Nie, nie spokojnie- zapewniła- jemu tak zawsze jak go zaczniesz wiercić w dupę, ale potem to on dopiero się spuści. Tak za jakiś czas, jak go się mocniej ujedzie.
Tereska podeszła do mojego dupska chwyciła mnie za jaja i założyła na nie czarny pierścień oraz podobny naciągnęła na mojego kutasa. Gdy zakładała na kutasie, zwisająca sperma pobrudziła jej ręce popatrzyła na nie z udawanym obrzydzeniem.
-Typowy niedojebany samiec: ledwo pomyśli o ruchaniu i już Chciałby się spuścić- powiedziała i po chwili bez zastanawiania się oblizała swoje palce.
Moja była pojawiła się w kadrze ze znanym mi straponem wkładanym z jednej strony w jej cipę.
Tereska bez żadnych ceregieli chwyciła końcówkę czarnego przedmiotu w mojej dupie i zaczęła go ciągnąć.
-Mówiłaś, że go przecież już w dupę wyruchałas, to co on taki ciasny?- powiedziała Tereska z pretensją do mojej byłej.
-Od paru miesięcy to on mnie ruchał, a nie ja jego, niech trochę naprze to wyjmiesz mu pluga z dziury.
Tereska znów zaczęła ciągnąć za końcówkę zatyczki w moim tyłku I tym razem wyszło przy lekkiej mojej pomocy poprzez wypychanie go.
Gdy dało się słyszeć moje głośne stęknięcie, koleżanka zapytała: Mam nadzieję że go dobrze zakneblowałaś?
-Tak
-To co on taki głośny w takim razie- nie czekając na odpowiedź podeszła do przodu łóżka chwyciła mnie za włosy i mocno odchyliła moją głowę do tyłu
-Nie może być dziurkowany, bo ci narobi hałasu jak go zaczniemy dojeżdżać i wszyscy sąsiedzi będą narzekać- powiedziała edukacyjnym tonem po czym rozpięła pasek na mojej głowie i zdjęła ten knebel ze mnie
-Już Ty się nie przejmuj- powiedziałem wyzwolony z knebla- Dobrze ją znam i wiem że nie zrobi nic takiego żebym darł mordę z bólu.
Tereska bez żadnego osiągania się włożyła mi gumową pełną kulkę w usta i zapinają pasek z tyłu głowy powiedziała: Chyba nie myślisz że przyszłam sobie popatrzeć jak ci twoja laseczka wali konia. Jak już mi rękę ospermiłeś, to też się trochę tobą zabawie, a wtedy, możesz mi wierzyć, że będziesz się wydzierać.
-Myślisz że teraz już jest gotowy?- usłyszałem pytanie od mojej ex skierowane do Tereski.
-Ty się nawet nie pytaj, tylko właź na niego i zerżnij tę dziwkę!- agresywnie, prawie krzycząc odpowiedziała Teresa- Po to sobie sztucznego chuja przyprawiasz, żeby poczuł się jak szmata!
Zobaczyłem, jak moja ex weszła na łóżko i stanęła w perwersyjnym rozkroku nad moim tyłkiem. Przyłożyła końcówkę strapona do mojego odbytu i zaczęła napierać powoli wsuwając i wysuwając końcówkę. Teresa, widać była zniecierpliwiona, podeszła, złapała ex za tyłek i naparła na nią tak, że jej nogi się ugięły i z impetem wjechała sztucznym kutasem w mój tyłek. Ja w tym momencie wydałem z siebie wrzask przytłumiony przez gumową kulkę w ustach.
-Nie pierdol się z nim, tylko go wypierdol!- powiedziała Teresa tak, jakby dawała instrukcję obsługi jakiegoś sprzętu domowego a nie sytuacji erotycznej- To, że mamy całą noc przed sobą, nie znaczy że mamy do świtu mu rowa rozjeżdżać.
Strapon zaczął intensywnie znikać w mojej dupie i wyjeżdżać z niej. Penis zaczął się mocno kołysać, więc Teresa złapała go i trzymała tak by cały czas był nad miseczką.
-Muszę ci podwójnie przyznać rację- powiedziała z podziwem masując kutasa- Nie dość że wcale mały nie jest, to zanim się zlał ładnie już wypluł.
Przez parę minut byłem tak równo rżnięty i trzymany za sztywną pałę. Nagle dodatkowy gość tego zdarzenia powiedział:
-Dobra, zaczyna mu coraz bardziej twardnieć, zaraz się zleje, zejdź.
-Nie ma się zlać? Zapytała moja była lekko zdziwiona stojąc już z boku
-Zleje się i to nie raz, ale trzeba zrobić tak- odpowiedziała Tereska- Popatrz i sprawdź potem sama.
Przykucnęła w szerokim rozkroku i włożyła sobie dwa palce w cipkę. Po chwili wyjęła i wsunęła je w mój rozjechany odbyt. Palce w środku zaczęła zaginać powodując silny ucisk, ja wyłem przez kulkę w ustach a ona wydoiła kilka potężnych strzałów spermy prosto w miseczkę.
Teresa jeszcze przez chwilę pougniatała żołądź między dwoma palcami by wycisnąć resztki spermy z cewki, a ja w tym czasie prawie kwiczałem przez knebel. To, co jej się zatrzymało na palcach, strzepnęła do miseczki, a po chwili oblizała palce.
-No to co?- zapytała moją ex- czas go porządnie przerżnąć, nie uważasz?
-Nie miałyśmy go zdoić?- zapytała niepewnie.
-Dlatego czas na porządne ujechanie- uśmiechnęła się Tereska sięgając po swoją torebkę.
-A to nie było porządnie?!- z pretensją w głosie odpowiedziała ex- Jechałam go w dupę przez dziesięć minut, a ty mówisz… CO TO JEST?!?!- krzyknęła prawie wskazując palcem na to, co jej zboczona koleżanka wyjęła z torebki, a tamta spokojnie odpowiedziała:
-Porządne dildo, jakiego potrzeba do dobrego rozjechania mu rowa.
-ILE TO MA??- nie mogła wyjść z szoku moja ex
-Nie jest za długi, zwykłe 30 centymetrów, ma jaja na końcu więc wepchniesz może 25, góra 27, ale ogólnie ma jakieś 4,5 centymetra średnicy a żołądź jest większa, ponad 5 centymetrów.
-To tego mu nie włożysz!- zaprotestowała moja była, czym aż się zdziwiłem, bo ostatnio coś lubiła mnie ujeżdżać i to raczej dość chamsko
-A to niby dlaczego?- zdziwiła się Tereska cały czas zasmarowując wielkiego sztucznego kutasa nawilżaczem, który też przyniosła ze sobą
-Bo mu dupsko rozerwiesz, takiego mu nigdy nie wkładałam! Nie jestem tak zboczona jak ty!
Tereska odłożyła wielkiego kutasa na bok, całkowicie swobodnie weszła na łóżko i stanęła nad moją dupą okrakiem przodem do kamery. Cały czas smarowała palce między sobą. Lekko się pochyliła i całkowicie spokojnie, znów jakby dawała wykład na jakimś treningu, powiedziała:
-Zanim zaczniesz taki kaliber wpychać, trzeba przygotować zwieracz. Ty już go wstępnie przygotowałaś bo i korek w dupie był, i rozjeżdżałaś go przez jakiś czas, więc jest już rozgrzany. Żeby dał radę na moja zabawkę to robisz tak
W tym momencie przyłożyła po dwa palce: wskazujący i środkowy obu rąk do mojego zwieracza, wsunęła je w środek, a po paru sekundach dodała: „i teraz zaczynasz rozciąganie”, po czym zaczęła rozciągać moją dziurę. Ja na ekranie w tle zawyłem, a mnie przed ekranem ukazała się moja własna dupa, a raczej coraz większa dziura rozciągana przez zboczoną koleżankę. Po kilkunastu sekundach puściła i wyjęła palce. Sięgnęła po dildo leżące obok na szafce, a gdy już je miała w ręce, przysiadłą na nie tak, że aż się ugiąłem w kręgosłupie. Przyłożyła wielki łeb swojej zabawki i zaczęła przyciskać swoim ciężarem. Ja kolejny raz tego dnia zawyłem przez gumową kulkę w ustach a ona zdołała upchnąć wielka żołądź w mój tyłek. Powiedziała znów instruującym głosem:
-Ty mu zacznij walić a ja go ugniotę od środka, mam nadzieję, że szybko pójdzie.
Nie poszło szybko. Ponad 15 minut ujeżdżała mi dupę swoim wielkim dildem, a moja była w tym czasie masowała trzepała mi kutasa i masowała jaja. Co jakiś czas informowała Teresę, że z kutasa znów popłynęło trochę ale nie jako pełny wytrysk. W końcu kutas, jaja i prostata dały o sobie znać i d**gi raz się spuściłem do miseczki między moimi nogami.
Teresa zeszła ze mnie i z łóżka, ale zabawkę zostawiła mi w tyłku, przez co zwisało mi z dupy wielkie dildo zatrzymane zwieraczem na wielkiej żołędzi.
-Jak go ruchałaś to doszłaś?
-Było blisko, ale za szybko się spuścił
-To co?- zapytała nagrzana- masz ochotę zerżnąć mnie w usta?
Ex popatrzyła na strapona cały czas włożonego w jej cipkę
-Tak po prostu nie dojdę, jak mi będziesz robić loda
-Upieczemy dwie pieczenie na jednym kutasie- odpowiedziała Teresa- wyruchasz go w dupę. Tym razem tak długo aż dojdziesz
-A ciebie kiedy?- zapytała ze zdziwieniem
-W tym samym czasie- odpowiedziała tajemniczo, no chyba że nie chcesz bym obciągnęła twojemu byłemu.
Teresa sięgnęła między moje nogi i wzięła miseczkę z wydojoną spermą. Troszkę wylała na strapona i rozsmarowała po jego powierzchni.
-A co zrobimy z resztą?- zapytała ex, na co dostała miseczkę do ręki.
-Też będzie nawilżaczem- powiedziała Teresa, po czym jednym sprawnym pociągnięciem wyciągnęła zwisające wielkie dildo z mojego tyłka i włożyła tam trzy palce wierzchem dłoni w dół- Wlewaj w niego
Ciągnąca się sperma wpłynęła w moją rozjechaną dziurę, zboczona koleżanka położyła się między moimi nogami i od razu zaczęła ssać przekrwionego kutasa, a ex bardzo sprawnie weszła na łóżko, stanęła w rozkroku i wjechała mi w dupę bez żadnego oporu. Zaczęła mocno atakować od góry, przez co pompowała penisa w usta Teresy, a ona rozłożyła szeroko uda i zaczęła się palcować bardzo energicznie w cipkę i odbyt. Po paru minutach strap on wykonał kilka bardzo energicznych i głębokich ruchów, po czym został wyciągnięty.
Ex na trzęsących się nogach zeszła z łóżka, Teresa chwyciła mnie za jaja i podciągnęła w górę, żebym wyjął znów twardego kutasa z jej ust i sprawnie podniosła się.
-Chyba potrzebowałaś tego, bo mi w gardło wsadzałaś- powiedziała z uśmiechem
-Nie wiedziałam, że tak głęboko ci wjeżdżał
-No nie kłamałaś że jest duży- odpowiedziała Tereska. Wzięła do ręki buttpluga z szafki i wepchnęła go w mój odbyt- Żeby się nie rozlał za bardzo- dodała poprawiając spódnicę.
Ex odpięła mi paski na udach, podeszła do rąk i też je odpięła. Opadłem wymęczony twarzą na łóżko, a ona na to tylko powiedziała: obejrzyj sobie całą zabawę, nie wypinaj się jak dziwka na rżnięcie.

Koniec filmiku na kamerce. Siedziałem przez chwilę jeszcze nie dowierzając w to, co właśnie widziałem. Nie dość że moja ex mnie rżnęła i to ostro to jeszcze jej zboczona koleżanka mnie widziała i przeruchała też. Usłyszałem mocne pukanie do drzwi. Szybko zawinąłem się w szlafrok i poszedłem otworzyć drzwi. Po d**giej stronie stały obie.
-Obejrzałeś sobie pornosa ze sobą w roli głównej?- zapytała bezczelnie Teresa. Nie zdążyłem odpowiedzieć, a ona po prostu weszła do mieszkania, zabrała kamerę, która była jej własnością, po czym poszła do sypialni i zabrała to wielkie dildo, które jeszcze niedawno rozrywało mój tyłek i spakowała wszystko do swojej przepastnej torebki.
-Było mi niezmiernie miło possać twoją pałę- powiedziała z uśmiechem patrząc mi prosto w oczy- i zaszczytem było ujechać twój ciasny tyłek.
Wyszła z mieszkania machając dłonią na pożegnanie, a moja ex zapytała: dalej zakorkowany?
Pokiwałem twierdząco głową, a ona chwyciła mnie za sznurek szlafroka i pociągnęła za sobą do łazienki.
-Wchodź pod prysznic, pomogę ci ogarnąć twój zadek.
Bez oporów zdjąłem szlafrok i wszedłem pod prysznic. Tak jak mi poleciła, stanąłem w lekkim rozkroku i nachyliłem się. Naparłem na korek, który ona chwyciła i sprawnym szarpnięciem wyciągnęła ze mnie. W tym momencie poczułem jak coś mi wypływa z odbytu w dół aż po same jaja. A ona szybko przejechała językiem od mojego worka z jajami aż do rozjechanej dziury i czułem jak mi wierci językiem. Nagle dostałem ostrego klapsa w pośladek aż się wyprostowałem. Odwróciłem się a ona zaczęła się ze mną całować z języczkiem i wlała mi do ust to co miała w swoich. Przestała po chwili i powiedziała-:
-To nagroda za dzisiejszy wieczór, bardzo mi się podobało- po czym odwróciła się i wyszła.
Podszedłem do umywalki i otwarłem usta. To co wypłynęło z nich to była moja własna sperma którą mi wcześniej wlały w tyłek, zmieszana ze śliną moją i mojej byłej. Sprawdziłem ręką mój zwieracz. Już się skurczył ale nadal czułem że był nabrzmiały od ostrego ujeżdżania.
Usiadłem na łóżku i kilkanaście minut próbowałem dojść do siebie
Nagle przeszły mnie ciarki ze strachu. Wziąłem telefon do ręki i wysłałem wiadomość do ex: mam nadzieję, że Teresa filmik skasuje?
Dostałem w odpowiedzi fotkę wielkiego dilda w cipce z podpisem: właśnie sobie dogadza przy nim…

Seks za pracę z kurwą karierowiczką – sex opowiadanie opowiadanie

Reading Time: 8 minutes

Krzysztof czekał w mieszkaniu kontaktowym. Gdy weszłam przywitał mnie jakby nigdy nic i poczęstował herbatą.
Jak po wakacjach Paula? Zapytał. Słyszałem że miałaś pracowite. Zaczerwieniłam się, wiesz Krzysztof, zaczęłam bąkać. Daj spokój Uśmiechnął się mój ubek. Dla nas to że jesteś znaną dziwką Twardego jest bardzo wygodne. I właśnie dlatego wypożyczę cię dla kontrwywiadu. Co? Jęknęłam? Co mam robic? Nic dla ciebie nowego uśmiechnął się obleśnie, Masz dać dupy jednemu z natowskich żołnierzy, I mamy z tego zrobić ładne fotki.
Jak to sobie wyobrażasz zapytałam? To już twoja inwencja. W przyszłym tygodniu w Warszawie będzie wizyta delegacji NATO. Szykują obserwatorów na manewry, które Układ Warszawski będzie odbywał wiosną przyszłego roku na Bałtyku.
Będzie tam pewien pułkownik. Wiemy, że lubi chodzić na kurwy. Masz dać mu się zerżnąć. Ale żaden tam szybkie danie dupy w kiblu czy na korytarzu. Ma wziąć ciebie do pokoju i masz urządzić sex taki przy którym będą się czerwienić aktorki porno. Rozumiesz?
Nie do końca przyznałam. Jak ma mnie wybrać? Skąd wiesz, że weźmie mnie do pokoju? To właśnie twoja rola. Facet będzie w sobotę na dancingu w Victorii ze swoim zespołem i z naszymi oficerami. Masz go sprowokować i odstawić taki scenariusz, że gdy będę oglądał film to mi stanie i się spuszczę do garści. No dobrze drążyłam dalej, ale jak go poznam? Skąd będę wiedziała który to jest? Masz jakieś jego zdjęcie? Nie nie mam, ale nie martw się – to będzie jedyny murzyn w towarzystwie. Szczęka mi opadła? Murzyn? Mam się oddać czarnemu?
A co to za problem wzruszył ramionami Krzysztof. A dając dupy temu czarnemu kutasowi będziesz miała świadomość że robisz to dla Ojczyzny, Jesteś przecież patriotką? Zaśmiał się.
No dobrze. Za dwa tygodnie będziesz miała zajęcie a teraz weź prysznic i pokaż mi czego się nauczyła moja niewinna agentka.
Krzysztof był nienasycony. Przez całą noc wymagał ode mnie najwymyślniejszych aktów płciowych. Brał mnie oralnie, analnie, spuszczał się między moimi piersiami. Po szalonych stosunkach zasypialiśmy na chwilę a potem budziło mnie szarpnięcie i czułam jego członka w sobie, w ustach czy też ocierającego się o moje pośladki. Rano, gdy piliśmy kawę usłyszałam komplement. Jesteś boską dupą. Jednak praktyka czyni mistrza.
Przez kolejne dni zastanawiałam się jak rozegrać sprawę z oficerem NATO. Wiedziałam, ze lubi kurwy i że na wyjazdach zawsze zabawia się z lokalnymi prostytutkami. Więc i ja mogłam spokojnie ubrać swój służbowy uniform i w koturnach i miniówie pójść do Viktorii.
Ale czym zaskoczyć murzyna? Jak sprawić aby nie chciał skończyć relacji na podkasaniu mi spódniczki i zapakowaniu kutasa do mojej cipki w pakamerze klubu?
Wymyśliłam. Zadzwoniłam do Kasi. Słuchaj kochana czy mogę podejść do ciebie?
Spotkałyśmy się jak zwykle wieczorem u niej w mieszkanku, Najpierw obowiązkowo zgodnie z wytworzonym już rytuałem poszłyśmy razem do łazienki, gdzie wzajemnie umyłyśmy się dokładnie.
Potem pieszczoty, wzajemny oral, cudowny widok cipki Kasi nad moimi ustami aż w końcu zapaliłyśmy papierosa.
Słuchaj powiedziałam mam prośbę do ciebie. Na uczelni dowiedziałam się, że do Warszawy przyjechała jakaś delegacja z zachodu i że jest tam murzyn. Zawsze chciałam dać dupy murzynowi. To jest okazja bo taki czarny oficjel jest na pewno zdrowy. Ale nie wiem czy on się mną zainteresuje. No żartujesz zaśmiała się Kasia. Ta buzia aniołeczka te włoski, wiesz że każdy czy biały czy kolorowy leci na ciebie. No tak, ale ja bym chciała coś więcej niż przelotny numerek. Powiedz zrobiłabyś duecik ze mną? Nawet nie chcę kasy a pewnie będzie spora.
No coś ty obruszyła się Kasia podzielimy się. Tylko jak to zrobić?
Porozmawiaj z kelnerami. Jak ten murzyn zapyta o dziwki to niech powie że ma coś specjalnego dla niego. I tylko może zrób sobie blond włosy?
HiHiHi może być fajnie zachichotała Kasia.
W sobotę jak zwykle pojechałam do Kasi. Drzwi otworzyła mi tym razem jasnowłosa piękność. Już umalowana i przefarbowana Kasia była nie do poznania.
W Viktorii swoim nowym emploi Kasia zrobiła furorę. Wszyscy zachwycali się jej nowym kolorem. Jako blondynka wyglądała łagodniej acz jej czarne oczy stanowiły kontrast budzący zainteresowanie każdego, kto spojrzał na jej twarz.
Zaraz po przyjściu Kasia zabrała do służbowej kanciapy szefa Sali. Pamiętałam, jego dużego kutasa na który nadziewałam się jak ongiś jak Azja Tuchajbejowicz na pal i zastanowiłam się jak Kasia będzie musiała obsłużyć tego faceta aby spełnił nasze oczekiwania. Po pół godzinie Kasia wyszła uśmiechnięta i szepnęła mi załatwione.
Wieczór rozpoczął się jak zwykle. Goście z hotelu, trochę kręcących się cinkciarzy, kelnerzy i taneczna muzyka. Tak koło 23 zrobiło się lekkie zamieszanie przy drzwiach i do środka wkroczyli dzielnie oczekiwani panowie . Było ich łącznie ok. 8 osób. Byli w cywilnych strojach, ale z postawy i zachowania było widać, że są oficerami. Zachowywali się pewnie, dyspozycje kelnerom składali tak, jakby rozkazywali żołnierzom na poligonie. Wprawdzie wszyscy mówili po angielsku, ale można było rozpoznać Polaków. Nasi generałowie byli grubi i zadyszani. Oficerowie NATO jak jeden mąż byli wysportowani, gładko ogoleni i pachnący.
Wśród nich wyróżniał się jeden. Wysoki, jak zawodnik w koszykówkę, świetnie zbudowany mężczyzna o kruczoczarnej skórze. Kasia na jego widok jęknęła. „O rany, poszłabym z nim za darmo”.
Kolejne chwile spędzałyśmy przy barze. Nasze koleżanki były co chwile odrywane od drinków. Amanda, stolik po prawej, Sara, facet przy parkiecie. Tylko Kasia i ja nie byłyśmy ani razu wywołane. Gdzieś po dwóch godzinach, po zjedzeniu obfitego zakrapianego polską wódką obiadu i po obejrzeniu pokazów streaptease panowie rozluźnili się i zaczęli rzucać spojrzenia na bufet. Widziałam jak nasz murzyn wstał i podszedł do kelnera. Zaczęli coś szeptać do siebie a następnie kelner przyjął banknot jak widziałam z daleko pewnie 10 dolarowy. Już bardziej konfidencjonalnie kelner z naftowcem zaczęli rozmawiać przyglądając się uważnie dziewczynom siedzącym przy barze.
Kelner cos mówił gestykulując i wskazując na Kasię i na mnie. Po chwili Murzyn pokiwał głową i wrócił do stolika. Kelner podszedł do nas. Dziewczyny przygotujcie się. Kilka minut później nasz „obiekt”, powiedział cos towarzyszom przy stoliku, wstał i wyszedł z sali nie rozglądając się. Kilka minut później podszedł do nas kelner i podał Kasi kart magnetyczną do zamka mówiąc czeka na was w 211.
Zapamiętałam ten numer, ponieważ w nim poczęłam swoje pierwsze dziecko. Weszliśmy do pokoju i ku naszemu zdziwieniu w fotelu czekał na nas jakiś murzyński król. Facet zdążył się przebrać w strój afrykańskiego kacyka. Miał na sobie jakąś kolorową szatę, skórę lamparta oraz złotą obręcz na głowie.
Z wrażenia zaniemówiłyśmy. Widząc to siedzący przed nami murzyn wstał i wyjaśnił. „Jestem obywatelem Stanów Zjednoczonych. Ale jestem też potomkiem wodza Mandingo, który w XVIIIw. został uprowadzony przez białych handlarzy niewolników i sprzedany na plantacje w Wirginii. Aby pozbyć się piętna niewolnictwa kupuję sobie białe kobiety, które mi służą swoimi ciałami”. Poczułam się groteskowo. Widziałam że Kasia podobnie zareagowała na jego słowa. Ale cóż począć. Dla Kasi był do jeszcze jeden kutas, który przybliżał jej marzenie o domku pod warszawą ale dla mnie był to „patriotyczny obowiązek” jak ujął to Krzysztof.
Przerywając ciszę wyrecytowałam „We are your our black Master” i biorąc Kasię za rękę podeszłyśmy do Murzyna. Stojąc przed nim musiałam zadzierać głowę aby spojrzeć mu w twarz. Rozbierzcie się polecił nam. Milcząc rozpięłyśmy bluzki pozwalając wyswobodzić się naszym piersiom spod obcisłego materiału, zsunęłyśmy spódniczki i obie zostałyśmy tylko w czarnych pończochach i w wysokich szpilkach na 15 cm. koturnie. Jak zwykle gdy byłam prostytutką nie miałam na sobie majteczek. Podobnie i Kasia. Zgodnym ruchem osunęłyśmy się z Kasią na kolana i klęcząc przed nim zaczęłyśmy rozchylać jego szaty szukając kutasa. Nietrwało to długo, ponieważ szata była rozcięta z przodu z sod jej fałd wyjęłyśmy największego jak wówczas sądziłam kutasa.
Z nabożeństwem ujęłam w dłonie czubek proporcjonalnie długiego i grubego czarnego jak smoła kutasa i dotknęłam go języczkiem w tym czasie Kasia zabrała się za lizanie moszny Murzyna i obejmowanie ustami jego wielkich jąder. Poczułam trzymając ten czarny drąg jak pod wpływem naszych pieszczot drga i sztywnieje.
Przez prawie dziesięć minut klęczałyśmy przed czarnym a on trzymał nas za włosy przyglądając się jak z oddaniem zajmowałyśmy się jego czarną męskością. Dłońmi głaskał i miętosił nasze nagie piersi. Przy szczypywał nasze sutki. Musiał czuć jak nabrzmiewają i twardnieją. Miał pewnie satysfakcje, że białe kobiety na klęczkach z widocznym przejęciem i podnieceniem służą mu swoimi ustami, swoimi piersiami a za chwilę będzie mógł włożyć swojego kutasa w ciało białej kobiety.
My obie liżąc wielkie czarne kule lub ssąc czarny i twardy koniec wielkiego kutasa podniecałyśmy się myślą jak on będzie chciał zaspakajać się naszymi cipami.
Po jakimś czasie usłyszałyśmy komendę wstańcie. Następnie zadysponował abyśmy oparły się o łóżko wypinając do niego nasze białe pupy. Obie obróciłyśmy się plecami do niego podeszłyśmy do łóżka i stojąc pochyliłyśmy się nad jego krawędzią wypinając ciało w łuk. Zerkając w bok zobaczyłam jak murzyn zbliża swojego członka do pupy Kasi i jak przymierza się do jej szparki. Widocznie uznał, że jest za ciasna ponieważ sięgnął w bok na szafkę nocną przy łóżku i wziął jakąś buteleczkę. Był to jak się po chwili przekonałam jakiś olejek, ponieważ nalał trochę tego płynu Kasi na pupę a następnie na moją. Wtedy już odważnie nakierował dłonią członka na Kasi cipke i pchnął mocno. Kasia była doświadczoną prostytutką. Od kilku już lat wystawiała swoją cipke dla zaspakajania różnorakich członków facetów. Ale mimo to zaczęła krzyczeć jak gwałcona dziewica. Muszę przyznać, że widok kołyszących się w rytm pchnięć piersi Kasi, odgłos jej spazmatycznych okrzyków i jęków oraz oczekiwanie na moją kolej podniecił mnie niepomiernie. Dlatego też w chwili gdy Murzyn oderwał się od Kasi i przesunął się do mnie byłam w pełni gotowa na przyjęcie jego pala. Moje podniecenia, olejek oraz soki Kasi na tyle zwilżyły narząd faceta iż przyjęłam go w siebie bez oporu. Pozycja w której mu się oddawałam była niewygodna ale buty na wysokim obcasie i koturnie a także moje wygimnastykowanie w łyżwiarstwie figurowym pozwalały skupić się na przeżywaniu sexu a nie na czymś innym. A było co przeżywać. Potężne pchnięcia jego członka rozrywały moje ciało. Czułam jak jego kutas dochodzi do mojej przepony, jak wpija się w nią. Po chwili moje ciało zaczęło oddawać ruchy, wypięłam się mocniej oparłam się mocniej o łóżko o seria skurczy była świadectwem mojego orgazmu. W tej pozycji Murzyn eksplodował. Myślałam że jego sperma zaleje mnie całą. Czułam jej uderzenie na napiętych ściankach pochwy, czułam jak spływa do macicy i rozgrzewa całe moje wnętrze. Przez dobrych kilka minut stałam tak pochylona w dół z członkiem zamykającym moją cipke i ze spermą wnikającą coraz głębiej.
Po chwili murzyn oderwał się ode mnie, położył na łóżku i stwierdził: „now you two take care of me”. Wgramoliłyśmy się na łóżko. Kasia zaczęła całować twarz a ja genitalia faceta. Po chwili ponownie stwardniał i był gotowy do sexu. Wtedy Kasia siadła jemu na twarzy obrócona przodem do mnie a ja siadłam nad jego kutasem. Czarne dłonie obejmowały piersi Kasi a ona pochylił się do mnie. Ja pochyliłam się do niej i zaczęłam całować jej usta obejmując jej głowę. W tym czasie samymi ruchami bioder szukałam kutasa a gdy znalazłam zaczęłam powoli osiadać na nim>czułam jak jego członek wnika we mnie, jak pulsuje gdy ja delikatnie i powoli przesuwam się w dół przyjmując go coraz głębiej i głębiej. Gdy już siedziałam na nim, przez chwile byłam nieruchoma a potem poderwałam się do góry i błyskawicznie opadłam z powrotem na niego. Tym razem on jęknął z wrażenia a ja oderwałam się od Kasi wyprostowałam i silnymi ruchami ujeżdżałam go coraz szybciej i mocniej. Murzyn dal radę leżeć nieruchomo kilka minut, potem jednym ruchem ręki strącił Kasię ze swojej głowy chwycił mnie i szybkim przerzutem wziął pod siebie. Tym razem ja krzyczałam z rozkoszy, posuwana taka jak najbardziej lubiłam mając na sobie faceta i z rozchylonymi udami udostępniając cipke dla kutasa.
W takiej pozycji facet wytrzymał pół godziny. Ja przez cały ten czas jęcząc błagałam go żeby nie przestawał, żeby tak cudownie pierdolił mnie nadal „I’m begging you not to stop fucking me, so fuck me still.
Mimo uniesienie seksualnego pamiętałam, ze w pokoju pracują ukryte gdzieś kamery a każde nasze słowo jest nagrywane.
Po tym gorącym sexie murzyn miał dosyć. Stoczył się ze mnie i zasnął. Za oknem szarzał już świt. Cicho z Kasą się ubrałyśmy zeszłyśmy do klubu. Tam już było wszystko posprzątane. Czekała na nas jeszcze Pani Jadzia Dziewczyny macie tu na rękę dwa tysiące dolarów.
Trzy dni później widziałam się z Krzysztofem. Dziewczyno jesteś bomba stwierdził. Oglądaliśmy twoje nagranie i wszyscy waliliśmy sobie konie. Ale facet to pojeb kompletny. Kinto kenta się znalazł. Zrobiłaś dobra robotę.
Kilka dni później nie było mi już do śmiechu. Po raz pierwszy przedłużył mi się okres. Czekałam jeszcze kilka dni ale wciąż nie mała żadnych objawów. Poszłam do lekarza, który wydał orzeczenie Jest Pani w ciąży. Byłam załamana. Najprawdopodobniej ojcem był pułkownik z NATO. I jak tu urodzić czarne dziecko?
Po rozmowie z Kasią postanowiłam zrobić skrobankę. Poszłam do szpitala ginekologicznego. Poddałam się badaniom. Lekarze potwierdzili diagnozę. Poprosiłam o skrobankę. Lekarz zapisał mnie na zabieg następnego dnia. Przyszłam dość mocno spięta i przestraszona. Czy to boli? Zapytałam. Nie zawsze ale są dwie opcje. Możemy zrobić zabieg w znieczuleniu miejscowym albo pod narkozą. Ale narkoza jest płatna. Nie był to dla mnie problem. Kasy miałam dużo. Oczywiście poproszę z narkozą, wybrałam. Rano przygotowano mnie do zabiegu. Pielęgniarki umyły mnie, podały zastrzyk i usnęłam. Obudziłam się z silnym bólem głowy. Leżałam już w pokoju szpitalnym. Pielęgniarka się uśmiechnęła d mnie wszystko jest w porządku.
Kilka dni później rozmawiałam z Krzysztofem. Dał mi 4000 zł premii za natowskiego oficera. Zapytał co u mnie, Opowiedziałam o skrobance, narkozie, bólu głowy. Roześmiał się. Co się stało> najeżyłam się. Skrobanek nie robi się w narkozie. Narkozę podają dziewczynom, które chcą sobie pojebać. Ciekawe ilu się w tobie spuściło? I jeszcze im za to zapłaciłaś!

Rodzinne wakacje z Anią – sex opowiadanie erotyczne

Reading Time: 10 minutes

Na plaży było za gorąco. W dodatku nawet nie dało się poczytać książki, bo odbijające się od kartek słońce za bardzo dawało po oczach. Grzesiu postanowił wracać do domu. Niezbyt lubił się opalać, w przeciwieństwie do swojej rodziny. Ojciec siedział na leżaku i pił piwo za piwem, a nowa partnerka ojca – Marta – przysypiała na kocu. Siostra Grzesia też lubiła smażyć się na słońcu, a dla ochłody co jakiś czas chodziła popływać w morzu. Oznajmił, że już idzie, i zostawił ich na plaży.

Domek, który wynajmowali, był niedaleko. Panował w nim przyjemny chłód. Grzesiu wykorzystał, że jest sam, i masturbował się, jak to miał w zwyczaju zawsze, kiedy tylko zobaczył jakiś kawałek kobiecego ciała. Na plaży widział wiele pań w samych strojach kąpielowych i tylko czekał, aż będzie mógł się w końcu zaspokoić. Był nabuzowanym hormonami siedemnastolatkiem i jak większość chłopców w tym wieku bardzo dużo myślał o seksie. Gdy już sobie ulżył, czytał książkę, aż wróciła reszta rodziny i zrobił się zgiełk, przy którym nie dało się dalej czytać. Domek był mały i kiedy znajdowali się w nim wszyscy we czwórkę, siłą rzeczy robiło się głośno i tłoczno. Najgorsze zaś było, że ojciec po alkoholu tracił zahamowania i przy wszystkich co chwilę podszczypywał i obłapiał tą swoją Martę, powodując zakłopotanie dzieci. Ich rodzinny dom był dużo większy i na co dzień nie musieli oglądać, jak ich pijany ojciec dobiera się do kobiet, które sprowadzał, ale tutaj nie mieli gdzie uciec przed tymi widokami. Zresztą w domu tak często nie pił, tylko teraz, na wakacjach, tak sobie folgował.

Ojciec zorganizował te wspólne wakacje, żeby jego dzieci mogły lepiej się poznać z jego nową partnerką. Odkąd odeszła od nich matka, miewał wiele kochanek, ale teraz twierdził, że z Martą to coś poważniejszego i chciał, by Grzesiu i Ania ją polubili.

Wieczorem podpity ojciec oznajmił, że idzie z Martą na miasto.
– Wrócimy jakoś w nocy, nie czekajcie na nas – powiedział wesoło do swoich dzieci, klepiąc kobietę w pupę i ściskając ją za pośladek. Była odstrojona w seksowną spódniczkę, opinającą ciasno jej tyłek.
– Pa, młodzieży – rzuciła Marta i obydwoje z ojcem wyszli z domku.

– Gdzie oni poszli, jak myślisz? – spytała Ania.
– Pewnie na jakąś potańcówkę, ta cała Marta lubi takie zabawy… – odparł Grzesiu.
– A ja nie lubię jej – naburmuszyła się Ania. – Jest jakaś taka… Wyniosła.
– Też ją niezbyt lubię – zgodził się Grzesiu. – Tylko by się stroiła i pindrzyła… – zauważył, mimo, iż już kilka razy zdarzało mu się onanizować przypominając sobie właśnie partnerkę ojca w jakimś seksownym stroju.
– Weź przełącz na coś innego, to jest nudne – zmieniła temat Ania, pokazując na telewizor.
Grzesiu przerzucił kanał i przez cały wieczór oglądali razem telewizję, aż obydwoje poczuli się senni. Ania oznajmiła w końcu, że idzie się wykąpać, a gdy wyszła już z łazienki, Grzesiu wziął z niej przykład. Przyszykowali się do snu i udali się do swojego pokoju. Domek podzielony był na dwa pomieszczenia – pierwszym i większym był salon, w którym wszyscy spędzali czas, a w nocy spał w nim ojciec z Martą, a d**gim malutki pokoik w głębi, będący sypialnią Grzesia i Ani. Przeznaczony był na pokój jednoosobowy, ale wstawili tam d**gie łóżko, żeby ojciec i jego kochanka mogli sypiać w salonie sami.

Grzesiu i Ania pościelili swoje łóżka i położyli się. Jak zwykle gawędzili jeszcze trochę przed uśnięciem, aż rozmowa stała się senna i w końcu zupełnie ucichła. Grzesiowi już zaczynało się coś śnić, kiedy nagle wyrwało go trzaśnięcie drzwiami. Po chwili rozebrzmiał skrzekliwy śmiech Marty i pijacki głos ojca. Grzesiu westchnął. Już wrócili i teraz przez jakiś czas będą hałasować, nie dając mu spać. Drzwi oddzielające jego pokój od salonu w ogóle nie tłumiły dźwięków. Były przeszklone, do tego miały pod sobą dużą szparę. Zaraz szyba drzwi rozjaśniała światłem z dużego pokoju. Jakiś czas dały się słyszeć głosy ojca i Marty, ich śmiechy, pomrukiwania. Grzesiu przekręcił się na d**gi bok i czekał, aż w końcu pójdą spać. Po jakimś czasie dało się wreszcie słyszeć skrzypnięcie łóżka za drzwiami. Grzesiu jednak miał poważne wątpliwości, czy teraz nastanie cisza. Dyszenie ojca, zadowolone pomruki Marty i częste cmoknięcia napełniały go obawami, że zaraz dojdą go dźwięki, na których wysłuchiwanie nie miał najmniejszej ochoty. Nie mylił się. „Chodź tu, no chodź tu” – sapał podnieconym głosem ojciec. „Osz ty!” – karciła go Marta, próbując udawać niedostępną, lecz zaraz rozbrzmiewała swoim irytującym śmiechem. Wszystko było słychać prawie tak dobrze, jakby Grzesiu znajdował się z nimi w jednym pomieszczeniu. Ich przemieszczanie się na łóżku, nawet szmer zdejmowanych ubrań… „Oooch…!” – rozeszło się donośne stęknięcie ojca. „Widzisz? Ja to wiem, jak zrobić, żeby ci było dobrze, hihihi” – kokietowała Marta.
– Grzesiu? Śpisz? – Nagle dał się słyszeć z łóżka obok nerwowy szept Ani.
– Nie – westchnął chłopak.
– Dziwnie tak…
– Spokojnie, śpij.
Grzesiu też czuł się skrępowany, musząc razem ze swoją siostrą wysłuchiwać uniesień własnego ojca.
Mężczyzna sapał coraz głośniej, przesuwając dłońmi po ciele swojej kochanki. „Rozłóż nogi…” – rozkazywał. – „Rozłóż nogi…”. Po chwili Marta zajęczała przeciągle.
– Grzesiu… – szepnęła Ania.
W pokoju obok łóżko skrzypiało w rytm coraz szybszych ruchów. Koło Grzesia roznosił się przyśpieszony, jakby wystraszony oddech Ani. Wpadające przez szparę pod drzwiami światło co rusz przygasało, po czym znów jaśniało, w tempie ruchów kochającej się pary. Ania odrzuciła kołdrę i usiadła na brzegu łóżka.
– No Grzesiu… – powtórzyła.
– Hę?
Dziewczyna wstała i bezszelestnie podeszła do drzwi. Zapatrzyła się w szybę. Przez rozświetlone, wzorzyste szkło, nie było widać nic, prócz zarysu poruszających się ciał ojca i Marty.
– Zajrzymy? – spytała wstydliwie Ania, odwracając się w stronę brata.
Grzesiu się speszył. Myśl o zobaczeniu własnego ojca w akcji była niesmaczna.
– No chodź… Popatrzymy, co robią… – szeptała podekscytowana dziewczyna. – Zajrzyjmy pod drzwiami, okej?
– Przestań – bąknął Grzesiu.
– Nie chcesz zobaczyć?
– Jak chcesz, to sobie zajrzyj – syknął. – I nie stój tak przy tych drzwiach, bo jeszcze zobaczą, że nie śpimy…
– A zajrzę – potwierdziła drżącym głosem Ania, klękając przy drzwiach. – Przecież nie zobaczą, bo u nas jest ciemno…
Ania na czworakach przyłożyła oko do szpary pod drzwiami i przez chwilę trwała tak bez ruchu. Przebijające przez szybę światło rozjaśniało jej postać, wypiętą w stronę Grzesia. Po chwili jej dłoń powędrowała bezwiednie między nogi i wciąż zapatrzona dziewczyna, zaczęła się delikatnie pocierać. Grzesiu wyobraził sobie, co jego siostra tam widzi. Kiedy zwizualizował sobie nagą kochankę ojca, jej piersi podskakujące w rytm ruchów, całe jej seksowne ciało, to aż w nim zawrzało. Siedząc na łóżku, zaczął masować się po przyrodzeniu.
– Grzesiu – syknęła nagle Ania, prostując się i obracając w stronę brata. – No nie chcesz zobaczyć?
Jej twarz była rozpalona. Grzesiu szybko zabrał rękę ze swego krocza i zawstydzony potarł się po czole. Ania zerknęła w dół i również cofnęła prędko dłoń ze swych spodenek.
– Eee… – burknął drżącym głosem Grzesiu. – No nie wiem…
– Zobacz, jak oni się ten teges… – zachęciła podekscytowana Ania.
Grzesiu ześliznął się z łóżka i na czworakach podpełzł pod drzwi. Zatrzymał się obok siostry i spojrzał na nią niepewnie. Ania uśmiechnęła się i znów nachyliła się do szpary pod drzwiami. Grzesiu wziął z niej przykład.

Marta leżała na łóżku z rozłożonymi szeroko nogami, pomiędzy którymi znajdował się ojciec, pracujący całym ciałem. Jedną ręką podpierał się o łóżko, a d**gą miętosił dorodną pierś swojej kochanki. Ramiona Marty były rozrzucone, a jej usta rozchylone seksownie. Jęczała donośnie, ostentacyjnie demonstrując swą rozkosz. Grzesiowi w pełni zesztywniał członek. Wstał i usiadł na swoim łóżku, łapiąc się za głowę.
– Nieźle, co? – spytała rozochocona Ania.
Grzesiu nie odpowiedział, wciąż oszołomiony tym, co zobaczył. Pierwszy raz widział na żywo kobiece piersi. Nigdy też wcześniej nie widział kobiety podczas stosunku.
– O! – syknęła Ania, która stanęła teraz przed swoim bratem, wskazując na jego krocze. – Coś ci stanęło, hihi… – zakryła sobie dłonią usta, chichocząc.
Grzesiu zobaczył, że na jego piżamie zrobił się pokaźny „namiocik”. Spuścił głowę, czerwieniąc się. Za drzwiami ojciec ryczał coraz donośniej, wyraźnie zbliżając się do finału zbliżenia ze swoją partnerką. Grzesiu schował się pod kołdrę. „O kurwa! Ooo! Marta… Martaaa!” – wył w pokoju obok ojciec. „Ciii, bo dzieciaki pobudzisz!” – próbowała go uciszyć kobieta. „O ja pierdolę…! O kurwa…! Marta…!” – sapał.
– Grzesiu, boję się – zapiszczała Ania. – Czemu tata tak brzydko krzyczy?
Chłopak, wciąż zawstydzony, obrócił się do ściany. Ania uklękła na jego łóżku i potrząsnęła jego ramieniem.
– Grzesiu, boję się – powtórzyła.
– Spokojnie – bąknął Grzesiu. – Kładź się.
– Mogę z tobą? Proszę…
– No dobrze – zgodził się niechętnie Grzesiu, podnosząc brzeg swojej kołdry, by wpuścić pod nią siostrę. Nie było mu to na rękę, bo miał zamiar się zaraz onanizować, a obecność siostry w łóżku mu to uniemożliwiała.
– Przepraszam – szepnęła mu do ucha Ania.
– Za co?
– Że się śmiałam z twojego namiociku – powiedziała, po czym nie wytrzymała i znowu się zachichrała.
Grzesiu znów się zawstydził i odwrócił się od siostry.
– No nie wstydź się, Grzesiu – próbowała go udobruchać. – No odwróć się do mnie, no nie wstydź się…
Grzesiu milczał.
– Ej – Ania po chwili kolejny raz potrząsnęła jego ramieniem. – Ej, Grzesiu… Jak chcesz, to ci coś powiem.
– Co? – burknął.
– Mi też się zrobiło mokro jak tak patrzyłam… – powiedziała bratu na ucho i po chwili krępującego milczenia, spytała: – Chcesz zobaczyć?
Grzesiu odwrócił się.
– A mo… mogę? – wyjąkał z niedowierzaniem.
Ania chwyciła go nieśmiało za rękę i ułożyła ją między swoimi nogami.
– Czujesz?
Grzesiu pomasował ją delikatnie po kroczu.
– Trochę czuć.
– A żebyś wiedział, jak jest w środku…
– Jak? – spytał podekscytowany. – Pokażesz?
Nagle poczuł na swoim udzie dłoń siostry, która zaczęła brnąć w górę.
– Ale ty dasz mi dotknąć swojego ptaszka – wyszeptała, chwytając Grzesia w kroku.
Po penisie chłopaka rozeszło się rozkoszne mrowienie. Jego członek zdążył już zwiotczeć, ale teraz zaczął znowu szybko rosnąć.
– Już nie jest taki sztywny jak przedtem – stwierdziła trochę zawiedziona Ania.
Grzesiu zaczął powoli wsuwać dłoń do spodenek siostry. Czuł ciepło jej brzucha, po chwili poczuł palcami łaskotanie jej włosków łonowych. Włożył rękę głębiej i złapał siostrę za nagie łono. Pomacał ją tam chwilę.
– Rzeczywiście bardzo masz mokro – stwierdził cicho, z namaszczeniem przesuwając palcem wzdłuż szczelinki.
– Mówiłam… Grzesiu, twój ptaszek znowu stwardniał… – Ania ścisnęła brata za przyrodzenie przez piżamę. – To dlatego, że mnie dotykasz?
– Chyba tak – zawstydził się znowu Grzesiu i wyjął dłoń ze spodenek siostry. – Ja… jeszcze nigdy nie dotykałem cipki – przyznał się.
Ania była wprawdzie jego siostrą, ale też była ładną, szesnastoletnią dziewczyną. A taka bliskość z młodą, dojrzewającą kobietą, nie mogła nie podziałać na Grzesia.

Nagle za drzwiami skrzypienie łóżka ucichło i cały domek przeszyło wycie szczytującego ojca. „O, taaak!” – krzyczał. Po chwili Grzesiu i Ania usłyszeli, jak opada na łóżko i dyszy ciężko. Jęki Marty ciągle jednak nie ustawały.
– Chodź – szepnęła Ania do Grzesia. – Zobaczymy, co teraz robią.
Ześliznęła się z łóżka i znów uklękła przy drzwiach, przykładając głowę do szpary pod nimi. Grzesiu jak urzeczony patrzył na jej wypiętą pupę w króciutkich spodenkach, z których wyłaniały się smukłe, ponętne nogi… Naszła go ochota, żeby złapać siostrę za ten jej podniecający tyłeczek. Po chwili dziewczyna wstała i chichocząc wróciła do łóżka brata.
– Wiesz, co robią? – spytała. – Marta leży tak. – Ania położyła się na plecach i rozłożyła szeroko nogi, żeby zademonstrować pozycję kochanki ojca. – A tata masuje ją po pipce, o tak – wzięła Grzesia za rękę, ułożyła ją na swoim kroczu i zaczęła poruszać jego dłonią, pocierając nią swoje łono. Wykrzywiała przy tym usta, przedrzeźniając jęczącą Martę. Zademonstrowawszy bratu, co robi para za drzwiami, roześmiała się cicho i zabrała jego rękę ze swojej cipki. Grzesiu położył teraz dłoń na nagim udzie siostry i zaczął je nieśmiało gładzić, słuchając cichnących powoli jęków Marty. Niebawem zapanowała cisza.
– To co? – spytała szeptem Ania. – Chyba już będą cicho. Idziemy spać?
– Możesz spać ze mną – wydyszał podniecony Grzesiu i nakrył siostrę swoją kołdrą. – Będzie nam raźniej.
– No dobrze…
Obrócił się twarzą do Ani, coraz namiętniej obłapiając jej gładkie udo. Po chwili nie wytrzymał, wsunął dłoń w szeroką nogawkę jej krótkich spodenek i chwycił za goły pośladek. Dyszał ciężko z podniecenia, sycąc się dotykiem młodej, dziewczęcej skóry. Ania chichotała nerwowo, patrząc bratu w oczy. Niebawem światło za szybą drzwi zgasło i w pokoju rodzeństwa zapanowała zupełna ciemność. Grzesiu poczuł na swoim penisie rączkę siostry.
– Jaki twardy… – wysapała.
– Ma na ciebie ochotę…
Ścisnął siostrę za pupę i przyciągnął ją do siebie. Przytuliła się do niego, ich krocza zetknęły się. Wsunął rękę pod górną część jej piżamki i czym prędzej zaczął szukać piersi. Chwycił całą dłonią za mały cycuszek. Pierwszy raz w życiu poczuł tę wspaniałą miękkość.
– Na mnie? – spytała nieśmiało Ania, udając lekkie zdziwienie.
Grzesiu już nie wytrzymywał. Wgramolił się na siostrę i położył się na niej. Przygniótł jej ciało całym swoim ciężarem. Dziewczyna bezwiednie rozłożyła nogi. Wcisnął się kroczem w jej łono i zaczął się o nie ocierać przez piżamę. Ustami oddalonymi o parę centymetrów od twarzy Ani, owiewał ją swoim oddechem. Jego sapanie roznosiło się w powietrzu. Za ścianą zaś słychać było coraz głośniejsze, pijackie chrapanie ojca, który zdążył już zasnąć.
– Tak to robili tata z Martą… – paplał głupio Grzesiu podnieconym głosem, ocierając się o siostrę. – Tak to robili…
– Tak… – jęknęła Ania, wsuwając bratu dłonie pod koszulkę, i gładząc go po torsie, także zaczęła lekko poruszać swoimi biodrami.
– Mam ochotę ci go włożyć… – wydyszał chłopak.
– Nie, Grzesiu… Teraz nie możemy… Przecież oni są w pokoju obok… – mówiła przepraszająco Ania. – Ale lubię czuć na swojej pipce tą jego twardość… Lubię, jak tak nim o mnie pocierasz…
Grzesiu myślał o tym, że jego penisa od dziewczęcej cipki dzielą teraz tylko jego i Ani spodenki. Już sama ta świadomość go przerastała. Do tego macał ją ciągle po pupie i po piersiach, czując, że długo już nie wytrzyma. Czym prędzej zaczął zdejmować siostrze górną część piżamki. Chciał mieć ją pod sobą nagą. Ania uniosła tułów, żeby Grzesiu mógł ją rozebrać, i po chwili jej koszulka powędrowała na podłogę. Dłoń Grzesia wróciła na biust. Nie było nic widać, ale wiedział, że jego seksowna siostrzyczka leży teraz pod nim z piersiami na wierzchu. Fale gorąca i rozkoszy zaczęły rozpływać się po całym jego ciele. Oparł głowę na poduszce, koło głowy Ani, i po jego nozdrzach rozszedł się bijący od jej szyi zapach młodej, dziewczęcej skóry. Zacisnął powieki i rozpłynął się w doznaniach.
– Aniuuu… – jęknął jej w ucho i prawie znieruchomiał. Przez chwilę tylko lekko podrygiwał na swojej siostrze.
– Co, Grzesiu? – spytała czule, zupełnie nieświadoma, że jej brat już szczytuje.
Grzesiu w odpowiedzi ścisnął ją tylko za pośladek, palcami smyrając dziurkę w pupie. Po chwili przestał podrygiwać, podniósł głowę i powiedział zawstydzony:
– Aniu… Muszę do łazienki… Pociekło mi.
– Yyy… Już? – Ania niedowierzała.
– Yhy. – Grzesiu speszył się jeszcze bardziej.
– Ale przecież tam oni śpią…
– No to co mam zrobić? Zobacz.
Zsunął spodnie, wziął siostrę za rękę i naprowadził ją na wewnętrzną część kroku w swojej piżamie. Była oblepiona spermą.
– Dobra, to idź – westchnęła Ania, z zaciekawieniem zapoznając się z konsystencją męskiego nasienia.
Zaczęła pocierać się po cipce, wąchając i oblizując swoje umazane spermą palce. Nim Grzesiu zaprał sobie piżamę i wrócił do pokoju, zaspokoiła się rączką, myśląc o tym, co przed chwilą zaszło, po czym przeszła do swojego łóżka i zasnęła. On, powróciwszy, także położył się i szybko usnął, zmęczony nadmiarem wrażeń.

Kiedy następnego dnia rano wszyscy siedzieli przy stole i spożywali śniadanie, ojciec zarządził wyjście na plażę całą rodziną. Ania pod stołem postawiła bosą stopę na kroczu Grzesia, przycisnęła je i poczekała, aż brat na nią popatrzy. Wymieniła z nim wymowne spojrzenie, po czym oznajmiła:
– Ja zostaję. Wczoraj za bardzo się spiekłam, dzisiaj nie chcę iść w największe słońce. Dojdę do was po południu, jak już nie będzie tak palić.
– Jak chcesz – rzucił obojętnie ojciec.
– Eee… Ja też teraz nie idę – powiedział Grzesiu. – Przyjdę później z Anią, bo… Nie chce mi się cały dzień siedzieć na plaży.

Skończywszy posiłek, ojciec wziął ze sobą całą reklamówkę piw i wyszedł z Martą z domku. Ania powoli wstała od stołu, stanęła przed Grzesiem, chwyciła palcami za ramiączka swojej krótkiej, zwiewnej sukieneczki i powabnym ruchem ściągnęła ją przez głowę.
– I co? – spytała brata, stojąc przed nim w samej bieliźnie. – Dalej masz ochotę mi go włożyć?
– Ehe… – mruknął Grzesiu, jak urzeczony pochłaniając wzrokiem jej powabne ciało.
Ania odwróciła się, wygięła ręce za plecy i zmierzając w stronę ich małego pokoju, zaczęła rozpinać sobie stanik. Grzesiu wstał od stołu i ruszył za nią, czując, jak jego przyrodzenie coraz mocniej pręży się w majtkach. Przeczuwał już, że to będą najprzyjemniejsze wakacje w jego życiu.

Seks w Lesie BDSM – opowiadanie erotyczne

Reading Time: 4 minutes

Wiosenny zachód słońca, ciepły dzień przepełniony dusznym powietrzem. Zajechałem samochodem do Pani Leny a następnie udaliśmy się w bliżej mi nieznane miejsce. W samochodzie na zakrętach obijały się zabawki, które miałem zabrać ze sobą a wyraz Twarzy Pani zwrócony był na przednią szybę i tylko krótkimi zwrotami określającymi przebieg trasy określała swój dość agresywny humor. Dojechaliśmy na skraj lasu i skręciliśmy w małą przepełnioną dziurami i korzeniami leśną drogę. Zwolniłem by na wybojach nie uszkodzić samochodu i z wolna tocząc się przez las słuchałem szumu drzew przez otwarte okna i zastanawiałem się gdzie my jedziemy i jaki jest cel naszej wizyty w tym gąszczu. Po około 10 minutach dojechaliśmy do małej zatoczki gdzie udało się zaparkować samochód i resztę drogi z torbą na plecach pokonaliśmy pieszo. Zdziwiłem się, że nie idziemy żadną ścieżką, tylko skutecznie przedzieramy się przez gęstwiny nie znałem okolicy, ale topograficzne pojęcie mówiło mi, iż oddalamy się od jakiejkolwiek cywilizacji.
– To tutaj padło nagle stwierdzenie w środku gęstwiny- krajobraz zdawał się być nieodwiedzany przez człowieka przez dłuuuugi czas, przewrócone drzewo w środku lasu już zaczynało próchnieć a okoliczne drzewa były pokryte mchem i pajęczynami rozejrzałem się do dokoła, ani jednej żywej istoty tylko z gałęzi ptaki obserwowały nas bacznie.
-Dawaj torbę i rozbieraj się, czym prędzej do naga
Podałem pokornie torbę a sam zrzuciłem koszulkę, spodenki jednym ruchem z majtkami i pozbyłem się lekkiego obuwiastałem w głuszy przez Panią całkowicie nagi lekko rękami zasłaniając Penisa by nie obnażyć się w całości. Po chwili ciężko było mi ukryć już podniecenie a Pani zdawała się mną nie interesować tylko przebierała akcesoria w Torbie jakby układając sobie ich kolejność w głowie. W środku znajdowały się 3 o różnej średnicy korki analne, dwa długie odcinki sznura, smycz, kolczatka, dwa paski, jeden cieniutki dopięty, co parę centymetrów ćwiekiem a d**gi gruby i ciężki z masywną klamrą. Strapon oraz żel też znalazły swoje miejsce w torbie.
Pani stanowczo wskazała palcem na zwalone drzewo, cienka brzoza leżała zaledwie parę metrów dalej. Podszedłem do niej przeskakując nerwowo między gałęziami i szyszkami, które wbijały się w stopy. Będąc nieopodal pnia odwróciłem się by usłyszeć dalszą komendę:
-Leżeć
Położyłem się dość delikatnie na chropowatym pniu zwieszając ręce po jego jednej stronie a nogi po d**giej. W mgnieniu oka na nadgarstkach i kostkach pojawiły się więzy, które skutecznie unieruchomiły mnie na drzewie. Nogami wręcz nie dotykałem do ziemi. Czułem jak lekkie powiewy wiatru zaczynają się na plecach i kończą między pośladkami. Słyszę lekki szelest i pękanie patyków pod nogami, za chwile czuje jak coś zimnego dotyka delikatnie mój tyłek, wypinam się trochę bardziej by poczuć dokładnie, co to jest. Zimny przedmiot łaskocze na zmianę pośladki i lekko przechodzi między nimi podrażniając tyłek. W najmniej spodziewanym momencie podczas rozluźnienia nagle znika i uderza z dużą siłą w lewy pośladek, potem jeszcze raz i kolejny, po 5 silnych ciosach czuje, że lewy pośladek ma dość i czerwienieje z bólu, przyszła pora na prawy, który otrzymał równowartość kary. Po kilku krokach znowu słyszę oddech Pani na plecach. Nagle czuje jak coś rozwiera pośladki i zad i wchodzi agresywnie w środek tyłka, na dokoła korka czuje jak zakręca się sznurek, który mocno krępuje moje jądra i penisa tak nienaturalnie wygiętego do tyłu, iż prawie dotyka do korka powodując mega wypięcie mojego Tylka. Nie dość, iż moje przyrodzenie i Tyłek zostały już sponiewierane i związane poczułem zimną i ostrą stal na szyi. To kolczatka z zaostrzonymi kolcami dla nieznośnych psów, do tego usłyszałem mocny strzał i odwracając się by dowiedzieć się, co to jest usłyszałem jak coś pędzącego rozcina powietrze i zatrzymuje się gwałtownie na moich plecach i pośladkach. Witka zadawała uderzenie jedno za d**gim pozostawiając czerwone piekące ślady na całym ciele. Kolczatka wrzynała się w części szyi i skutecznie unieruchamiała moje zbyt dynamiczne ruchy chwilę później poczułem krótką ulgę w tyłku i na penisie oraz jądrach. Korek, opuścił moje wnętrze, ale nie na długo. Chwilę później pojawił się jego większy brat, który równie agresywnie wszedł w dość ciasny tyłek i skutecznie unieruchomił moje przyrodzenie. Ledwo zdążyłem jęknąć a w moich ustach pojawił się strapon Pani w obawie przed represjami lizałem go i ssałam najgłębiej i najlepiej jak mogłem pozostawiając na nim dużo śliny często dusząc się i dławiąc. Pani uwalnia korek z mojego tyłka, ale od razu wprowadza szybko poruszający się strapon, moja głowa w nienaturalnym wygięciu z powodu kolczatki trzymanej w rękach przez Panią i strapon, który po sam koniec wchodzi w moje wnętrze i mocno mnie pieprzy. Czułem się gorzej niż dziwka, przywiązany do zwykłej kłody w lesie i ruchany bez litości w tyłek, do tego zbity i unieruchomiony w końcu kres moim cierpieniom i podnieceniu przynosi orgazm. Mój penis mocno się napiął i wystrzelił. Krzywiąc się po paru szybkich ciosach i bólu ze strony pośladków przełamuje się do otwarcia ust i znowu zaczynam obciągać strapon. Czuje na nim swoją spermę a odruch wymiotny powstały w skutek szybkiego posuwania mnie w mordę nie pomaga jednak z rozkazu Pani i w obawie przed bólem wylizuje cały modląc się by nie rozwścieczyć Dominy. Więzy nikną z nadgarstków i kostek, lekko zmęczony osuwam się z drzewa na ziemie w rozkazie podróżuje nagi za swą Panią do torby na czworakach, czując jak patyki i szyszki wbijają się w kolana. Pakuje szybko torbę i pośpiesznie zasuwam wszystkie zabawki podczas gdzie Pani przywiązała sznurek do mych jąder, dość ścisło i drażliwie trzymając mnie na smyczy przyczepionej do jąder. Wiernie starałem się iść przy nodze mojej Pani by uniknąć zacięcia smyczy na moich jądrach. Patrzyłem się uważnie czy nie zwalnia lub nie przyspiesza utrzymując stały dystans, ale zarazem obserwowałem podłoże czy oby nie trafie na żadne ostre patyki i szyszki, w końcu kolana już i tak swoje wycierpiały.

Była zgwałcona w publicznej toalecie – sex opowiadanie erotyczne

Reading Time: 6 minutes

Chodziliśmy już na studiach ze sobą i zaraz po nich wzięliśmy ślub. Było pięknie, bo i piękna była moja żona, zgrabna z pięknymi piersiami i cudownym tyłeczkiem. Rok póżniej urodziła się Martusia, a że mieszkaliśmy u teściowej, to było bardzo wygodne. Teść zmarł jakiś czas temu, więc wnuczka była oczkiem w głowie mamusi. Mogliśmy oddać się pracy, aby oczywiście zarobić kasę na jakiś lokal, może dom. Jola pracowała jako reporterka, jak byłem informatykiem w dużej zagranicznej firmie. Po roku awansowałem i zacząłem wyjeżdzać służbowo pilnować inne oddziały. Nie było mnie czasami 3 -4 dni, rzadziej 2. Cieszyłem się, bo i kasa odpowiednia, i odskocznia od domu. Jolka miała też dużo pracy, więc mamuśka przydawała się bardzo.
Tego dnia wyjechałem jak zwykle, miałem wrócić nazajutrz, ale za miastem samochód służbowy po prostu się wyłączył.
Jak zwykle telefon do centrali, kazali zholować i jechać pociągiem. Perspektywa wspaniała, ale co robić. Okazało się, że warsztat jest dość blisko dworca, więc nie najgorzej się ułożyło. Straciłem tylko godzinę, pociąg miałem za 20 min. więc szybka kawa i w drogę.
Gdybym wtedy nie zawrócił…
Gdyby nie ten samochód…
Gdyby pociąg…
Gdyby…
Zauważyłem ją w kawiarni, była z dwoma młodymi mężczyznami, pili kawę, wyglądali na studentów, pewnie wywiad, jak zwykle…
Cholera życie już nigdy nie będzie zwykłe.
A może właśnie tak, zwykłe, jak zwykłe są kurwy.
Bo czego można po życiu się spodziewać, jedynie tego, że jak zwykle kopnie cię w dupę…
Prawie już wołałem do niej, ucieszony, gdy zauważyłem jego rękę pod jej spódniczką, na udzie, wysoko, za wysoko…
I te jej rozmarzone oczy…
Wiedziałem wszystko…
Cholera…
Zabolało serce i dobrze, bo skuliłem się i na pięcie odszedłem w bok. Obok była toaleta, skręciłem, cholera, powinienem podejść i zwyczajnie dać w pysk, tylko komu , im, czy jej ?
Należę do spokojnych ludzi, nie wadzę nikomu, może, aż za bardzo jestem, ale co zrobić. Usiadłem w kiblu i naprawdę nie wiedziałem co zrobić. Cholera ktoś wchodzi, muszę się zebrać, pociąg odjedzie, a z nią rozmówię się jutro. Chwila, ten głos …to cholera, to głos mojej…
– Na pewno nikogo nie ma ?
– Zobacz sama, powiedział męski głos…
Podniosłem nogi, co ta kurwa sobie myśli ?. Weszli do kabiny, zamknęli drzwi…
– Ale tylko ci obciągnę…
– Dobra, ale zrób to dobrze…
I co ? Kurwa – słyszę tylko mlaskanie, normalnie, kurwa mu ciągnie…
Myślałem, że odjadę, trochę mnie to wzięło, jeśli wiecie o czym mówię, ale siedziałem jak struś, co robić, co robić ?
– Otwórz mocniej, będę lać, słyszę jego jęki…
– A teraz ładnie wyliż, wszystko…o tak, dobra kurwa, dobra…
Nie wiem, chyba ucieknę stąd, ale nie, siedzę jak sparaliżowany…
Nagle drzwi się otworzyły i usłyszałem
– Skończyłeś już, ja też chcę – to był inny głos, pewnie tego d**giego.
-Jasne, jest twoja…
Trzaskanie drzwiami i cisza…
– Otwórz buzię i ciągnij…
Co to jest, nie połknęłaś wszystkiego po moim kumplu, jaka z ciebie kurwa , nie będę paplać się w jego spermie …
Odwróć się i ściągaj gacie…
– Nie mogę dziś, mam środek…
– Gówno mnie to obchodzi, masz kurwo się wypiąć i dać dupy…
– Masz choć gumę ?
– Prawdziwa kurwa daje bez gumy, co to jest, mówili mi, że jesteś pierwsza klasa, a ja tu widzę, że ledwo dworcowa…
– A możesz w dupę, chyba nie robi ci różnicy… ?
– To rozumiem, a teraz pracuj na swoją opinię…
– Mogę trochę kremu ?
-Byle nie za dużo, nie mam ochoty spędzić tu godziny…
Jezu, kim jest moja żona, mamy dziecko w domu, pracuję jak wół, dobrze zarabiam, wszystko odkładamy, niczego jej nie brakuje, dbam o nią, a ona kurwi się w dworcowym kiblu, obciąga i połyka spermę obcego faceta, a teraz daje w dupę następnemu. Cholera nawet ja nie miałem z nią tak dobrze jak ci dwaj gówniarze jednego dnia .
Kurwę zabiję…
Tak… tylko tak mówię, przecież ja jestem z tych spokojnych, ale jak to przeżyć, no jak ?
-Ale masz pałę, boże jak boli, możesz wolniej…moja prawie wołała…
-Im szybciej cię rozciągnę tym krócej będzie boleć, a pała niczego sobie…jeszcze podziękujesz…
I słyszę walenie o półdupki, plask, plask…
– Dobrze mi jest – mówi moja
– Dobrze to cię dopiero wypierdolę, nabijaj się sama, niczego się nie nauczyłaś ?
– Zadowolę cię zobaczysz, mówi moja, ale dobrze wchodzi, jak dobrze…
– Dlaczego wyciągnąłeś ?
– Usiądż sie na mnie przodem, chcę widzieć twoją twarz jak będziesz dochodzić…
– Ojejku, ale pała…. ale dobrze…
– Ściągnij bluzkę… no fajne masz cycki, zawsze chodzisz bez stanika ?
– Tak zawsze…
Gówno prawda, nigdy nie chodzi… tak, może przy mnie, może na kurestwo tak…
Trwało to dobre dziesięć minut, jęczenie, stękanie, wyginanie…
– Nie gryż tak mocno…
– Pocałuj mnie…powiedział facet.
Po trzech minutach…
– Dobrze mi…słyszę mojej głos…dochodzę, idzie…. i słyszę normalnie wycie dogadzanej suki…
– Doszedłeś ?
– Prawie, zaraz dojdę… w twojej buzi, obciągnij…
– Ale…
– Kurwo ciągnij powiedziałem…., kto tu rządzi…
– Tak Panie…
Co ja słyszę, do obcego faceta mówi Panie… co to kurwa jest…
I słyszę jego jęki…
– Tak, tak, dobrze, całego, wszystko, jaja też…
Cholera, pała mi stała na całego, dobry seks tylko nie ze mną…i wiecie co, dotknąłem go i poleciało mi…jejku…
Poczekałem aż wyjdą, wytarłem się i prawie ze wstydem, poleciałem na pociąg.
Całe życie byłem spokojnym facetem, z żoną mieliśmy normalny sex, po urodzeniu dziewczynki była spełniona, ja chciałem jeszcze syna, ale tak jakoś właśnie nie zaczęło wychodzić. Teraz to widzę, obciągania prawie wcale, w dupę nigdy, bo boli, tylko po ciemku, szybko i, dobre, to ona właśnie odwracała się i zasypiała po wszystkim, a mówią, że to mężczyżni. Nie chciała sexu ze mną, miała go pod dostatkiem, jak to on powiedział, ma swoją opinię kurwy. Może potrzebowała mocniejszych wrażeń, ale zostać kurwą, która daje jak popadnie ? Miałem mało czasu, aby sprawdzić wszystko, ale mój kolega prowadził jakieś biuro poszukiwawcze. Po powrocie poszedłem do niego i wyjaśniłem sytuację. Powiedział, że da radę. A w domu moja spokojna, normalna, uśmiechnięta. Nawet do mnie normalnie się odzywała. Kurcze, nie robi to na niej żadnego wrażenia. Wieczorem postanowiłem być bardzo miły, chciałem sprawdzić. Po godzinie komplementów i miłych słów, delikatnego dotykania i całowaniu w szyję, zapytałem się…
– Może pokochamy się dziś.. ?
– Nie można, mam środek.
– To może mi obciągniesz, cholernie jestem napalony ?
– Oj jestem zmęczona…
– Mam gumę…
– Zostaw…
– To połóż się tylko wygodnie na brzuchu, zrobię ci masaż. Wziąłem oliwkę i nacierałem jej nogi, uda, pupę, po kilkunastu minutach zaczęła zasypiać. Ja nadal delikatnie ją masowałem, ciągle kierując się w stronę dupki, odsunąłem cieniutki materiał stringów i rozszerzyłem lekko pośladki . Anal cały czerwony, dobrze dziś ją wypierdolił, stanął mi. Oliwka była cieplutka, moja zasnęła ,a ja poczyniałem sobie. Wchodziłem palcami w cipkę i rozgrzewałem wewnętrzną stronę ud, a po czasie zacząłem dotykać jej słoneczka, było mięciutkie, delikatne, nie stawiało żadnego oporu, najpierw jeden palec, potem wycofanie, dwa, rozszerzenie, oliwka, dwa, trzy, moja zaczyna jęczeć, chyba śni, ale pewnie nie o mnie, tylko o facecie z dworcowego kibla. Wkładam trzy palce, żadnego oporu, jeżdzę w lewo i prawo, dupka szeroka jak cipka. Wstałem, ściągnąłem bokserki, usadowiłem się nad nią i po następnym wyjęciu palców włożyłem kutasa. Moja nawet nie zareagowała, tylko jej mruczenie świadczyło jak jej dobrze. Ta sytuacja tak mnie nagrzała, że po kilku ruchach lałem w jej dupę, pozostałem tak jeszcze chwilę, bo nie wiem kiedy będę miał następną taką okazję, było ciepło, przyjemnie, w ogóle nie czułem zwieracza, całowałem jej włosy, dotykałem piersi, gdyby ona wiedziała… Wyciągnąłem, odbyt prawie się nie zamykał, pomasowałem jeszcze, był czerwony, cudowny. Nachyliłem się i zacząłem całować jej pośladki, potem odbyt, zlizywałem wypływającą swoją spermę aby nie poleciała do cipki, a… kutas wcale nie opadał, zacząłem go masować, dobrze mi, aż za dobrze, a co tam, włożyłem jeszcze raz, mocniej, głębiej, brutalniej. Wchodziłem po same jaja, naciskałem jak mogłem najmocniej…
– Co się dzieje… zawołała moja ?
Obudziła się… i bardzo szybko przekręciła się na plecy, prawie mnie zrzucając z łóżka…
– Ty chamie, jak mogłeś, bez pytania, to był gwałt, jesteś obrzydliwy, wiesz, że nie lubię w dupę… za kogo ty mnie masz…
– Za kogo…? miałem na końcu języka… przepraszam, ale byłaś taka apetyczna…
– Ja ci dam apetyczna, na pewno nie dla ciebie…
… I nie dokończyła…może dobrze, ale ja to usłyszałem. Dla innych, ja jestem poza nawiasem, ona jest, ale już nie dla mnie.
Nastały oczywiście ciche dni, a po dwóch tygodniach odezwał się kolega.
– Słuchaj, sytuacja wygląda tak, twoja żona jest reporterką i z każdym udaje się jej robić wywiad. Z politykiem i artystą, z glinami, tymi najwyższymi jak i z, jak to powiedzieć, z księżmi, biskupami. Robi porządną robotę i przypuszczam porządną kasę.
– Ciekawe, dom ja utrzymuję, ona podobno traktuje to jak hobby.
– To się stary mylisz, jest jedną z najbardziej wpływowych kobiet z naszego miasta. Ludzie jedzą jej z ręki, jest prawą ręką naczelnego i robi co chce. I co najważnejsze , pierdoli się z wszystkimi. Podobno robi takie rzeczy, że zwykłe kurwy wymiękają. Dla jednych jest dominą, a dla d**gich uległą suką. Rozmawiałem tylko z kilkoma, ale na takiej imprezie podobno na komendzie, gdy przyjechała góra, to brało ją 7. Dawała w dupę, lali do buzi po trzech, a ona tylko się śmiała i zlizywała, brali ją we dwóch, a następnym obciągała, leżała naga na stole, a wszyscy tylko podchodzili po kolei i ją brali. Mam kumpla, który ma kumpla, który powiedział, że jeden polityk, nie powiem jaki, bo … to nie chciał, bo żona, dzieci. Wiesz jak go skusiła, powiedziała, że wyliże mu dupę, gdy będzie się spuszczał na jej cycki. Podobno płaci jej teraz najwięcej. Stary, powiem jedno, albo masz cholerne szczęście mając taką sukę w domu, ąlbo totalnie przejebane, cześć.
Stałem jak sparaliżowany, co robić, no kurwa co ?

Seks z dziwką na urodziny – opowidanie erotyczne

Reading Time: 4 minutes

Witajcie, nie dawno ukończyłem ćwierćwiecze. Z tego powodu moja partnerka przygotowała mi nie lada prezent. Wracając z pracy przypuszczałem, że ma dla mnie jakąś niespodziankę ale nie spodziewałem się aż takiej…
Po powrocie do domu, gdy otworzyłem drzwi, zobaczyłem ją siedzącą na kanapie w samej bieliźnie. Wyglądała bardzo seksownie więc od razu poczułem pulsowanie w spodniach. Podeszła do mnie i powiedziała:
– Kochanie mam dla Ciebie niespodziankę – po czym nałożyła mi na oczy czarną opaskę tak abym nic nie widział. Wzięła mnie za rękę, wyprowadziła po schodach do naszej sypialni, ściągnęła ze mnie wszystkie ubrania, zostawiając jedynie opaskę na oczach, po czym skuła mnie kajdankami. Zrobiła to jednak w taki sposób, że między moimi rękoma znalazł się jeszcze słupek od barierki na schodach, więc w zasadzie nie mogłem się ruszyć. następnie włożyła mi knebel do ust i zapięła z tyłu mojej głowy.
Gdy byłem unieruchomiony i zakneblowany, powiedziała do kogoś
– Jest Wasz – po czym usłyszałem, że schodzi po schodach.
Sekundę potem poczułem dość mocne uderzenie pejczem w pośladek, chwile potem kolejne dwa i jeszcze następne. Po biciu ktoś mocno chwycił mnie za biodra i przesunął tak, że prawym ramieniem opierałem się o barierkę, do której jednocześnie byłem przypięty. Osoba, która to zrobiła miała mocny, zdecydowany uchwyt, więc przypuszczałem, że był to facet. Po chwili dostałem w dupę kolejnego klapsa, tym razem ręką, a jednocześnie jakiś męski, niski głos powiedział mi do ucha:
– Jesteś teraz naszą kurwą. Zaraz zdejmę Ci knebel, ale Ty nie powiesz ani słowa. Masz być posłuszny, inaczej będziesz surowo karany, zrozumiano?! – To ostatnie słowo mocno krzyknął, tak że aż zabolało mnie w uchu. Posłusznie kiwnąłem głową. Facet zdjął ze mnie knebel, a ja w momencie poczułem jak coś innego pakuje mi się w usta. Był to wielki twardy kutas. Przypuszczam, że należał do d**giego faceta, gdyż ten chyba nie zdążył by tak szybko zapakować go w moje usta. Kutas był na prawdę duży, a jego właściciel zupełnie nie delikatny, wepchnął go całego, aż po same moje migdałki, mocno chwycił mnie z tyłu głowy i trzymał w takiej pozycji kilka sekund. Zacząłem się krztusić, ślina zaczęła wypływać mi przez zęby, więc siłą rzeczy starałem się wypluć jego kutasa, aby móc na chwilę odetchnąć. On zobaczył co się dzieje, wyciągnął swojego twardego, żylastego kutasa po czym dostałem mocno w twarz.
– To jest pierwsza kara za nie subordynację, następne będą bardziej bolesne – powiedział, po czym ponownie wsadził swojego kutasa do moich ust. Na szczęście nie trzymał mnie już tak mocno za głową więc zacząłem powolutku mu go obrabiać. Ssałem go delikatnie, powoli posuwałem ustami po całej jego długości, upajałem się każdą nabrzmiałą żyłą na jego członku, ach uwielbiam to… Po chwili on lekko przesunął się, tak aby jego fiutek wchodził do moich ust pod lekkim kątem, a wtedy z d**giego boku, d**gi z moich panów włożył swojego członka. Mimo że ten był mniejszy, to ledwo mieściły się w moich ustach. Zacząłem więc pieścić je delikatnie języczkiem. Mając dwa huje w ustach, niespodziewanie ktoś rozchylił mi pośladki i splunął dwukrotnie na moją dziurkę. Nie sądziłem, że jest z nimi ktoś trzeci… Po chwili poczułem paluszek w dupie. W tym samym momencie, panowie z przodu musieli zauważyć, że jestem bardzo zaskoczony, bo nie zajmowałem się ich członkami tak jak powinienem, gdyż dostałem od jednego z nich pejczem w plecy, a d**gi mocno zacisnął ręce na mojej głowie i docisnął ja do tych dwóch smakowitych kutasków. Zupełnie nie wiedziałem jak się zachować. Jeszcze w takiej sytuacji nie byłem. Czułem jednak niesamowite podniecenie, wiedziałem, że i mój fiutek twardo stoi, nabrzmiały i pulsujący. Obrabiałem więc ponownie oba kutasy, przez jeszcze chwile miałem je oba w ustach, po czym zacząłem się zajmować nimi kolejno, to jednym to d**gim. W momencie gdy ssałem tego mniejszego, poczułem jak coś twardego wchodzi mi w tyłeczek. Tak więc po krótkiej palcówce, trzeci z panów wypełnił mój kolejny otworek. Wszedł szybko, gwałtownie, odbyt zabolał bardzo, nie mogłem jednak nawet pisnąć gdyż miałem w ustach d**giego kutaska, a trzeci czekał na swoją kolejkę. Ja z rozkoszy pomieszanej z bólem i zaskoczeniem, już całkowicie straciłem jakiekolwiek rozeznanie w sytuacji, i pozwoliłem trzem kutasom aby robili co chcieli. Podczas gdy ten z tyłu coraz mocniej i szybciej posuwał mój otworek, dwaj z przodu na zmianę wpychali mi swoje kutasy głęboko w usta. Wspaniałe uczucie, nigdy nie przypuszczałem, że oddanie się kilku facetom na raz może być aż tak przyjemne. Po chwili wszystkie moje dziurki stały się puste, a gość, który jeszcze przed chwilą posuwał moją dupkę odpiął mi kajdanki z prawej ręki. Jednak tylko na chwilę, gdyż chciał tylko odpiąć mnie od barierki, a ręce skuł mi na plecach, po czym kazał mi się położyć na podłodze i otworzyć usta. Posłusznie wykonałem polecenie. Leżałem tak kilka sekund, po czym poczułem przyjemne ciepło na twarzy. Jeden z nich właśnie się spuścił. Nie wiele spermy jednak trafiło do mych ust, zaledwie kilka kropel, reszta wylądowała na policzkach, dlatego łapczywie próbowałem językiem zlizać tyle ile sięgnę. Chwilkę później poczułem jak d**gi z nich spuszcza się tak, że jego gorąca sperma ląduje na moim czole i częściowo na opasce na oczy. Gdy też jeszcze strzepywał ostatnie krople, poczułem wytrysk trzeciego. Ten jednak zalał cały mój brzuch i tors. Gdy już było po wszystkim, panowie kolejno włożyli swoje kutaski to mych ust, kazali mi je dokładnie wyczyścić po czym odeszli mówiąc:
– Na nas już czas.
Zostałem taki, cały w spermie, leżąc na podłodze zakuty w kajdanki i z zasłoniętymi oczami. Gdy oddawałem się wspomnieniom rozkoszy, którą właśnie przeżyłem, poczułem usta na swoim kutasie. Rzecz jasna moja Pani także nie zapomniała o mnie. Nie musiała się jednak długo męczyć. Byłem wciąż mocno podniecony, a mój kutas tak nabrzmiały, że zaledwie po kilku jej ruchach wypełniłem całe jej usta swoim płynem. Gdy ona połknęła wszystko, dokładnie wylizała mojego kutaska. Następnie zaczęła zlizywać z mojego ciała spermę, którą zostawili na mnie trzej panowie. Gdy jej usta były pełne spermy obcych, nie połknęła jej tak jak mojej, lecz lekko rozchyliła ręką moje usta i przelała mi całą zawartość. Łapczywie i zachłannie przyjąłem ten cudowny biały płyn. Gdy połknąłem wszystko, pocałowała mnie namiętnie i powiedziała:
– Wszystkiego najlepszego ‘staruszku’.
Tak urodziny, obchodzić chciałbym zawsze 😉

Trójkącik swingersi – opowiadanie sex erotyczne

Reading Time: 3 minutes

Tajemnica

Jesteśmy małżeństwem od kilku już ładnych lat i jak to w życiu bywa nasze uniesienia łóżkowe jakby przeminęły z czasem. Pozostały niespełnione fantazje i marzenia. Każdy miał własne, do niektórych nie przyznawał się przed d**gim. Zdarzenie, z którym chciałabym się z wami podzielić miało miejsce w naszym domu. Do mojego męża przyjechał gość. Mąż przedstawił go jako nowego kolegę z pracy. Zjedliśmy wspólnie kolację, rozsiedliśmy się wygodnie w fotelach i przy rozmowie o wszystkim i niczym mijał wieczór. Panowie poczęstowali mnie dobrym drinkiem, a sami raczyli się mocniejszymi trunkami. Kiedy poczułam senność pożegnałam się z nimi i udałam do sypialni. Przedtem jednak ustaliliśmy, że nasz gość zostanie u nas na noc, wiadomo, po alkoholu nikt wolno prowadzić, a kwestie taksówki i późniejszego odbioru od nas samochodu wspólnie uznaliśmy za bezsensowną. Jak zawsze zostawiłam swoje rzeczy w łazience, wzięłam prysznic i zniknęłam pod przytulną kołderką. Zbudziło mnie w nocy pragnienie. Nie mając nic do picia przy łóżku postanowiłam udać się do kuchni, a przy okazji sprawdzić co porabiają obydwoje panowie jeszcze o tak późnej porze. Okazało się, że w salonie ich nie zastałam. Skorzystałam z toalety, ze zdziwieniem stwierdzając, że brakuje moich majteczek i rajstop. Nie zawracając sobie tym dłużej głowy wzięłam butelkę wody z kuchni. Wtedy zauważyłam święcącą się lampkę wieczorową w pokoju, w którym nocować miał gość. Stwierdziłam, że panowie przenieśli się właśnie tam. Z zamiarem zapytania dlaczego jeszcze nie śpią. Podeszłam do uchylonych drzwi, otwarłam je i… natychmiast wycofałam się z zamiaru wejścia. Nie potrafiłam jednak odejść zupełnie od drzwi. Szok zmieszany z niespodziewanym podnieceniem w okolicach brzuszka. Na oparciu kanapy, u jej góry, siedział kolega męża. Kolega? Ubrany w czarne pończoszki i pas, na głowie miał perukę ciemnych długich włosów, siedział z rozchylonymi nogami między którymi zobaczyłam swojego męża.
On ubrany w moje majteczki i cieliste rajstopki trzymał w dłoniach członka kolegi. Przesuwał go w górę i w dół, ssąc przy tym co jakiś czas koniuszek jego sztywnego penisa. Jego ruchy były szybkie, pełne zaangażowania. Jego kolega (partnerka?) cichutko pojękiwała, szepcząc przy tym co chwila “Cudownie Kochanie”. Wstrząśnięta, a jednocześnie niesamowicie podniecona próbowałam zrozumieć swoją reakcję i zachowanie mojego ciała. Przez cały czas patrzyłam na ich pieszczoty czując przy tym wyciekającą ze mnie wilgoć. Oddani sobie pieścili się przez cały czas nie zauważając mojej obecności. Członek kolegi niknął coraz częściej w ustach mojego męża, który gładził przy tym nogi i tors swojej trans partnerki. Jej oddech nagle stał się szybszy, zaczęła unosić się lekko na rękach opierając je o oparcie kanapy i wykonywać ruchy tyłeczkiem. Pieszczoty stały się szybsze, a pojękiwania zmieszane z przyśpieszonym oddechem stały się nieco głośniejsze. Nagle jej członek wytrysnął spermą na twarz i piersi mojego męża, który łapczywie języczkiem spijał ją, połykając przy tym pulsującego członka partnerki.
Patrzyłam na to wszystko aż w pewnym momencie zorientowałam się, że moja dłoń dotyka mojej wilgotnej cipeczki. Nie pamiętam kiedy ostatnio sama się dotykałam. Ciągle nie pojmowałam dlaczego tak reaguje na to co się działo w pokoju gościnnym, ale podniecenie było silniejsze. Oddawałam się mu z coraz większą intensywnością szczególnie w momencie kiedy zobaczyłam jak ich usta zbliżają się do siebie, języczki przeplatają zesobą. Partnerka zlizywała spermę z twarzy męża. Zeszła z kanapy i oboje położyli się obok siebie. Leżeli w ciszy, tylko dłoń kolegi przesuwała się po rajstopkach, w które był ubrany mój mąż. Masowała jego penisa przez majteczki aż jej dłoń wsunęła się pod rajstopki i majteczki.
Odchyliła je a moim oczom ukazał się sztywny członek męża. Pragnęłam go teraz równie bardzo jak osoba trzymająca i masująca go w swoich dłoniach. Po chwili pochyliła się nad nim. Wzięła go do ust i zaczęła mocno ssać. Kiedy przestała podniosła coś z pod kanapy. Zorientowałam się, że jest to prezerwatywa, która nasunęła na peniska. Przykucnęładelikatnie i powoli zaczęła nadziewać się na sztywnego członka. Zaczęła poruszać się coraz szybciej. Jej penis znów zaczął się podnosić. Mąż trzymał ją za pośladki pomagając jej unosić się i opadać na swoje kutaska. Ona zaczęła dotykać swojego masując go równie szybko co ruchy tyłeczkiem. Trwało to wszystko kilka minut aż nie tylko ich ekstaza sięgała zenitu. Nagle mąż podniósł ją ona wstała, obróciła się w jego stronę. Zdjął prezerwatywę z członka i zaczął go szybko pieścić. Ona pochylona nad nim dopieszczała go swoimi ustami. Trysnął mocno jęcząc przy tym. Partnerka wzięła go w swoją dłoń i zaczęła go jeszcze masować. d**gą dłonią pieściła swojego członka, który nagle trysnął na brzuch mojego męża. Opadła na niego i tak wtulonych zostawiłam ich samych. Czułam się jak uginają się pode mną nogi. Weszłam do łóżka i czym prędzej doprowadziłam się do intensywnego mocnego orgazmu. Później jeszcze długo nie mogłam zasnąć myśląc o tym co działo się w d**gim pokoju.
Mąż przyszedł przed świtem do łózka. Położył się obok i zasnął. Nigdy nie przyznałam się mu, że wiem o jego d**gim ja. Wstyd, że sprawia mi to również rozkosz nie pozwalała mi robić mu wyrzuty z tego powodu. Zresztą liczyłam na to, że może jeszcze kiedyś będę świadkiem podobnej sceny.
Jeśli się przydarzy na pewno podzielę się nią z Wami.

Seks impreza orgia u Marka – opowiadanie erotyczne

Reading Time: 3 minutes

Moje koleżanki ostrzegały mnie przed imprezami u Marka. Szłam tam pierwszy raz, ale zdążyłam już usłyszeć niejedną historię. Opowieści o chłopakach próbujących przelecieć każdą dziewczynę na imprezie oraz dziewczyny przychodzące w jednym celu – to wszystko znałam od dawna. Wierzyłam w każdą z tych historii, ale mimo to i tak poszłam sama na imprezę. Tak naprawdę to miałam nadzieję, że wszystkie te opowieści są prawdziwe. Tego wieczoru czułam się żądna przygód. Założyłam obcisłą miniówkę, kusy sweterek sięgający do pępka i buty na obcasach. Rozpuściłam włosy. Musze przyznać, że wyglądałam bardzo zachęcająco. Moje cycki były naprężone, tyłek spięty i czułam się bardzo ponętnie.
Słyszałam muzykę już z daleka, w powietrzu było czuć piwo. Weszłam do domu, pokręciłam się po wszystkich pokojach. Zobaczyłam grupkę przystojniaczków rozmawiających głośno. Tańcząc zbliżyłam się do miejsca gdzie stali. Odwróciłam się do nich tyłem i zaczęłam tańczyć upewniając się, że uderzę w kilku z nich swoim tyłkiem. Zaczęłam delikatnie masować pośladkami fiuta jednego z nich – przez materiał czułam, że zaczyna twardnieć. Odwróciłam się do nich twarzą i zaczęłam dla nich tańczyć. Posłałam im moje najlepsze “przeleć mnie” spojrzenie w miarę jak zaczęłam przybliżać się do nich ostro pracując biodrami.
– Wcale się z wami nie droczę – powiedziałam zbliżając się do nich i upewniając, że będą mięli wgląd w mój stanik.
Cała czwórka popatrzyła się po sobie. Jeden z nich podszedł do mnie i zapytał się:
– Którego z nas chcesz?
– A może cała czwórka? – zapytałam.
Wszyscy ochoczo podeszli do mnie.
– Chodźmy w lepsze miejsce – powiedział najwyższy.
Zaprowadzili mnie do pokoju na górę i zamknęli drzwi. Podeszłam do łóżka i położyłam się. Odchyliłam głowę do tyłu eksponując nagie ramiona. Chłopak we flaneli położył mi rękę na ramieniu i zapytał czy jestem tego pewna. Przyciągnęłam go za szyję do siebie i namiętnie pocałowałam w usta. Wtedy poczułam kolejne ręce na swoim pasie, które zaczęły powoli ściągać mi spódniczkę. Były to bardzo duże ręce, ale jednocześnie bardzo delikatne. Potem zobaczyłam jak chłopak w białym podkoszulku podchodzi do mnie i zaczyna masować moją już wilgotną cipkę. Polizał swoje palce i dwa z nich wbił we mnie. Zaczął wsuwać je coraz głębiej, zaczęłam pojękiwać i drżeć pod jego dotykiem. Rozpięłam spodnie chłopaka we flaneli i zobaczyłam ogromnego fiuta pulsującego w moim kierunku. Przyciągnęłam go bliżej i zaczęłam ssać jego czubek. Potem zobaczyłam kolejny penis zbliżający się do mojej twarzy. Należał do najwyższego chłopaka. Jego chuj był bardzo długi i myślałam, że może mieć ochotę by włączyć się do akcji. Zaczęłam masować go nie przerywając obciągania drętwiejącego fiuta. Moja cipka była ciągle palcowana i byłam gotowa by poczuć kutasa we mnie. Czwarty chłopak onanizował się przyglądając się całemu zdarzeniu z daleka. Popatrzyłam na niego i wtedy podszedł bliżej. Odepchnął wszystkich kolegów na bok i wbił swoją pałę we mnie. Pieprzył mnie bardzo głęboko i nie mogłam powstrzymać się od jęczenia z rozkoszy. Puściłam dwa fiuty i facet pieprzący mnie przekręcił mnie. Teraz znajdowałam się w pozycji “na psa”. Zaczęłam ssać fiuta kolejnego gościa. Najwyższy wprowadził długiego fiuta w moją cipkę. Złapał mnie za biodra i wcisnął na swoją pałę. Po chwili wyszedł ze mnie i inny chłopak wsadził mi swojego chuja. Posuwał mnie szybko i głęboko. Klepnął mnie w dupę i ścisnął moje pośladki. Przyciągnął mnie do siebie, a inny facet wszedł pode mnie. Potem obniżył mnie i posadził na jego fiucie. Wszedł we mnie gładko i delikatnie. Ujeżdżałam jego długi, twardy kij. Poczułam jak palec wchodzi w moją dupę. Szybko złapałam chuja i zaczęłam go ssać.
Później poczułam dwa palce w mojej dupie – czułam, że robię się jeszcze bardziej mokra. Teraz szybciej poruszałam swoją cipką w górę i w dół na fiucie, a inni faceci palcowali moja zwartą dziurę. Uniosłam się w górę, a jego palce wysunęły się ze mnie. Nie przestawałam pieprzyć gościa leżącego pode mną i ssać kutasa innego. Wtedy poczułam jak czubek jego fiuta wdziera się w mój malutki otworek, po czym jego całe mięso wchodzi we mnie. Czułam się wypełniona z fiutem w mojej dupie. Nie przestawałam. Przyciągnęłam do siebie gościa, który tylko stał i się przyglądał i zaczęłam ssać jego fiuta. Wystrzelił we mnie spermą głęboko w mój przełyk i jak wyuzdana dziwka połknęłam wszystko. Ostatni chłopak zajął jego miejsce i wepchnął mi swoją laskę w moje usta. Lizałam cała jego długość i łaskotałam czubkiem języka jego jaja.
Nie przestawałam pracować biodrami na fiucie w mojej cipce. Doszłam do orgazmu i musiałam to wykrzyczeć: – Nie przerywajcie pieprzyć mojej dupy! Jest mi tak dobrze! Czułam jego pałę wchodzącą jeszcze głębiej. Pieprzyli moją cipkę i dupę. Znowu miałam orgazm. Czułam jak główka fiuta wchodzi z mojej dupy. Zdjęli mnie z fiuta, którego miałam w swojej cipce. Położyli mnie na plecach. Wszyscy zaczęli pocierać swoje fiuty o moją twarz. Szeroko otworzyłam usta i każdy po kolei zaczął spuszczać się w usta. Wylizywałam każdy fiut kolejno do czystości. Moja dupa i cipka wibrowały od przyjemności. Ubrali się. Zrobiłam to samo. Zeszliśmy na dół I dołączyliśmy do imprezy. Wypiliśmy po piwku by uczcić nasze spotkanie. Nigdy nie słyszałam od żadnej mojej koleżanki podobnej historii – miałam satysfakcję…