Seks ze znanym Lekarzem – sex opowiadanie erotyczne

Reading Time: 8 minutes

M wylegiwał się leniwie w łóżku, była sobota 10 rano, za oknem szykował się ładny letni dzień. Trzeba wyciągnąć dzisiaj motocykl i zrobić przejażdżkę, choćby krótką i skorzystać z dobrej pogody po kilku dniach deszczu, pomyślał. Włączył telefon, po chwili na ekranie pojawił się sms o przychodzącym połączeniu od nieznanego numeru. M zastanawiał się, czy oddzwonić, wybrał nr i nacisnął symbol słuchawki . Po trzech sygnałach w słuchawce odezwał się głos:
– halo?
– dzień dobry, ktoś do mnie dzwonił 30 min. temu z tego numeru, oddzwaniam odparł M.
– ah tak, odpowiedziała kobieta, chciała bym zamówić dzisiaj masaż na godz 16.00.
Glos w słuchawce wydawał się M znajomy, ale przez słabą jakość połączenia nie był pewien na 100% czy już kiedyś słyszał ten głos. M bił się z myślami: wypad ma moto, czy masaż, i odpowiedział:
– ok, proszę podać adres, będę o 16.00,
– w odpowiedzi usłyszał nazwę ulicy i nr domu i dźwięk odkładanej słuchawki.
Topolowa 17, powiedział na głos M, no tak, przypomniał sobie wizytę którą miał tydzień temu u pewnej kobiety którą zorganizował jej mąż na urodziny, uśmiechnął się na wspomnienie tamtego wieczoru. Dzisiaj już wiedział czym zaskoczy Tajemniczą.
M zjadł śniadanie i wybrał się na przejażdżkę swoim motocyklem. Godziny mijały szybko, połykane wraz z kilometrami szosy. Wrócił do domu o 15, wziął prysznic, spakował swój kuferek z olejkami, czystą biała koszulka i spodniami z lnu, znalazła się tam też niespodzianka dla Tajemniczej.
O 16.00 zapukał pod znajomy adres. Tym razem otworzyła mu Tajemnicza. Ubrana była w długi szlafrok, na twarzy tym razem miała czarną przepaskę z otworami na oczy.
Dzień dobry powiedział M, nie wiem czy dobrze trafiłem, miałem przyjść do pewnej pani a nie do Zorro, zażartował.
– właśnie do niej trafiłeś, odpowiedziała Tajemnicza z uśmiechem
Wszedł do środka, ona zamknęła za nim drzwi, wyminęła go w przedpokoju i otworzyła drzwi do salonu:
– zapraszam, dzisiaj sama, Jacek wyjechał w delegacje
– i zostawił tak panią samą?
– no nie samą, odpowiedziała Tajemnicza, ostatnio opowiedziałam mężowi jak wspaniale spędziłam mój urodzinowy wieczór, więc powiedział że powinnam dziś również zamówić masaż żeby się nie nudzić po południu.
W pokoju był już przygotowany stół, i zapalone świece. Z głośników sączyła się przyjemna muzyka.
Tajemnicza podeszła do zasłon i przysłoniła przysłaniając mocne letnie słońce i je robiąc w pokoju nastrojową atmosferę.
– od czego zaczniemy? Zapytała
– połóż się proszę, a ja najpierw sprawdzę czy dzisiaj jesteś również mocno zestresowana co ostatnio
– Tajemnicza rozwiązała powoli szlafrok patrząc M prosto w oczy i zsunęła go powoli ze swoich ramion. Pod spodem była naga, szlafrok zsunął się na ziemię, a ona położywszy rękę na biodrze i wypinając się bokiem do M zapytała :
– i jak?
– mmm, bardzo ładnie odpowiedział M
Rozpakował swoje akcesoria, przebrał się w łazience w koszulę i spodnie, umył starannie ręce i wrócił do salonu.
Zastał tam Tajemniczą leżącą ba brzuchu na przygotowanym stole. M nabrał na ręce sporo olejku, rozgrzał je pocierając o siebie i zaczął od głaskania. Tajemnicza mruczała cicho, było jej bardzo przyjemnie. Powolne głaszczące ruchy M rozluźniał i odprężały jej skórę. Następnie M przystąpił do rozcierania poszczególnych partii ciała Tajemniczej. Zaczął od pleców, zwiększył szybkość ruchów, tym razem łapiąc już mięśnie i masując jej plecy uda i pupę.
– och mam dzisiaj okropne zakwasy w pośladkach i udach powiedziała Tajemnicza, zrób z tym coś proszę
M zaczął ugniatać jej uda całymi rękami, później to samo zrobił z pośladkami, Tajemnicza ładnie kręciła tyłeczkiem w rytm jego ruchów, odrobinę rozchyliła uda. Dostrzegł między nimi 2 cudowne różowe płatki, lekko wilgotne, podniecił go ten widok. Jego ruchy zbliżały się do jej szparki, muskając ją co chwilę, Tajemnicza sięgnęła ręką do jego krocza i z łatwością wymacała twardy członek. Wsadziła rękę w jego spodnie i złapawszy za jego twardego penisa, ścisnęła główkę i poczuła wilgoć na swojej ręce. M tymczasem delikatnie rozchylił jej uda ukazując swoim oczom jej szparkę w pełnym widoku. Powoli przesuwał palcami w górę i w dół jej wilgotnej cipki, ona ruszała biodrami i próbowała się nadziać na jego palce, jednocześnie przy tym głośno wzdychając:
– ooo tak, wsadź mi je do środka!
M nie potrzebował zachęty, jego 2 palce z łatwością weszły w mokrą cipkę Tajemniczej. Poczuł pod palcami jej gorące wnętrze i jej soki. Miał ochotę poczuć jej gorąco na swoich ustach i języku.
Tajemnicza podniosła się na łokciach i ściągnęła spodnie M razem z majtkami, których się szybko pozbył. Jego spory żylasty członek lśnił w świetle świec, jaki ładny powiedziała Tajemnicza i obróciła się na plecy, rozchylając uda. Stanął za jej głową i pieścił jej piersi, Tajemnicza dwoma rękami objęła jego członek o masowała sobie nim twarz, liżąc go językiem. Przesunęła się cala bardziej ku górze stołu, tak że jej głowa nie miała już oparcia na stole. Wydepilowane jądra M znalazły się nad jej twarzą, zaczęła je mocno ssać, i lizać jednocześnie pieszcząc rękami członek. Opuściła swoją głową i ustami objęła główkę członka trzymając go jednocześnie dłonią. Na zmianę ssała go i okrężnymi ruchami języka pieściła jego żołądź, wypychała sobie ni policzek. Wzięła go głęboko do gardła aż schował się cały w jej ustach i gardle. M był zafascynowany tą kobietą i jej wyrafinowanymi pieszczotami jakie potrafi robić. Wsuwał i wysuwał powoli swojego penisa, gdy czuł, że wchodzi za głęboko a ona się zaczyna krztusić wychodził lekko swoim członkiem.
M wszedł na stół, przed jego twarzą w dole znalazła się rozchylona cipka Tajemniczej. Widział ją w całej okazałości, jednocześnie jego penis obejmowały gorące usta Tajemniczej. Przylgnął swoim brzuchem mocno do jej pełnych piersi rozchylił wilgotne różowe płatki jej szparki i zaczął pieścić ją językiem. Masował nim jej łechtaczkę, wsadzał głęboko na ile mógł do wnętrza jej rozgrzanej cipki swój język. Oboje spleceni w namiętnym uścisku, mokrzy od potu i swoich soków rozkoszy zbliżali się do finału tej boskiej konfiguracji. M dołączył do pieszczot języka swoje palce, powoli wsadził pomiędzy płatki Tajemniczej 2 a następnie 3 palce jednocześnie liżąc jej łechtaczkę. Czuł, że jest nabrzmiała, przyciskała ją mocniej do jego języka. Jednocześnie swoimi palcami zaczęła ją energicznie pocierać. d**gą dłonią trzymała członka M, obejmowała główkę mocno ustami i jednocześnie coraz szybciej nim poruszała. Oboje poczuli że zbliża się orgazm. Najpierw M poczuł jak jego palce są zaciskane przez ścianki pochwy, a palce Tajemniczej pieszczące łechtaczkę coraz szybciej ja pocierają. Tajemnicza zaczęła głośno jęczeć, jej ciałem wstrząsały dreszcze jednocześnie nie przestała pieścić jego penisa. M poczuł zbliżający się koniec, jego penis wystrzelił swoją zawartość w ustach Tajemniczej, oboje szczytowali nie przestając pieścić jedno d**giego.
Po długiej chwili leżeli dalej w pozycji 69, M lekko masował cipkę Tajemniczej, ona zabawiała się jego penisem, co chwila biorąc i liżąc. Było im przyjemnie i czuli się odprężeni.
M zapytał:
– po ostatniej zabawie wszystko było ok? narzekałaś na ból w podbrzuszu, byłaś u lekarza?
– nie byłam, wszystko przeszło po ok. 2 godzinach, to chyba z powodu tak silnego orgazmu, poza tym nie lubię chodzić do ginekologa, już ci mówiłam, odpowiedziała Tajemnicza
– to dobrze, że przeszło, odpowiedział M, myślę jednak że ktoś cię powinien oglądnąć
– co masz na myśli? zapytała zaskoczona
– idź do łazienki, umyj cipkę i zrób siusiu, mam dla ciebie małą niespodziankę
Tajemnicza zeszła ze stołu, ubrała szlafrok i z zagadkowo uśmiechniętą miną poszła do łazienki. M w tym czasie wyciągnął z kuferka swoje akcesoria, umył dokładnie ręce płynem antyseptycznym.
Gdy Tajemnicza wróciła z łazienki, zobaczyła na stoliku obok stołu do masażu, rękawiczki medyczne jednorazowe w sterylnym opakowaniu, żel ginekologiczny, łopatki ginekologiczne i kilka jednorazowych wzierników ginekologicznych. W jej oczach M dojrzał odrobinę strachu, ale jednocześnie ogromną fascynację i podniecenie.
– nie wiedziałam, że jesteś też lekarzem, powiedziała
– nie jestem, odpowiedział M, doszkoliłem się we własnym zakresie i jeżeli pozwolisz zrobimy małe badanie. Będę delikatny i będę uważał, gdyby coś zabolało mów od razu a wtedy przerwę zabawę. Mam sterylne jednorazówki, więc nie ma obawy.
– dobrze, panie doktorze, odpowiedziała Tajemnicza, proszę mnie zbadać.
M zaczął od badania węzłów chłonnych na szyi i pod pachami. Tajemnicza spojrzała zdziwiona, ale nic nie mówiła.
– badanie węzłów chłonnych, wszystko w porządku powiedział M.
Następnie zaczął badać jej piersi, ściskając po kolei jedną i d**gą dwoma rękami, następnie zbadał dokładnie dookoła sutków starannie każdą z nich. Tajemnicza czuła w brzuchu przyjemne podniecenie związane z badaniem i nieznanym co będzie dalej.
Zbliżył swoją twarz do jej pełnych piersi i obejmując je przywarł ustami do nich pieszcząc sutki, ssając je i lekko gryząc.
– och panie doktorze jęknęła Tajemnicza, a cóż to za badanie,
– to moja autorska metoda badania piersi, mam czuły język odpowiedział z uśmiechem nadal ją pieszcząc.
P chwili oderwał się od niej i powiedział:
– piersi i węzły wszystko w porządku, teraz czas zbadać twoją cipkę, połóż się proszę
Tajemnicza położyła się posłusznie na stole, M rozpakował rękawiczki, założył je i nabrał na palec trochę żelu. Poprosił aby Tajemnicza ugięła kolana i przysunęła pięty bliżej siebie, jednocześnie rozszerzając uda. Zrobiła to z ochotą. M miał swobodny dostęp do jej szparki. Nawilżył żelem jej cipkę, ale czuł że było by to zbyteczne, bo jest niesamowicie wilgotna. Na początku zbadał jej wargi mniejsze, wejście do pochwy, łechtaczkę i ujście cewki moczowej. Jej cipka była w doskonałym stanie, różowiutka, a jednocześnie wilgotna z podniecenia i żelu. Podrażnił lekko łechtaczkę, Tajemnicza zareagowała prawidłowo wciągając powietrze przez zęby.
Wprowadził w nią powoli głęboko 2 palce prawej ręki lewą przytrzymując jej wargi, gdy poczuł pod palcami tylne sklepienie pochwy, palcami objął szyjkę macicy a lewą rękę położył na podbrzusze czując pod palcami jej wnętrze. Badał ją ostrożnie wpatrując się w jej twarz. Miała przymknięte powieki, dyszała głośno, policzki były zaczerwienione. Czuła się obnażona, a jednocześnie nie miała nic przeciwko temu, że M bada ją jak lekarz. Czuła ogromne podniecenie, próbowała palcem dotknąć swojej łechtaczki, ale M delikatnie odsunął jej rękę. Za chwilę, powiedział.
Wysunął z niej swoje palce, otworzył plastikowy wziernik, Tajemnicza spojrzała spod przymkniętych powiek i uśmiechnęła się. Będę ostrożny powiedział M. Nasmarował lekko wziernik wazeliną i wprowadził do pochwy Tajemniczej na 2/3 głębokości. Jęknęła nie wiedział czy z bólu czy rozkoszy. Teraz go lekko rozszerzę powiedział M, obrócił wziernik o 90 stopni pokręcił plastikowa śrubą aby nastąpiło rozwarcie. Cipka Tajemniczej powoli się otwierała pod naporem wziernika, jednocześnie zaczęła palcem delikatnie pieścić swoją łechtaczkę. M widział w świetle lampki którą obok ustawił całe wnętrze Tajemniczej i jej palec pieszczący łechtaczkę. Był to nieziemski widok, a podniecenie rozrywało jego spodnie. Ostrożnie wysunął wziernik z Tajemniczej i wprowadził w nią 2 palce. Jej cipka była mokra i gorąca, wysoko unosiła biodra pieszcząc się jedną ręką a d**gą ugniatając swoja pierś. Obróciła się na d**gą stronę, uklękła i wypięła mocno tyłek w stronę M, jednocześnie rozchylając swoją cipkę rękami. Dalej wsadź mi 3 palce, M z ochotą to zrobił. Ona nabijała się na dłoń jednocześnie masując łechtaczkę i głośno jęcząc. M nałożył jeszcze więcej żelu na swoją dłoń i delikatnie wprowadził w nią 4 palce, weszły z lekkim oporem.
O taaak, krzyczała Tajemnicza, mocniej, chcę poczuć twoją dłoń w sobie!
M delikatnie posuwał dłonią do przodu czując jak przełamuje granicę i za chwilę największy obwód ręki wszedł w cipkę Tajemniczej, krzyknęła głośno a jego ręka znalazła się cała w niej. Powoli poruszał ręką do przodu i do tyłu widząc jej rozciągniętą cipkę, był to fascynujący widok. Tajemnicza głośno krzyczała, dochodziła, czuł zbliżający się jej orgazm. Zapragnął mieć w niej teraz swojego penisa. Wyciągnął z niej swoją dłoń, cipka wyglądała cudownie, nabrzmiała, różowa i mokra. Zrzucił szybko spodnie i gwałtownie wszedł swoim penisem w cipkę Tajemniczej. Czuł jej wilgoć, pracujące mięśnie Kegla zaciskające się na jego penisie, jednak za moment nadszedł jej orgazm. M przyspieszył ruchy i mocno wchodził w jej cipkę. Trzymał ją za pośladki , ściskał je mocno, jedną ręką wymierzył mocnego klapsa w lewy pośladek , później w prawy. Tajemnicza krzyczała na fali orgazmu, M poczuł tez, że dochodzi i nie mogąc już dłużej wytrzymać z rozkoszą wystrzelił w Tajemniczej. Oboje krzyczeli we wspólnym orgazmie, M wbijał się mocno w Tajemniczą.
Po wszystkim leżeli razem, ona na dole on na jej plecach, jednocześnie mając w niej swojego penisa, który po chwili wrócił do normalnych rozmiarów. Tajemnicza uśmiechnęła się ii objęła ramionami M.
– takiego lekarza i masażysty potrzebowałam, powiedziała przytulając się do niego.
Następnie powiedziała:
– na stoliku jest moja komórka, weź ją proszę i włącz nagrywanie
M zrobił to o co prosiła. A teraz filmuj mój tyłeczek i cipkę powiedziała. Tajemnicza kucnęła na stole, podniosła wysoko pośladki i palcami rozwierała swoje płatki a spomiędzy nich wyciekała sperma M. Po chwili gdy wszystko już wyleciało, wsadziła jeszcze w siebie paluszek i delikatnie nim poruszała. Obróciła się na plecy, podparła łokciem a d**gą ręką puściła całusa w stronę telefonu.
M wyłączył komórkę. Dla kogo ten film? zapytał.
– dla mnie odpowiedziała, na pamiątkę, i może dla mojego męża, pokażę mu jak należy zaspokoić kobietę, powiedziała z uśmiechem.
M spakował swoje akcesoria, ubrał się i wrócił do siebie. Wspominał z przyjemnością przez kilka następnych dni to sobotnie letnie popołudnie. W czwartek wieczorem dostał sms od Tajemniczej:

sobota godzina 18.00 zapraszamy na
imprezę urodzinową Jacka, będzie kilka
naszych znajomych par. Zapraszamy cię oboje.
Pozdrowienia
Sylwia i Jacek

Do sms był załącznik, M otworzył go z ciekawością i zobaczył na ekranie cipkę Sylwii którą sfilmował jej komórką.
A więc Sylwia, powiedział na głos M…

cdn.

Seks z lekarką w szpitalu – opowiadanie erotyczne

Reading Time: 4 minutes

Biały fartuszek

Z moim krzyczacym chaosem poszedlem do lekarza.
Zanim otworzylem potezne, drewniane, pomalowane na staro-zielono drzwi minela przerazliwa godzina w ciemnej, pelnej tlumu poczekalni. Gabinet nie roznil sie wiele od szkaradnego korytarza za sciana. Tak samo ciemny i zielony, z metalowo szklana szafa na zastrzyki po jednej stronie, biurkiem z tegoz samego materialu naprzeciwko i szpitalnym lozkiem po drugiej. Za oknem krwawe slonce wlasnie rozpoczelo ucieczke z dzisiejszego dnia, powoli wpadajac do jeziora. Oczekiwalem doktora, lecz przyjela mnie kobieta. Nie moglem dokladnie okreslic jej wieku, mrok byl tak natarczywy.
Odetchnalem i usiadlem na krzesle. Ona zapalila lampe na biurku i wtedy ocenilem ja na trzydziestoletnia zone polityka albo adwokata. Miekkie, dlugie dlonie trzymaly olowek, oczy bez zainteresowania pytaly.
Odetchnalem i rozpoczalem swoj monolog.
Bylem milionowym jej gosciem z przedwczesna ejakulacja, strachem przed seksem z wlasna kobieta i psychoza religijna, lecz teraz wlasnie byl moj pierwszy dzien.
Rozpoczal sie.
Gdy skonczylem, w jej oczach nie dosztrzeglem nic.
“co mam zrobic?”- spytalem.
Ona jeszcze przez chwile przygladala mi sie, poczym wstala i podeszla do drzwi. Uslyszałem trzask zamka.
Za chwile powrocila do biurka i usiadla na jego brzegu.
“Prosze wstac”- powiedziala.
Wyprostowalem sie trzy metry przed nia. Slonce rzucalo ostatnie podziekowanie ziemi, tonac beznadziejnie. Gdyby nie lampka, gabinet juz dawno wypelnilby mrok.
“Prosze zdjac spodnie”- powiedzial glos. Glos, gdyz z trudnoscia rozpoznawalem teraz jej ksztalt. Zolte swiatlo bylo tuz za nia, oklamujac mozg.
Pomimo zdziwienia wykonalem i to polecenie. Zrzucilem spodnie i tkwilem tak w samych majtkach.
Ona Wstala i przesunela sie o metr w prawo. Teraz blask zarowki oswietlal ja. Odgarnela wlosy z czola, swiatlo piescilo nagi kark. Zauwazylem, ze w momencie gdy siadala, jej lekarski fartuch obsunal sie opinajac ciasno uda.
Gladka skora kolan.
Przestraszylem sie. Patrzac na nia poczulem ze gdzies we wnetrzu rodzi sie podniecenie. Spojrzalem w dol tam, gdzie rosl ksztalt mego czlonka. Bylem pewien, ze nie uszlo to jej uwagi. Spojrzalem w jej oczy, lecz nie wyczytalem z nich nic. rutynowe dzialanie – przebieglo mi przez glowe.
“Widzi pan”- rozpoczela -”panski przypadek jest szczegolny” tutaj zawiesila glos i przez sekunde swidrowala mnie czernia zrenic.
“Bardzo dobrze ze nie zwlekal pan dluzej…”- kolejna przerwa.
Slyszalem jej przytlumiony oddech. Ptak krzyknal za oknem.
“Nie, niech sie pan nie martwi”- uspokajala ” wszystko bedzie w porzadku, jednak potrzebne jest natychmiastowe dzialanie. Zaraz wytlumacze, na czym ono polega”
Mowiac to wstala z biurka i podeszla do mnie. “prosze nic nie mowic, tylko oddychac gleboko ” – rozkazala.
Zamknalem oczy. “oddychac”, szept. Byla blisko, czulem jej wlosy tutaj. Nagle znowu oddalila sie i uslyszalem trzask wylacznika lampki. Otworzylem oczy. Gabinet zalala ciemnosc.
Otworzylem usta, aby zaprotestowac, jej ciemny ksztalt zblizyl sie.
“Metoda, ktora zaraz wykorzystam” – kontynuowala cicho, tak blisko glodnego ucha. “wymaga bezwzglednego posluszenstwa. Prosze nie zadawac pytan, od tego zalezy panskie zdrowie”
Ksiezyc wyplynal w swoja swieta podroz i wlal srebro do pokoju.
Kobieta przykucnela i poczulem jej oddech na udach. Zamknalem oczy. Jej dlonie rozpoczely wedrowke od moich kolan i teraz powoli posuwaly sie w gore. Ich cieple wnetrza powoli wciskaly sie pomiedzy nogi gdy nawiedzil mnie bol pozadania. Oddychalem ciezko. Czulem zar w ledzwiach. Jej oddech wzniosl sie i lepka wilgoc jej warg przylgnela do materialu w miejscu gdzie wybrzuszyl go twardy czlonek. Jej usta objely go, jej dlonie powedrowaly na moje plecy a palce wniknely pod majtki. W chwile potem poczulem, jak zsuwa je w dol uwalniajac demona, ktory wyprezyl sie drgajac. Otworzylem oczy i popatrzylem w jej szeroko rozwarte zrenice. Dyszala a jej glos gubil sie wsrod szumu wiatru
” Prosze zdjac koszule”- wyszeptala, wkladajac dlon pomiedzy moje uda. Zrzucilem koszule i zanurzylem rece w jej wlosach. Jej dlon objela moje jadra i zacisnela sie na nich. Druga reka zamknela sie na nasadzie czlonka i powoli zsunela z niego skore. Zblizyla sie bardziej i poczulem jej rzesy na zoledziu. Jej usta rozwarly sie a ja przyciagnalem jej glowe do siebie, az jej wargi i czolo zetknely sie z podbrzuszem. Czulem jej jezyk zataczajacy mokre kola gdzies wewnatrz. Przez kilkanascie sekund kierowalem jej glowa, az ona podniosla sie. Stanela tylem i wskazala mi szereg guzikow kitla, niknacy w cieniu kosmosy dalej . zaczalem je rozpinac i kiedy bylem w polowie drogi fartuch opadl. Pochylila glowe zabierajac szalenstwo wlosow, calowalem jej kark. Jej plecy w polowie przeciete biela stanika i tak samo rozdzielone posladki oddzielaly sie brazem od jasnej bielizny. Rozpialem stanik, ktory spadl na podloge. Objalem jej duze i gorace piersi i zacisnalem palce na sutkach. Przez chwile piescilem ja w ten sposob, wsluchujac się w jej chropowaty oddech. Byla mroczna. Wygieta, jej posladki zamknely go pomiedzy soba. Nagle odwrocila sie. Wziela moja dlon i polozyla na swoim brzuchu.
” Teraz nastapi bardzo wazny moment w calej kuracji” – szepnela slabo. “bedzie pan uwaznie przygladal sie “- kontynuowala, ciagnac moja dlon w dol. Wsunela ja pomiedzy swoje uda i poczulem, ze jej bielizna jest wilgotna. Zaczalem ugniatac ta wilgoc i piescic ja otwarta dlonia. Po chwili i ona stala sie mokra.
” teraz jest czas, aby z bliska ocenil pan rezultaty” – odurzona szeptala i pomagajac sobie druga reka zsunela majtki. Otwarla biodra i oparla sie o szklo szafki. Ukleknalem pod nia.
” ten…ten moment”- powtarzala gdy przywieralem ustami do jej krocza. jej kolana poczely drzec. Czas. Calowalem ja powoli, gdy stawala sie mokra i tysiac razy goraca. Poczulem zapach kobiety. jedna jej dlon wbila sie w moje wlosy, a druga zacisnela na ramieniu. Przyciagala mnie blisko, znaczac plecy czerwonymi liniami. “slyszysz?” Po chwili poczulem, jak zsuwa sie nisko.
“Slyszysz?”- cisza. Odsunalem sie a ona przywarla do podlogi. Jej oczy patrzyly nieprzytomnie. Po chwili uniosla sie i zblizyla do mnie. Zaczela calowac moje czolo i usta, suche od zaru i schizofrenii, szalone.

“kochany” szeptala “kochany”. “kochana” – mowilem zanurzony w jej wlosach. “kochana” mowilem calujac jej oczy i wiersze. Ksiezyc schowal sie gdzies umarly, tylko nasze oddechy mowily ze to ludzie. Nasze dlonie przywarly do siebie i, usta, rozpoczely swoj taniec. Nie wiem, kiedy znow calowalem jej szyje. Ukleknela ponad i powoli, tajemnica, zaczela schodzic w dol. Czulem, jak wbijam sie w nia az nasze wlosy polaczyly sie chichoczac. Teraz przywarlismy do siebie, jej brzuch i piersi zmiazdzone o moj tors. Patrzyla mi w oczy unoszac sie i opadajac a ja pytalem sie boga dlaczego pozwala aby bylo tak dobrze. Nasze usta na nowo odnalazly sie i mowila mi o czym mysli, byla glebia i rozumialem to. Wstala nagle i pociagnela mnie za soba. Zanurzylismy sie w krochmalonym powietrzu i w puchu. Opadla na lozko zapraszajac nocny strach na opowiesc. Dotknalem jej czola i pracowalem nizej, az odnalazlem przesieke wsrod wzgorz zoltych czap. Przepuscilem kolejno cztery czolna aborygenow i zacisnalem zeby na sutkach. Krzyczala kiedy wschodzilo slonce. jego tajemniczy blask oswietlil mi droge i znow bylismy razem
“Kochany” szeptala gdy skladalem nas w ofierze, “kochana” mowilem zanurzony w jej wlosach.