Seks z trans suczką – sex opowiadanie erotyczne

Reading Time: 6 minutes

Po odbyciu kary, która tak naprawdę była czysta rozkoszą, byłyśmy szczęśliwe. Mogłyśmy spotykać się bez ograniczeń, co też czyniłyśmy przy każdej okazji. Ale pewnego dnia Magda przyszła i oznajmiła ze jest wolne, Karolina zwolniła ją ze służby. Była na początku trochę załamana bo nie wyobrażała sobie życia bez służby. Powiedziałam swojej Pani o tej sytuacji, a Ona, stwierdziła ze będziemy mogły we dwie jej służyć. Przekazałam to wiadomość Magdzie, aż z radości skakała.
Czemu tak się cieszysz – zapytałam
Bo będziemy razem i będziemy miały Panią – odpowiedziała.
No tak, dodałam.
Na d**gi dzień, poszłyśmy do mojej Pani ( a właściwie już naszej). Pani przywitała nas serdecznie, mi kazała się ubrać tak ja zawsze, a z Magdą siedziały i rozmawiały w tym czasie w salonie. Jak wróciłam już gotowa, Pani poleciła nam byśmy pokazały jak się zabawiamy, że takie szczęśliwe jesteśmy. Magda wstała podeszła do mnie i zaczęłyśmy namiętnie się całować, potem nasze ręce błądziły po ciałach, zdejowałam z Magdy powoli ciuszki by zobaczyć ja w sexownym koronkowym gorsecie z przypiętymi pończochami i czarnymi czułenkami na szpileczce. Kątem oka zobaczyłam ze Pani chyba ten widok się spodobał bo aż oblizała usta z podniecenia. Ale my kontynuowałyśmy, uklęknęłam, przed Magda, odchyliłam stringi i zatopiłam języczek w jej muszelce, kilka liźnięć i zrobiła się mokra, zlizywałam jej soki, zanurzając języczek w środku. Soki ściekały coraz mocniej, czułam jak wypełniają moje usta, były lepkie i słodkie. Opuściłam lekko głowę, by nabrać powietrza i moim oczą ukazała się cipka Pani, a na niej paluszki. Masujące ją co chwile jeden znikał w środku. Widać Pani spodobała się nasza gra wstępna. Jeszcze chwile polizałam i wstałam, Pani miała oczy zamknięte, szepnęłam Magdzie uklęknij i podejdź do Pani i poliż Jej. Magda uklęknęła i nagle jej głowa była miedzy udami Pani. Ta jak poczuła natychmiast otworzyła oczy, próbowała zacisnąć uda, ale nie mogła. Język Magdy, spowodował ze nie próbowała już zaciskać, tylko rozszerzyła nogi. Spojrzała na mnie, wzrokiem pełnym rozkoszy, pokiwała mi palcem, ze tego się nie spodziewała, by zachwilę kiwwnąc ze mam podejść bliżej. Podeszłam, Pani wyciągnęła mojego już sztywnego kutasa i zaczęła ssać, byłam w siódmym niebie. Jak już posmakowała odpowiednio mojego kutasa, powiedziała:
Stań za nią i pieprz ją
Podeszłam do Magdy od tyłu i włożyłam jej w cipkę, była tak mokra ze wszedł bez żadnych problemów, posuwałam, ja jakiś czas, gdy Pani, kazała nam skończyć. Wstała i udała się do sypialni. My znów się całowałyśmy, nagle
Natychmiast do sypialni – powiedziała Pani.
Udałyśmy się bez słowa, Pani leżała tylko w pończochach i szpilkach. Podeszłyśmy bliżej , Pani
Magda ty robisz ze mną 6/9 ale już.
Tak Pani odpowiedziała Magda
Położyła się na Pani tak ze jej cipka była, tuż przy Pani głowie, a Magda, miała cipkę Pani przed oczami.
A ty suko, masz we mnie wejść i mnie pieprzyc nakazała. Posłusznie wykonałam polecenie, choć nie trzeba było mi go wydawać. Weszłam w cipkę Pani, zrobiłam to bardzo powolutku (przypomniało mi się ja mnie pieprzył facet podczas kary, tez robił to bardzo powoli), usłyszałam tylko Pani jęki, z każdym cm znikania mojego kutasa w jej cipce, jak już wszedł cały stanęłam bez ruchu, wtedy Pani prawie krzyknęła.
Liż mi cipe, a ty pieprz ja, prawie wykrzyczała
Zaczęłam posuwać cipsko Pani, czując języczek Magdy, jak mój kutas opuszczal cipke trafiał od razu w usta Madzi. To była cudowne, pani lizała cipkę, a Magda jeczała, pani także nie zapominała wkladac paluszki w jej cipke, wiec ta jeszcze głośniej pijękiwała. Jebała cipke i usta na zmianę. Nagle Pani zrzuciła Magdę z siebie wyszła z mojego kutasa, obrócila się w pozucje na pieska wypinając tyłek. Obrócila głowe w moim kierunku.
Dzis w nagrodę suko wyjebiesz mój tyłek, chce cie poczuc analnie, a ty siadaj prze demna chce dalej bawic się twoim cipskiem.
Magda usiadła, rozłożyła nogi, Pani palce, znikały w jej szparce, a języczek na łechtaczce. Nagle z letargu wyrwał mnie donośny głos
Na co czekasz, pierdol moja dupe zdziro, chce cie czuć i pamiętaj, masz to zrobić naprawdę ostro, jasne
Tak Pani odpowiedziałam.
Znów zaczęła zabawiać się cipką, Madzi, wiec nie czekając, zbliżyłam się i gwałtownym ruchem, wbiłam kutasa w dupę mej Pani, aż zawyła, zanurzając się głebiej w cipe. Wtedy, zaczęłam poządne pierdolenie, mocne ruchy w ta i spowrotem, czasem wyciągałam go by znow brutalnie wrócic po same jaja, Pani głosno krzyczała zabawiając się cipa, była w takim amoku, z moim kutasem w dupie, ze Madzi włożyła cała dłoń, a ta jeczała z rozkoszy, nadszedł orgazm, cały ładunek poszedł w dupke Pani, wydając ostatnie krzyki rozkoszy, wyjęła dłoń z cipy Magdy, ta osunęła się na łózko, wyczerpana. Pani jak już doszła do siebie:
No suczki, takie zabawy lubie, będzie z nas dobre trio. Będziecie mnie teraz obsługiwały tak częściej.
Oczywiście, jak Pani rozkaże, jednym głosem odparłyśmy.
Tak tez upływały, nasze spotkania, ale nie zapomniałyśmy też o Karolinie, Pani powiedziała że na następnym spotkaniu będzie miała niespodziankę dla nas.
Zameldowałyśmy się kilka dni później, po wejściu zobaczyłyśmy Karolinę, siedzącą u Pani w salonie. Ja miałam się przygotować, ale dziś razem z Magdą byłam, gotowe udałyśmy się do salonu, ale ich tam nie było, okazało się ze są w sypialni. Pani siedziała na fotelu, a Karolina klęczała z wypiętym zadkiem, ale zauważyłam ze ma przywiązane rece do nóg, łóżka. Spojrzałam na Panią, ale Ona tylko palcem pokazała ze mam być cicho.
Karolciu, podoba ci się
Nie podniesionym głosem odpowiedziała
Przykro mi, dodała Pani, ale dziś będziesz moja i zrobisz to co zechce
Wredna małpo krzyknęła Karolina
Pani tylko się roześmiała. Magda wiesz co masz zrobić. Tak odpowiedziała i usiadła przed głowa Karoliny.
Co robisz suko, wrzasnęła, Magda spojrzała na Panią, a ta skinięciem głowy dała jej pozwolenie, dogadały się bez słów.
Nie jestem twoja suką, odpowiedziała Magda i dziś to ty i twoja gęba będzie dla mnie.
Pani aż się roześmiała, a Karolina z wściekłością
Pożałujesz mała suko
Nie pożałuje dodała Magda i nie jestem twoja suka, czy to dotarło.
Magda rozsiadła się w rozkroku, chwyciła Karolinę za włosy, podnosła glowę i podsunęła cipke bliżej. Docisneła jej glowe do krocza;
Liż ja tak zebym była zadowolona, rzuciła Magda
Karolina zaczęła lizac, chyba robiła to dobrze bo Magda zaczęła cicho pojękiwać.
Pani kiwnęła abym podeszła i na ucho mi powiedziała, Karolina to analna dziewica, zrób jej tak jak mi, ostro i brutalnie. Tylko się uśmiechnęłam. Klęknęłam za jej dupcią i zaczęłam lizac jej cipke, zrobiło jej się dobrze bo zaczęła ruszać dupcia. Jak już jej juchy zaczęły się wzmagać przestałam i wstałam. Naplułam sobie na kutasa, podeszłam od tyłu i bez słowa wpakowałam go wprost w jej dupsko, po same jaja
O kurwaaaaaaaa, usłyszałam, boli boli
Chwile pozostałam bez ruchu, by zacząć pierdolic jej dupsko, wyła z bółu, klneła pod nosem, ale z czasem zaczęła odwzajemniać moje ruchy, a ja ostro pierdoliłem jej dupe, Magda dociskała jej głowe do swojej cipki i ryszała nia by dobrze jej lizała. Po długim rznieciu dupy cały ładunek zostawiłam w srodku. Slyszałam tylko jej ciche jeki. Magda zeszła, to żeby dopełnić zabawe ja usiadłam i dałam jej do pyska, dobrze ssała bo znów go postawiła na baczność i twardy wchodził głęboko do jej gardła, długo mi nie było potrzeba, zalałam jej pysk, potem jeszcze wypolerowała go do ostatniej kropli.
Pani, ja rozwiązała, chciała cos wykrzyczeć, ale Pani chwyciła ja za szyje
Cicho bądź – powiedziała
Dobrze – odparła Karolina
Stałam jak zamurowana i tylko patrzyłam.
Co tak stoicie, rzuciła Pani, dziś dowiedzialyście się ze ona jest switch i czasem lubi być poniewierana, bolało ja tylko ze to wy macie się nią zając i nie wiedziała ze brutalnie zostanie dziś rozdziewiczona analnie, ale jej się spodobalo widze, zgadza się rzucila w jej strona
Tak zgadza się, teraz przynajmniej już wiem dlaczego nie miały kary a przyjemność.
Uśmiechnełyśmy się do siebie tylko.
Ogarnęła się tylko, cos powiedziała do Pani i poszła.
Wiecie co, tak jej się to spodobało, ze chciałaby powtórki. Powtórki były systematyczne w różnych konfiguracjach.
Przyszedł moment ze poszłam na impreze, tam poznałam młoda dziewczyne i się zakochałam. W przerwach w służbie spotykałam się z nią, oczywiście powiedziałam o tym Pani i Magdzie. Doskonale wiedziały ze przyjdzie moment ze będę chciała założyć rodzine, dlatego mogłam mniej czasu poświęcać na wspólne zabawy. Magda wprowadziła się do Pani i służyła Jej 24 h na dobe, oczywiście po za praca. Były zadowolone obie, ja dochodziłam do niech co jakiś czas. Ale z czasem, przyszła decyzja o moim ślubie. Spotkania były coraz rzadsze. Ale byłam spokojna, bo Magda mnie dobrze zastąpiła, a Karolina znalazła sobie psa do tresury i tak go ułożyła ze spełniał się jako pies i tez mogła ja posuwać.
Przyszedł dzień mojego ślubu, Pani była zaproszona bo w końcu jest moja ciotką. Powiedziałam sakramentalne tak, potem przyszedł czas na wesele. Oczywiście odbębnić musiałam obowiązki pana młodego. Ale przyszedł moment na taniec z Pania. Podczas którego uświadomiła mi że nie zwolniła mnie ze służby i że się nie wywinę.
Zaczerwieniona (chyba) odparłam że wiem i co miałabym zrobić
Ona na to, jak ci dam znać to pojdziesz za mna do kibelka
Dobrze odparłam.
Sprawując obowiązki, spoglądałam na Pania, aż przyszedł moment ze skiwnęła glowa i poszła. Chwile później, ja wstałam i rozglądając się poszłam za nią.
Czekała na mnie przed toaletą, obejrzałam się czy nikt nas nie widzi, było czysto.
Wciągneła mnie do środka
Masz mnie zerżnąć tu i teraz, tka jak ci powiem – jasne
Tak, odparłam ze spuszczonym wzrokiem
Pozculam jej ręka na karku, jak wpycha mnie do kabiny. Wpadłam do środka, ona za mna, zamknęła drzwi, podciągnęła suknie i kazała się lizac, była bez bielizny, cipka już wilgotna, lizałam z namiętnością i oddaniem. Jak już dobrze jej się zrobiła kazala mi usiąść i uklęknęła wyciągla mi kutasa i zaczęła go ssać, znów poczułam się jak w niebie. Ale nie trwało to długo;
Wstawaj powiedziała
Wstalam ona podeszła do toalety i oparła się o deske i wypieła dupcie.
Zerżanij mnie tak jak wtedy mocno w dupsko, rozkazała
Długo się nie zastanawiałam, wpakowałm brutalnie się w jej dupke i zerżnełam, na koniec zlałam się do środka. Zaspokojona, wyjęła z torebki jakiś przedmiot i wsadziła sobie w tyłek.
Zdiwiona popatrzyłam na nia, a ona ze to zatyczka dzięki której do końca imprezy będzie mogła mieć moja sperme w środku i na koniec dodała, jesteś wolna.
Dziękuje odparłam.
Potem spotykałyśmy się już tylko czysto towarzysko. Madzia była szczęśliwa u mojej już ex Pani, sprzedała swoje mieszkanie i na stałe zamieszkały razem. Ja żyłam już w związku małżeńskim i na dlugi czas, zapomniałam kim jestem, ale jednak, sucza natura po jakimś czasie zaczęła dawać znac o sobie. Ale to już odrębna historia.

Robert rucha Łukasza – Gejowskie opowiadania erotyczne

Reading Time: 5 minutes

Dzien byl niemilosiernie upalny. Slonce panoszylo sie na bezkresnie blekitnym niebie i wydawalo sie, ze nie ma przed nim ucieczki. Pot ciekl mi po twarzy, ale uparlem sie, ze przejade ten odcinek bez zatrzymywania. Spojrzalem na Lukasza. Tez byl spocony. Na jego umiesnionych plecach krople potu lsnily jak male diamenty. Zauwazylem mala struzke, która splywala wlasnie wzdluz kregoslupa. W jego ruchach widac bylo wyrazne zmeczenie. Zar lejacy sie z nieba dokuczal kazdemu. Pokazalem mu, aby skrecil do lasu. Tam powinien byc cien. Choc po chwili okazalo sie, ze nadzieja na ochlode byla zludna. Miedzy drzewami powietrze trwalo w bezruchu. Nie docieraly tu najmniejsze nawet powiewy wiatru. Lukasz zatrzymal sie i zsiadl z roweru. Bez slowa zrobilem to samo i poszedlem za nim. Doszlismy do skraju lasu. Lukasz oparl rower o drzewo i polozyl sie na trawie. Szybko jednak wstal. Przy ziemi bylo jeszcze gorecej. Stalismy wiec, oddychajac ciezko z nadzieja na jakis powiew od strony pola. Patrzylem na drgajace miesnie jego lydek, gdy zaczal zdejmowac spodenki, odslaniajac swoje zgrabne uda. Byl teraz w samych slipkach, pod którymi wyraznie odznaczal sie ksztalt dorodnego penisa.
Tym wyrazniejszy, ze slipki byly mokre od potu. Odwrócilem wzrok czujac, ze jeszcze chwila, a mimo zmeczenia rzuce sie na niego. Gwalt nie jest chyba jednak najlepszym sposobem na podrywanie heteryka. Spojrzal na mnie i w usmiechu pokazal rzad równych i bialych zebów, które w subtelnie uwodzacy sposób kontrastowaly z jego sniada cera. Mój wzrok trafil na jego ciemnobrazowe oczy.
– I co dalej? – spytal.
– Wracamy? – odpowiedzialem pytaniem. Lukasz spojrzal przed siebie i chwile sie zastanawial. Jeszcze nie. Moze podjedziemy do jakiegos sklepu we wsi i kupimy lody?
Kiwnalem glowa na znak zgody. Lukasz zalozyl spodenki prezac przy tym posladki w moja strone. Westchnalem cicho wiedzac, ze moge o nich tylko pomarzyc. Musialem mocniej nacisnac na pedaly, bo Lukasz odjechal juz kawalek.
– Moze kupimy troche piwa w drodze powrotnej? – rzucilem przez ramie, gdy w mojej glowie zaczal powstal pewien plan wieczoru.
– Spoko! – krzyknal Lukasz wyraznie ucieszony – Zrobimy sobie kielbaski na ognisku.
Byl to pierwszy dzien naszego weekendowego wyjazdu na dzialke Lukasza i nie mielismy zadnych planów na spedzenie wolnego czasu. Jedyna motywacja do opuszczenia miasta byl fakt, ze tu z dala od rozgrzanych murów latwiej bylo zniesc upal. Stary drewniany dom dobrze trzymal chlód i wsród jego scian i niskich okien mozna bylo zapomniec o panujacej na zewnatrz temperaturze. Dla mnie dodatkowa frajda byla mozliwosc popatrzenia na Lukasza i zwalenia konia podczas fantazji erotycznych z nim w roli glównej.
Wieczór byl cieply, wiec siedzielismy wewnatrz popijajac kolejne piwo. Lukasz siedzial w fotelu naprzeciw mnie, w podkoszulce i krótkich spodenkach, z nogami wyciagnietymi przed siebie. Obaj bylismy zmeczeni calodzienna jazda na rowerze. Obaj takze, bylismy szczesliwi, ze mimo niesprzyjajacej pogody udalo sie nam zrealizowac plan i przejechac taki kawal. Lukasz dolal sobie do piwa troche wódki twierdzac, ze “u-boot” jest znacznie lepszy. Nie dalem sie na to skusic, gdyz czulem, ze szumi mi juz niezle w glowie. Chwiejnym krokiem wyszlismy na zewnatrz, zeby rozpalic ognisko. Mimo zmeczenia, a moze przez nie, glód dawal sie nam we znaki. Po 10 minutach jedlismy kielbaski i opiekany nad ogniskiem chleb. Lukasz siegajac po kolejna pajde chleba, wylal na siebie piwo. Zabluznil, bo przy próbie lapania butelki upuscil chleb w trawe. Nieporecznie próbowal zdjac podkoszulke, ale byl juz mocno pijany i nie obylo sie bez mojej pomocy. Poczulem jak przeszedl mnie dreszcz podniecenia gdy dotknalem jego ciala. Mój penis obudzil sie, naciagajac slipki, w których byl ukryty. Patrzylem na Lukasza z pozadaniem, musial zauwazyc to spojrzenie gdyz usiadl wyzywajaco i obserwowal moja reakcje. Staralem sie zachowywac swobodnie, ale slipki okazywaly sie wlasnie za male aby pomiescic moja powiekszajaca sie szybko meskosc. Lukasz jakby od niechcenia zsunal reke po brzuchu i wsunal ja pod majtki. Drapiac sie po jadrach odslonil swojego czlonka, który wydawal sie ruszac oswietlany plomieniami ogniska. Ledwo znioslem ten widok powstrzymujac sie i tlumaczac sobie, ze on robi to bez zadnych podtekstów, które sa wylacznie wytworem mojej wyobrazni. Po kolejnym piwie, Lukasz zaczal zasypiac przy ognisku wiec postanowilem, ze pójdziemy juz spac. Zagasilem ognisko i wzialem Lukasza pod ramie prowadzac do budynku.
Spalismy na jednym, duzym, przedwojennym jeszcze, dwuosobowym lózku. Lukasz usiadl na nim, sciagnal majtki i siegnal po pizame, która okazala sie byc za daleko. Polozyl glowe na poduszce i zasnal. Podnioslem mu nogi polozylem na lózku i przykrylem go kocem. Sam rozebralem sie i polozylem obok. Wzwód nie ustepowal, a bezposrednia obecnosc nagiego Lukasza nie pozwalala mi zasnac. Odwrócilem sie w jego strone. Lezal odkryty z kocem zsunietym na bok. Jego czlonek nieznacznie powiekszony zachecal do zabawy. Przysunalem sie do niego blizej gotów udawac spiacego gdyby otworzyl oczy. Nic takiego jednak nie nastapilo. Wzialem jego czlonka do reki i delikatnie zaczalem zsuwac napletek. Raz i drugi. Penis zareagowal blyskawicznie. Po chwili w reku trzymalem twardego kutasa gotowego do akcji. Problemem byl wlasciciel, spiacy jak niedzwiedz. Co jednak zwazywszy na to, ze byl heterykiem nie bylo znowu najgorsze. On spal, a jego cialo mialem tylko dla siebie. Przyjrzalem sie jego genitaliom z bliska. Delikatne wlosy lonowe znajdowaly sie jedynie na podbrzuszu, nie wchodzac prawie zupelnie na jadra. Napletek sciagal sie bez problemu ukazujac dorodna zoladz. Worek moszny byl delikatnie obkurczony, a wzdluz czlonka biegla wyrazna zyla. Obciagnalem napletek i wzialem czlonka do ust. Delikatnie obrysowalem jezykiem zoladz czujac przy tym jak miesnie ud Lukasza spinaja sie przez sen. Zlapalem czlonka ustami, prawie u nasady i zaczalem ciagnac, pracujac jednoczesnie jezykiem i drazniac dlonia jadra. Cialo Lukasza przechodzily dreszcze. Przesunalem sie w kierunku jego nóg i delikatnie je rozchylilem. Pociagnalem jezykiem po jego jadrach. Az jeknal, ale wciaz sie nie obudzil. Kleczalem nad nim i piescilem ustami jego sutki, wracajac zaraz potem do kutasa. Bylem bliski wytrysku i postanowilem na chwile spasowac. Polozylem sie przy Lukaszu i wtulilem w jego cialo. Cieplo jego ciala i niezbyt mocny zapach potu podniecily mnie jeszcze bardziej. Sciagnalem z siebie slipki i odwrócilem Lukasza na brzuch. Rozszerzylem jego nogi i przyjrzalem sie otworkowi. Byl sliczny. Delikatny jak cale jego cialo, zapraszal mnie do srodka. Zaczalem draznic go jezykiem. Gdy wydawal sie wystarczajaco wilgotny przylozylem do niego swojego penisa i nacisnalem. Nie chcial wejsc. Poslinilem go mocniej i spróbowalem ponownie. Otworek zaczal ustepowac. Gdy wydawalo sie, ze zoladz schowa sie zaraz w srodku, Lukasz obudzil sie i spial miesnie.
– Boli! Co robisz?
Przestraszylem sie. Bylem tak podniecony, ze zapomnialem, ze Lukasz moze sie obudzic. Gdy krzyknal, wszedlem w niego do konca. Bylem tak speszony, ze nie wiedzialem co mam robic. Zaczalem sie wycofywac.
– Zaczekaj! Ciagle boli!
Lezalem na nim i czekalem.
– Spróbuj teraz.
Gdy wysunalem sie z niego do polowy przytrzymal mnie reka. Myslalem, ze go znowu zabolalo, ale on przycisnal mnie do siebie z powrotem.
– Wiec w koncu zrealizowales swoje marzenie?
Milczalem, nadal nie wiedzac co powiedziec.
– Bedziesz tak lezal? Jak juz wlozyles mi chuja w dupe, to pokaz mi jak jest z facetem!
Zaczalem delikatnie, pózniej szybciej. Jego otwór byl waski, a mój penis byl pierwszym, który go penetrowal. Lukasz zlapal krawedzi lózka i podniósl swoja pupe w moim kierunku. Gdy zaczalem go pieprzyc naprawde szybko, zaczal jeczec i ruszac sie razem ze mna.
– Szybciej, mocniej!
Moje jadra rytmicznie uderzaly w jego posladki. Gdy spuscilem sie w nim, przytulilem sie do jego pleców i zaczalem piescic jego kark. Sapal jeszcze chwile i odwrócil sie do mnie. Wtedy zobaczylem, ze on tez sie spuscil.
– Nie wiedzialem, ze to moze byc przyjemne. A to cieplo kiedy sie spusciles! Poczulem je w srodku!
Pocalowalem go w usta, a on przytrzymal mnie i wsadzil mi caly swój jezyk. Lizalismy sie krótka chwile. Roztarlem mu resztki spermy na brzuchu i ponownie wzialem jego kutasa w usta. Byl jeszcze twardszy i wiekszy. Najpierw delikatnie piescilem go samymi wargami, podszczypujac czasem boki. Pózniej delikatnie jezykiem wymasowalem cale jadra przy wtórze jeków rozkoszy, by na koniec przyjac do ust goraca porcje jego spermy. Bylismy juz mocno spoceni gdy polozyl sie na mnie. Po chwili zrozumialem, ze chce we mnie wejsc. Lezac na plecach podciagnalem nogi. Fallus sterczal mu jak armata bojowa. Przylozyl i wszedl we mnie jednym ruchem. Balem sie bólu, ale okazalo sie, ze byl wilgotny od sliny i spermy, które okazaly sie równie dobre jak markowe zele. Pochylil sie nade mna i zaczal mnie calowac po twarzy, nie przestajac w tym czasie pieprzyc. Wchodzil we mnie do konca uderzajac mocno. Widok jego rozpalonej twarzy dzialal na mnie jak afrodyzjak. Zaczalem walic sobie konia. Zauwazyl to i wzial mojego czlonka w swoja dlon. W tym samym rytmie wchodzil we mnie i walil mi konia. Spuscilem sie pierwszy. Gdy to zobaczyl pocalowal mnie znowu i gdy nasze jezyki piescily sie wzajemnie poczulem znajome skurcze w jego ciele, a pózniej rozluznienie i bezruch. Przytulil sie do mnie i milczal.
– Dziekuje – powiedzialem. Spojrzal na mnie i usmiechnal sie. Polozyl glowe na moim ramieniu i po chwili zasnal.
Popatrzylem na niego zastanawiajac sie czy rano nie bedzie tego zalowal.

>>wróć<<

Pierwsza masturbacja – opowiadanie gejowskie

Reading Time: 3 minutes

Pierwsza masturbacja


To zdarzyło się krótko po moich trzynastych urodzinach. Poszedłem wtedy sam na ryby nad rzeczkę parę kilometrów za miastem. Nie był to udany połów. Wkrótce pojawił się tam inny amator wędkarstwa. Na oko 25-o letni. Miał całą masę przynęt i wyglądał na człowieka poważnie traktującego swoje hobby. Zapytał czy dziś biorą. Odpowiedziałem, że nie. Ale on i tak rozstawił swój sprzęt. Złowił pierwszą rybę po paru minutach. Trochę mi się głupio zrobiło, ale w końcu byłem wędkarzem od paru tygodni. Cholera! Haczyk zaczepił się o jakieś zielsko. Facet krzyknął, żebym nie ciągnął tak mocno, bo pęknie mi żyłka. Po chwili zostawił swoje wędki i podbiegł do mnie. Wziął ode mnie wędkę i uwolnił haczyk. Powiedział, że źle zarzucam i dlatego tak to się kończy. Powiedział, że pokaże mi jak to się robi. Stanął za mną. Prawą ręką trzymał wędkę, a lewą moją dłoń z żyłką. Głowę podparł na moim ramieniu, tak że stykaliśmy się policzkami. Mocny ruch ręką i przynęta była zarzucona w odpowiednim miejscu. “Widzisz jakie to łatwe” – powiedział i po chwili powtórzył manewr. Staliśmy w tej samej pozycji i obserwowaliśmy spławik. W pewnym momencie poczułem na plecach jego twardniejący penis. Zauważył, że ja zauważyłem i szybko odsunął się. Zaczął mnie przepraszać i tłumaczył, że to dlatego, że chce mu się sikać. Podszedł do jakiegoś krzaka i załatwił potrzebę. Kiedy skończył, strzepując ostatnie krople, zauważył, że przyglądam się jego prąciu. Mimo iż nie był całkiem naprężony wydawał się ogromny w porównaniu do mojego jasia. “Pewnie młody chłopak jak ty ciągle bawi się swoim ptaszkiem?” – zapytał. Zaskoczyło mnie to pytanie. Nie miałem wtedy jeszcze doświadczeń z masturbacją. “Widać nie tylko zarzucania wędki musisz się jeszcze nauczyć”.
“Mam na imię Maciej” – powiedział i podał mi rękę. “Olek” – odparłem. Stał przede mną, trzymając cały czas swego orła w ręce. “Nie widziałeś nigdy jak się wali konia?” – zapytał, widząc moje zakłopotanie. “Nie, ale mój kumpel się chwali…” – nie dokończyłem, bo widok ręki Maćka, poruszającej się w górę i w dół po jego członku odebrał mi mowę. Widok ściąganego i naciąganego napletka rozbudził także mojego wacka. Odruchowo ścisnąłem go przez spodnie. Maciej od razu to zauważył. “Czyżby Twój ptaszek się podniecił? Zastanawiasz się jakby to było gdybym wziął go w ręce i pieścił go?” – mówił podnieconym głosem.
Maciej usiadł na trawie na brzegu rzeki i powiedział abym usiadł obok. Delikatnie wziął moją dłoń i owinął ją wokół swojego penisa. Swoją dłoń umieścił nad moją. Zaczęliśmy powoli poruszać dłońmi w górę i w dół. Jego orzeł miał prawie 20 cm. Czułem na dłoni jego ciepło. Gdy Maciej upewnił się, że załapałem w czym rzecz, zabrał swoją dłoń i pozwolił mi samodzielnie obciągać jego małego. Podziwiałem jego wielkiego orła. Obserwowałem jak napletek przesuwa się po żołędzi. Po paru chwilach z jego penisa zaczął się wydobywać śliski płyn, który spływał pod moją rękę i ułatwiał obciąganie. Gdy moja ręka przesuwała się po żołędzi Maciek aż warczał, a jego biodra odruchowo przesuwały się w moją stronę. W pewnym momencie chwycił moją dłoń za nadgarstek i przyspieszył tempo. Stracił też kontrolę nad biodrami, które odruchowo wykonywały pchnięcia w moją stronę. Aż wreszcie Maciej wygiął się w biodrach, a jego penis eksplodował mi w ręce. Strumień ciepłej spermy wytrysnął i zalał jego brzuch. Po chwili nastąpił drugi wytrysk i nasienie oblało moją rękę. Potem jeszcze kilka mniejszych strumieni spermy wytrysnęło z jego penisa. Moja dłoń nadal przesuwała się po jego małym. Cała była w lepkim nasieniu. Maciej chwycił znowu moją rękę, oderwał ją od penisa i włożył sobie do ust. Dokładnie zlizał językiem spermę spomiędzy moich palców. Następnie położył moją dłoń na moim kroczu i szepnął: “Teraz Twoja kolej”.
Maciej położył mnie na trawie i zaczął rozpinać mój rozporek. Uniosłem biodra w górę, a on ściągnął moje jeansy do wysokości kolan. Miałem na sobie bawełniane slipy. Maciej położył dłoń na moim brzuchu i ostrożnie wsunął ją pod gumkę moich majtek. Schodził coraz niżej, aż poczułem, że dotyka moich małych jąder. Mój wacuś stanął na baczność. Maciek pieścił i delikatnie ściskał moje jajka swoimi silnymi dłońmi. Bardzo mi się to wszystko podobało, więc byłem zawiedziony kiedy Maciek zabrał swoją rękę, ale niepotrzebnie. Jednym pociągnięciem uwolnił mojego ptaszka od uwierających go slipek. Pierwszy raz widziałem swojego wacka aż tak dużego. Maciek natychmiast chwycił go u podstawy jedną ręką, zaś palcami drugiej bawił się jego główką. Włożył palec pod naciągnięty napletek. Był już wtedy dobrze nawilżony. Zwilżonym palcem zjechał powoli wzdłuż mojego penisa i moszny, i zszedł aż do wejścia do odbytu. Powoli próbował wsunąć go do mojego wnętrza. Równocześnie drugą ręką zaczął mnie onanizować. Używał do tego kciuka oraz dwóch sąsiednich palców. Po chwili udało mu się włożyć palec do mojego odbytu. Teraz rytmicznie wsuwał i wysuwał go ze środka, przesuwając w tym samym czasie dłoń po moim ptaszku. Myślałem, że już lepiej być nie może, ale myliłem się. Po jakimś czasie Maciej zabrał dłoń i zastąpił ją ustami. Poczułem jak robi mi się gorąco w żołądku. Usta przesuwały się wzdłuż mojego penisa, aż do samego końca. Jego gorący język pieścił spód ptaszka, który jest szczególnie wrażliwy. Doprowadzało mnie to do ekstazy. Miałem orgazm po raz pierwszy w życiu. Niewielki strumień spermy wypełnił usta Maćka. Nie minęła nawet godzina, a ja nauczyłem się obciągać komuś druta, masturbować się no i… jak zarzucać wędkę…

Gejowski seks Roberta z kumplem Wojtkiem – opowiadanie erotyczne

Reading Time: 5 minutes

Kumpel


Z Wojtkiem znamy się od przedszkola. Zawsze wszystko robiliśmy razem. Razem do szkoły, razem na pierwszego papierosa, razem waliliśmy konia. I znowu los chciał byśmy cos razem robili.
Słoneczny majowy dzień okazał się koszmarem dla Wojtka. Babka z maty chciała go posadzić na rok, ale on chciał walczyć. Umówiliśmy się więc po południu na korki z maty. Miałem mu objaśnić ostatni materiał by on mógł zdawać. Zanim jednak to miało nastąpić mieliśmy jeszcze dwie lekcje sportu na basenie. Z Wojtkiem przebieraliśmy się razem w jednej podwójnej szatni. Szatnia choć podwójna była mała. Każdy ruch kończył się kolizją z partnerem. Przede mną wisiało lustro więc mogłem obserwować Wojtka podczas przebierania -co właściwie robiłem. Ściągnął koszulkę i moim oczom ukazał się piękny ciemny tors z kilkoma czarnymi włoskami wokół sutków i mostka. Następnie zdjął spodenki i bokserki i zobaczyłem jego twarde jak orzechy, jędrne i opalone pośladki. On spojrzał w dół, jak gdyby bawił się kutasem. Nagle z jego ust wydobył się dźwięk- Chciałbyś pobroić, prawda.- Na początku myślałem ,że mówi do mnie, ale po pewnej chwili zrozumiałem, że słowa skierowane były do jego małego przyjaciela. Myślałem ,że już “kino” się skończy bo Wojtek wyciągnął slipki i chciał je założyć. Ale najlepsze okazało się przede mną. Aby założyć kąpielówki musiał się schylić, wtedy zobaczyłem jego ciasny otwór porośnięty delikatnym okręgiem z włosków. Zacisnąłem dolną wargę. Widok był wspaniały, aż krew zaczęła się we mnie warzyć. W końcu Wojtek zakończył “przedstawienie” i wyszedł na basen. Po dłuższej chwili i Ja znalazłem się na hali. Pływałem może z pół godziny. Kiedy zachciało mnie się nurkować. Poszedłem więc do ratownika i wypożyczyłem sprzęt. Na basenie już nie było prawie nikogo, Jedynie Ja , nauczyciel i Wojtek, no i ratownik zajęty czymś innym. Wskoczyłem do wody i zacząłem podziwiać świat z dołu. Aż nagle zauważyłem że nade mną płynie nauczyciel. Z ciekawości podpłynąłem wyżej, tak że znalazłem się metr pod facetem ale prawie że u jego stóp. Pomyślałem ,ze może “kino” się powtórzy. Nie myliłem się. Facet przebierał nogami w stylu żabki i co pewien czas moim oczom ukazywało się jego krocze. Widok był całkiem całkiem. Ale bardziej warte podziwu było “oprzyrządowanie” szanownego pana. Jego prężne narzędzie wiło się w slipkach jak wąż boa. Niestety musiałem wyjść z basenu bo moja lekcja się skończyła. Z niechęcią poszedłem pod prysznic.
Cała łaźnia było zaparowana. Jednak nikogo w niej nie było. Wskoczyłem pod prysznic i namydliłem ciałko. Z mojej głowy nie chciał odejść obraz Wojtka i faceta od wufy. Na samą myśl prężyło mi się w gaciach. Ściągnąłem szybko slipki i namydliłem odstającą pałę. Mój kutas nie był duży ani gruby. Jednak różniło go od innych jedno- miał zajebistą odstająca główkę. Tak mydliłem swoją męskość kiedy pod prysznic wszedł facet od sportu. Na początku mnie nie zauważył , zjadł swoje spodenki i stanął pod prysznicem obok. Po pewnym dłuższym momencie zauważył pewnie, że ktoś go obserwuje. Spojrzał w jedną później w drugą stronę i zauważył mnie. Szybko podniósł spodenki z podłogi i poszedł w stronę sauny. Droga ta jednak prowadziła obok mnie. Gdy mnie mijał spojrzał na to co trzymam w rękach – mojego kutasa i z zachwytem zagwizdał. Też mogłem zagwizdać jego widok był równie imponujący. Długa, gruba lekko przekrzywiona w lewo pałka. Do połowy długości obrośnięta gęstym lasem czarnych włosów. A tył- wspaniała pupa. Bez chwili wahania opłukałem się i poszedłem do sauny. W saunie nie było nic widać. Usiadłem więc na ławeczce naprzeciw drzwi i dosunąłem się do ściany aż się o cos oparłem. To było czyjeś ciało, gorące, spocone. Nagle z tyłu wyłoniła się silna ręka, która mnie złapała za tułów i przyciągnęła do siebie. To był on- facet od wufy- Sebek. Cała sytuacja mnie trochę speszyła. – Wiesz że nie wolno gapić się na fiuty nauczycieli…- spytał- Widziałem cię jak płynąłeś pode mną i bacznie obserwowałeś moje slipki.- Ogromna klucha stanęła mi w gardle- Teraz będziesz musiał ponieść karę.- Trochę się bałem, co on mi zrobi. Jednak następny ruch mnie rozluźnił. Bowiem chwycił lewą ręką mojego kutasa i zaczął go masować, ściągając delikatnie skórkę. Prawą zaś włożył pod moje pośladki szukając odbytu, a ustami delikatnie masował moje lewe ucho. Byłem w ekstazie. Cała sytuacja bardzo mnie podniecała. Czułem jak w jego ręce mój kutas przeobraża się w wielkie ptaszysko. W pewnym momencie przerwała powiedział, że mam fajną laskę i przewrócił mnie na brzuch. Teraz moim zadaniem było mu obrabiać laskę. Jeszcze tego nie robiłem, więc podszedłem do tego z lekką tremą. Sebastian jednak bardzo mi pomógł. On wziął moje maleństwo do buzi i z opieką się o nie troszczył, liżąc i ssąc je. Ja powtórzyłem to jak tylko umiałem. Musiało mu się to podobać, bo na chwilkę przerwał i westchnął. Następnie przeszedł do mojej dziurki. Ta pieszczota bardziej mi się podobała. Wsadził swój język głęboko i przebierał ni jak młynkiem. Nie umiałem wytrzymać wystrzeliłem mu n klatkę. Nie wiem czy to nie było zamierzone, ale zrzucił mnie z siebie i powiedział -Popatrz teraz jestem brudny, nie tylko nie umiesz rzucać do kosza ale też trafić sperma w usta. Zliż to.- Pierwszy raz spodobała mi się kara. Z ochotą i zapałem wziąłem się do lizania jego torsu. Najpierw zlizałem całą swą spermę, która wspaniale smakowała, a następnie zacząłem bawić się jego sutkami. Lizałem je, ssałem i gryzłem. Sebek stękał z ekstazy. W końcu i on strzelił na moją klatkę piersiową. Zabawa była by identyczna gdyby nie ktoś zapukał do drzwi sauny. Szybko ubraliśmy spodenki, a on zlizał mi spermę z torsu i wyszliśmy z sauny. Poszedłem pierwszy, w pewnym momencie odwróciłem się a Sebastiana nie było za mną. Szybko się przebrałem i poszedłem do domu, miał przecież przyjść Wojtek.
W domu długo nie umiałem zapomnieć o całym zajściu. Ściągnąłem koszule i oglądałem mój tors, na którym lasek ciemnych włosków był nadal posklejany od Sebka spermy. Wtem zadzwonił dzwonek. To był Wojtek, był trochę wstawiony, przed przyjściem wypił dwa piwa. Oczywiście nie zataczał się, ale po jego smutnej mordzie można było zauważyć, że było cos co go trapiło, i że musiał sobie pomóc piwkiem. Nie chciał mi powiedzieć co było powodem tych zmartwień. Zaraz przystąpiliśmy do nauki. Wytłumaczyłem mu funkcje, a on jak zwykle wszystko zrozumiał w kwadrans . Był zdolny, wszystkie belfry o tym wiedziały, ale był również leniwy. Przesiadywał cały czas w pubach, trochę pił kopcił za szkołą. A to jak się ubierał nikomu, oprócz mnie i paru osób, się nie podobało. Nosił dżinsy z dziura na kolanie, ciemną kurtkę i kolczyk w uchu. Po nauce przeszliśmy do przyjemności- Wojtek przyniósł ze sobą pornusa o dwóch lesbach . Nie byłem zaciekawiony, w końcu interesowała mnie bardziej płeć ze tak powiem “brzydka”. W pewnym momencie zapytał -Nie będzie ci przeszkadzało…- i wyciągnął swe przyrodzenie ze spodni. Jego kutas wyglądał większy niż jak na basenie. Oprócz tego zdawał się grubszy i ciemniejszy. -Wiesz -powiedział- Przed chwilą za nim tu przyszedłem waliłem konia trzy razy- miałem ochotę. Bardzo mi się to podobało i z zaciekawieniem patrzyłem na jego igraszki. Nie wiadomo dlaczego podszedł do mnie, skrył “małego” w spodniach i powiedział- Wiesz… dzisiaj na basenie widziałem Ciebie i Sebastiana…- wystraszyłem się bardzo-…jak to jest?- No wiesz…-Nie wiedziałem co mu powiedzieć.- Nie mów nic…- spojrzał mi głęboko w oczy i pocałował- Mój pierwszy pocałunek z facetem. Nie był wcale taki zły, gdyby nie fakt że cuchnął fajkami. Wsunął mi język i merdał nim i masował mi mój. Zaczął także się rozbierać, najpierw koszula. Roznegliżował swój cudowny tors. Nie mogłem się powstrzymać przerwałem pocałunek i przyssałem się do jego sutka. Później zdjął spodnie, odwrócił się i pochylił.- Dymaj mnie tak jak ciebie Sebek- Nie musiał mi tego dwa razy mówić. Momentalnie się rozebrałem i podszedłem do jego otworka, ale nie umiałem w niego wejść. Schyliłem się więc i zacząłem lizać. Wojtek jęczał, gdy już naśliniłem dość wstałem i wszedłem w niego. Nasze ciała były połączone. Stałem tak w bezruchu i cieszyłem się chwilą- Dymaj mnie- krzyknął Wojtek- nie mogłem przecież być nieposłuszny i tak zacząłem. To było cudowne doświadczenie, wspaniałe ciepło ogarniało mojego małego. Nie mogłem długo wytrzymać i wystrzeliłem ciepłą spermą we wnętrze Wojtka. Wyciągnąłem mojego bohatera. Ale Wojtek nie miał uciechy z zabawy (czyt. Orgazmu) dokończyłem więc mu jeszcze ustami na fiucie. Po chwili trysnął i położył się na moim łóżku. Ja obok niego. Spoglądaliśmy sobie w oczy , pomyślałem cóż mi zaszkodzi i zapytałem- I jak…Podobało Ci się.- Nie wiem, było fajnie, ale lepiej pewnie tobie z Sebkiem- zapytał. Nie, Sebek jest spoko, ale on mi się nie podoba, za to ty- Te słowa zaowocowały szerokim uśmiechem na twarzy Wojtka. Przytulił się do mnie i jeszcze raz mnie pocałował.

Pierwszy raz geja – opowiadanie erotyczne

Reading Time: 3 minutes

Otóż wydarzyła się ona w lipcu tego roku, czyli w te wakacje. Był ciepły letni dzionek, temperatura dochodziła do 28 stopni. Tego dnia też bardzo chciałem jechać nad morze, bo jak w taki upał siedzieć w domu. Jak chciałem tak i zrobiłem, pojechałem z kolegą na bezludną plaże. Kiedy dotarliśmy na miejsce wykąpaliśmy się i zaczęliśmy się opalać. Po powrocie do domu lekko spieczeni poszliśmy na górę do pokoju. Zaproponowałem grę w karty, Sławek (bo tak miał na imię mój kolega) zgodził się.Tak więc zaczęliśmy grać najpierw w “huja” później w “tysiąca”, powoli gra robiła się bardziej nudna.

Zaczeliśmy grać w “pokera” najpierw na pieniądze a gdy Sławek przegrał wszystko co miał chciał się odegrać i zaproponował “pokera rozbieranego”. Najpierw nie chciałem się zgodzić, ale Sławek tak nalegał że w końcu poszedłem mu na ręke. Rozegraliśmy pierwszą później druga i następne partie, graliśmy tak długo aż Sławek został na samych bokserkach. Zapytałem się czy chce grać dalej a on twierdząco kiwnął głową. Zaskoczył mnie ale nic nie mówiłem tylko grałem dalej.Pare razy udało mu się wygrać, ale doszło do tego że musiał zdjąć bokserki. I tu się zaczeła moja przygoda. Siedzieliśmy w tym czasie na kanapie, tak więc Sławek z niej wstał i powolnym ruchem zaczął rozpinać owe bokserki, pamiętam ten moment bardzo dobrze.

W białych bokserkach ukazał się jego penis,widać że był w trakcie wzwodu. Nie wiem kiedy ale moja fujara też pulsowała jak opętana. Sławek zauważył to i się tylko uśmiechnął. Zapytał się mnie co teraz, ja mu nic nie odpowiedziałem tylko wzruszyłem ramionami. A on do mnie podszedł i powiedział że teraz ostatnie rozdanie, jak przegra będzie robił to co ja zechce. Zgodziłem się, karta mi szła jak nigdy dlatego też i to rozdanie wygrałem. Odłożyliśmy karty i Sławek podeszedł do mnie poraz drugi i powiedział,a teraz zrobie co zechcesz.Nie wiedziałem jakie mu wydać polecenie, więc odparłem “daję Ci wolną ręke”. Sławek bez chwili namysłu kazał mi wstać i podnieśc ręce.Zaczął mi zdejmować koszulkę, następnie zdjął mi spodenki i slipki,stałem zupełnie goły tak jak on.Przytulił się do mnie i wtedy poczułem poraz pierwszy gorące ciało drugiej osoby. Zaczął mnie całować, wciskaliśmy sobie języki jak tylko się dało,Sławek schodził coraz niżej,zaczął gryźć moje sutki a rękoma chwytać mnie za moszne. Byłem bardzo podniecony dlatego z moszny jego reka udała się na mojego penisa i zaczeła ściągać z niego skórkę, sprawiało mi to dużą przyjemność. Jego język zaczął schodzić coraz niżej aż poczułem pierwszy dreszcz przechodzący po moim ciele,ten dreszcz spowodowany był ciepłem ust Sławka który właśnie zaczął robić mi loda.Byłem można powiedzieć w extasie.Po kilku minutach dostałem wytrysk który Sławek do pół połknął a połowe zatrzymał w ustach i wyjmując mojego fiuta z jego ust zbliżył się wyżej i zaczął mnie całować że pochwili poczułem jak jego ślina z moją spermą miesza się z moją śliną.Nie było wcale takie złe, kwaśno-słodki smak bardzo mi odpowiadał. Chciałem się zrewanżować, więc zrobiłem to samo Sławkowi tylko że ja w odróżnieniu od niego jego spermę zaczełem wypluwać na szyje,że jak się skończył jego wytrysk to wstałem i kazałem mu zlizać wszystko z mojej szyi. Następnie Sławek kazał mi się obrucić, wiedziałem o co mu chodzi,a że to był mój pierwszy raz to mój zwieracz był bardzo mocno ściśnięty dlatego też zanim Sławek przystąpił do walenia musiał mi go rozluźnić,a zrobił to super wciskał język do mojej dziurki że z rozkoszy zwaliłem się drugi raz.Po chwili kiedy stwierdził że nadeszła ta chwila powoli zaczął wciskać swojego penisa w moją dziurkę,powoli to robił żeby mnie nie bolało.Też bólu nie odczułem, Sławek jak zorientował się że dalej nie włoży swojej lufy zaczął rytmicznie poruszać swoim skarbem. Robił to najpierw powoli potem szybciej i szybciej aż poczułem że wyjmuje wilgotną lufę z mojego zadka. Wiedziałem wtedy że we mnie eksplodował.Zobiło mi się naprawde błogo.Po chwili ja zechciałem zrobić to samo,u niego ze zwieraczem nie było problemu dlatego odrazu przystąpiłem do działania. Waliłem go pare minut aż poczułem zmęczenie,bo wiedziałem że trzeci wytrysk się już nie uda. Zmęczeni poszliśmy spać, po chwili Sławek szepnął do mnie abym ugrzał moją lufę w jego zadku. Zbliżyłem się do niego i włożyłem moją fujarę w jego ciało,ręke owinąłem wokół jego penisa i tak usneliśmy. To była moja przygoda którą na pewno będę jeszcze długo pamiętał.Ja miałem wtedy 16 lat a Sławek 17.Chciałbym poznać kogoś takiego jak Sławek w jego wieku a może trochę młodszego wtedy bym wypróbował kilka nowych pozycji o których śnię po nocach i spuszczam się ile tylko się da…

Pierwszy fisting Roberta w Klubie – gejowskie ruchanie przez kolegów – opowiadanie erotyczne

Reading Time: 3 minutes


Fisting w klubie


Było juz kilku chłopaków. Większość znanych mi z widzenia. W swoich gumowych i skórzanych strojach. Krążyli po klubie, rozmawiając ze sobą i szykując się do zabawy. Skinąłem głową znajomemu. Przeszedłem do drugiego pomieszczenia. Trochę ciemniej i parę bocznych salek. W tej po lewo zawsze jest sling, który jednak zazwyczaj przez większość wieczoru zostawał pusty, dopóki jakiś odważniejszy gość nie położył się na nim ukazując innym swoja dziurę chętną do zabawy.

Tym razem jednak juz ktoś tam leżał. Najpierw zauważyłem nogi uniesione wysoko i włożone w skórzane pętle. Miał delikatne ciało, nie był za duży, szczerze mówiąc zupełnie nie w moim wymarzonym typie. Był zupełnie nagi, co tez mi nie do końca odpowiadało. Ale cóż, warto sprawdzić. Podszedłem do niego i dotknąłem delikatnej skóry na klatce piersiowej. Drgnął i otworzył oczy. Spojrzał na mnie i delikatnie uśmiechnął się. Uśmiechnąłem się kącikiem ust. Przeszedłem na wprost jego dziurki. Bryla raczej mała, delikatna tak jak cale jego ciało. Był wygolony i pasowało to do niego. Pomiędzy nogami spoczywał jego członek, średni i w ogóle nie pobudzony. Chłopak wyglądał na wybudzonego z krótkiego snu.


Dotknąłem palcem jego odbytu. Był miękki, sprężysty i miły w dotyku, poczułem ciepło jego ciała. Delikatnie zadrżał, bo miałem zimne dłonie. Chwile masowałem dookoła jego dziurkę patrząc na jego twarz, podłożył swoja prawa rękę pod głowę. Sięgnąłem po rękawiczki. Może nie pasowało to do tej sceny ale, lepiej pamiętać o nich. Obok stała butelka z j-lube i puszka crisco. Najpierw sięgnąłem po trochę białego tłuszczu, i delikatnie palcem wskazującym rozsmarowałem go na dziurce. Poczułem odpowiedz jego ciała. Przyśpieszył oddech i trochę naprężył nogi. Tak, jakby miał zamiar się bronić. Ale wiedziałem że wcale nie chce się opierać. Wziąłem więcej crisco. Delikatnie palcem zacząłem wprowadzać je do jego wnętrza. Palec zniknął w ciepłym kanale, wszedł głęboko. Poczułem mały skurcz jego mięśni. Jeszcze więcej tłuszczu i tym razem dwa palce wylądowały w jego odbycie. Przekręciłem nimi w prawa strona i dołączył do nich trzeci. Wszystkie trzy wepchnąłem delikatnie trochę głębiej a lewa ręką sięgnąłem po więcej crisco. Rozsmarowałem je na mojej prawej dłoni i na około jego dziurki. Usłyszałem jego westchniecie. Spojrzałem na jego twarz. Widać było na niej pewne napięcie ale tez i przyjemność. Delikatnie poruszałem palcami wewnątrz jego odbytu, wyjąłem rękę aby sprawdzić czy wszystko w porządku. Na rękawiczce nie było śladu ani krwi ani żadnego brudu. Lubię dobrze wypłukanych chłopaków. Nasmarowałem obie ręce tłuszczem i ponownie włożyłem trzy palce, lekko zwijając dłoń, tak by zmniejszyć jej obwód. Pod trzema palcami był juz ukryty ten czwarty, najmniejszy. Weszły bez oporu. Ruszyłem nimi dwa lub trzy razy w ta i z powrotem. Poczułem lekki opór zwieracza, na jego twarzy pojawił się lekki grymas, zwolniłem i wszystkie piec palców wepchnąłem w jego dziurkę. Rozszerzyła się lecz nie na tyle bym wszedł całkowicie. Chłopak otworzył buteleczkę której do tej pory nie widziałem we jego ręce. Zbliżył ją do nosa. Poczekałem aż wciągnął poppersa. Poczułem nagły przypływ gorąca w jego odbycie, naczynia krwionośne jakby szybciej zapulsowały, delikatny wstrząs po całym ciele. I głębszy oddech. Pchnąłem silniej rękę. Jego dziurka nagle rozszerzyła się i moja dłoń wjechała głębiej. Jakież rozkoszne ciepło. I zaraz czuje z jego wnętrze wciąga mnie głębiej, zasysa moja dłoń. Wchodzę w niego po nadgarstek. Jednak jego organizm, poczuł juz obce ciało i zaczął reagować wypychaniem mnie. Nie mogłem mu na to pozwolić. Cofnąłem lekko dłoń i zwinąłem w pieść, zatrzymując się tuż przed wyjściem. Lekko poruszyłem nią. Jęknął ale wyglądał na zadowolonego. Jego zwieracz ścisnął moja rękę. Lecz tylko na krótki moment. Po chwili znowu ruszyłem na przód. Moja pieść torowała sobie drogę, delikatnie nią ruszałem to w przód to w tył rozpracowując jego wnętrze. Zaryzykowałem lekki pólobót. Z jego ust wydobył się jęk i widziałem że znowu sięgnął po poppersa.

Robert robi loda swojemu szefowi – sex opowiadania erotyczne

Reading Time: 3 minutes

Spełnienie moich marzen

Weszliśmy do zaciemnionego pokoiku. Czuć było w powietrzu zapach jakiś męskich perfum. Nie wiem co to za zapach, ale pewnie to jakaś mieszanka, przecież przed nami było tu już dzisiejszego wieczoru paru “gośc”i. Podszedłem do krawędzi materaca. Był ogromy. Zmieściło by się na nim kilka osób. Mark stał za mną. Odwróciłem się. On uśmiechnął się i wskazał mi ręką, abym się “rozgościł”. Nieśmiało położyłem się na materac, jego zimne obicie chłodziło moje rozgrzane z podniecenia ciało. Zastanawiałem się co będzie dalej?
On, spełnienie moich marzeń położył się obok. Leżeliśmy tak, a ja nie wiedziałem jak zacząć. Mój nowy znajomy chyba to wyczuł, przybliżył się więc do mnie wspierając się na jednej ręce patrzył na mnie wyzywająco. Zdrętwiałem! Co teraz?!
Zbliżył się do mnie jeszcze bardziej czułem jego oddech na swojej twarzy. Miał taką minę, że niewiadomą było co się stanie dalej. Wtedy dotknął mnie swoją ręką po twarzy, od końcówki ucha aż po krawędź brody i zbliżył swoje usta do moich. Zatopiłem się w nim!
Po chwili odsunął się ode mnie na parę centymetrów i spytał
– Czy na pewno tego chcesz? Nie bój się, drżysz cały!
– Tak i to bardzo! Zawsze marzyłem o takiej męskiej przygodzie – odpowiedziałem niepewnie, przecież w sumie nie wiedziałem o czym mówię.
I wtedy się zaczęło. Rozbieraliśmy się w popłochu. Ja swoja koszulkę i szorty, on dżinsy. I tak, po raz pierwszy raz w życiu ujrzałem przed sobą męskiego fallusa, którego mogłem dotknąć i się nim nacieszyć. Pieściliśmy swoje rozgrzane ciała. Całowałem mojego kochanka po jego wysportowanej sylwetce, tak jakbym chciał zapamiętać każdy milimetr jego ciała. Jakbym miał niedługo sporządzić mapę jego najbardziej podniecających miejsc. Ja odkrywałem je po raz pierwszy, jak Krzysztof Kolumb Nowy Świat kilka tysięcy lat temu. On oczywiście nie był bierny, zachwycał się mną od strony estetycznej, podniecali go faceci, którzy posiadają tzw. Futerko, a mnie matka natura go nie pożałowała. Pieścił mnie tak, jak zawsze sobie to wyobrażałem. Takiego uczucia nie zapomina się, a wręcz przeciwnie jego smak zabiera się ze sobą do grobu.
Jednak wszystko co dobre i przyjemne ma zawsze swój koniec. I tak było też w tym przypadku. Po skończonych miłosnych uniesieniach Mark wstał, poszedł do barku po kolejne piwo. Podał papierosa. Zapalił jednego od drugiego i uśmiechając się do mnie, podał mi go. To był dopiero odlot!!! Od jakiegoś czasu byłe już niewolnikiem tej używki, ale nigdy w życiu nie smakował on mi lepiej.
Tak nadzy i zmęczeni leżeliśmy obok siebie. Dotykając nasze mokre od uniesień ciała. Spojrzałem na zegarek było bardzo późno. ale to mi w ogóle nie przeszkadzało. Nie wiem ile czasu tam w sumie spędziliśmy? Ale na pewno dużo. Postanowiłem zakończyć to spotkanie i zaproponowałem wyjście. Mark bez sprzeciwu ubrał się. Podszedł do mnie pocałował na obchodne i oddalił się w półmrok korytarza. Powoli oddalał się a jego sylwetka zlewała się z czernią holu. Po paru minutach wyszedłem i ja. Oślepiła mnie jasnośc, która zozgościła się już na zewnątrz.
Idąc opustoszałym już uliczkami kurortu, myślałem cały czas o tym co mi się przytrafiło. Nie potrafiłem skupić uwagi na niczym innym! Nawet nie wiedziałem kiedy znalazłem się w porcie. A wtedy dopiero dotarło do mnie, że budzi się nowy dzień. Nieśmiało wschód słońca próbował przebić się przez horyzont. Zatrzymałem się na chwilę. Zobaczyłem grupkę ludzi spieszących się do swoich kutrów. To byli rybacy. Miejscowi. Stanąłem na brzegu basenu portowego. Zmęczony, ale szczęśliwy na cały głos wykrzyczałem: ŻYCIE JEST PIĘKNE!!!
Rybacy odwrócili się i popukali w czoła. Nie obchodziło mnie to jednak co inni o tym sądzili, ja wiedziałem jedno, moje fantazje spełniły się, i to gdzie na drugim końcu świata. Aż tam musiałem dotrzeć, żeby tego posmakować.

Gejowskie zabawy Roberta – sex opowiadanie erotyczne

Reading Time: 1 minute

Dupczenie bez telewizora


Dwa dni bez telewizora, radia…zbędnych informacji…krwawych obrazów…filmów, które pokazują jak nasze codzienne życie jest nudne. Zrobilismy z medziem wielkie zakupy w piątek i postanowiliśmy się zabarakadować w domu i nie wychodzić na zewnątrz. A to wszystko przez ten terroryzm, wąglikowe listy. Jednak i tak nie czuliśmy sie bezpiecznie, co jakis słychać było przelatujący samolot.

W piątek było niezłe dupczenie, medzio jakby przecząc swojej chorobliwej naturze dał sie wyruchać w łazience po wspólnej kąpieli…oparł się o pralkę wystawiając swoją zgrabną dupcie i kazał sobie załadować. Był tak rozluźniony, że nie trzeba było używać lubrykatu ale dla lepszgo poślizgu wylizałem mu kakowe oczko. Uwielbiam świdrować jęzorem w jego dziurce . Byłem tak napolony, ze poleciałem szybko jak jakis młodzik. Medzio był bardziej wygodny i zajeździł mnie na łóżku…był dzielny bo pomimo bólów kregosłupa szturmował mnie dość rytmicznie robiąc krótkie przerwy. Muszę przyznać, że nawet dobrze mi to zrobiło, przynajmniej mojej prostacie…byłem tak podjarany dupczeniem medzia, że po jego natarciu, zakończonym potężną eksplozją połonczoną z uwolnieniem milionów plemników, nie dałem mu odpocząć tylko załadowałem swojego nabrzmiałego kutasa i zlałem sie prosto do buźki.

W sobotę i w niedziele powtórzyłem te dość przyjemne akcje… przysiadałem mu lekko w kuckach na torsie i ładowaem ile wlezie a medzio w tym czasie masował mi prostate. Zazwyczaj jak dochodzę to przyspieszam jeszcze bardziej, ale ostatnio w takich momentach wychamowuje i odczuwam przy tym taki odjazd, wręcz mną rzuca i ten przepływ energii…

Gejowskie zabawy Roberta z Bartkiem – sex opowiadanie erotyczne

Reading Time: 2 minutes

Bartek

Moje pierwsze doświadczenia z masturbacją z inną osobą miały miejsce gdzieś chyba na początku szkoły średniej. Zaprzyjaźniłem się wtedy blisko z jednym z kolegów imieniem Bartek.
Bartek był cichym, małomównym, nieśmiałym i zamkniętym w sobie okularnikiem. Zbliżyły nas do siebie wspólne zainteresowania – na razie te “przyzwoite” ;-). Obaj interesowaliśmy się modelarstwem, samolotami i tym podobnymi rzeczami i często potrafiliśmy przegadać całe godziny na interesujące nas tematy lub spędzić je przy wykonywaniu jakiegoś modelu.
Z czasem w naszych rozmowach pojawiły się jako temat również “te” sprawy, ale początkowo dość aluzyjnie. Jak już wspomniałem Bartek był nieśmiały i czułem się początkowo skrępowany myślą o zadawaniu mu bardzo intymnych pytań. Zacząłem więc dość nieśmiało wplatać w nasze rozmowy jakieś żarty lub opowiadać zasłyszane historie… Stopniowo byliśmy w stosunku do siebie coraz bardziej otwarci ale tylko w sferze słownej. Wszystko zmieniło się pewnego dnia…
Bartek miał starszą siostrę, która studiowała biologię i z tego powodu któregoś dnia przyniosła do domu mikroskop. Kiedy przyszedłem jak zwykle do Bartka w pewnym momencie zwróciłem uwagę stojący na szafie przyrząd. Nasze zainteresowanie nim miało początkowo “czysto naukowy” charakter – i polegało na obejrzeniu kilku testowych preparatów.
I wtedy coś mnie podkusiło…
Postanowiłem “podpuścić” Bartka i jakby od niechcenia zaproponowałem abyśmy obejrzeli pod mikroskopem naszą spermę. Jak się domyślacie Bartka w pierwszej chwili “zamurowało”. Zanim minęło jego oszołomienie poleciłem mu przynieść z kuchni dwa kubki. Siląc się na spokój i pewność siebie wziąłem jeden kubek, rozpiąłem rozporek, wyciągnąłem “swojego” i zacząłem się onanizować. Bartek – cały czerwony – patrzył zaciekawiony na to co robię. Byłem bardzo podniecony więc minęło niewiele czasu zanim doszedłem do finału. Szybko zrobiliśmy preparat i włożyliśmy go pod mikroskop. Obraz szczerze mówiąc trochę mnie rozczarował: był trochę zamazany i niewiele było widać ale niewątpliwie COŚ się na nim ruszało co napawało mnie “słuszną dumą” ;-).
Przyszła kolej na Bartka. Widać było po nim, że wstydzi się okropnie, ale teraz nie miał już wyjścia. Płonąc rumieńcem po czubki uszu i głośno sapiąc wyciągnął “swojego” z gimnastycznych spodenek. Patrzył na niego przez chwilę jakby z zawstydzeniem i nie bardzo wiedząc co dalej zrobić (potem zwierzył mi się, że dotąd rzadko “trzepał konia” i to zawsze pod prysznicem…) – jednak po kilku słowach zachęty z mojej strony zaczął się powoli onanizować.
Początkowo-zapewne wskutek speszenia – “laska” w ogóle nie chciała mu stanąć! Dopiero po dłuższej chwili Bartek odprężył się i jego “laska” przyjęła “normalne” w tych okolicznościach kształty ;-).
“Efekt końcowy” był dość nieoczekiwany i zabawny. W podnieceniu zapomniał bowiem całkowicie o kubku, do którego miał zebrać “produkt” do zrobienia preparatu! Bartek sprawiał wrażenie, że utracił zupełnie kontrolę nad swoimi reakcjami. Bełkotał coś w spazmie rozkoszy i spuścił się na podłogę i spodenki… Tak więc z oglądania jego spermy nic nie wyszło 🙁
Ponieważ uświadomiliśmy sobie, że jest już późno szybko zabraliśmy się do sprzątania efektów naszych działań. Nigdy później nie próbowaliśmy już robić tego razem.
Marek

Gej Robert i jego kolega Wojtek – opowiadanie erotyczne

Reading Time: 5 minutes

Kumpel 

Z Wojtkiem znamy się od przedszkola. Zawsze wszystko robiliśmy razem. Razem do szkoły, razem na pierwszego papierosa, razem waliliśmy konia. I znowu los chciał byśmy cos razem robili.
Słoneczny majowy dzień okazał się koszmarem dla Wojtka. Babka z maty chciała go posadzić na rok, ale on chciał walczyć. Umówiliśmy się więc po południu na korki z maty. Miałem mu objaśnić ostatni materiał by on mógł zdawać. Zanim jednak to miało nastąpić mieliśmy jeszcze dwie lekcje sportu na basenie. Z Wojtkiem przebieraliśmy się razem w jednej podwójnej szatni. Szatnia choć podwójna była mała. Każdy ruch kończył się kolizją z partnerem. Przede mną wisiało lustro więc mogłem obserwować Wojtka podczas przebierania -co właściwie robiłem. Ściągnął koszulkę i moim oczom ukazał się piękny ciemny tors z kilkoma czarnymi włoskami wokół sutków i mostka. Następnie zdjął spodenki i bokserki i zobaczyłem jego twarde jak orzechy, jędrne i opalone pośladki. On spojrzał w dół, jak gdyby bawił się kutasem. Nagle z jego ust wydobył się dźwięk- Chciałbyś pobroić, prawda.- Na początku myślałem ,że mówi do mnie, ale po pewnej chwili zrozumiałem, że słowa skierowane były do jego małego przyjaciela. Myślałem ,że już “kino” się skończy bo Wojtek wyciągnął slipki i chciał je założyć. Ale najlepsze okazało się przede mną. Aby założyć kąpielówki musiał się schylić, wtedy zobaczyłem jego ciasny otwór porośnięty delikatnym okręgiem z włosków. Zacisnąłem dolną wargę. Widok był wspaniały, aż krew zaczęła się we mnie warzyć. W końcu Wojtek zakończył “przedstawienie” i wyszedł na basen. Po dłuższej chwili i Ja znalazłem się na hali. Pływałem może z pół godziny. Kiedy zachciało mnie się nurkować. Poszedłem więc do ratownika i wypożyczyłem sprzęt. Na basenie już nie było prawie nikogo, Jedynie Ja , nauczyciel i Wojtek, no i ratownik zajęty czymś innym. Wskoczyłem do wody i zacząłem podziwiać świat z dołu. Aż nagle zauważyłem że nade mną płynie nauczyciel. Z ciekawości podpłynąłem wyżej, tak że znalazłem się metr pod facetem ale prawie że u jego stóp. Pomyślałem ,ze może “kino” się powtórzy. Nie myliłem się. Facet przebierał nogami w stylu żabki i co pewien czas moim oczom ukazywało się jego krocze. Widok był całkiem całkiem. Ale bardziej warte podziwu było “oprzyrządowanie” szanownego pana. Jego prężne narzędzie wiło się w slipkach jak wąż boa. Niestety musiałem wyjść z basenu bo moja lekcja się skończyła. Z niechęcią poszedłem pod prysznic.
Cała łaźnia było zaparowana. Jednak nikogo w niej nie było. Wskoczyłem pod prysznic i namydliłem ciałko. Z mojej głowy nie chciał odejść obraz Wojtka i faceta od wufy. Na samą myśl prężyło mi się w gaciach. Ściągnąłem szybko slipki i namydliłem odstającą pałę. Mój kutas nie był duży ani gruby. Jednak różniło go od innych jedno- miał zajebistą odstająca główkę. Tak mydliłem swoją męskość kiedy pod prysznic wszedł facet od sportu. Na początku mnie nie zauważył , zjadł swoje spodenki i stanął pod prysznicem obok. Po pewnym dłuższym momencie zauważył pewnie, że ktoś go obserwuje. Spojrzał w jedną później w drugą stronę i zauważył mnie. Szybko podniósł spodenki z podłogi i poszedł w stronę sauny. Droga ta jednak prowadziła obok mnie. Gdy mnie mijał spojrzał na to co trzymam w rękach – mojego kutasa i z zachwytem zagwizdał. Też mogłem zagwizdać jego widok był równie imponujący. Długa, gruba lekko przekrzywiona w lewo pałka. Do połowy długości obrośnięta gęstym lasem czarnych włosów. A tył- wspaniała pupa. Bez chwili wahania opłukałem się i poszedłem do sauny. W saunie nie było nic widać. Usiadłem więc na ławeczce naprzeciw drzwi i dosunąłem się do ściany aż się o cos oparłem. To było czyjeś ciało, gorące, spocone. Nagle z tyłu wyłoniła się silna ręka, która mnie złapała za tułów i przyciągnęła do siebie. To był on- facet od wufy- Sebek. Cała sytuacja mnie trochę speszyła. – Wiesz że nie wolno gapić się na fiuty nauczycieli…- spytał- Widziałem cię jak płynąłeś pode mną i bacznie obserwowałeś moje slipki.- Ogromna klucha stanęła mi w gardle- Teraz będziesz musiał ponieść karę.- Trochę się bałem, co on mi zrobi. Jednak następny ruch mnie rozluźnił. Bowiem chwycił lewą ręką mojego kutasa i zaczął go masować, ściągając delikatnie skórkę. Prawą zaś włożył pod moje pośladki szukając odbytu, a ustami delikatnie masował moje lewe ucho. Byłem w ekstazie. Cała sytuacja bardzo mnie podniecała. Czułem jak w jego ręce mój kutas przeobraża się w wielkie ptaszysko. W pewnym momencie przerwała powiedział, że mam fajną laskę i przewrócił mnie na brzuch. Teraz moim zadaniem było mu obrabiać laskę. Jeszcze tego nie robiłem, więc podszedłem do tego z lekką tremą. Sebastian jednak bardzo mi pomógł. On wziął moje maleństwo do buzi i z opieką się o nie troszczył, liżąc i ssąc je. Ja powtórzyłem to jak tylko umiałem. Musiało mu się to podobać, bo na chwilkę przerwał i westchnął. Następnie przeszedł do mojej dziurki. Ta pieszczota bardziej mi się podobała. Wsadził swój język głęboko i przebierał ni jak młynkiem. Nie umiałem wytrzymać wystrzeliłem mu n klatkę. Nie wiem czy to nie było zamierzone, ale zrzucił mnie z siebie i powiedział -Popatrz teraz jestem brudny, nie tylko nie umiesz rzucać do kosza ale też trafić sperma w usta. Zliż to.- Pierwszy raz spodobała mi się kara. Z ochotą i zapałem wziąłem się do lizania jego torsu. Najpierw zlizałem całą swą spermę, która wspaniale smakowała, a następnie zacząłem bawić się jego sutkami. Lizałem je, ssałem i gryzłem. Sebek stękał z ekstazy. W końcu i on strzelił na moją klatkę piersiową. Zabawa była by identyczna gdyby nie ktoś zapukał do drzwi sauny. Szybko ubraliśmy spodenki, a on zlizał mi spermę z torsu i wyszliśmy z sauny. Poszedłem pierwszy, w pewnym momencie odwróciłem się a Sebastiana nie było za mną. Szybko się przebrałem i poszedłem do domu, miał przecież przyjść Wojtek.
W domu długo nie umiałem zapomnieć o całym zajściu. Ściągnąłem koszule i oglądałem mój tors, na którym lasek ciemnych włosków był nadal posklejany od Sebka spermy. Wtem zadzwonił dzwonek. To był Wojtek, był trochę wstawiony, przed przyjściem wypił dwa piwa. Oczywiście nie zataczał się, ale po jego smutnej mordzie można było zauważyć, że było cos co go trapiło, i że musiał sobie pomóc piwkiem. Nie chciał mi powiedzieć co było powodem tych zmartwień. Zaraz przystąpiliśmy do nauki. Wytłumaczyłem mu funkcje, a on jak zwykle wszystko zrozumiał w kwadrans . Był zdolny, wszystkie belfry o tym wiedziały, ale był również leniwy. Przesiadywał cały czas w pubach, trochę pił kopcił za szkołą. A to jak się ubierał nikomu, oprócz mnie i paru osób, się nie podobało. Nosił dżinsy z dziura na kolanie, ciemną kurtkę i kolczyk w uchu. Po nauce przeszliśmy do przyjemności- Wojtek przyniósł ze sobą pornusa o dwóch lesbach . Nie byłem zaciekawiony, w końcu interesowała mnie bardziej płeć ze tak powiem “brzydka”. W pewnym momencie zapytał -Nie będzie ci przeszkadzało…- i wyciągnął swe przyrodzenie ze spodni. Jego kutas wyglądał większy niż jak na basenie. Oprócz tego zdawał się grubszy i ciemniejszy. -Wiesz -powiedział- Przed chwilą za nim tu przyszedłem waliłem konia trzy razy- miałem ochotę. Bardzo mi się to podobało i z zaciekawieniem patrzyłem na jego igraszki. Nie wiadomo dlaczego podszedł do mnie, skrył “małego” w spodniach i powiedział- Wiesz… dzisiaj na basenie widziałem Ciebie i Sebastiana…- wystraszyłem się bardzo-…jak to jest?- No wiesz…-Nie wiedziałem co mu powiedzieć.- Nie mów nic…- spojrzał mi głęboko w oczy i pocałował- Mój pierwszy pocałunek z facetem. Nie był wcale taki zły, gdyby nie fakt że cuchnął fajkami. Wsunął mi język i merdał nim i masował mi mój. Zaczął także się rozbierać, najpierw koszula. Roznegliżował swój cudowny tors. Nie mogłem się powstrzymać przerwałem pocałunek i przyssałem się do jego sutka. Później zdjął spodnie, odwrócił się i pochylił.- Dymaj mnie tak jak ciebie Sebek- Nie musiał mi tego dwa razy mówić. Momentalnie się rozebrałem i podszedłem do jego otworka, ale nie umiałem w niego wejść. Schyliłem się więc i zacząłem lizać. Wojtek jęczał, gdy już naśliniłem dość wstałem i wszedłem w niego. Nasze ciała były połączone. Stałem tak w bezruchu i cieszyłem się chwilą- Dymaj mnie- krzyknął Wojtek- nie mogłem przecież być nieposłuszny i tak zacząłem. To było cudowne doświadczenie, wspaniałe ciepło ogarniało mojego małego. Nie mogłem długo wytrzymać i wystrzeliłem ciepłą spermą we wnętrze Wojtka. Wyciągnąłem mojego bohatera. Ale Wojtek nie miał uciechy z zabawy (czyt. Orgazmu) dokończyłem więc mu jeszcze ustami na fiucie. Po chwili trysnął i położył się na moim łóżku. Ja obok niego. Spoglądaliśmy sobie w oczy , pomyślałem cóż mi zaszkodzi i zapytałem- I jak…Podobało Ci się.- Nie wiem, było fajnie, ale lepiej pewnie tobie z Sebkiem- zapytał. Nie, Sebek jest spoko, ale on mi się nie podoba, za to ty- Te słowa zaowocowały szerokim uśmiechem na twarzy Wojtka. Przytulił się do mnie i jeszcze raz mnie pocałował.