Pierwsza kobieta ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 3 minutes

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

Miałem wtedy 17 lat, a ona była 24 letnia mężatką i jak się później dowiedziałem jej mąż był wojsku. Zgodziłem się na jej zaproszenie i poszliśmy do niej, a właściwie to pojechaliśmy taksówką. Mieszkała na pierwszym piętrze. Weszliśmy jak się dało najciszej, gdyż była prawie 5 rano. Jej mieszkanie okazało się malutkie, ale bardzo przytulne. Były tam dwa małe pokoiki, kuchnia i łazienka. Jeden pokój był gościnny, a drugi to była sypialnia, ale o tym dowiedziałem się dopiero po jakieś chwili. Spytała się czy napije się piwa – ona również nie czuła się pewnie w tej sytuacji. (Ponoć co też się później dowiedziałem pierwszy raz zdradziła męża). Oczywiście się zgodziłem i po chwili przyszła z dwoma butelkami żywca. Postawiła je na stole i poszła włączyć jakąś muzykę. Usłyszałem jak z głośników śpiewa jakąś pani spokojna piosenkę. Monika, bo tak miała moja mężatka na imię, zapytała czy zatańczę. Jak mogłem się nie zgodzić. Jednakże cały czas czułem się bardzo spięty i zdenerwowany. Nie wiedziałem jak się zachować, ale ona to wyczula i chyba dlatego poczuła się pewniej i całkowicie przejęła inicjatywę, a ja tylko wykonywałem jej polecenia. Właściwie dopiero teraz zdaje sobie z tego sprawę. Wcześniej o tym nie myślałem. Pewnie ze wspominałem te chwile, ale nikomu tego nie opowiadałem a co dopiero opisywać. Tak wiec zaczęliśmy tańczyć a właściwie to wcale nie tańczyliśmy gdyż jak tylko stanąłem na przeciw jej, ona mnie pocałowała wkładając język w moje usta. Akurat tutaj czułem się pewnie gdyż całować to się dość często całowałem w swoim młodym życiu. Gdy całowałem jej szyje zapytała czy spałem już z jakąś kobieta. Cóż, chcąc się zachować jak twardziel chciałem skłamać, ale powiedziałem prawdę, że nie. Trochę się balem ze to będzie koniec naszego wieczoru, ale ona się tylko uśmiechnęła i zaczęła mnie powoli rozbierać. Zdjęła moją podkoszulkę i zaczęła całować stojąc moje piersi, przygryzała je delikatnie a cale moje ciało przechodziły dreszcze a mój członek uwierał mnie w dżinsach. Ona nagle zaczęła całować mnie niżej całowała mój brzuch i schodziła jeszcze niżej. Dotarła do guzika od spodni i go rozpięła. Tak bardzo czułem dotyk jej rak w każdym nowo odkrytym miejscu mojego ciała. Tak powoli rozpinała guzik za guzikiem a za każdym rozpiętym guzikiem przechodził mnie dreszcz. W końcu zdjęła moje spodnie. Stałem teraz tylko w samych majtkach a ona zaczęła całować mojego członka przez majtki, myślałem ze oszaleję. Po chwili zdjęła majtki i wyskoczył z nich mój członek. Sam się zdziwiłem ze zrobił się taki duży i czerwony. Uśmiechnęła się i dotknęła go czubkiem język aż się odsunąłem taki dreszcz przeszedł przez moje ciało. Ona po chwili wzięła prawie całego członka do ust i zaczęła powoi władać go i wyjmować, jakie to było przyjemne. Ręka złapała mnie za pośladki i zaczęła rytmicznie przyciągać i odpychać moje biodra od siebie. Mój członek wchodził i wychodził z jej ust, już miałem skończyć w jej ustach. Gdy nagle go wyjęła. Dobrze wiedziała ze to już długo by nie potrwało. Powiedziała żebym się położył w sypialni. Poszedłem do pokoju obok było tam duże łóżko (małżeńskie). Położyłem się i czekałem na nią. Po chwili weszła cala naga. Miała nieźle ciało. Włosy miała ciemnorude (farbowane pewnie ) dość smukła szyje i średniej wielkości piersi, okrągłe z małymi sutkami. Nawet plaski brzuch i seksownie wygolone łono. Był tam tylko wąski pasek włosków. Podeszła do łóżka i weszła na nie na czworakach. Zbliżyła się do mnie i jeszcze na chwile wzięła do ust mojego członka. Tym razem delikatnie jeździła językiem wzdłuż całej jego długości jedna ręka trzymając moje jądra. Nie trwało to jednak długo. Uklękła nade mną okrakiem i włożyła sobie mojego członka, który łatwo zagłębił się w jej pochwie. Poczułem wilgotne ciepło było to bardzo przyjemne. Pieszy raz byłem w kobiecie. Ona się uśmiechała patrząc na moja szczęśliwa twarz. Weszła aż do samego końca i zaczęła powolutku ruszać biodrami. Było to bardzo przyjemne, jej tez to chyba sprawiało przyjemność gdyż zamknęła oczy i zaczęła cichutko pomrukiwać. Po chwili zaczęła lekko unosić biodra i opadać. Robiła to coraz szybciej. Położyłem ręce na jej piersiach i zacząłem je lekko gnieść. Spodobało jej się to gdyż zaciel głośniej pojękiwać i szybciej się poruszać. Czułem jak mój twardy penis wchodzi i wychodzi z niej. Ona zaczęła się poruszać bardzo szybka balem się ze członek z niej wypadnie i chwyciłem ja za biodra starając się ja przytrzymać. Jednak nie było to możliwe, poruszała się coraz szybciej. Poczułem ze zaraz skończę i starałem się nie myśleć co robię, nie chciałem jeszcze kończyć było mi tak przyjemnie. Mocno chwyciłem ja za biodra i przycisnąłem do siebie chciałem aby zwolniła i wtedy nie wytrzymałem i wytrysnąłem do jej wnętrza to co tyle czasu na to czekało. Ona jeszcze trochę się poruszała i położyła się na mnie. Byliśmy oboje bardzo spoceni. Leżeliśmy tak dobre 15 minut, potem położyła się Kolo mnie i zapytała jak było. Powiedziałem, że świetnie czy coś w tym stylu. Trochę pogadaliśmy i po chwili usnęliśmy. Obudziłem się i była prawie 11.00, pomyślałem ze trzeba wracać do domu, mieszkałem wtedy z rodzicami, wstałem wiec i zaczepem się ubierać. Ona spala i tak ślicznie wyglądała. Była to pierwsza kobieta z która się kochałem. Pewnie jej szybko nie zapomnę. Jak wychodziłem to się obudziła. Powiedziała „cześć” na pożegnanie i dodała żebym ja jeszcze kiedyś odwiedził. Wyszedłem I tak to było.

Córka cioci ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 5 minutes

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

Nareszcie! Rok szkolny dobiegł końca, a w raz z nim rozpoczęły się wakacje. Pierwszy miesiąc był krotko mówiąc do dupy, ponieważ spędziłem go w rodzinnym mieście. Dodatkowo moja złość potęgowała debilna oferta programowa (zero pornosów w TV – na boga kiedy to się zmieni?). Jedynie jakieś erotyki w stylu Emanuel w Afryce. Swoją drogą panienka, która ją gra jest całkiem niezła. Moja fujarka waruje, kiedy pomyśle o jej cudownych cycuszkach i pięknie owłosionej cipeczce. Fakt faktem zawsze podniecały mnie mulatki, a w szczególności słodka Emanuel. (Tu muszę wyjaśnić film jak już wcześniej napisałem jest wkurwiający, ale do aktorki nie mam nic. Jest naprawdę sexy) Dobra koniec tego pieprzenia… a wiec cały lipiec siedziałem w Warszawie i pewne dostał bym świra, gdyby nie mój wujek mieszkający w Irlandii (gość jest nieźle nadziany). Tak wiec Ok 3 sierpnia do Polski przyjechał mój wujek. Oczywiście odwiedził mnie i moich rodziców. W pewnym momencie wujaszek spytał, czy jadę gdzieś na wakacje. Odparłem, ze na razie nie mam nic w planach. Wtedy wujek zaproponował, ze jeśli chce to mogę przyjechać do niego na miesiąc. Oczywiście się zgodziłem. Tak wiec umówiliśmy się, ze za tydzień przyjedzie po mnie. Im bliżej wyjazdy, tym dni dłużyły się coraz bardziej… Dzien. przed wyjazdem zadzwonił wujek, aby powiedzieć, ze nie może po mnie przyjechać, ale wyśle po mnie ciocie i żebym był jutro gotowy. Moja niecierpliwość potęgował fakt, Iz jeszcze nigdy nie widziałem swojej cioci (wujek ożenił się drugi raz). Szczana opadła mi do ziemi, kiedy w drzwiach ujrzałem oprócz swojej cioci, jej córkę. Wiele o niej słyszałem od wujka, ale nie spodziewałem się, Iz jest z niej taka laska. Ponieważ na dworze było ciepło, miała ona na sobie przewiewna sukienkę przez która z łatwością Moza było dostrzec jej nie duże, ale niezwykle kształtne cycuszki. Do tego ten wspaniały tyłeczek! Na efekty nie było trzeba długo czekać. Dżinsy, które miałem na sobie nagle napęczniały, do tego stopnia, ze wprawny obserwator mógłby bez trudu dostrzec na nich zarys mojej pyty. Cale szczecie była ona w moim wieku, wiec szybko znaleźliśmy wspólny język. Po krótkiej pogawędce spakowałem moje rzeczy do samochodu, poczym ruszyliśmy w drogę. Jechaliśmy Mitsubishi, dzięki czemu droga nie była taka męcząca. Przynajmniej dla mnie, gdyż z tylu gdzie siedziałem ja i Kat (imię córki mojego wujaszka) było całkiem wygodnie. Przez paręset kilometrów bacznie obserwowałem swoja sąsiadkę. Jej cudowne piersi nie dawały mi spokoju. Wyobrażałem sobie jej nagie ciało. Po chwili mój kutas znów dal o sobie żnąc. Myślałem, ze za chwilę rozsadzi mi spodnie. Speszyłem się trochę, gdyż zauważyłem, Iz Kat katem oka zerka na mojego fiuka. Okazało się, ze nie tylko ja jestem podniecony, kiedy spojrzałem na dziewczynę ujrzałem prześwitujące przez sukienkę jej stojące sutki. O ranę, co ja bym dal za możliwość dotknięcia jej cycuszków!!! Po Ok. 7 godz. drogi ciocia zatrzymała samochód przy przydrożnym hotelu. Oświadczając, ze tu spędzimy najbliższa noc. Jak się okazało zostały już tylko dwa pokoje. Jednoosobowy i dwuosobowy. Ciocia spojrzała na nas tajemniczo, po czym spytała Kat, czy ta zechce ze mną dzielić pokój? Wytłumaczyła jej, ze to tylko jedna noc, a w pokoju nalewno SA dwa łóżka. Kat przystała na ta propozycje. W recepcji otrzymaliśmy klucze, poczym udaliśmy się do swoich pokoi. Jak się pożnie okazało ciotka nie miała racji i w pokoju było tylko jedno łóżko. Ale ani ja ani Kat nie przejmowaliśmy się tym. Zresztą jedyne o czym teraz myśleliśmy to o gorącej kąpieli. Kat spytała mnie, czy może wykąpać się pierwsza? Odparłem, ze tak. Opłacało się! Dziewczyna najwyraźniej ze zmęczenia zapomniała domknąć drzwi. Chyba nikomu nie musze tłumaczyć co w tym momencie robiłem? Moim oczom znów ukazały się jej cudowne piersi oraz nie wygolona cipcia. Co za widok! Nagie ciało siedemnastoletniej dziw czyny, światło odbijające się od jej mokrej skory. Tego nie da się opisać. Nagle dziewczyna spojrzała w kierunku drzwi. Najwyraźniej dostrzegła podglądacza. Momentalnie odskoczyłem i usiadłem na stojącym obok fotelu. Po chwili dziewczyna wyszła z łazienki, ubrana tylko w ręcznik. Teraz ty! – powiedziała. Po czym skierowała swoje kroki w kierunku łóżka. Lekko speszony poszedłem pod prysznic. Nawet tu nie mogłem przestać o niej myśleć. Wziąłem swoja pytę w rękę po czym zacząłem sobie walić. Najpierw delikatnie, później coraz szybciej i szybciej. Całej sytuacji towarzyszyły dźwięki rozkoszy. Balem się, ze Kat usłyszy, ale moja wodza okazała się być silniejsza. Po moim ciele przeszły dreszcze, poczym eksplodowałem. Biały nektar wytrysnął co sil z mojej armatki. No, tak już lepiej!!! Owinięty ręcznikiem wyszedłem z łazienki i w tym momencie szok. Na łóżku leżała zupełnie naga Kat. Jej ciało było cudowne i ta szparka, mazylem aby w nią wejść. Pragnąłem pieścić jej cipkę. Liżąc jej. wargi sromowe… Kładź się! Jutro musimy wcześnie wstać – powiedziała. Wskazując na miejsce obok siebie. Zupełnie zbaraniałem, nie wiedziałem co mam zrobić. Na dodatek mój kutas znowu stanął i to tak, ze żołądź wyślizgnął się spod ręcznika! Cały czerwony położyłem się obok niej. Nie miałem odwagi spojrzeć jej w twarz, a moja pyta wcale nie zamierzała opaść! Nagle poczułem, dłoń Kat wędrująca po moim kroczu. Mój kutas twardniał coraz bardziej. Pieściła swoja ręka mój skarb. Nawet nie spostrzegłem, a ona już ssała moja armatkę. Delikatnie wodząc po niej językiem. Już w samochodzie o tym marzyłam! – rzekła. Chce żebyś mnie zerznął! Jej pizda była zupełnie mokra. Zacząłem pieścić jej kształtne cycuszki. Lizałem je, jednocześnie gryząc jej twarde sutki. Kiedy ja robiłem jej palcówkę, ona nie przestawała pieścić mojego fiuka. Myślałem, ze go zje! Nie wyjmowała go z ust, tylko ssała… Poczułem, ze niedługo będę mięć orgazm. Rozchyliłem jej nogi, a mój kutas momentalnie znalazł cel swej podróży. Wszedłem w nią z całej siły… aaaaaaaaaaaa…jęknęła… tak, tak dobrze… aaaaaaaa aaaa aaaaaaaa. Mój członek wchodził w nią coraz szybciej… dźwięk jaki wydawała przy tym jej zupek lnie mokra cipka przypomniał do złudzenia klaskanie. Dochodzę! – odparła. Wyjąłem benego, poczym zacząłem liżąc jej łechtaczkę. aaaaaaaa.. jęczała. Była tak podniecona, ze z jej cipki zaczęła wydobywać się lepka ciecz. Mój język dokładnie penetrował jej szparkę………a ona wciąż jęczała z rozkoszy….. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa. Bierz mnie, bierz! – krzyczała nieprzytomna z rozkoszy. Po chwili przekręciła się na brzuch. Dobrze wiedziałem o co jej chodzi. Wszedłem w nią – tym razem od tylu, jednocześnie pieszcząc jej cycuszki. Moje ruchy stawały się coraz brutalniejsze. Tak, taaaaaaaaak – wrzeszczała z rozkoszy! A ja ja nieprzerwanie pieprzyłem. Pochwali oboje osiągnęliśmy szczyt rozkoszy…..wyjąłem benego i wytrysnąłem jej prosto w twarz, Biała ciecz spływała po jej spoconym ciele. Padłem wyczerpany. O dziwo mój ceny najwyraźniej nie mógł się pogodzić z myślą, ze to już koniec. Kat widząc to zaczęła zlizywać z niego pozostałości spermy. Jeszcze nikt nie robił mi loda tak jak ona. Jej wargi masowały mojego żołędzia. Mój kutas tak się tym podniecił, ze po chwili znów był gotowy do akcji. Kat dosiadła moja fujarkę. Ujeżdżała ja jak oszalała. Góra, dol., góra, dol… Co za uczucie. Ja nie pozostawałem jej dłużny. Podczas gdy ona ujeżdżała mojego ku tacha, ja pieściłem językiem jej cycuszki, jednocześnie ściskając jej pośladki ………..aaaaaaaaaaaaaaaaa. aaaaaaaaaaaaaaaaa……. Mój kutas znów wystrzelił, tym razem w jej wnętrzu …………….aaaaaaaaaaaaaaaaaa wrzasnąłem i padłem bez ruchu. Niedługo po mnie szczytowała Kat – tej nocy pieprzyliśmy się jak szaleni. Jebaliśmy się jeszcze piec razy….. nie mogłem uwierzyć kiedy Kat powiedziała, ze był to jej pierwszy raz!

Przyjemny dreszcz ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 2 minutes

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

Jarka znałam już od paru miesięcy, gdy rodzice oznajmili mi, ze jadą na kilka dni urlopu do swojego znajomego. Do tej pory nie mieliśmy okazji pójść na całość. Pozostawały nam tylko ukradkowe pieszczoty i gorące pocałunki. Niestety, już mi to nie wystarczało i postanowiłam wykorzystać nadarzająca się okazje. Zaprosiłam Jarka na kolacje, nie ukrywając, ze chętnie zjem z nim także śniadanie. Postarałam się o romantyczny nastrój, a sobie zafundowałam długą kąpiel.

Jarek pojawił się punktualnie z bukietem czerwonych róż. Kiedy się rozebrał, zaprosiłam go do stołu. Sama jednak wcale nie myślałam o jedzeniu, chociaż włożyłam w jego przygotowanie tyle pracy. Na sama myśl, ze dziś spełni się nasza miłość, zalewały mnie fale gorąca. Bez słowa uklękłam przy nim i spojrzałam w gore, w jego ciemne i błyszczące oczy. Zrozumiałam, ze myśli o tym samym. To podnieciło mnie jeszcze bardziej. Drżącymi palcami dotknęłam jego rozporka, a kiedy rozsunęłam suwak, moim oczom ukazała się napięta męskość. Nie mogłam oderwać od niej wzroku.

Delikatnie przesunęłam palcem po naprężonym członku, słysząc jak Jarek głośno oddycha. Chciałam sprawić mu jak najwięcej przyjemności, sobie zresztą tez. Rozchyliłam usta i zacisnęłam je na główce penisa. Dłonie Jarka odnalazły moje piersi. Poczułam, jak twardnieją mi sutki, a ciało przebiega przyjemny dreszcz. Po chwili leżeliśmy na dywanie, a palce Jarka zwiedzały inne części mojego ciała. Ślizgały się od piersi aż do ciemnego trójkąta, zatrzymując się na moich rozpalonych udach. Wreszcie nadeszła upragniona chwila. Jarek delikatnie wszedł we mnie i poczułam, jak przeszywa mnie przyjemny dreszcz. Poruszał się równomiernie i powoli, by po chwili przyśpieszyć i znowu zwolnić. Cale moje ciało wyprężyło się w oczekiwaniu rozkoszy, by po chwili zatrącić się w niej. Potem długo jeszcze leżeliśmy spleceni w miłosnym uścisku, a w nocy wiele razy dawaliśmy upust naszej żądzy. I choć minęły już dwa lata nadal jest nam ze sobą wspaniale.

kuzynka w ciąży ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 6 minutes

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

Naszego pierwszego spotkania nie pamiętam, bo było to w nasze chrzciny.

Byłem o miesiąc starszy od mojej kuzynki H i tę uroczystość rodziny wyprawiły nam razem. Czyżby to był jakiś omen ?. Potem prawie jej nie widywałem, bo mieszkali na drugim końcu Polski i rzadko bywały okazje do spotkań. Specjalnie jej nie lubiłem, ale wszystko do czasu. Kiedy mieliśmy po 12 lat jej rodzina postanowiła przeprowadzić i zamieszkali w naszej miejscowości. Przez pół roku nawet mieszkali w naszym dużym domu i wtedy dopiero mogłem ją lepiej poznać. Podobaliśmy się sobie i ja byłem nią zauroczony, a i ona traktowała mnie bardziej jak swojego chłopaka niż kuzyna. Imponowało jej to że chodziłem o klasę wyżej, bo poszedłem do szkoły jako sześciolatek. W wielu sprawach byłem dla niej wyrocznią. Ale to ona pierwsza wyszła z propozycją byśmy się całowali – chciała zobaczyć i poznać jak to jest jak robią to starsi, czy na filmach. Tak mi w każdym razie tłumaczyła swą propozycję, choć dobrze wiedziała że mi się podoba. „Pierwszy raz w życiu się całowałam z chłopakiem” – powiedziała zachwycona, a tobie jak się podobało ? – spytała – no może być – odparłem – bo w przeciwieństwie do niej nie byłem skory do okazywania swoich uczuć – zwłaszcza wobec niej. Choć z każdym dniem byłem nią coraz bardziej zauroczony i zachwycony, ale udawałem dość daleko posuniętą obojętność. Dopiero później kiedy już mieszkaliśmy osobno zauważyłem że „moja” kuzyneczka ma olbrzymie powodzenie i wtedy dostrzegłem w niej śliczną dziewczynę. To inni otworzyli mi oczy na jej urodę i czar jaki wokół siebie roztaczała. Tymczasem jej rodzice wybudowali dom po drugiej stronie naszej drogi i znów nasze kontakty się zacieśniły. Ja już byłem dumnym licealistą, a ona znów we mnie zadurzona „moją” dziewczyną. Oprócz czułych pocałunków doszło do pierwszych niewinnych pieszczot. By być bliżej mnie koniecznie chciała zdawać do mojego liceum, ale jej rodzice wybrali inne – bliższe – była niepocieszona. Wkrótce jednak rzuciła się w wir życia towarzyskiego i poszedłem w odstawkę. Znów wokół niej zaroiło się od „absztyfikantów”, a ona teraz łaskawie obdarzała mnie swoimi względami tylko wtedy gdy byłem jej potrzebny. Byłem wykorzystywany by odgrywać rolę jej chłopaka by wzmóc zainteresowanie i zazdrość innych. Często sama mnie o to prosiła i szczerze mi o tym mówiła – nie wiem czy nie chciała tym wzbudzić mojej zazdrości. Byłem zły na siebie że dawałem się tak za nos wodzić, ale ulegałem jej bo po pierwsze sam nie miałem dziewczyny, no a przede wszystkim miała na mnie jakiś przemożny wpływ. Kilka razy próbowałem nawiązać jakiś bliższy kontakt z koleżankami z liceum, ale przy niej każda inna nie miała szans. Aż wreszcie ona się autentycznie zakochała i to z wzajemnością – tylko idiota odrzuciłby jej miłość !.. I sam nie wiem co się wówczas ze mną stało, bo cieszyłem się jej szczęściem, a równocześnie uwolniłem się od niej. Nadal jednak pozostawaliśmy w bardzo bliskich relacjach. To mi się zwierzała ze swych rozterek uczuciowych, mnie się radziła i oczekiwała życzliwej pomocy. I nie sądzę że robiła to po to by wzbudzić moją zazdrość, gdyż sama zauważyła że jej uczucie ma moją aprobatę. To był cudowny okres kiedy mogliśmy być dla siebie najlepszymi powiernikami. Mnie pierwszemu opowiedziała o swoim „pierwszym razie”. Z radością i wdzięcznością towarzyszyła mi na mojej studniówce i balu maturalnym. Koledzy i koleżanki pytali gdzie i dlaczego ukrywałem swoją dziewczynę tak długo i nie dawali wiary że to „tylko” kuzynka. Ale zaraz ochłodziłem zapędy chłopaków mówiąc że jest szczęśliwie zakochana. Następny rok był dla nas trudny, bo mało czasu mogliśmy sobie poświęcać – miałem dużo nauki na polibudzie, a ona prócz matury dostała się do pierwszego składu drużyny AZSu. Potem świętowała awans do I ligi i przyjęcie na AWF. Z braku czasu nasze kontakty nieco się rozluźniły, ale starałem się ją wspierać w trudniejszych chwilach. Zwłaszcza że w jej związku też zaczęły się pojawiać zgrzyty. Straciła formę i wypadła z zespołu – pocieszałem ją i dodawałem otuchy. I wtedy okazało się że jest w ciąży – to mi pierwszemu o tym powiedziała i prosiła o radę co z tym fantem ma zrobić? Strasznie na nią wtedy nakrzyczałem – że nie z fantem, a ze swoim dzieckiem ! – – to właśnie chciałam usłyszeć – odparła wtulając się we mnie. Pomagałem jej w tych trudnych chwilach i rozmowach, przygotowaniach do szybkiego ślubu. Na uczelni zmieniła kierunek na nowo powstały wtedy TiR i mogła kontynuować studia. Gdy była w 4-tym mies. przyszła z rozterkami czy dobrze uczyniła – przytuliłem ją, położyłem rękę na leciutko zarysowanym brzuszku i pogładziłem. Ta pieszczota wywołała w nas dawno skrywane uczucia i pożądanie. Delikatnie uniosłem bluzeczkę, odsłaniając nabrzmiewające, ale wciąż drobne piersi, a drugą ręką opuszczałem majteczki pod którymi ukazała się różowa zwilżona podnieceniem cipeczka. Najpierw pocałowałem brzuszek, a następnie językiem pozdrowiłem spojenie najcudniejszych warg. Cichutko westchnęła i zapytała – czy chcesz wejść ? – bo teraz już możesz – już zaszłam więc spokojnie możesz wejść i pozostać. W tej deklaracji nie było pytania, a raczej prośba, a jak wiadomo kobiecie w ciąży się nie odmawia – co powiedziawszy zostałem przez nią pozbawiony spodni wraz z slipkami. Mój rycerz wyskoczył niczym rączy rumak, a ona pocałowała go w główkę i kładąc się na tapczaniku rozchyliła uda. Sama ujęła go w dłoń i pocierając nakierowała na wejście. Ledwie zdążyłem go dotknąć a roztryskałem się na cipkę, na brzuszek i tylko wyrzut jej bioder pozwolił na wejście w nią i uratowanie ostatnich trysków by trafiły do jej wnętrza. Przeprosiłem ją za moje nieopanowanie – przyjęła to nie tylko ze zrozumieniem, ale i z zachwytem, a następnie zapytała czy to był mój debiut z kobietą. Zapewniłem ją że jest pierwszą i tą mam nadzieję jedyną. Lepiej nie składaj takich deklaracji, bo choć to bardzo miłe, to wiedz że chciałabym byś spotkał w swoim życiu wielką spełnioną miłość, a my do tego czasu pozostańmy kochankami, przyjaciółmi , najlepszym kuzynostwem. Tak przekomarzając się zaczęliśmy obdarzać się pieszczotami. Ona rozsmarowywała moim penisem nasienie po swoim brzuszku, łonie i cipce, a następnie znów go wprowadziła do swojej groty rozkoszy ściskając go rytmicznie. Tym razem i mnie doprowadź do szczytu – poprosiła – zajęło to nam kilka długich ale jakże rozkosznych minut. H doznała wstrząsu dygocząc i pojękując, a ja chwilę po niej wstrzyknąłem w nią kolejną porcję mojego spełnienia. Tego dnia jeszcze dwukrotnie kuzyneczka doprowadziła nas do miłosnej ekstazy, a wychodząc powiedziała że nareszcie czuje się spełniona i wypełniona, bo jako kobieta miała wobec mnie wyrzuty sumienia, że rozkochała mnie w sobie i tylko zadawała cierpienia. Teraz będę miała inne wyrzuty, bo nie dochowałam wierności – dodała, ale to już mój problem. Wraz z upływającym czasem i rosnącym brzuszkiem, nasze stosunki – i to w dosłownym znaczeniu – się zacieśniały. W ciąży wręcz promieniała urodą i radością i wszyscy jej to powtarzali, a ja nie tylko jej to mówiłem, ale i tak często jak tylko się dało dawałem dowody swojego uwielbienia i zachwytu. Podlewałem jej ogródek łonowo- sromowy i pieściłem coraz bardziej wzdęty brzuszek. Z rozkoszą i radością pielęgnowała go balsamem z moich jąder, twierdząc że to najlepszy sposób na zapobieżenie rozstępom. Kiedy był już dość pokaźnych rozmiarów i ledwie sięgałem jej wejścia uważając by zbytnio go nie uciskać tryskałem do przedsionka. Jeszcze później musieliśmy zmienić pozycję na pieska, a na mies przed rozwiązaniem tylko zaspokajałem jej wciąż duży apetyt na sex przy pomocy języczka i paluszka. Ona zaś przynosiła mi ulgę ustami, przyjmując moje spełnienie połykając, bądź na coraz bardziej nabrzmiały biust. Zlizywałem z jej piersi białawą maź i przenosiłem na nadęty do granic brzuszek. Także kiedy nadszedł czas porodu i wszyscy spanikowali, to jedynie ja opanowany odwiozłem ją na porodówkę. Na świat wydała pięknego, zdrowego bobasa i nawet przez chwilę pomyślała o mnie jako o chrzestnym, ale odradziłem jej to ze względów na łączące nas stosunki. Nawał obowiązków i dużo nauki na jakiś czas nas pozbawiły częstszych kontaktów, ale kiedy mały miał dwa latka wybraliśmy się na wspólne wczasy i znów między nami zaiskrzyło. Zaczęło się niewinnie – w czasie spaceru w Pobierowie dostrzegła zamszową spódniczkę w mysim kolorze, która bardzo jej się spodobała, ale była zbyt droga. Chcąc jej zrobić niespodziankę udałem że muszę się po coś cofnąć i ją kupiłem – nawet ekspedientka stwierdziła że muszę żonę bardzo kochać !. Wieczorem wręczyłem jej prezent, a ona po uśpieniu małego przyszła w niej do mojego pokoju – jakież było moje oczarowanie, gdy stwierdziłem że pod nią jest naga ! – to wystarczyło by doszło między nami do ognistego, cudownego zbliżenia uwieńczonego wspaniałym orgazmem. Znów zostaliśmy na resztę pobytu czułymi kochankami. Później jeszcze wielokrotnie i często w spontaniczny, radosny sposób dochodziło między nami do zbliżeń. Któregoś razu, gdy leżeliśmy wtuleni po rozkosznych przeżyciach wyznała, że od zawsze mnie kochała i czasami w takich chwilach jak teraz myślała, a raczej marzyła by te nasze miłosne stosunki zaowocowały córeczką, którą chciałaby nas obdarzyć. Jej wyznanie zmroziło mnie, więc szybko dodała bym się nie martwił, bo stosuje antykoncepcje, ale to nigdy do końca nie jest pewne, a gdyby tak się stało, to z pewnością bym urodziła. Wybrała już nawet dla niej imię – Marcelinka. Kiedy następnym razem znów byliśmy razem, to po cielesnych uciechach powiedziałem Jej że nie tylko oswoiłem się z tą myślą, ale nawet spodobała mi się ona – to by było ukoronowaniem naszej miłości – dodałem. Zostałem za to wyściskany i wycałowany, a na dodatek oświadczyła – na co czekasz ? – bierz się do dzieła !. Ale zaraz potem dodała że nie będzie przerywać stosowania antykoncepcji – po prostu niech los zadecyduje. A kiedy kilkanaście lat później została młodą babcią, to Jej oświadczyłem że musimy zakończyć nasze romansowanie – bo z babcią sypiać nie mam zamiaru ! – dobrze odparła – zobaczymy jak długo wytrzymasz ? – no i miała rację – jeszcze tego samego dnia pokornie prosiłem o wybaczenie tego żartu ! – na moje szczęście wspaniałomyślnie wybaczyła, ale musiałem to odpokutować, a że była to najsłodsza pokuta, to sumiennie ją wypełniłem – nawet dosłownie. Tego dnia i nocy musiałem spełniać wszystkie Jej zachcianki i polecenia. Taki stan trwa – no może trochę mniej surowo egzekwowany – do teraz, ku satysfakcji nas obojga !.

Moje miłosne igraszki ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 4 minutes

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

Umówił się ze mną na godz. 21. 00. Nigdy tak późno się nie widywaliśmy. Powiedział, że przeżyję dziś coś niesamowitego. Ciekawe co?

Gdy magiczna wskazówka na moim zegarze przesunęła się na zachód, zadzwonił domofon. To był on. Pomyślałam, że chyba rzeczywiście wydarzy się coś niezwykłego, gdyż on jest typem, który się wiecznie spóźnia, a tym razem był punktualny. Gdy wyszłam przed blok, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Pod moim domem stała bryczka, a w niej mój „książę”. Wysiadł i pomógł mi wsiąść do niej. Przejażdżka była super. Siedząc przytulona do niego, zwiedziłam całe miasto. Wszyscy się za nami oglądali. W końcu zobaczyć w takim mieście jadącą ulicą bryczkę to wydarzenie!

Pod koniec wycieczki zaczęłam przeczuwać, że dziś będzie ten dzień – stanę się prawdziwą kobietą. Bryczka zawiozła nas do pięknego, małego domku obok lasu.

Widok był przepiękny. Gdy weszliśmy do środka, z wrażenia zupełnie zdębiałam. W pokoju stało ogromne łoże, obok niego stolik, a na nim szampan oraz kolacja.

W moim sercu zaczęły pojawiać się wątpliwości i strach przed pierwszym razem. Nie byłam do końca pewna, czy to właśnie jemu chciałabym oddać swoją niewinność.

Usiedliśmy i zaczęliśmy rozmawiać. Jego głos był tak delikatny, jak nigdy. Chyba przeżywał to wszystko tak samo jak ja.

Nagle wstał od stołu, podszedł do mnie, wziął na ręce i zaniósł na to ogromne łoże. Położył mnie i zaczął delikatnie całować moje usta, następnie poprzez szyję i kark dotarł do uszu (dobrze wiedział, że to jedno z moich najczulszych miejsc erogennych). Jego doświadczenie zadziwiało mnie coraz bardziej. Poczułam dreszczyk podniecenia. Odsunął się na chwilę i zdjął swoją aksamitną koszulę. Zobaczyłam jego piękny tors. Ciało miał jak mały chłopiec – delikatne, czyste i ubogie w owłosienie. Przybliżył się i powoli rozpinał mi guziki. Po wielkich męczarniach z moją bluzeczką, zdjął ją i rzucił za siebie. Siedzieliśmy teraz naprzeciw siebie półnadzy. Nasze serca biły bardzo szybko, obydwoje baliśmy się brnąć dalej. Czekałam na jego dalszą inicjatywę. Zamknęłam oczy.

Po chwili poczułam jego wilgotne usta na mych zasłoniętych aksamitnym biustonoszem „gryzaczkach”, napiętych tak, jakby chciały wyrwać się z tej osłony i zaczerpnąć świeżego powietrza. Chyba czytał w moich myślach, gdyż po chwili poczułam na plecach jego dłonie buszujące przy zapinaczu tego uciążliwego dla mnie „pancerzyka”. Wreszcie życzenie spełniło się, w końcu wyłoniły się moje „pieszczoszki”.

Wyczułam w nim jeszcze większe podniecenie. Na widok bardzo ładnie uformowanych i jędrnych „misiaczków” ręce mu zadrżały. . Położyłam się, a on swym mokrym języczkiem pieścił me „piersią tka”. Czułam, jak mą „kakunię” rozrywa ogrom podniecenia. Zaczął schodzić niżej, lizał mój „pępuszek”. Pieścił każdy zakątek mego ciała. Im dalej się posuwał, tym bardziej się bałam. Chyba zauważył w moich oczach strach, gdyż zwolnił tempo działania. Miałam trochę wyrzutów sumienia, że on nie może się zrelaksować i robić ze mną tego, na co ma ogromną ochotę.

W końcu przezwyciężyłam swój strach i przejęłam inicjatywę. Zaczęłam kierować się wyobraźnią. Nie wiem, co mnie napadło. Rozpięłam jego napięte spodnie, zdarłam je z niego i rzuciłam na podłogę. Z niewinnego kocia czka przeobraziłam się w drapieżną lwicę. Moja gwałtowna przemiana zaskoczyła go. Spojrzałam na jego slipki. O jejku, czyżby ta cała sytuacja mogła wywołać taki wygląd „wiertaczka” ?!. Jeszcze nigdy nie widziałam podobnego zjawiska. Bałam się zdjąć z niego te obcisłe „galotki”, gdyż jego „gacuś” mógłby zrobić mi krzywdę. Wydawał się tak ogromny i naprężony. Pozostawiłam go w tym stanie. Moje obawy nie pozwoliły rozbierać go dalej. Położyłam się obok i czekałam na dalsze posunięcia mojego partnera. On ani myślał dłużej leżeć bezczynnie. Podniósł się i zaczął zdejmować ze mnie resztki garderoby, która – mówiąc szczerze – zaczęła mnie denerwować i przeszkadzać.

Teraz leżeliśmy już całkowicie nadzy. Blask świecy dodawał naszym ciałom uroku, sprawiały wrażenie idealnych, bez skazy. Patrzeliśmy na siebie z wielkim zachwytem.

Nagle poczułam bliskość tej oczekiwanej przez tyle lat chwili – stania się prawdziwą kobietą. Rozchylił mi nogi i zaczął delikatnie muskać języczkiem mój „dzyndzołek”. Przez moje ciało przeszedł delikatny dreszczyk podniecenia. Nigdy dotąd nie było mi tak przyjemnie. Z każdym muśnięciem wilgotnego „języczka – szpareczka” o moją łechtaczkę narastała rozkosz. Nagle poczułam się jakoś dziwnie. To przyjemne uczucie było tak silne, że zaczęłam krzyczeć. Wydawało mi się , że moją „cipkę” włożono do kontaktu pod wysokie napięcie, albo że jakiś piorun w nią uderzył. To nieznane mi dotąd uczucie było ogromne, przyjemne, ale bardzo krótkie. Szkoda.

Gdy po tych wielkich emocjach doszłam do siebie, intuicja zaczęła dawać mi pewne wskazówki. Podniosłam się i zaczęłam dotykać jego „armatki”. Była bardzo delikatna i miała ciekawy kształt. Nigdy dotąd nie widziałam z bliska męskiego przyrodzenia, a co dopiero go dotykać. Coś podpowiadało mi, aby zacząć naciągać delikatną skórkę otaczającą ten „cud natury”. Zauważyłam w moim partnerze pewne znaki mówiące o ogromie rozkoszy, jaką w tej chwili zaczął odczuwać i która narastała wraz z dynamiką moich ruchów. Zapragnęłam poczuć smak jego „fiutka”. Wzięłam go w usta i zaczęłam delikatnie muskać języczkiem jego czubeczek. Reakcja mojego partnera była natychmiastowa. Zaczął jęczeć i głęboko oddychać. To było chyba dobre posunięcie.

Te moje miłosne igraszki z jego „ogonkiem” sprawiły, że stał się gotowy, aby wejść do mej ciasnej „szczelinki”, poluźnić ją i zaznać tam ogromu rozkoszy.

Wstał i rozchylił mi nogi, a następnie podłożył pod dolną część pleców poduszkę. Prawdopodobnie podwyższenie mej miednicy miało spowodować takie wejście „żółwika” do mej „kakuni”, żebym nie odczuła zbyt wielkiego bólu.

Nagle poczułam ogrom cierpienia, rozpierającego całe moje ciało. Czułam się, jakby moja macica rozpadała się na tysiąc kawałeczków. W tym momencie jego twardy i gorący „ślimaczek” wtargnął we mnie. Na prześcieradło trysnęła krew. Na jej widok trochę się przeraziłam, lecz potem strach mnie opuścił. Tej chwili nigdy nie zapomnę – stałam się dorosła w każdym tego słowa znaczeniu. Zdziwił mnie fakt, że za każdym następnym wtargnięciem jego „zwierzaczka”, czułam coraz mniejszy ból, a nawet powoli sprawiało mi to przyjemność. Jego igraszki doprowadziły mnie do ekstazy. Na zakończeniu prysnął na mój brzuszek „śmietanką”. Była taka lepka i śnieżnobiała.

Po tych wszystkich emocjonujących przejściach przytuliliśmy się do siebie, wyznając miłość. Podziękował mi za zaufanie, a ja usnęłam w jego ramionach. Byłam szczęśliwa. Tak długo czekałam na tę chwilę. Nasze serca biły bardzo mocno. Miałam wrażenie, jakby było je słychać na całej kuli ziemskiej. Mą radość pogłębiała świadomość, iż stałam się prawdziwą kobietą dzięki facetowi, z którym jestem gotowa spędzić resztę mojego życia. Na dodatek jest to osoba, której bezgranicznie ufam. Szkoda, że taka chwila zdarza się tylko raz w życiu. Ten dzień zostanie na długo w mej pamięci.

Moje imieniny ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 3 minutes

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

Na wstępie pragnę poinformować wszystkich czytelników, ze ta historia przytrafiła mi się naprawdę podczas zeszłorocznych wakacji. Był piękny lipcowy dzien., moje imieniny. Rodziców w domu nie było, wiec zamierzałem urządzić drobna imprezie w gronie najbliższych kolegów i kilku koleżanek. Tak tez się stało. Impreza dobiegała końca, goście zaczęli się powoli rozchodzić do domu. Wtedy dziewczyny poprosiły nas by zadzwonić im po taksówkę. Gdy przyjechała taksówka wraz z kolega postanowiliśmy odprowadzić dziewczyny. Kiedy odjechały, ja i Bartek jeszcze chwile siedzieliśmy na schodach przed domem. Dochodziła północ. Zostaliśmy tylko my. Bartek miął nocować u mnie ponieważ mieszkał poza miastem a autobusy już nie kursowały. Siedzieliśmy tak chwile, gdy nagle otworzyły się drzwi sąsiedniego domu. Tam tez jak łatwo się domyślić kończyła się impreza, ale nie była to taka sobie balanga. To były 18 urodziny mojej sąsiadki, nie zostałem zaproszony ponieważ nie znalem tej dziewczyny, a po drugie była brzydka jak noc.

Nasz wzrok przyciągnęły jednak całkiem nieźle kształty dwóch dziewczyn wychodzących z domu obok . Kierowały się w stronę przystanku autobusowego, ale przecież autobusy już nie jeździły. To był doskonały pretekst aby do nich zagadać. Podeszliśmy do nich i zaczęliśmy nawijać. Na pytanie dlaczego z 18-stki tak wcześnie wychodzą odpowiedziały ze było nudno. Zaproponowałem im aby weszły na chwilkę do nas skoro nie musza jeszcze iść do domu. Sam nie wiem jak się to stało , ale po naszych namowach zgodziły się. Jedna z nich nazywała się Monika, od razu mi się spodobała. Miała nie więcej jak 16 lat, ciemne włosy do ramion, długie nogi no i te czarne oczy. Kasia tez była niczego sobie, miała 17 lat, długie blond włosy, nie gorsze od koleżanki nogi, niebieskie oczy. Trochę pogadaliśmy, potem potańczyliśmy. Po prostu było super, nigdy nie liczyłem ze można się tak świetnie bawić w czworo.

Kasia poprosiła Bratka aby poszli na spacer po okolicy, a on oczarowany jej uroda zgodził się. Zostałem sam na sam z Monika. Siedzieliśmy na kanapie, no i nie wytrzymałem. Zacząłem przybliżać się do niej, ona do mnie, w końcu zaczęliśmy się całować. Zaczęła pchać swój język do moich ust, zacząłem ja rozbierać. Zdjąłem z niej i tak skąpa bluzkę. Nie miała biustonosza. Piersi miała średniej wielkości. Całowałem jej szyje, zacząłem schodzić coraz niżej, doszedłem do piersi , ssałem jej sutki. Wyraźnie jej się to podobało bo zaczęła wzdychać z rozkoszy. Rozpiąłem jej spódniczkę i włożyłem rękę pod majtki. Poczułem wilgotna i gotowa na rozkoszne doznania szparkę. Wtedy nagle przestała mnie całować, jak gdyby się wystraszyła, zaczęła mnie odpychać. Spytałem co się stało. Odpowiedziała ze się boi, bo jeszcze nigdy tego nie robiła z chłopakiem. Powiedziałem, ze będę delikatny i niech się nie boi tylko myśli o tym jak o przyjemności a nie jak o źle koniecznym. Zgodziła się. Nawet się nie zorientowałem kiedy już nie miąłem nic na sobie. Zdjąłem jej majteczki, położyłem ja na kanapie, całowałem jej brzuszek , zacząłem schodzić coraz niżej, rozchyliłem jej nogi i zacząłem delikatnie językiem wodzić po jej dziewiczej muszelce, a tym czasem mój przyjaciel był już duży i twardy jak skala. Nie mogłem się doczeka chwili kiedy w nią wejdę. Zaczęła głośno wzdychać, pieściłem językiem jej broszkę a palcami delikatnie gładziłem jej nabrzmiałe i pokryte śluzem wargi. W końcu szepnęła: no pokaz mi jak to jest … Rozchyliłem jej nogi jeszcze szerzej, nakierowałem swoja męskość na jej niewinna dziurkę no i delikatnie ale zarazem zdecydowanie w nią wszedłem. Usłyszałem delikatny i cichy jęk. Szepcząc jej do ucha spytałem czy boli, odpowiedziała ze nie, wiec zacząłem rytmicznie poruszać się w Monice, jednocześnie całowałem się z nią namiętnie i pieściłem jej twarde piersi. Była coraz bliżej szczytu, w pewnym momencie zaczęła krzyczeć, jej ciało pokryło się potem, objęła mnie mocno rękami i wzdychając mówiła: o tak!, tak mi jest dobrze! Nagle jej ciąłem wstrząsnęło, ja w tym samym momencie odpaliłem swoja torpedę w jej wnętrzu. Opadliśmy oboje na kanapę, wtuliliśmy się w siebie i usnęliśmy.

Za jakieś dwie godziny obudził nas dzwonek do drzwi, to był Bartek z Katarzyna. Zapytałem gdzie tak długo spacerowali, on spojrzał na skopane łóżko i odpowiedział mi: byliśmy tam gdzie wy. Doskonale wiedziałem o co chodziło, po jego zadowolonej twarzy było widać ze spacer był bardzo ciekawy. Zostaliśmy wszyscy razem do rana. W pewnym momencie Kasia rzuciła pomyśl żebyśmy się wszyscy razem wykapali … Ale o kąpieli kiedy indziej.

Muzyczka ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 6 minutes

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

To wydarzyło się ponad 3 lata temu. Miałam 15 no prawie 16 lat, właśnie dostałam się do najlepszego liceum w naszym mieście i w nagrodę z rodzicami mieliśmy wyjechać do Hiszpanii, ale tato musiał pozostać w pracy i przesunęliśmy wyjazd o miesiąc na sierpień. W lipcu mama wysłała mnie do swojej kuzynki, która mieszkała w leśniczówce. Byłam wściekła, bo z dala od kumpeli i w ogóle – wieś, słaby zasięg, brak rozrywek itd. Na miejscu okazało się, że liczą też na moją pomoc! – tragedia!!!. Ale nie taki diabeł straszny – ciocia b sympatyczna i wujek – nadleśniczy też fajny. Mieszkali 400 km od nas na skraju lasu 200-300m od wsi i dodatkowo prowadzili agroturystykę, tzn. wynajmowali pokoje letnikom. Na piętrze mieli 3 pokoje i dwie łazienki, a ja zamieszkałam w pokoiku na poddaszu, sami zajmowali duży parter. Jak przyjechałam, to mieli tylko jednego gościa, który był od tygodnia miał ok. 35 lat i był poetą. Ciocia trochę się z niego podśmiewała, mówiła że szuka natchnienia!?. Szybko się zaaklimatyzowałam, pomagałam w obejściu, bo mieli krowę, kozę dwie owce i stadko kur, a wujek konia na którym dokonywał objazdu swojego nadleśnictwa. Czasami na nim zabierał mnie do lasu . Budziłam się na pianie koguta, robiliśmy prawdziwe masło, ciocia nawet piekła własny chleb!- pycha. Z każdym dniem podobało mi się coraz bardziej. Wieczorami siadaliśmy koło studni i przy winie wujek, albo p. Roman- poeta snuli opowieści. Szczególnie on miał dar opowiadania, dobierał zapomniane stare słowa, pobudzał wyobraźnię. Miał dar oczarowywania słuchaczy – raz były to smętne, nostalgiczne historie, innym razem wesołe, frywolne opowiastki. Byłam nim zachwycona, choć nie był typem przystojniaczka- uwodziciela, to coś mnie doń ciągnęło. Na szczęście nikt się nie orientował w tej sytuacji i moim zauroczeniu. Po tygodniu wujostwo wyjechali na wesele na 4 dni od piątkowego popołudnia do poniedziałku. Zostaliśmy sami z obowiązkami, tylko sąsiad miał przychodzić doić krowę, bo nie umieliśmy ani ręcznie, ani dojarką. O zmierzchu p. Roman zaprosił mnie do siebie na wieczór poetycki – ładnie się ubrałam i zastukałam do jego drzwi. Na stole stały płonące świece i wino w kielichach. Byłam onieśmielona, on poprosił bym usiadła na łóżku i podał kieliszek – wypij – powiedział – to za poezję i Twoją urodę. Troszkę się obawiałam, czy nie dodał jakiegoś środka – tyle się czyta o pigułkach gwałtu, ale zaufałam i wypiłam. Przyjemne ciepło rozlało się po moim ciele. Usiadł obok i komplementował mój strój i wygląd. Miałam na sobie białą bluzeczkę i jasną spódniczkę, a na nogach tenisówki. Nie założyłam stanika , ale miałam różowe majteczki z falbankami. Objął mnie ramieniem i opróżniliśmy kieliszki. Przez chwilę panowała przejmująca cisza, narastało jakieś dziwne napięcie, z narastającym podnieceniem oczekiwałam rozwoju wydarzeń. On to wyczuł, wstał i pocałował mnie prosto w usta. Oddałam pocałunek, delikatnie wsunął dłoń w rozchylenie bluzki i zaczął pieścić piersiątka. Podniósł mnie rozpinał suwak odsłaniając nabrzmiałe z podniecenia małe cycuszki. Przywarł do nich ustami i lizał skamieniałe sutki. Z emocji dygotały mi uda i poczułam w majtkach istny potop. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się coś podobnego – owszem, bywałam „tam” mokra, kiedy sama się pieściłam, ale nie żeby ze mnie ciekło!. Znów pocałował usteczka i zapytał czy jestem dziewicą – przecząco pokręciłam główką – to dobrze stwierdził i począł się rozbierać. Zafascynowana spoglądałam na wyskakującego ze slipek dużego, zadartego ku górze penisa. Podszedł i kazał wziąć go w rękę i masować . Widział moje wahanie – nie bój się, przecież nie zrobi ci krzywdy, a wręcz przeciwnie – dodał. – Ale ja jeszcze nigdy – jak to? Zapytał, przed chwilą twierdziłaś że dziewicą już nie jesteś!. Tak, ale to ja sama, kiedyś zakładając nieostrożnie zbyt duży tampon, a potem palcami – wyjaśniłam, ale nigdy z żadnym mężczyzną czy chłopakiem. – A masz chłopca? – nie – to dobrze, bo nie chcę Ciebie do niczego zmuszać – dodał. Ale pan mnie nie zmusza, sama pragnę tego!. To go pocałuj- delikatnie dotknęłam ustami mokrego czubka – widziałam że jest zadowolony. Dotychczas tylko na pornosach w Internecie byłam świadkiem podobnych scen, a teraz sama nieudolnie je naśladowałam, ale robiłam to z coraz większą przyjemnością!. Przycisnął moją głowę i wsunął cały czubek w usta intensywnie poruszając biodrami. Bałam się że zaraz wytryśnie, ale on wyjął go i rozpiął mi spódniczkę zsuwając ją, klęknął i uchylając falbankę mokrych majtek zaczął językiem pieścić cipkę!. Myślałam że oszaleję z doznanej rozkoszy!. Jeszcze nigdy nie doznałam tak silnego orgazmu. Położył mnie na łóżku i pochylając się rozsunął szeroko uda, bez zdejmowania majtek, tylko je odchylając zaczął wodzić oślizłą główką po szparce. Z emocji byłam cała odrętwiała. Poczułam że na wejście napiera coś obłego. Zacisnęłam oczy i pochwę, ale on nie ustawał, tylko pocałował i wcisnął język – tam też nie wytrzymałam zwarcia i coś miłego wsunęło się we mnie. Trochę bolało, ale było przyjemne. Znów zacisnęłam zwieracz nie pozwalając na głębszą penetrację, tylko że sama jej pragnęłam! – wskoczył więc ciut sprawiając jej rozkosz. Dalej w rytm mojego ciała i jego skurczów zagłębiał się, to znów wysuwał. Resztką świadomości pomyślałam o zabezpieczeniu, ( przecież ja nic nie stosowałam, a on był goły! bez koszulki zabezpieczającej! – może wyjmie przed wytryskiem? choć bym tego nie chciała!) ale zaraz uległam miłosnym i słownym jego torturom. Szeptał mi do uszka jak bardzo mnie pragnie, jak od samego początku, gdy tylko mnie ujrzał stałam się jego obsesją, jak musiał się powstrzymywać, by tego nie okazać i nie zdradzić się, a wszystko po to byśmy mogli doznać pełni rozkoszy. Jego słowa i jego ruchy doprowadziły mnie na skraj szaleństwa, aż wreszcie uległam im!. Chyba krzyczałam, kiedy poczułam jak jego tryski wypełniały moje ciało i moje poddanie się kolejnemu orgazmowi. Przez chwilę leżał na mnie nieruchomo i płakał ze szczęścia – szczęścia jakie mu dałam. Poczułam się wielka i spełniona. Zwolna emocje opadały, całował mnie wszędzie i cała przepojona rozkoszą oddawałam mu pieszczoty. Zapewniał o swoim uczuciu, jednocześnie sposobiąc się do dalszych figli i miłosnych zapasów. Kazał mi uklęknąć i pochylić się, a sam zaszedł mnie od tyłu. Czułam jak muska znów twardym penisem śliski od poprzedniego naszego spełnienia rowek i bezceremonialnie wchodzi we mnie!. Znów byłam podniecona i spragniona. Tym razem poruszał się rytmicznie i metodycznie drażniąc inne fragmenty cipki. Szybko osiągnęliśmy stan orgazmowego napięcia po czym poczułam jak się spuszcza, a pieńka odpowiada mu skurczami wypluwając z siebie nadmiar białawego nasienia. Ponownie pomyślałam , że muszę mu powiedzieć o zabezpieczeniu, ale znów o tym zapomniałam poddając się przyjemnemu odrętwieniu po takich przeżyciach. Myślałam, że to koniec naszych figli, ale jemu ani to było w głowie!. Zaczął mnie lizać po cipce – odwzajemniłam mu się tym samym. Wylizałam i wyssałam jego oręż, który zadał mi tyle rozkosznego cierpienia. Po małej chwili zaczął się onanizować i kazał mi bym to ja trzepała mu fiuta jednocześnie wkładał mi go do ust. Czułam w dłoni jak pęcznieje i jest bliski wytrysku. Wsunął go aż do gardła i wystrzelił pierwszym tryskiem, połknęłam, ale się krztusiłam, wyrwał go i następnym strzykiem zalał mi oko, ucho i kokardkę we włosach, znów szybko włożył w usta i zalewał następnymi porcjami. Połykałam, a reszta wypływała kącikami z buzi na twarz, ucho i ściekała na piersi. Był szczęśliwy. Zaczął zlizywać to swoje spełnienie z mojego biustu i twarzy. Wykończony zasnął w moich ramionach. Zanim też się zdrzemnęłam pieściłam go – mojego pierwszego, ale jakże wspaniałego kochanka – tylko co z tym zabezpieczeniem – to była ostatnia świadoma myśl. Ocknęłam się gdy już świtało – to on delikatnie pieścił karczek i piersi. Znów nabrał ochoty na miłosne zapasy, przewrócił mnie na wznak i przycisnął swoim ciałem. Nie mogłam się ruszyć, ale to co wyczyniał ze mną było bardzo przyjemne. Szybko rozchylił uda i wśliznął się w moje wnętrze, torsem rozgniatał piersi, a lekko drapiącymi policzkami przytulał się . Ruchy były zdecydowane i szybkie – czułam narastające podniecenie i jego i swoje. Gdy chwycił za pośladki i wbił się do końca – doznał orgazmu, a ja zaraz po nim. Opadł bezsilnie na mnie i ochłonął, przewrócił się na plecy nie wychodząc ze mnie i to ja teraz byłam na nim. Czułam jak pulsująca z rozkoszy cipka wyciska mimo wciąż tkwiącego w niej penisa to, co przed chwilą odeń przyjmowała. Zmęczona zasnęłam na nim. Obudziło mnie łomotanie – to sąsiad chciał wydoić ryczącą krowę. Zbiegłam na dół i ogarnąwszy się tylko w cioci szlafrok podałam mu klucze od stajni. Przypatrywał mi się podejrzanie – no niezły miał widok – była 10 godz. a ja rozchełstana, z posklejanymi włosami – no nieźle. Mam nadzieję że nic nie powie cioci, bo przecież chyba się domyślał co tu się działo!. Po 15 min zapukał i powiedział że obrządził krowę i konia a konwie z mlekiem wstawił do studni. Poszłam obudzić gościa – gdy mnie zobaczył, podszedł i zsunął szlafrok i zaczął całować. Wylądowaliśmy na łóżku i kochaliśmy się namiętnie do utraty tchu i świadomości. Po wszystkim wziął mnie na ręce i zaniósł pod prysznic. Staliśmy pieszcząc się wzajemnie. Wtedy zapytałam go o antykoncepcję – czy stosuje coś? – wiem i nie bój się – tak na wszelki wypadek dostaniesz tabletki „po”. Miałam pewne wątpliwości czy są skuteczne i czy mi nie zaszkodzą. Wtedy powiedział, że on prawdopodobnie nie może być ojcem – dlatego rozstał się z dziewczyną, bo nie chciał by z jego powodu nie doznała macierzyństwa. Ujął mnie tym jakże osobistym i intymnym wyznaniem. Dlatego całą swoją płodność przelewam na papier – dodał. Od tej pory kochaliśmy się i w dzień – w plenerze i całe wieczory i noce wypełnione były namiętnym seksem. Zalewał mnie spermą i wyszukanymi pieszczotami oraz całym arsenałem uwodzicielskich sztuczek – chętnie im ulegałam. To był super czas dla mojego erotycznego rozkwitu. Powiedział że jestem jego muzą, a że jestem filigranową osóbką to raczej muzyczką – tak się często do mnie zwracał – oczywiście gdy byliśmy sami. To wspaniałe uczucie być dla kogoś inspiracją – natchnieniem twórczym dla poety. Kiedy wujostwo wrócili musieliśmy ograniczyć nasze zachcianki – tylko gdzieś na polance, po tyg. w ostatnią noc przed jego wyjazdem cichutko zbiegłam do jego pokoju w samej nocnej koszulce. Musieliśmy uważać i szeptem wyrażać nasze uczucia. O świcie zaspokojona, ale zmartwiona, że to już koniec naszych cielesnych uciech boso wróciłam do pokoiku. Wyjechał, a mnie pozostały cudowne wspomnienia i … własne paluszki. Przed odjazdem poprosił mnie o te ospermione majteczki – będę przy nich tworzył. W zamian za to dostałam wiersz „muzyczka” – to dzięki Tobie odnalazłem w sobie siły do pisania – zapłodniłaś mnie do pracy – przedtem miałem pustkę , zupełny brak weny. Wiersza oczywiście nauczyłam się – odnajdywałam w nim nasze namiętności i przy nim zaspokajałam rozbudzone i wybujałe erotyczne potrzeby. Teraz snułam się po lesie i wspominałam. Moje najpiękniejsze wakacje dobiegały końca.

Na obozie harcerskim – dzień pierwszy. ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 5 minutes

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

Kadrę obozu stanowili: Pan Wojtek – czterdziestoletni komendant w stopniu harcmistrza, jego o pięć lat młodsza żona Maria – podharcmistrz a na obozie jego zastępca, trzy młode nauczycielki z gimnazjum, panie Natalia, Marta i Zuzanna – w stopniu przewodnika i wieku około 25 lat, dwóch nauczycieli Piotr i Artur, też w wieku jak wymienione nauczycielki oraz sześcioro studentów – Ola, Angelika, Marlena, Ania, Marek i ja.

Może trochę o sobie. Na imię mam Tomek i studiuję na III roku politechniki. jestem facetem dosyć wysokim 188 cm wzrostu i dosyć mocno zbudowanym. Częsta wizyta na pływalni i siłowni spowodowały, że moje mięśnie były dosyć dobrze rozwinięte.

Oprócz naszej 13 w obozie bierze udział 63 harcerek i harcerzy w wieku 10-13 lat, 59 harcerek i harcerzy starszych w wieku 14-16 lat i 11 wędrowniczek i 7 wędrowników w wieku 17-18 lat, z których część po obozie miała być mianowana na pierwszy stopień instruktorski. Ja jako kwatermistrz zadbałem o prawidłowe rozmieszczenie harcerzy w namiotach i ustawienie harmonogramu wart i służb. Pierwszego dnia wieczorem zorganizowaliśmy ognisko i o godz. 22 odgwizdałem ciszę nocną. jeszcze niemal godzinę chodziliśmy i uciszaliśmy głośne dyskusje w namiotach ale po 23 było słychać jedynie szepty.

Całą kadrą spotkaliśmy się w naszym namiocie tzn zajmowanym przez 2 nauczycieli i 2 studentów. Komendant wyjął ze swoich bagaży dużą litrową flaszkę łyskacza i polał do plastykowych kubeczków.

– Ale przecież harcerze nie piją – żachnęła się jego żona.

– To tylko symbolicznie żeby nam w gardłach nie zaschło – odpowiedział pan Wojtek.

– Mam pewną propozycję – to pani Natalia, młoda nauczycielka, nota bene bardzo ładna i zgrabna brunetka – Kiedyś na obozie wzorem Dekameronu Boccaccia bawiliśmy się w coś takiego, że każdy po kolei opowiadał jakąś historyjkę erotyczną ze swojego życia. Proponuję żebyśmy i my zabawili się w coś takiego.

– To świetny pomysł – z miejsca zgodził się pan Wojtek – Zakręćmy więc pustą butelką po pepsi i wyznaczmy pierwszą osobę do opowiadania.

Szyjka butelki wyraźnie wskazała na Olę, niedawną maturzystkę a teraz studentkę pierwszego roku pedagogiki. Był to niezwykle ładny i zgrabny Rudzielec, z którego twarzy nigdy nie znikał uśmiech.

– No więc dobrze. Jeśli już na mnie wypadło to opowiem wam co przydarzyło mi się cztery lata temu. Było to w październiku i rozpoczęła się właśnie moja nauka w III klasie gimnazjum. W tamtym okresie mój ojciec bardzo nadużywał picie alkoholu i często w jego pokoju odbywały się popijawy z kumplami. mama przypłaciła to zdrowiem i coraz częściej lądowała w szpitalu lub jeździła po sanatoriach. Boże jak ja się wtedy wstydziłam…

Tego wieczoru siedziałam u siebie w pokoiku i odrabiałam lekcje. Głowiłam się nad zadaniami z matmy. Jakieś tam pierwiastki i działania na nich. Słyszałam jak zabawa w pokoju ojca lekko przycichła i wtedy do mojego pokoiku wparował jakiś chwiejący się na nogach facet. „O przepraszam. Ale co to za piękność przed nami ukrywa nasz gospodarz – wybełkotał – Co robisz ślicznotko. O matematykę. Pokaż, kiedyś byłem z tego dobry.”

Pochylił się nade mną a właściwie niemal oparł o moje plecki. Z jego ust zionął odór przetrawionego częściowo alkoholu, połączony z fetorem tanich papierosów. „-O tu wykonaj takie działanie a tu takie – zapiał coś na kartce.” O dziwo wynik zgadzał się z odpowiedzią. „-Matma to schemat, teraz wszystko tak samo – zrobił jeszcze kilka pierwiastków.” Obróciłam się i spojrzałam na niego z podziwem, który szybko zamienił się w odrazę i pierwsze oznaki przerażenia. Jego ręce oparły się na moich ramionkach. „-A teraz należy mi się nagroda. Mały całusek – szepnął mi do ucha. „-Przecież pan jest za stary i taki wypity” – próbowałam zrzucić jego dłonie z moich ramion ale wywołało to odwrotny skutek. Zsunęły się tylko niżej i zaczęły ugniatać moje nastoletnie cycuszki. Strach sparaliżował moje ruchy a napastnik przyjął brak reakcji za oznakę przyzwolenia. Odchylił moją głowę i przywarł swoimi ustami do moich. „-Liż się ze mną mała dziwko bo cię będę musiał uderzyć” – warknął gniewnie. Wróciły mi siły i go mocno odepchnęłam. Zatoczył się ale po chwili znów był przy mnie i wymierzył mi sążnisty policzek otwartą dłonią. Znowu zamarłam z przerażenia. Gwałtownie zaczął rozrywać guziki mojej bluzeczki. Jedną rękę wepchnął pod mój stanik i zaczął miętosić cycuszki a drugą mocno dociskał do krzesła. Szarpnął mocno i po chwili stanik znalazł się na podłodze obok bluzeczki. Był bardzo mocny. Poderwał mnie do góry i pchnął na wąski tapczanik. „-Mogę cię uczyć matematyki ale za to będziesz gościć w sobie mojego kutasa, ty mała kurwo. Nie ma nic za darmo” – rzucił się na mnie i przycisnął swoim ciężkim cielskiem. Nie mogłam wydusić z siebie ani jednego słowa i wykonać żadnego ruchu. Zadarł do góry mini spódniczkę i teraz jego dłoń zaczęła miętosić przez majteczki moją pisię. „O widzę, że robisz się mokra. To dobrze będzie ślisko” – wycharczał mi do ucha. jeszcze nie wiedziałam co to znaczy ale za chwilę miałam się przekonać. Znowu zaczął mnie całować. Nie oddawałam pocałunków to przeniósł się na szyję a potem na moje małe, dopiero kształtujące się cycuszki. Jedną ręką tarmosił moją pizdeczkę a drugą ściągał swoje odzienie. Nagle czułam jak chwycił w przegubie moją rękę i ze słowami „-Zobacz co za chwilę ci włożę” – skierował ją w kierunku swojego krocza. Wyczułam owalny, sztywny i twardy kształt jego chuja. Nie należał on do olbrzymów jakie widziałam nieraz na zdjęciach w necie ale i te jego około 15 cm też mnie przerażało. „- Przecież on się we mnie nie zmieści. ja jeszcze nigdy tego nie robiłam” – jęknęłam i zaczęłam pochlipywać. Tak właściwie to chciałam mieć już ten swój pierwszy raz ale nie tak, nie w takich okolicznościach. Znowu zaczęłam się bronić ale to go tylko rozjuszyło. Szarpnął do dołu moje majteczki, które nie zatrzymały się nawet na kostkach, rozrzucił moje nogi i klękając miedzy nimi podniósł do góry moją pupę. Łeb jego kutasa zaczął ocierać się o moją dziewiczą szparkę. nie wiem czemu ale zaczęło mi to sprawiać jakąś nie znaną mi do tej pory przyjemność. „- No teraz przygotuj się bo trochę zaboli ale potem będziesz błagała o więcej jak cię zaraz zerżnę” – powiedział i chwycił w dłoń tą swoją sztywną pałę. Drugą ręką podniósł znowu moją pupę i oparł ją o swoje też szeroko rozrzucone uda. Czułam jak jego chuj oparł się o moją szparkę i jak coraz mocniej zaczął na nią napierać, jak pomalutku wśliznął się do środka zadając mi ból. Mocno zaatakował moje krocze i głośno krzyknęłam, bo ból był tak niesamowity. Lekko cofnął się do tyłu i znowu mocno zaatakował moją pizdeczkę. Wszedł teraz znacznie głębiej, niemal całym swoim orężem. Nadal głośno krzyczałam i musiał to usłyszeć mój ojciec. Po chwili stanął w drzwiach mojego pokoju z jeszcze jednym facetem. „- Co ty robisz Zenek? Przecież to jest moja córka – warknął groźnie. Mój napastnik obrócił się lekko w stronę ojca i warknął: „- Nic takiego. Pobieram sobie tylko zapłatę za korepetycje z matmy”. Jego ruchy stały się jeszcze gwałtowniejsze a po kilkunastu już cały jego kutas zagłębiał się w mojej obolałej ale dziwnie jakoś swędzącej mnie piździe. ogromny ból przeradzał się w coś nieokreślonego i zupełnie mi nieznanego. tak jak na początku walczyłam z tym tak teraz pragnęłam żeby ruchał mnie jak najdłużej. Moim ciałem targały coraz częściej dreszcze rozkoszy. „- Ty Maciej idź do salonu a ja tu trochę pomogę Zenkowi” – to drugi mężczyzna zaczął rozbierać się do naga. Po chwili jego nabrzmiała pała znalazła się koło moich usteczek. „- Ssij dziwko, bo spuszczę ci łomot.” – warknął i wepchnął swego chuja głęboko do mojej buzi. Teraz jeden kutas pracował jak tłok w silniku samochodowym w mojej pochwie a drugi atakował moje gardło. Czułam jak chuj pana Zenka zaczął coraz mocniej pulsować. Instynktownie wyczułam, że to już koniec. Wyrwał go gwałtownie i po chwili mój brzuszek został zalany jego zielonkawą spermą. „- Wyliż go teraz dziwko do czysta” – warknął. Pierwszy raz poznałam smak spermy a do tego z moją krwią z defloracji. Myślałam, że to już koniec tego raptu ale nagle poczułam jak wbija się we mnie drugi sztywny kutas następnego napastnika. Był nieco młodszy i ruchał mnie jeszcze gwałtowniej niż pan Zenek. Może właśnie to spowodowało, że przeżyłam swój pierwszy potężny orgazm.

Pan Zenek przychodził przynajmniej raz w tygodniu i czy to było potrzebne czy nie uczył mnie matematyki a potem ostro ruchał. Nie powiem ale sprawiało mi to coraz większą przyjemność.

Skończyło się to dwa lata temu jak mój ojciec przestał pić i zapraszać pana Zenka. od tego czasu muszę radzić sobie jakoś sama żeby moje źródełko rozkoszy nie wyschło.

Taka była moja opowieść jak gwałt zamienił się we wzajemne zaspokajanie swoich chuci.

Białowieża ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 2 minutes

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

Na szkolenie wyznaczyli nam piękny Ośrodek w Białowieży. Ucieszyłem się nawet mocno , bo to przecież śliczna okolica, chociaż straszliwie daleko. Postanowiłem pojechać swoim autem i w czwartek rano byłem gotowy do drogi. Był maj i wszystko dookoła rozkwitało cudowną zielenią a mnie coraz bardziej chciało się ruchać. Właściwie wiosna to taka pora roku, że mógłbym to robić bez ustanku, kilkanaście razy na dobę i to przynajmniej po pół godziny.

Może się przedstawię. Na imię mam Mariusz i mam obecnie 35 lat. Jestem dosyć wysoki 188 cm i mocno zbudowany 90 kg z bardzo niewielką ilością tłuszczu. Lekko już siwieję i z powodu dużej ilości testosteronu mam dosyć mocno zaawansowaną łysinę. Od pięciu lat jestem rozwodnikiem. No cóż różnica w potrzebach seksualnych. Moja była żona potrzebowała delikatnego seksu raz na tydzień a ja mógłbym jebać, jak już pisałem, kilkanaście razy i to bardzo ostro, i długo. Robię to zresztą teraz do woli a to z koleżankami z pracy, a to z wyrwanymi kobietami na portalach randkowych, a to z młodymi dziewczynami, które lubią starszych panów. Natura obdarzyła mnie dosyć sporym przyrodzeniem i do tego mocno wygiętym ku górze.

Na prośbę jednej z koleżanek specjalnie nie goliłem jego okolic. Zresztą zauważyłem, że i młode dziewczyny lubiły jak tam jestem lekko zarośnięty. Uwielbiałem jebać młodziutkie dziewczyny. Doskonale robiły one loda a do tego były takie słodkie i aromatyczne. Może nie znały takich technik jak starsze ruchawice ale za to do końca były ciasne i tak wspaniale przeżywały swoje orgazmy. Pierwszy raz wyruchałem swoją rok młodszą kuzynkę gdy miałem niecałe 16 lat. Żeby było ciekawiej to nie była ona już cnotliwa, bo pierwszy ostro przerżnął ją starszy znacznie sąsiad. Pomimo tego była doskonale ciasna i chociaż mój kutas wtedy był znacznie mniejszy a szczególnie cieńszy, to dopiero za trzecim razem, bo pierwszy był bardzo krótki, mogłem w nią wprowadzić całego chuja. To było jednak ponad dwadzieścia lat temu i teraz niedawno ostro wyruchałem jej nastoletnią córkę, która była w wieku Magdy gdy ruchaliśmy się pierwszy raz. Wiki odziedziczyła chyba po mamie doskonałą umiejętność robienia loda i niemal połowa mojego chuja niknęła w jej buzi, tak że czułem czubkiem migdałki a ona aż krztusiła się a ślina obficie wypływała z jej ślicznej gębusi. Znowu za pierwszym razem mogłem wejść w nią tylko połową swojego oręża ale nad ranem gdy pierdoliłem ją po raz piąty całe ponad dwadzieścia cm mięcha znalazło się w jej wnętrzu a ona aż wrzeszczała takie przeżywała orgazmy. Próbowałem też wyjebać jej trzy lata młodszą siostrę ale nie mogłem się w nią wbić a czas było wyjeżdżać na to szkolenie. Może jak wrócę to znajdę czas i na tą smarkulę, i wbiję swojego chuja sięgającego prawie do jej cycuszków. Była już ogromnie podniecona ale ciągle jej szparka nie chciała się rozciągnąć na tyle żeby zmieścić mojego chuja. Za to wylizała mi całego chuja i wzięła jak na taką smarkulę głęboko do buzi, co sprawiło mi ogromną przyjemność i w efekcie ostry wytrysk na jej twarzyczkę.

Pierwszy raz Magdy. ⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne⭐

Reading Time: 5 minutes

⭐pierwszy raz⭐ opowiadanie erotyczne

Madzia skończyła niedawno piętnaście lat i na imprezie u niej były cztery koleżanki. Teraz wybiera się na piętnastkę do jednej z nich. Z tym że Agnieszka zapowiedziała, że na jej urodzinach będą też starsi chłopacy a starzy mają wrócić dopiero po północy. Wyrzuciła wszystko z szafy i nadal nie wiedziała co ubrać. Wreszcie wpadła jej w rękę króciutka czarna spódniczka. Szybko dobrała do niej jasną, obcisłą bluzeczkę i czarne cieniutkie rajstopy. Teraz jaką bieliznę? W końcu zdecydowała się na czerwone, koronkowe figi i takiż sam cieniutki staniczek. Ubrała się w to co zaplanowała i przed lustrem zrobiła mały piruecik. Przez cienkie rajstopy widać było wyraźnie jej czerwone majtki, gdy spódniczka w czasie tego wirowania podniosła się do góry. Uznała, że to może być ciekawe posunięcie, szczególnie, że mają być starsi chłopacy.

Przyszła kilka minut po 18.00 i wszyscy już byli. Szybko zauważyła, że z jej koleżanek z klasy były solenizantka Agnieszka, dwie blondynki Majka i Paula oraz brunetka z krótko obciętymi na pazia włosami Monika. Z męskiej strony był chłopak Agnieszki Rafał, z którym już kręciła dwa lata i obecnie student pierwszego roku Polibudy. Jej brat Tomek – licealista z II klasy i trzej inni chłopacy, których widziała pierwszy raz w życiu a jak się okazało koledzy z uczelni Rafała.

Zauważyła, że było wolne miejsce koło Tomka i tam też usiadła.

Na początku było trochę drętwo ale gdy chłopacy wypili po parę kieliszków wódki a one szampana skończyły się tematy uczelniane i szkolne a rozmowy stały się coraz bardziej swobodne. Nagle Agnieszka zaproponowała tańce. Rafał, który był odpowiedzialny za muzykę, przygotował na początek szybkie kawałki i teraz pląsali tworząc dziesięcioosobowe kółeczko. Madzia wypiła chyba z trzy lampki szampana i czuła się bardzo wyluzowana. W tańcu szybko obracała się dookoła własnej osi i wcale nie zwracała uwagi na to, że jej spódniczka unosiła się i odsłaniała majteczki. Ona na to nie zwracała uwagi ale coraz częściej zerkał na jej nogi i pupę tańczący obok Tomek.

Madzia była bardzo ładną dziewczynką. Długie do pupy, rude, puszyste włosy okalały ładną twarzyczkę z zadartym noskiem, całym pokrytym drobnymi piegami, zielonymi oczami i mięsistymi, jakby stworzonymi do całowania ustami. Była też najwyższa ze wszystkich dziewczyn. Może nie miała takich dużych cycków jak Agnieszka, Majka i Paula i takiej krągłej pupy jak Monia ale za to miała najzgrabniejsze z nich, bardzo długie nogi, które ubrane w czarne rajstopki kusiły każdego faceta. Inne dziewczyny zazdrościły jej tych nóg, bo nawet przystojny matematyk oglądał się za nią na korytarzu. Miała w sobie coś takiego, że aż dziw brał, że jako jedyna z ich paczki pozostawała nadal cnotliwą. Przynajmniej tak twierdziła. Agnieszka już dawno zrobiła to z Rafałem i chociaż pierwsze razy mocno ją bolało, to teraz robią to niemal codziennie, że aż dziw, że nie zaszła do tej pory w ciążę. Monika też już rok temu oddała się ratownikowi na koloniach. Też pierwszy raz bardzo cierpiała i nie było mowy o jakimś orgazmie ale potem do końca kolonii znikali w jego małym domku na długie godziny. Obydwie blondynki Majka i Paula też miały już za sobą swoje pierwsze razy. Pierwsza na jakimś weselu z bratem pana młodego a druga z wujkiem, który robił jej na pół rozebrane fotki. Na przerwach i po lekcjach wszystkie cztery chwaliły się swoimi podbojami i która przyjmowała w siebie większego kutasa. Madzia miała bardzo surową, wychowującą ją według starych zasad mamę i może dlatego jeszcze tak na dobrą sprawę na żywo nie widziała męskiego chuja.

Po godzinie Rafał całkowicie zmienił tempo kawałków do tańczenia i z głośników poleciały teraz same pościelówy. Madzia kątem oka zauważyła, że wszystkie jej koleżanki tańczą bardzo mocno przytulone do swoich partnerów. Nie dziwiła się, że robiła to Aga z Rafałem ale pozostałe też zarzuciły ręce daleko za szyje partnerów i kolebiąc się z nogi na nogę nie pozostawiały ani odrobinę przestrzeni między ich ciałami. Jej oczywiście przypadło tańczyć z Tomkiem. Naśladując koleżanki też bardzo mocno przywarła swoimi małymi cycuszkami do jego brzucha. A i niżej nie wsunęło by się między nich palca. Ich bliskość w tańcu i wypity szampan powodowały, że Madzia ulegała coraz większym podnietom. Pomimo tego, że ona nie należała do niskich, bo już teraz miała prawie 170cm wzrostu, to jednak tańczący z nią chłopak był znacznie wyższy. Wiedziała od Agnieszki, że jej brat chodzi na siłownię i dosyć systematycznie na basen. To zapewne dlatego jego klatka była tak ładnie umięśniona, że teraz gdy przyciskała do niej prawy policzek czuła twardość jego mięśni. Nagle poczuła, że jego usta zaczęły muskać jej włosy a dłonie rozpoczęły wędrówkę po jej plecach. Uniosła do góry głowę i wtedy musnął jej śliczne usta swoimi. Jeszcze bardziej uniosła głowę do góry i zwarli się w namiętnym pocałunku a ich języki jak szalone wędrowały z buzi do buzi. Zacisnęła powieki i tak oddawała się tańcowi i tym gorącym pocałunkom. Małe cycuszki ocierały się o jego dolną część torsu i czuła jak zaczynają ją swędzieć różowiutkie brodawki a twarde jak kamyczki sutki chcą z nich wyskoczyć na zewnątrz. Jego dłonie wędrowały coraz niżej aż wreszcie uniósł do góry jej spódniczkę i zaczął uciskać i głaskać jej twarde pośladki. Jednocześnie czuła jak coś twardnieje w jego kroczu i po jej łonie wędruje coraz bardziej ku górze. Straszliwie ją to podniecało i do swędzenia cycków dołączyły teraz te „motyle w brzuszku”. Czuła jak jej tam coś faluje i zaczął ją ogarniać wewnętrzny dreszcz. Jego dłonie nadal pieściły jej dziewczęcą pupę a na łonie przez materiał czuła coś wielkiego i sztywnego. Dziewczyna nie wiedziała co się z nią dzieje. Znała przecież Tomka już wcześniej ale nigdy nie pragnęła z nim takiej bliskości. Owszem podobał jej się ale żeby miało dojść między nimi do czegoś tak poważnego. Nie. Tego sobie nie wyobrażała w najskrytszych marzeniach. Owszem. Czytała opowiadania erotyczne i oglądała filmiki porno ale raczej myślała wtedy o nauczycielu matematyki czy o ratowniku, który rozdziewiczył Monikę ale nigdy o Tomku. A teraz czuła się przy nim tak wspaniale i tak mocno podniecało ją to co wędrowało na jej brzuchu i jego dłonie pieszczące jej plecy i jędrną pupę, że chciało jej się krzyczeć z ogromnego uniesienia. Nagle poczuła, że jego dłonie ciągną do góry jej bluzeczkę. Dziwiła się ale nie broniła mu tego a nawet uniosła ręce do góry i po chwili ta część garderoby znalazła się na podłodze. Drżącymi palcami zaczęła rozpinać guziki przy jego koszuli, która po chwili podzieliła los jej bluzeczki. Rozpiął jedyny guzik przytrzymujący jej spódniczkę i ta pomału zsunęła się na jej kostki. Wystarczyło tylko wyjść z niej i już była tylko w rajstopach i bieliźnie. Nagle poczuła jak wsuwa dłonie pod gumkę rajstopek i majtek i teraz pieści jej pośladki bez żadnej osłony, jednocześnie ściągając te ostatnie jej odzienie coraz bardziej do dołu. Swędzenie cycków i falowanie w brzuszku jakby przybrało na sile. Cały czas kołysali się przytuleni i zwarci w pocałunku a Madzia czuła, że bardzo pragnie tego co dla niej nieznane, boi się ale chce już to zrobić właśnie z tym chłopakiem. Wyciągnął prawą dłoń spod jej gumek rajstop i majtek, i zaczął nerwowo rozpinać spodnie, które pod własnym ciężarem zsunęły mu się na kostki. Oderwali na chwilę od siebie usta i rozejrzeli się po salonie. Byli całkowicie sami. Tomek uwolnił się od spodni i pomału zaczął kierować ich parę w kierunku sofy z dużymi poduchami. Po drodze rozpiął jej staniczek i uwolnił od jego krępowania małe cycuszki. Dreszcze z brzuszka Madzi zaczęły ogarniać jej całe ciało. Poczuła, że są tuż przy legowisku. Tomek pomału zaczął kucać i jednocześnie wędrował ustami i językiem po jej szyi, potem piersi, sterczących du góry piramidkach cycuszków a jednocześnie ściągał jej rajstopki i koronkowe figi. Motyle w brzuchu Madzi jakby oszalały. Uniosła jedną nogę a potem drugą ułatwiając mu zdjęcie całkowite rajstopek i majtek. Delikatnie położył ją na sofie i zaczął całować brzuszek ciągle zbliżając się do kępki rudych, jeszcze dosyć rzadkich i niezbyt długich włosków pokrywających jej wzgórek łonowy. Madzia wyprężyła się w ogromnym podnieceniu ale mocno rozchyliła i lekko uniosła do góry swoje długie nogi.