Seks we troje ⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 1 minute

⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

U nas mąż też zaproponował trójkąt lecz z obcym facetem którego ja wybrałam.Seks wygladał tak że mąż mnie trzymał rozebrany między nogami jak bym była u ginekologa.Facet mi włożył ja zaczęłam jęczeć z rozkoszy mężowi staną i zaczał pulsować członak na moich plecach. Miałam szybko orgazm lecz on mnie posówał dość długo.Gdy skończył chwycił mnie jak mąż w tej samej pozycji a mąż mnie zaczał kochać lecz nie miałam orgazmu.Po godzinie powtórka mąż mnie trzymał i znów mu pulsowal członek na moich plecach.Nie mialam tak szybko orgazmu gdy skończył to facet mnie trzymał jemu nigdy nie stał nie czułam jego twardego członka na plecach. Mąż mnie kochał wtedy miałam orgazm i skończyłam mężowi lodzikiem i miał drugi wytrysk do ust.Obcemu nie brałam do ust ze względu na zakażenie.Po tym wspaniałym seksie czulam sie wspaniale troszkę mnie dupcia bolała.Mamy zamiar powtórzyć ten trojkat lecz nigdy bez męża bo jestem lojalna a taki jest warunek meża ża mnie trzyma a mnie się podoba gdy on mnie trzyma.

Burza nad jeziorem cz.2 ⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 5 minutes

⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Gdy mała Angela zanurzyła się w wodzie, jej siostra wcale nie zamierzała odpoczywać. Leżałem na plecach i czułem jak podniosła z ziemi gałązkę i zaczęła nią jeździć po mojej klatce piersiowej. Jakby tego było mało, po chwili za patyczkiem zaczęły wędrować jej usta. Takie karesy nie mogły pozostać bez odzewu mojego kutasa. Zaczął pomału rosnąć, twardnieć i sztywnieć. Kiedy patyczek i jej jasna główka znalazły się poniżej mojego pępka, musiały wyczyniać różne zakręty żeby ominąć będącego w pełnej gotowości chuja. Odrzuciła patyk a w dłoń chwyciła moją grubą pałę i odchyliła od podbrzusza. Języczkiem zlizała dużą kroplę śluzu, zbierającą się już na jego pozbawionym skórki łbie. Zaczęła krążyć języczkiem dookoła delikatnej żołądzi.

Nie pozostawałem jej dłużny. Jedną ręką pieściłem jej twarde podnieceniem cycki a drugą pieściłem coraz bardziej mokrą pizdę. Przerzuciła swoje ciało tak, że teraz jej norka znalazła się nad moją twarzą a jej buzia nad moim sztywnym kutasem. Tak w pozycji 69 pieściliśmy swoje narządy kilka minut.

– Mam ochotę cię dosiąść – odwróciła się znowu i usiadła okrakiem na moich udach.

Wzięła w rękę moją nabrzmiałą pałę i podniosła do góry. Później oparła się swoją szparką o sterczącego kutasa i zaczęła opuszczać do dołu. Po chwili cały mój rumak był w jej piździe. Wtedy zaczęła coraz szybciej unosić swoją dupkę i opadać na dół. Wykonywała w tym czasie dodatkowe ruchy biodrami do przodu i do tyłu. Tak ze stępa przeszła w galop. Szalała tak mocno, że nawet moja duża pała wyskakiwała z jej pizdy i musiała wtedy ponownie ją tam wprowadzać. Ta szalona galopada trwała kilkanaście minut.

– Wyruchaj mnie teraz jak sukę – powiedziała i ustawiła się na czworaka tyłem do mnie.

Szybko klęknąłem za nią i wepchnąłem całego kutasa w jej gościnną pizdę. Znowu jebałem ją kilka minut. Czułem jak kilka razy doszła w między czasie. Pochwa jej pizdy zaciskała się na moim chuju, by po chwili zacząć pulsować, aż wreszcie ciałem dziewczyny targał potężny dreszcz rozkoszy.

– Nie czekaliście za mną a miałam przecież się uczyć – to małolata wróciła z kąpieli.

– Taaak – głośno krzyknąłem w tym samym momencie i wypełniłem pochwę Wiki potężną porcją spermy.

Ruchałem ją jeszcze przez chwilę aż w końcu padłem na koc na plecy. Wiktoria przytuliła się do mnie a na udzie czułem jej mokrą pizdę.

Zaczynało zmierzchać. Obydwoje pobiegliśmy do jeziora. Pływaliśmy chyba z piętnaście minut.

Kiedy wyszliśmy rozpaliłem, ognisko i siedzieliśmy całą trójką wtuleni w siebie, sącząc uzupełniony alkohol, przy czym ja byłem w środku.

Pierwsza do namiotu poszła Angela. Położyła się z prawej strony. Siedzieliśmy jeszcze chwilę z Wiktorią. Gładziłem jej śliczne piersi. Wreszcie i ona wsunęła się do namiotu. Zostawiła mi miejsce w środku. Wygasiłem ognisko i ja też położyłem się między dziewczynami. Wszyscy troje byliśmy goli i przykryci tylko rozpiętym śpiworem. Wydawało mi się, że obydwie moje towarzyszki już zasnęły. Próbowałem i ja to zrobić.

Nagle poczułem jak jakaś drobna rączka krąży po omacku w okolicach mojego krocza, jakby czegoś szukała. W pierwszej chwili myślałem, ze to Wiki znowu poszukuje zaspokojenia w kontakcie z moim kutasem. Jednak szybko zorientowałem się, że rączka pochodzi z mojej prawej strony a więc z tej, po której leżała nastoletnia Angela. Lekko obróciłem się w tą stronę a ona zarzuciła na moje uda swoją dziewczęcą nóżkę. Wreszcie trafiła rączką do mojego spokojnego jeszcze kutasa.

– Ćśścho – szepnęła – Żeby nie obudziła się Wiki.

Leżałem bez ruchu czekając co zrobi teraz ta małolata. A ona widocznie dobrze wszystko obserwowała, bo zaczęła naciągać skórkę z głowicy mojego chuja. Obróciłem się jeszcze trochę w jej kierunku i zacząłem pieścić jej dopiero kształtujące się cycuszki. Oddech dziewczynki znacznie przyspieszył a i moja pała zaczęła rosnąć i twardnieć.

– Nie jesteś czasami za młoda – szepnąłem w jej kierunku.

– Nie. Chcę żebyś zrobił ze mną to co z moją siostrą. Chcę żebyś wszedł we mnie tym co tak rośnie między twoimi nogami i żebyś mnie ostro zerżnął – dyszała coraz bardziej podniecona. – Ale czy twoja młodziutka pisia zmieści mojego kolosa – próbowałem się bronić.

Objęła go swoją małą rączką i zaczęła branzlować. Czułem coraz większe podniecenie. Obok spała smacznie doskonała kochanka a teraz jej pięć lat młodsza siostrzyczka zaczyna dobierać się do mojego kutasa. Zrobiło mi się gorąco. Odrzuciłem z siebie i z młodziutkiej gimnazjalistki przykrywający nas śpiwór. Przysunęła się jeszcze bliżej do mnie i cichutko szepnęła:

– Mogę w nią włożyć nawet trzy paluszki. Chcesz zobaczyć. Spróbuj.

Położyłem rękę na jej wzgórku łonowym i zacząłem rozchylać jej delikatne jak płatki róży, młodziutkie wargi sromowe. Odkrywała się wąska ale dosyć długa jak na taką dziewczynkę szparka. Wepchnąłem w nią swój paluch. Nie wyczułem firanek błonki dziewiczej, co mnie bardzo zdziwiło.

– To ty już nie jesteś dziewicą? – spytałem szeptem.

– Nie kiedyś się pozbawiłam cnoty przy pomocy wibratora Wiktorii – odpowiedziała niepewnie – A co pewno wolałbyś dziewicę.

– Nie głuptasku. Ale teraz mogę odważniej w ciebie wchodzić – odpowiedziałem z uśmiechem – Jesteś tak cudownie mokra i śliska, że chcę posmakować twoich soczków.

Uniosła lekko do góry kolanka i szeroko rozrzuciła nóżki. Zanurkowałem miedzy nie i po chwili spijałem najcudowniejszy nektar świata – soczki podniecenia gimnazjalistki. Lizałem językiem jej łechtaczkę i wpychałem go do środka. jednocześnie palec środkowy wepchnąłem w jej dupkę. Głośno jęknęła ale wiki spała mocno i jeszcze tym razem się nie obudziła.

– Zanim wejdziesz we mnie, chciałabym pocałować twojego rumaka – jęknęła.

Położyłem się na plecach i teraz jej jasna główka znalazła się w moim kroczu. Czułem jak liże całą moją dużą pałę, jak pieści rączką mosznę, jak poznaje anatomię sterczącego w gotowości męskiego organu.

– On jest naprawdę bardzo duży, znacznie większy od wibratora mojej siostry – jęknęła mała.

– Teraz jak mnie już tak podnieciłaś to muszę cię wyruchać – powiedziałem stanowczo i przytrzymując ją za ręce obróciłem tak, ze to znowu ja byłem u góry – Rozłóż bardzo szeroko nóżki, bo już mam ochotę ostro cię zerżnąć. Wykonała moje polecenie i po chwili moja ogromna pała wielkości dużego opakowania pianki do golenia oparła się moszną o jej pizdeczkę. Oparłem się na jednej ręce i kolanach, unosząc pupę do góry. Drugą ręką ująłem swoją pałę i oparłem ogromnym łbem o jej dziewczęcą szparkę. W ciemności nie widziałem wyrazu jej twarzyczki ale domyślałem się, że musiała być mocno napięta. Zacząłem opuszczać pupę do dołu. Czułem jak ciężko bo ciężko ale głowica mego chuja wślizguje się do jej norki. Jak gładziutkie i śliskie ścianki jej szparki obejmują ciasno fałdki napletka. Nacierałem nadal. Czułem jak ów łeb ogromny wędruje pomalutku ale wciąż w głąb jej dziewczęcej pochwy.

– Ałła, Aaa…, Yyy…, Aaa… – nie krzyczała a wyła z bólu.

– A co wy robicie? – Wiktoria obudzona tym krzykiem usiadła na materacu.

– Zamiast się dziwić, lepiej byś pomogła – warknąłem w jej kierunku.

Rzeczywiście, niewiele myśląc zawisła swoim gołym kroczem nad głową siostrzyczki i opuszczając się na dół zakneblowała jej usta.

Czułem, że dalej nie wbiję w małą swego chuja. Cofnąłem go lekko i znowu zaatakowałem. Mała ściskała moje biodra swoimi szczupłymi udami. A mój twardy kutas wchodził w jej nastoletnią pizdę coraz głębiej. Wreszcie zacząłem ją ruchać znacznie szybciej. Z pod krocza Wiki wydobywał się jej coraz cichszy pomruk. Czułem jak jej dziewczęca pochwa coraz bardziej się rozciąga i coraz chętniej gości mojego kolosa. Podłożyłem przedramiona pod jej kolanka i uniosłem lekko do góry jej biodra. Po kilku minutach tej szalonej jazdy, wreszcie moje uda klasnęły o jej dupkę. Byłem w niej całym swoim orężem. Czułem jak teraz jej pizda zaczęła pulsować, jak zaczyna drżeć, jak zmieniła się tonacja jej mruczenia. Domyśliłem się, że to jej pierwsze szczytowanie.

Była nadal bardzo ciasna. nie chciałem za wcześnie skończyć ale już dłużej nie mogłem. Wyszarpnąłem z niej swego chuja i zalałem płaski brzuszek salwą spermy. Drugą salwę chwyciła w całości do buzi Wiktoria, której usta zamknęły się na trzonie mojego opadającego chuja.

– O kurwa, jakie to było niesamowite – Angela nadal leżała z rozrzuconymi nóżkami i ugniatała swoje małe cycuszki – Na początku bolało ale potem było wspaniale. Jeszcze czuję jak drżą moje wnętrzności. Musisz mnie znowu wyruchać.

– Och teraz to mnie swędzi moja pizda i to ja będę jebana – podsunęła się Wiktoria.

Zaskoczyłem je i w pozycji na żabę wyruchałem obydwie.

KONIEC.

Agnieszka 2. Seks z dziewczyną i jej bratem. ❤️ napalone lesbijki ❤️ opowiadanie erotyczne

Reading Time: 3 minutes

❤️ napalone lesbijki ❤️ opowiadanie erotyczne

Wspólne noce z Agnieszka juz nie były takie same. Zrobilysmy sie nawet bardziej śmiałe i wiosna kiedy robiło sie ciepło chodziliśmy na polanke w lesie zabawiajac sie swoimi cipkami i cycuszkami Szczytowalysmy po to zeby potem wrócić do domu jak by nigdy nic. Tej nocy Agnieszka u mnie nie spała wiec leżałam sama w łóżku oglądając telewizje przelaczylam na film erotyczny w ktorym para zabawiały sie w pozycji 69. Po szkole poszłam do Agnieszki odpowiedzieć jej co widziałam. A ze słabo szło mi tłumaczenie Aga chciała żebyśmy sprubowaly niestety dzieliła pokoj z dwoma braćmi. Jeden z nich robił cos na podwórku i mógł w każdej chwili wejść do domu. Aga podciagnela mnie za rękę i wyszystko za dom tam stała drabina prowadząca na strych wejście było przez małe okienko. Strych był niski i trzeba było poruszać sie tam na czworaka. Strych był wysypany trocinami ktore miały chyba służyć do ocieplenia stropu. Poszłyśmy za komin zeby nikt nas noe zobaczył. Obie zdielysmy spodenki i majteczki Aga sie położyła a ja w przeciwnym kierunku na niej przysunelam sie tak zeby moja szparka była na wysokości twarzy Agnieszki. Zaczęliśmy sie na wzajem lizac pomagając sobie paluszkiem wkladalam i wyciagalam Aga robiła to samo. Zaczełysmy stekac nawzajem nakręcają sie, przyspieszalysmy tępo lizania. W koncu doszliśmy najpierw ja a potem Agnieszka. Bylysmy tak pochłonięte zabawa ze nie zauważyliśmy ze nie jestesmy same. W trakcie naszej zabawy przyszedł Paweł brat Agnieszki widząc co robimy uklakł w mroku i przyglądając sie naszej zabawie zaczal sie masturbowac. Kiedy odetchnelismy po naszej zabawie I zaczelaysmy sie ubierać Aga cos usłyszała. Daria chyba nie jestesmy tu same w tym momecie. Mroku wyszedł Paweł. No dziewczynki nie złe sie zabawiacie. To teraz ja pobawie sie z wami. Co chyba jestes chory powiedziałam. A chcecie żebym opowiedział wszystko rodzicom, wtedy wasza przyjaźń sie skończy powiedział Paweł z szyderczym uśmiechem na twarzy. Spojzalam na Agnieszkę ona na mnie nie miałyśmy wyjścia. Zgodzilysmy sie. No to teraz siostra ładnie mi obciagniesz, a ja sie zajmę Daria. Zrobiło mi sie gorąco bo po za zabawami z Agnieszka nigdy nie miałam nic do czynienia z męskim członkiem. Paweł usiadł przy mnie opierając sie o komin kazał Agnieszce polozyc sie miedzy swoimi nogami podał jej członka a ona posłusznie wzięła do do ust, ale chyba za głęboko bo za chwile zaczela sie dławić. Powoli siostra bo sobie krzywdę zrobisz powiedział Paweł. Zwrócił moja głowę w swoja stronę i zaczal mnie calowac a jego palec zawędrował do mojej szparki zaczal dwoma palcami pocieszać moj guziczek, i znowu zaczęło mi sie robic gorąca. Pawel zaczal pojekiwac pod wpływem Agnieszki pieszczot. Dobra siora teraz pokaz jak lizesz Darie bo jakas taka nie przygotowana na mojego Darga. Agnieszka posłusznie położyła sie miedzy moimi nogami ja unioslam biodra na spotkanie jej języczka. Pawel widząc cała sytuacje i moje rosnące podniecenie nie wytrzymał. Odepchnal Age i momentalnie znalaz sie na mnie. Szybkim ruchem wprowadził swojego fiuta w moja mokra od skoczków i Agnieszki śliny cipke. Zaczal posuwać mnie szybkimi ruchami. Najpierw bolało ale po chwili zrobiło sie naprawde przyjemnie. Agnieszka stała z boku przyglądając sie jak jej brat sie ze mna zabawia. Chwile później Paweł przerwał, spojrzał na siostrę i powiedział żali mi ciebie siora moze sie przylaczysz? ale jak odpowiedziała. Pawel pomogl mi wstać kazał sie Agnieszce oprzeć komin mi zaś odwrócić sie tyłem. Uklekl miedzy udami Agnieszki i schylilam sie nad jej szparka w tym momecie poczułam jak członek Pawła wchodzi we mnie od tylu. Najpierw posuał mnie delikatnie i tak samo ja lizalam szparkę Agi Lcz im mocniej Paweł mnie posuwał tym intensywniej ja lizalam Agnieszkę. Czułam ze wypełnia mnie cała ze wchodzi do końca każde pchniecie wydawało sie głębsze, czułam jak jajka Pawła odbijają sie o mnie co doprowadzało mnie do jeszcze większego podniecenia Pawel zaczal stekac. Anieszka miała przyspieszony oddech ja spazmatycznie zaczelam wbijac język w Agnieszkę po chwili wszyscy doszliśmy najpierw Agnieszka podniosła wyżej biodra wydała jęk rozkoszy po czym opadła biodrami. Wdzac to Paweł zaczal jeszcze szybciej mnie pieprzyć wyjmując fiuta w ostatniej chwili i spuszczając sie tuż obok. Ja dszłam w momecie ostatniego pchnięcia Pawła ktory doszedł chyba do samego końca mojej szparki. padlismy wszyscy wyparowani z energi. Paweł wjmując papierosa zaczal nas częstować jednak nie paliliśmy wiec zapalil sam. My sie ogarnelysmy. Zaczelysmy rozmawiać jak było powiedziałam ze inaczej niż jak sie zabawiamy same Aga powiedziała ze tez chciała by spróbować. No sory siora ja cie nie zrucham ale moze Przemek był by chętny. Zawsze mu sie podobalas. W tym momecie drzwiczki od poddasza sie otworzyły. Mam was powiedział ojciec Agi i Pawła co to jest za palenie na poddaszu przecież tu sa trociny. Wychodzic mimo kolei. Wychodząc po kolei Paweł powiedział ta mniesowka jest spalona musimy znalesc inna.

Sebastian i studentki ⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 1 minute

⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Jednym z lepszych studentów na kierunku był Sebastian. Czarnowłosy, niski i chuderlawy chłopak o skrzywionym nosie. Nie był zbyt lubiany przez kolegów z uczelni, ale nikt mu tu nie dokuczał tak jak w liceum, ponieważ dobrze sobie radził z większością przedmiotów i koledzy często musieli prosić go o pomoc w przygotowywaniu różnych prac.

2m+1m ⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 6 minutes

⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Nie byłem nigdy zwolennikiem cuckold i innego rozdawnictwa jednak spotkała mnie przygoda, która zburzyła mój świat. Jesteśmy już niemłodym małżeństwem jam mam 40 l moja ukochana 38.

Dbamy jednak o siebie jesteśmy dość atrakcyjni. Ja wyglądam jak zdrowy przeciętny facet, 183 cm, krótkie włosy z pierwsza siwizna, krótka broda. Natomiast moja pani to krótko obcięta blondyneczka 170 cm o szczupłej budowie jednak okrągłym tyłeczku i pełnym biuście C. Jej atutem są jednak najbardziej pełne soczyste usta, którymi mnie dawno już temu zdobyła.

Lubimy odwieźć dzieciaki na weekend do rodziców i porządnie poimprezować Tym razem jednak rodzice przyjechali do nas wiec wynajęliśmy hotel, żeby ich nie gorszyć i wyspać się spokojnie.

W ostatnim zaprzyjaźnionym klubie spotkaliśmy mojego dawnego przyjaciela jeszcze ze studiów, okazało się ze wrócił do Polski. Prze nas nie zdążył na pociąg do rodziców wiec zabraliśmy go do hotelu, gdzie zmęczeni natychmiast usnęliśmy w dużym małżeńskim łożu. Ja spałem w środku. Michał wstał pierwszy wykapał się, ale wrócił do łózka i znów usnął. Nie mogłem już zasnąć tez poszedłem się umyć, bo jedynie Olga miała siłę wziąć prysznic w nocy. Wykapałem się i wróciłem pod kołdrę by delikatnie budzić Olgę, Michał twardo nadal spał. Zacząłem ja głaskać zmysłowo i delikatnie palcem wodzić po jej ustach. Zawsze na kacu mam podwójna ochotę na sex. Zacząłem wodzić jej dłonią po udach delikatnie je muskać, powili wodzić dłonią w kierunku bioder, które już mocnej i zdecydowanie zacząłem masować. Następnie delikatnie powoli zacząłem zmierzać w kierunku jej piersi, delikatnie je ugniatając, ale omijając sutki. Lubiłem jej kształty, gładka skóra, zapach. Miałem już wyraźny zwód, penis sterczał mi twardy, główka wysunęła się ze spodenek. Wtedy zobaczyłem jej z wesoły figlarny wzrok, nie spała miała na mnie też ochotę. Pokazał jednak, że mamy gościa i nic z tego.

Musiała chyba zobaczyć moja bardzo rozczarowana minę, bo jeszcze raz dłużej popatrzyła na Michała czy na pewno śpi i zaczęła pieścić mnie dłonią śmiejąc się łobuzersko. Pieściła mnie z coraz większym zapałem, zobaczyłem, jak twardnieją jej pod koszulka sutki, jak cudownie rumienia się policzki. W końcu wśliznęła się pod kołdrę i zaczęła mi powoli robić cudownego loda. Chciałem się odwdzięczyć pieszczotami, ale wychyliła się na chwile i powiedziała ze nie ma szans przy koledze i żebym patrzył, czy się nie budzi. Widziałem ze Michał już nie śpi, że zerka spod przymkniętych powiek jak kołdra się unosi na wysokości mojego pasa. Olga już bardzo się wkręciła w pieszczę nie mnie do tego stopnia ze nieświadomie dla wygody klękając wypięła pupę w stronę mojego kolegi. Uśmiechnąłem się i tak poprawiłem kołdrę by odsłonić jej krągłe śliczne pośladki. Dziwne uczucie z jednej strony duma z ciała mojej kobiety drugiej niepokojąco mnie kręciło ze go podnieca moja zona. Czułem ze zaraz dojdę. Michał zaczął się wiercić spłoszyło to Olgę i niestety przestała mnie pieścić, przytuliła się do mnie i pocałowała mnie namiętnie przepraszam, ale tu nie możemy. Spadam do łazienki powiedziała i zniknęła.

Uśmiechnęliśmy się do siebie z Michałem dziwna, ale i przyjemna sytuacja. Masz cudowna zonę, gratuluje i zazdroszczę, Dzięki za ta kołdrę będę miał teraz fajna fantazje.

Wszedłem do Olgi do łazienki, brała znów prysznic. Gdy skończyła ciągle miałem wzwód i dzikie myśli w głowie. Powiedziałem jej ze widziałem ze Michał się obudził i nas podglądał, że jestem dumny ze mam tak sexowną zonę. Trochę się speszyła, ale zacząłem jej opowiadać jak bardzo mnie to podnieciło i jak bardzo podziałała na Michała. Zaśmiała się, bo Michał jej też się wczoraj spodobał jako ciekawy mądry gość.

Zacząłem szeptać jej ze powiedział mi ze będzie jego wielka fantazja erotyczna, że prosił o jakiś fragment jej bielizny na pamiątkę (co nie do końca było prawdą), że obiecałem muz e dam mu majtki lub stanik ze to ważne, bo też będę fantazjował ze taki fajny chłop o niej marzy, o mojej pięknej zonie. Zaczęła się zastanawiać o dziwo które mu dać z 2 czystych, bo o używanych nie ma mowy. Zdębiałem, ale stwierdziłem ze dobra nasza. Zacząłem brnąc, że już wczoraj pytał się czy nie masz siostry, że świetnie się ruszasz ze miał tez atrakcyjna dziewczynę, ale go zdradziła. On ja bardzo kocha nadal i z nikim się już od 2 lat nie związał. Ze moja zona to pierwsza kobieta, przy której się wreszcie odblokował, co po części było prawda. Podobało się Oldze co mówiłem. Usłyszeliśmy nagle rytmiczny dźwięk, skrzypienia łózka. Olga uchyliła delikatnie drzwi i zastygła na 10 s. Pięknie się uśmiechając powiedział ze Michał pieści swój duży sprzęt, co robimy? Czekamy? Podnieciło mnie ze powiedziała to w ten sposób ze 10 s mu się przyglądała, hym duży sprzęt. Marzy o Tobie powiedziałem.

Poczekajmy proszę powiedziała ma rozkosz na twarzy. Mówiąc to zaczęła mnie pieścić dłonią przez spodenki, wiedziałem ze dokończy loda. Opierając się o zlew straciłem jednak mydło w płynie, narobił się raban czar prysł. Michał chyba też się spłoszył. Wyszedłem powoli łazienki, Olga za mną. Kolega udawał ze nadal śpi. Wróciłem do łazienki pokazując zonie by za mną poszła. Spieprzyliśmy chłopakowi poranek. Ty spieprzyłeś -powiedziała. Prześpijmy się z nim zaproponowałem, niech ma coś z życia, a my zobaczymy czy nam się spodoba. Chyba zdurniałeś odpowiedziała Olga chcesz mnie komuś oddać? Nie chce dać Ci ogromna rozkosz, Michał wyjedzie, a ja się z Toba szczęśliwy zestarzeje. Nie ma mowy- odpowiedziała a majtki to weź niby bez mojej zgody. To chociaż nie ubieraj stanika jak wyjdziemy. Ok to mogę zrobić dla Was chłopcy. Proszę zróbmy to …prosiłem. Nie jestem pewna czy powinniśmy. Wiec jak tak „twardo śpi „skończmy pokaz dla niego, chce, żeby zobaczył jaka jesteś piękna. Zobaczymy odpowiedziała, ale w wiedziałem ze mówi jakoś inaczej ze bije się zmysłami.

Położyłem się do łózka zona zaczęła się krzątać, przebrała obok Michała koszulkę, tak by mógł zobaczyć jej piersi z pod przymkniętych powiek. Po czym weszła do mnie pod kołdrę. Zaczęliśmy się całować, tym razem pozwoliła się pieścić, zaskoczyło mnie i ucieszyło, jak jest już mokra. Podniecała ja myśl widocznie ze jest obiektem pozadania dwóch mężczyzn w tym pokoju, owocem zakazanym.

Zacząłem ja lizać a ona po cichutko pojękiwać i nagle już głośno, niczym kotka. Podciągnęła mnie do góry, ale poprosiła bym jeszcze nie wchodził, uśmiechnęła się i powiedział śpioch się obudził.

Popatrzyłem na rozpalonego zarumienionego Michała. Już patrzył się otwarcie. Zona weszła pod kołder i zaczęła mnie powoli pieścić ustami. Zlizywać wszystkie soki a następnie objęła mnie swoimi pełnymi ustami i zaczęła powoli zagłębiać penisa w głąb buzi. Odsłoniłem kołdrę nie protestowała. Teraz widział ja też mój kolega. Jak powoli zmysłowo robi mi loda, wolniej niż zwykle, robiła przedstawienie. Michał się trochę podsunął i powiedział dziękuje jesteście wspaniali. Olga będziesz moim marzeniem sexualnym na wiele lat.

Olga wsunęła rękę pod jego kołdrę i ją odrzuciła. Miał faktycznie dużego nabrzmiałego penisa. Pieścił go ręką. Żona przestała mnie pieścić i szepnęła mi do ucha chcesz tego? Maże o tym odpowiedziałem. Wróciła do pieszczenia mnie, ale ręka chwyciła penisa Michała i zaczęła go delikatnie głaskać. Badać dłonią uciskać i masować. Nie mecz go poliż poprosiłem. Przesunęła się między nas i zaczęła brać mu do buzi był znacznie większy od mojego i cudownie wypełnił jej usta. Kolega westchnął głęboko. Ja chyba tez. Olga tymczasem zaczęła nas pieścić i rozpieszczać na zmianę.

Pamiętając, jak była mokra postanowiłem działać i zrezygnować już z pieszczot. Podszedłem do niej od tyłu jak miała usta wypełnione penisem Michała. Wypijała w moja stronę zmysłowo pupę.

Wszedłem w nią od tyłu i zacząłem powoli rytmicznie posuwać. Drżałem z podniecenia jak słyszałem jęki zony tłumione penisem kolegi. Miała chyba już orgazm jednak nie zmieniała pozycji wiec ja posuwałem dalej z trudem powstrzymując się od orgazmu.

Poprosiłem byśmy się zamienili. Olga położyła się na plecach i wzięła mnie do buzi. Michał aż drżał z podniecenia, patrzył na jej usta jak robią mi loda na jej pełne piersi dłużej na muszelkę. Wtedy Olga ssąc mnie mocno zaczęła powoli rozchylać nogi zapraszając go. Trysnąłem na ten widok jednak zona po połknięciu wszystkiego znów zaczęła mnie pieścić na co o dziwo nadal miałem ochotę.

Michał klęknął nad nią ze swoja wielka pała popatrzył na mnie pytająco pokazałem mu ze ok. Powoli zaczął w nią wchodzić, nie mogłem oderwać wzroku jak jej cipka dokładnie obejmuje jego dużego fiuta jak się w nią wsuwa i zaczyna rytmicznie pieprzyc niczym tłok w maszynie. Bardzo jej się podobało zaczęła drapać mnie po biodrach ssać mego fiuta. Słyszeliśmy jej kolejny orgazm zaraz tez doszedł Michał. Padliśmy na łózko. Narozrabialiśmy trochę powiedziała Olga. Byłaś wspaniała zono, to prawda powiedział Michał. Jesteście fajna szczęśliwą parą mam nadziej ze tez znajdę tak wielka miłość.

Umyliśmy się i zaczęliśmy zbierać na śniadanko. Michał zaczął coś mówic do zony nieśmiało, a ona bezceremonialnie wręczyła mu swoje majteczki ku jego radości. Masz na pamiątkę-powiedziała. Pocałował je i schował do kieszeni. Ech będę teraz miał wzwód na śniadaniu. Nie możemy na to pozwolić powiedziałem. Oparłem zonę o drzwi nie protestowała, podobała jej się ta gra i chyba sam Michał lub przynajmniej jego duży fiut też. Ściągnąłem jej majtki i podniosłem sukienkę. Michał stanął za nia, wzwód miał już naprawdę duzy i twardy i wszedł w nią. Zaczął ja rznąc na stojąco od tyłu. Mocno i porządnie. Szybko doszedł i taktownie spuścił się na dłoń. Wtedy ja podszedłem i wszedłem w Olgę. Była rozciągnięta po większym penisie bałem się ze nie dojdę, ale niepotrzebnie. Jak zaczęła jęczeć szybko trysnąłem też na dłoń. Olga się wtedy odwróciła i zlizał wszystko z mojej dłoni po czym wylizała mi porządnie penisa mojego i Michała. Czyściutcy to idziemy jeść chłopcy.

Po prostu wspaniałe ⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 9 minutes

⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Pogoda w maju zrobiła się wyśmienita. Nic tylko opalać się i odpoczywać, a tu trzeba było chodzić do szkoły i uczyć się – żeby jakoś przejść do następnej klasy. Tego dnia wcześniej skończyliśmy lekcje i już w szkole stwierdziłyśmy razem z Agnieszką, że idziemy się opalać nad jezioro. O 13.00 byłyśmy już nad jeziorem na „naszej” plaży. Była ona położona głęboko w lesie, gdzie nikomu nie chciało się chodzić. Wszyscy korzystali z plaży położonej o wiele bliżej drogi, a to znaczyło, że nikt nie będzie nam przeszkadzał w opalaniu się. Szybko rozłożyłyśmy koce, zrzuciłyśmy ciuszki i ubrane w stroje zaczęliśmy się opalać. Po jakiś 10 minutach Aga rozwiązała ramiączka stanika i zdjęła go. Prawdę mówiąc sama też miałam na to ochotę, ale bałam się, że ktoś może nas zobaczyć. Aga w topless opalała plecki, stwierdziłam, że sama też mogę to zrobić. Jakiś czas opalałyśmy się rozmawiając o pierdołach. Agnieszka przewróciła się na plecy i wtedy mogłam się bliżej przyjrzeć jej wspaniałym piersiom. Ma naprawdę śliczne i duże. Sama marzyłam o takich. Oczywiście widziałam je nie pierwszy raz, ale pierwszy raz tak długo i tak blisko mnie.

– Ściągamy majtki.

To co usłyszałam zaskoczyło mnie i to bardzo. Agnieszka nie pytała się o to, tylko zdecydowanie to stwierdziła i zaraz też to uczyniła. Byłam zaszokowana i sama nie wiedziałam co zrobić.

– No na co czekasz, mam ci pomoc?

Popatrzyłam się na Agnieszkę. Jej cipsko wspaniale prezentowała się. Miała ładnie przycięte włoski, które tworzyły wąski paseczek. Ja sama nie przycinałam sobie włosków, zostawiłam je tak jak rosły. Ten widok sprawił, że sama tez zdjęłam majtki. Patrzyłam na jej cipkę coraz bardziej ciekawa.

– Często ją strzyżesz?

– Oj, to różnie. Jak jest dla kogo to co dwa, trzy dni, a jak nie to raz w tygodniu. Podoba cię się?

– Bardzo.

– To na co czekasz, sama tez możesz sobie swoją przystrzyc. O tutaj troszkę i z tej strony

Mówiąc to dotknęła mojej cipki i pokazywała, które włoski, należy obciąć, a które tylko skrócić. Sama tez nie wytrzymałam i dotknęłam jej cipki. Była bardzo wilgotna.

– Jak to: „jak jest dla kogo”? Komu ja pokazujesz?

– No wiesz. Jest paru. Jesteś cnotka?

– Tak, a ty?

– Nie.

– Naprawdę?

– Od dawna.

– Jak to jest?

– Od paru miesięcy. Sama zobaczysz. To jest po prostu wspaniałe i piękne. Tego nie da się opowiedzieć, to trzeba przeżyć.

Czułam jak jej paluszek penetruje moja cipkę, jak zanurza się w niej. Byłam bardzo podniecona i było mi tak dobrze. Sama nie wiem kiedy i jak zaczęłyśmy się całować. Było to takie naturalne. Moja ręka pieściła jej piersi i po chwili paluszek penetrował jej cipkę.

– Rozsuńcie szerzej nogi!

Ten glos zaskoczył mnie całkowicie. Agnieszkę również. Szybko odzyskałyśmy świadomość tego co się dzieje. Przed nami stal Robert. Chłopak z 5 klasy. Chodził do tej samej szkoły co my. Stal przed nami z aparatem w ręku i robił nam zdjęcia. Musiał już trochę tutaj być jako ze zdążył zabrać nasze ubrania. Szybko zasłaniałyśmy się rękami, ale to nie wiele pomogło. Robert robił spokojnie zdjęcia. Był dobrym fotografem. Parę razy wygrał już szkolny konkurs fotograficzny.

– Przestań wreszcie robić te cholerne zdjęcia! – krzyknęła Aga.

– Spokojnie, jak chcecie to mogę przestać.

– No pewnie ze chcemy.

– To ładnie poproście.

– Prosimy.

– Ale nie tak.

– A jak.

– Nie wiecie, jak się prosi chłopaka. Zabawimy się troszkę.

– Tyś chyba zgłupiał. Nie chce ciebie.

– Nie to nie, ale jutro to zdjęcia będą wisiały na wszystkich szkolnych gazetkach.

– Nie zrobisz tego.

– Przekonamy się jutro. Cześć.

– Zaczekaj.

– Na co.

– Niech ci będzie – zgodziła się Agnieszka.

Mi tez nie uśmiechała się świadomość, ze ktoś ze szkol może zobaczyć to co przed chwila robiłyśmy. Jesteśmy przecież w 3 klasie. Za rok matura. Wyleją nas ze szkoły jak nic.

– Co chcesz żebyśmy zrobiły.

– O już o wiele lepiej mówicie. To może na początek ja pobawię się piersiami Kasi, a ty zrobisz mi fachowego loda. Agnieszka podeszła do Roberta, klęknęła przed nim i zdjęła mu spodenki razem z majtkami. Przed nią prężył się kutas. Wzięła go w rękę i skierowała do ust. Zniknął w jej buzi.

– Podejdź bliżej Kasiu.

Po chwili stałam przed nim, a on dotykał moich piersi. Mimo ze nie chciałam sutki zaczęły się prężyć i zaczęło mi się to podobać. Pocałował mnie w usta. Oddałam pocałunek. Jego palce gościły w mojej cipce.

– No starczy. Teraz połóżcie się i rozłóżcie nóżki.

– Nie za dużo chcesz – zaprotestowała Aga.

– Jak nie to nie, nici z umowy, już idę.

– No dobrze.

Patrzyłam się jak Agnieszka kładzie się na kocu i rozkłada nogi. Jej cipsko była bardzo rozwarta i widać było ze jest wilgotna. Widziałam dokładnie jej czerwone wnętrze. Robert zrobił jej w tej pozie jeszcze jedno zdjęcie i położył się na niej.

– Włóż go sobie.

– A sam nie potrafisz.

– Jak nie chcesz to nie.

Agnieszka chwyciła jego kutasa i nakierował na swoja cipkę. Po chwili był w niej. Patrzyłam się jak Robert pieprzy moja najlepsza przyjaciółkę. Miałam nadzieje ze już nie będzie chciał mnie.

– A ty czemu się nie kładziesz.

Nieśmiało położyłam się obok nich i patrzyłam co robią. Nogi miałam jednak złączone.

– Kolej na ciebie.

– Nie. Proszę nie.

– Zostaw ją, ona jest dziewica.

– Oj to pięknie. No dobrze, ale zakończę w jej ustach.

Po chwili miałam kutasa Roberta w swojej buzi. O mało co się nie udusiłam, po paru chwilach jednak się nauczyłam jak należy go obciągać żeby mieć choć troszkę przyjemności. Nagle ciepła, lepka ciecz zalała moja buzie. To był tak nagły i spory wybuch, ze aż się zakrztusiłam.

– No to na mnie już czas.

– Daj nam film.

– Dlaczego.

– Jak to dlaczego, daj nam film z naszymi zdjęciami.

– Ale o tym nie było mowy. Miałem tylko przestać robić wam zdjęcia. Co tez właśnie czynie.

– No tak, ale daj nam film.

– Na to musicie poczekać.

– Dlaczego?

– Powiedzmy ze mam taki kaprys. Umówmy się tak. W sobotę o 11 przyjdziecie do mnie do domu.

– Bez przesady.

– Jak nie będziecie obie o 11 u mnie to w poniedziałek zdjęcia będą wisiały w całej szkole.

– A jak będziemy to co będzie.

– A to zboczycie. W sobotę o 11, a i jeszcze jedno macie przyjść ubrane rozpinane bluzki, czarne mini, i białą bieliznę, stanik i majtki.

– Jak przyjdziemy to dostaniemy film i zdjęcia.

– Jak zrobicie wszystko to tak. To do soboty. Cześć.

Robert oddalił się, a my w pośpiechu ubrałyśmy się i poszłyśmy do domu. Następnego dnia obie stwierdziłyśmy ze było nie było musimy iść w sobotę do niego. W szkole parę razy widzieliśmy Roberta, ale zachowywał się tak jakby nigdy nic. Z ogromną ciekawością ale i obawą czekałam na sobotę. Wreszcie albo niestety przyszła sobota. Agnieszka przyszła do mnie ubrana błękitną rozpinana bluzkę i czarna mini, ja założyłam kanarkową bluzkę i poszliśmy do Roberta. Po drodze milczeliśmy. Zadzwoniliśmy i drzwi otworzył nam … Tomek. Chodził do tej samej klasy co Robert.

– O dobrze ze jesteście, czekamy na was. Wchodźcie.

Zaskoczone takim obrotem sprawy weszliśmy do środka. Tutaj czekała nas jeszcze większa niespodzianka. Oprócz Roberta i Tomka byli tu jeszcze Marek i Darek, wszyscy chodzili do tej samej klasy.

– No cześć. Napijecie się czegoś?

– Nie dzięki.

Słuchaj Robert – odezwała się Agnieszka – daj nam to co miałeś nam dać i już znikamy. Nie będziemy wam przeszkadzać.

– Wcale nie przeszkadzacie. Jeśli chcecie zdjęcia i negatyw to po prostu zrobicie dziś to co będziemy chcieli. Jak nie to w poniedziałek zdjęcia będą wisiały na szkolnych gazetkach.

– Ale inaczej żeśmy się umawiali. Ich nie miało być.

– O tym wcale nie mówiliśmy. Pomyślałem ze tak będzie zabawniej. Jak nie chcecie to nie. Możecie obejrzeć sobie zdjęcia. Są świetne.

Miał racje zdjęcia naprawdę były dobrze zrobione. A na nich byłyśmy my w pozach tak wyzywających, ze aż się zaczerwieniłam. Chłopacy siedli na kanapie na wprost nas.

– Starczy na razie tego oglądania. Pokażcie jakie macie majtki.

Patrzyłam z niedowierzaniem na Roberta i resztę chłopaków i sama nie wiedziałam co zrobić. Strasznie się wstydziłam. Agnieszka pierwsza się otrząsnęła i podciągnęła spódniczkę, tak ze chłopacy mogli zobaczyć biel jej majtek.

– No Kasiu na co czekasz. Wyżej chcemy zobaczyć cale majtki.

Chwyciłam brzeg mini i podciągnęłam ja do góry, tak ze mogli zobaczyć dokładnie cale moje majteczki, Agnieszka zrobiła podobnie. Gdy tak stałyśmy Robert zrobił nam kolejne zdjęcie.

– Przestań robić zdjęcia.

– Jak chcecie, ale w takim razie możecie już iść do domu.

– To super. Daj film i zdjęcia.

– Oj nie. Powiedziałem ze będziecie robić to co chcemy, a ja chce robić wam zdjęcia.

– No dobrze.

– A teraz ściągnijcie majtki i pokażcie cipki.

Z ogromnym wstydem zdjęłam je i troszkę wahałam się zanim podniosłam spódniczkę. Ale zrobiłam to. Po raz pierwszy w życiu zdejmowałam majtki przed jakimś chłopakiem. Chwile tak stałyśmy z podniesionym spódnicami a Robert robił sobie spokojnie zdjęcia.

Majtki są białe tak jak chciałem, a teraz załóżcie majtki z powrotem i pokażcie staniki.

Rozpięłyśmy bluzki, także mogli zobaczyć nasza bieliznę.

– Pięknie. A teraz odwrócicie się tyłem stańcie na czworakach i pokażcie nam tyłeczki w tych waszych majteczkach. Zarzucie spódniczki na plecy, tak żeby wam nie przeszkadzały i pokręćcie troszkę dupciami.

Zrobiłyśmy tak chcieli. Robert robił nam ciągle zdjęcia. Czułam się jak dziwka, ale nie miałam za dużego wyboru, nie chciałam żeby zdjęcia ukazały się w szkole. Chłopacy wyciągnęli już swoje kutasy i bawili się nimi.

– Pocałujcie się teraz. No nie wstydźcie się. Widziałem przecież jak to robicie.

Pocałunek Agnieszki był bardzo siarczysty. Spodobał mi się i na moment zapomniałam o obecności chłopaków.

– Starczy tego. Pokażcie nam swoje cycuszki.

Z drżeniem rąk rozpinałam bluzkę. Nawet nie wiem kiedy leżała na podłodze. Sięgnęłam do tylu żeby rozpiąć stanik. Agnieszka robiła to samo. Jeszcze moment i już byłyśmy do pasa nagie. Stałyśmy tak przed chłopakami, a oni patrzyli się na nas. Darek podszedł do mnie a Tomek do Agnieszki.

– Zatańczymy?

Rozbawiła mnie ta sytuacja, tańczyć prawie nago z ubranym chłopakiem. Ale cóż było robić. Zatańczyliśmy dwa szybkie kawałki. Robert oczywiście robił nam zdjęcia. Cycki nie trzymane przez materiał podskakiwały nam przy każdym kroku. Po chwili był wolny kawałek. Poczułam rękę Darka na swoim biodrze. Pocałował mnie. Pieścił moja pierś, sutek. Nawet podobało mi się to co robił.

– A teraz dziewczyny zrobią ładny striptiz, a potem dokończymy tańce.

Nadszedł najgorszy moment, miałam się całkiem rozebrać przed nimi. Powoli rozpięłam spódniczkę, zdjęłam ja i rzuciłam chłopakom. Agnieszka najpierw zdjęła majtki. Chwile tańczyłam w samych majtkach i powoli je zdjęłam. Aga tez była już naga. Chłopacy zrobili nam burze oklasków. Darek, Tomek i Marek zaczęli tańczyć z nami. A Robert robił ciągle zdjęcia. Musiało to wyglądać komicznie. Dwie dziewczyny nago i 3 facetów kompletnie ubranych. Tańczyliśmy z dobre pół godziny. Już nawet nie czułam wstydu ani skrępowania. Zaczęło mi się to nawet podobać. Chłopacy nie byli zbyt nachalni i czułam ze robię się wilgotna.

– Starczy tych tańców. W końcu nie po to tu jesteśmy. A teraz dziewczynki ładnie poproszą nas aby mogły zrobić nam loda.

Chłopacy od razy siedli na kanapie, a my staliśmy i zbytnio nie wiedziałyśmy co robić.

– No na co czekacie. Chodź tu Kasiu.

Podeszlam do Roberta.

– Uklęknij i poproś.

Uklękłam przed nim i zamurowało mnie. Nie wiedziałam co zrobić.

– Czy mogę zrobić ci loda? Proszę.

– Jeśli chcesz to oczywiście ze tak. Wyciągnij go sobie.

Robert siedział na kanapie a ja niezdarnie rozpinałam jego spodnie i dotknęłam jego kutasa przez materiał majtek. To był pierwszy kutas jakiego dotykałam w swoim krótkim życiu. Robert uśmiechnął się. Wyjęłam go i pochyliłam się nad nim. Po chwili miałam go w ustach. Niezbyt wiedziałam co robić. Pocałowałam go, troszkę polizałam. Robert przycisnął moja głowę tak, ze cały znalazł się w moich ustach. Katem oka zobaczyłam, ze Agnieszka robi to samo Darkowi.

– No dziewczyny Marek i Tomek tez chcą.

Teraz robiłam loda Markowi, a Aga Tomkowi. Ale nie na długo, jako ze Robert zrobił oczywiście parę zdjęć i zarządził, żebyśmy pokazały swoje tyłeczki. Znowu miałyśmy stanąć w kuckach na podłodze, a oni mieli nas oglądać.

– A teraz połóżcie się na podłodze i pokażcie jak się masturbujecie.

Położyłam się i rozsunęłam nogi. Moja ręka bardzo szybko znalazła się przy cipce. Paluszek wszedł w nią od razu. Nawet nie wiedziałam, ze jestem aż tak mokra. Popatrzyłam się na Agnieszkę. Po jej minie widziałam ze jej się to podoba. Musiałam przyznać ze mi również. Aż się zdziwiłam. Jak tu szłam nie myślałam ze będę robić aż takie rzeczy i ze będzie to mi się podobać. W tym czasie chłopacy pozbyli się ubrań i stanęli nad nami.

– Kasiu, kogo z nas chcesz żeby był twoim pierwszym.

Wybrałam Roberta. Z nich wszystkich najbardziej mi się podobał. Robert podszedł do mnie i położył się na mnie. Pocałował mnie. Poczułam jego kutasa, jak ociera się o moja cipkę. Pieścił moje piersi, gryzł je, całował. Było mi dobrze. Robert nagle nacisnął mocniej i poczułam jak jego kutas wchodzi we mnie. Na początku bolało. Robert na chwile przestał popatrzył się na mnie i znowu nacisnął. Poczułam ze jest cały we mnie. Ból był straszny. Poleciały mi łzy. Poruszał się we mnie rytmicznie. Po chwili ból przerodził się w rozkosz. Popatrzyłam na resztę towarzystwa. Agnieszkę pieprzył Tomek, a Marek miał kutasa w jej ustach. Darek popatrzył się na mnie i z uśmiechem na ustach podszedł do mnie i podsunął mi kutasa do lizania. Momentalnie znalazł się w moich ustach. Uświadomiłam sobie, ze miałam dwa kutasy na raz! Nagle oblała mnie fala ciepła. Zrobiło mi się błogo. Przeżyłam swój pierwszy orgazm. Robert chwile po tym wyjął swojego kutasa z mojej cipki i wylał swoja spermę na mój brzuch, piersi. Nawet nie przypuszczałam ze będzie to mi się tak podobało. Moja cipsko na długo nie została samotna, jako ze Darek już się brał do pieprzenia mnie. Nie pozostało mi nic innego jak czekać na kolejna rozkosz. Nie wiem jak długo to trwało, w każdym bądź razie gdy doszłam do siebie zobaczyłam jak Agnieszka, Tomek, Marek i Robert i Darek stoją i się mi przyglądają. Tomek stwierdził, ze chciałbym mnie zakosztować od tylu, a to znaczyło, ze znowu musiałam wypiąć swój tyłeczek w ich stronę, co tez prawdę mówiąc zrobiłam bardzo chętnie. Mimo, ze już troszkę czułam ból w okolicy cipki. Mnie Tomek posuwał od tylca a Agnieszka w tym czasie dawała dupy Robertowi rozłożona na stole. Byłam ciekawa co tez wymyśli Marek, jako ze jeszcze tylko jego nie miałam w sobie a pewnie tez będzie chciał mnie zaliczyć. Tomek bardzo szybko skończył z wytryskiem na moich plecach. Marek stanął przy mnie i kazał mi się ubrać. Byłam tym zaskoczona ale zrobiłam to dosyć szybko.

– Pięknie, a teraz oprzyj się o ścianę.

Gdy to zrobiłam. Podszedł do mnie od tylu, złapał za tyłek, chwile go pomacał.

– Masz dobra dupę do jebania.

Odsunął mnie troszkę od ściany, zarzucił spódniczkę na plecy, odsunął majtki i gwałtownie wszedł we mnie. Byłam zaszokowana tym co się działo, ale i jednocześnie strasznie podniecona. Zanim Marek doszedł ja szczytowałam ze trzy razy.

Robert oddal nam zdjęcia i negatywy. Teraz dosyć często spotykamy się w tym samym gronie w celu wspólnego pieprzenia, oczywiście w mniejszym gronie również.

Jebanie Magdy i Pati ⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 3 minutes

⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Dzień wolny od pracy ..

Podążam pewnym krokiem do mojego fryzjera . Tak jak zawsze przyszedłem 30 minut wcześniej żeby podziwiać wdzięki Magdy-fryzjerki , miała ona 36 lat . Nie miała męża , była wdową .

Także wchodzę do salonu i Magda wita mnie zabójczym wzrokiem prostując przy tym całe piękne ciałko … 😉 . Pokonujac kilka kroków aby usiąść i poczekać na swoją kolej ..

Z zachwytem spoglądałem na tyłek pięknej dojrzałej fryzjerki , kilka minut po tym jak usiadłem układajac włosy jednej z klientek spadł jej na ziemie grzebień , kątem oka spojrzała czy patrze na jej dupeczke . Oczywiscie sie spogladalem .

Wypieła się tak że moj porusznik zareagował na to .

Te fioletowe stringi odbijały sie na białych leginsach ..

To był piękny widok.

Chwilke pozniej gdy musiala obejsc klienta wokol gdy była na mojej wysokości podrapała sie tajemnie po cipuni :]

Wkońcu skończyła obcinać klientke ..

Spoglądam a tutaj piękna około 20 letnia nieznajoma .

Ubrana była w białą pięknie obciskającą koszulke ktora idealnie pasowała do czarnych leginsow . Od razu gdy podeszla w koja strone poczulem jej piekne perfumy i spojrzalem na tyleczek niemal taki sam jak u Magdy .

Gdy Ola zapłaciła za usługę Magda kazała siadac . Byłem ostatnim klientem ..

Wszystko zaczelo sie tak jakby miala to byc zwykła wizyta u fryzjera . Jednakze podczas pracy piękna Magda prowokowała mnie swoim zachowaniem . Wciskajac delikatnie piersi w moja glowe pytajac czy dobrze obciete sa wlosy .

Ja bez zadnych dziwnych reakcji odpowiadam ze OK .

Magda kończąc swoją prace zapytala czy zostane na kawie i papierosku . Zgodziłem się . Seksowna 36 latka skończyła prace na dziś po czym wyszla i zrobila kawke . Czekałem z niecierpliwościa , poszedlem zobaczyc co Madzia tam robi . To co zobaczylem nie pozostawialo zadnych wątpliwosci ze Magda ma dzis ochote na kutasa ..:D Stała tyłem do wejscia od „kuchni”

i jękała cichutko oooo ooooo oo .

Moj penis byl juz w stanie gotowosci . Poszedlem poczekac za Nagda i przygotowalem sobie prezerwatywe . Po kilku minutach Magda przyniosla kawe i zaczelismy rozmawiac . Kusicielka usiadła obok mnie coraz to blizej sie przysuwajac az wkoncu zqpytala czy mam ochote na relaks . Bez wachania odpowiedzialem ze : „Dlaczego nie ? ” . Magda po kilku sekundach byla juz na ziemi klekajac przedemna . Wykonała dla mnie erotyczny taniec , zdejmujac powoli swoje ubrania .. Poczulm sie jak w amerykanskich film ach porno . Gdy Madzia sie wypinala mialem ochote podejsc i wejsc w nia lech czekalem z cierpliwoscia i marszczylem penisa . Wkoncu sie doczekalem zdjela biale leginsy i dusila mi twarz pięknym tyleczkiem w fioletowych stringach . Gryzlem , ssalem i robilem wszystko co mi sie chcialo . Po chwili odwrócila sie do mnie przodem i dejmujac reszte swoich ubran . Dobrala sie do mojego kutada jak profesjonalistka . Czulem ulge .

Po skonczonym lodziku zabralem sie za jej waginke . Robilem wszystko cocw mojej mocy zeby krzyczala . Dlugo nie musialem czekac wlozylem jezyk glebiej i Magda zaryczala jak slon .:p

Po chwilic ktos puka do dzwi . Magda szybko wstala i otworzyla dzwi okazalo sie ze to 25 letnia siostra Madzi , Patrycja .

Pati wchodząc do salonu bez zdziwienia ze siedze nago usiadla obok mnie i podobnie jak siostra wypinala mi sie przed twarza w jeansach oczywiscie zabralem dupsko do swojej rekici po sekunzie juz rozpinalem Pati spodnie . Czulem sie jak w nirbie .

Magda z Pati ustaly razem przedemna i wypiely swoje piekne jedrne tyleczki bez wachania wpakowalem kutasa w cipe Magdy ktora byla tego spragniona . Ładujac jedna z siostr druga zabralem na minetke . Cipka Pati byla pyszna . Po 10 minutach Madzia otrzymala spust do ust . Patrycja zmienila sie z Magda i zodtala ujezdzana przezemnie .

Pati po kilkunastu minutach dostala orgazmu . Zaczela mi ciągnac i doszedlem drugi raz ..

Patrycja odeszla i ustala kawalek od kanapy . Magda spragniona ostrego jebania poprosila Pati zeby juz poszla .

Przysługa ⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 17 minutes

⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Jakiś czas temu mój przyjaciel przyszedł do mnie z dziwną prośbą. Miałbym zastąpić jego na wakacyjnym kursie dla przedstawicieli handlowych dużej międzynarodowej korporacji, bo on musi jechać do Kanady, ma tam zaklepany termin wystawy swoich obrazów w renomowanej galerii. Bez słowa pokiwałem przecząco głową. Przyszedł następnego dnia mówiąc: załatwiłem wszystko tak, że nawet nie będziesz musiał prowadzić tych wykładów, ale musisz tam pojechać. Masz zapewnione 6 tygodni w eleganckim ośrodku wypoczynkowym i jeszcze zapłacą za twoją tam obecność. Będziesz tam wykładowcą od kompozycji i innych przedmiotów plastycznych.

Napisz mi wszystko na kartce, łącznie z adresem, bo zapomnę powiedziałem i wzruszyłem ramionami z rezygnacją.

Byłem zły, bo miałem już pewne plany, ale przyjaźniliśmy się od czasu studiów na Akademii i nie chciałem mu odmawiać.

Pojechałem w tam pierwszych dniach lipca. Okazało się, że ośrodek jest faktycznie elegancki. Recepcjonistka podała mi klucze i powiedziała, że moja asystentka jest już od wczoraj.

Jaka asystentka do cholery, co jest grane pomyślałem i zaraz się wkurzyłem, bo nie lubię być zaskakiwany przez niejasne sytuacje.

Jest tu jakiś bar? Zapytałem młodego człowieka z obsługi, który ładował mój bagaż na elektryczny wózek. Bez słowa wskazał mi obrośnięty dzikim winem pawilon.

Okazało się, że w barze było już gwarno. Ledwie stanąłem niezdecydowany w progu, podszedł do mnie opalony gość i zapytał czy to ja jestem tym oczekiwanym artystą plastykiem. Nie będę miał tu spokoju pomyślałem. Proszę się rozgościć, jako wykładowca ma pan prawo kupować to wszystko, co jest w barze w cenach hurtowych. Rozliczy się pan pod koniec szkolenia, miłego pobytu. Wszystko to na jednym wdechu wydeklamował opalony facet i zniknął.

Podwójne Camparii powiedziałem do barmana i pomyślałem, że jak się bawić to się bawić. Zamawiałem raz po raz. Po kilku kwadransach znałem już całe towarzystwo w barze. Wszyscy pili sporo.

Ocknąłem się z językiem jak kołek, ciężką głową i z pustką w głowie. Gdzie ja jestem i jak tu dotarłem? Wstałem z trudem. Pod ścianą stały moje walizki. Zacząłem ściągać z siebie ubranie, zajrzałem za przeszklone drzwi. Za nimi była mała dobrze wyposażona kuchnia z lodówką. Otworzyłem lodówkę była pełna. Piwo w kilku gatunkach, białe wino, woda mineralna, jogurty, sery, na półce przy drzwiach butelka Bolsa i Korna. Na samą myśl o wódce zassało mnie w środku. Kończyłem się rozbierać i jednocześnie piłem piwo. Zostawiałem spodnie na podłodze w kuchni i z piwem powędrowałem dalej, za następnymi drzwiami była łazienka. Ciepły prysznic i zimne piwo. Szorowałem zawzięcie zęby, ale smak alkoholu wciąż pozostawał. Kac powoli ustąpił, ale tylko na chwilę. Z ręcznikiem na głowie zostawiając mokre ślady wróciłem do lodówki. Jeszcze jedno piwo… Wziąłem puszkę piwa i powlokłem się na miejsce, w którym się obudziłem. Był to niziutki ni to gruby materac ni to tapczan, stwierdziłem, że jest tak duży, że można w nim leżeć w dowolnej pozycji i w dowolną stronę. Pokój był duży, zasłony zaciągnięte na oknie zajmującym całą ścianę okrywały półmrokiem wnętrze. Oprócz drzwi do kuchni i łazienki w narożniku pokoju łagodnie pięły się w górę schody. Chyba mieszkam w piętrowym apartamencie? Ładny lokal, faktycznie warunki luksusowe. Jak dojdę do siebie dokładnie sprawdzę wszystkie zakamarki pomyślałem zasypiając.

Kiedy obudziłem się za oknem był już zmrok.

Ze zdziwieniem stwierdziłem, że schody prowadzące do zagadkowego piętra są oświetlone. Poczłapałem do kuchni. Na stole stał talerz z chlebem i porcją różnych wędlin. Wszystko przykryte szklanym kloszem z przyklejoną żółtą kartką. Napis na kartce Kolacja uświadomił mi, że spałem cały dzień. No nieźle jak na początek, całodzienne odsypianie kaca zacząłem mieć wyrzuty sumienia.

Poszedłem pod prysznic odkręciłem zimną wodę i stałem tak czekając aż chłód dotrze do mnie całego. Kara musi być powtarzałem sobie jak mantrę. Zacząłem szczękać zębami. Moje myślenie koncentrowało się na wycieraniu rąk, torsu, głowy. Co ja tu kurde robię to pytanie kołatało się w mojej skacowanej głowie?

Z lodówki wyciągnąłem dużą butelkę wody mineralnej. Owinąłem się ręcznikiem i znów położyłem.

Na górze schodów usłyszałem hałas i zaraz potem rytmiczne kroki. Najpierw bose stopy, potem brzeg sukienki, potem ramiona i cała postać.

Cześć jestem Justyna, Twoja asystentka. Stała przede mną kobieta po trzydziestce, zadbana, ubrana z wyszukaną elegancją, ale skromnie. Czułem jej zapach. Jedyne światło wpadało z wysoka, z miejsca, z którego przyszła, oświetlało jej fryzurę pełną drobnych loczków, długa sukienka luźno otulała jej ciało. W ręku trzymała teczkę z papierami.

Chciałam pokazać i skonsultować z tobą plan wykładów i konspekty zajęć powiedziała niskim cichym głosem i wyciągnęła jak usprawiedliwienie rękę z teczką.

Usiądź klepnąłem obok miejsca gdzie leżałem nie widzę ty żadnych innych mebli.

Usiadła, zapaliła małą lampkę ledwie wystającą ze ściany i zaczęła czytać. Słyszałem tylko melodię i dźwięk jej głosu. Zdałem sobie sprawę ze śmieszności sytuacji. Skacowany szef ubrany w ręcznik słucha swojej asystentki. Odstawiłem butelkę z wodą mineralną i położyłem się z rękoma pod głową. Czułem jej zapach, ani przez chwilę nie spojrzała na nic innego tylko czytała te swoje notatki. Przekręciłem się na bok i przyglądałem jej twarzy. Siedziała prosto, ubrana w sukienkę maskującej jej kształty. Domyślałem się zarysu piersi i kombinowałem jak można by tak najszybciej rozebrać ją i wyłuskać te jej cycuchy. Szybko wymyśliłem, że jeśli odpiąć by cienkie szelki to potem tylko kilka guzików i bez żadnego szamotania będzie prawie gotowa, ale nie byłem pewny czy nie ma czegoś jeszcze na sobie. Tak sobie kombinowałem teoretycznie, bo znałem ją kilka minut i aż nie wypadało nawet tak myśleć. Zauważyła mój wzrok podwinęła nogi jak harcerka przy ognisku i dalej czytała. Jedna z kartek zsunęła się, sięgnąłem po nią i mój nos spotkał się z jej biodrem. Pachniała perfumami i kobietą. Nie przerywając czytania odebrała podawaną kartkę a ja położyłem rękę w miejscu gdzie kończyła się jej sukienka. Powolutku dotarłem do pierwszego guzika. Nie zwracała na mnie uwagi, czytała dalej.

Cholera, chyba jednak sprawdzę jak zareaguje. Odpiąłem guzik, poszło łatwo, kolejny guzik to już sekunda. Upuściła cały plik kartek, szybko je zebrała przy okazji zmieniając pozycję. Teraz siedziała z kolanami na zewnątrz i założyła stopy jedna na drugą. Wciąż nie chciała zauważyć moich manewrów z odpinaniem guzików. Odpinałem więc dalej. Teraz czytanie szło już wolniej, ale wciąż wpatrzona była w kartki. Odpiąłem kolejny guzik już na wysokości pępka, musnąłem jej ciało była bez żadnej bielizny. Nagle jej głos ucichł, zamknęła oczy, kartki rozsypały się. Powoli opadła na plecy.

Rozpiąłem ostatnie guziki jej długiej sukni. Piersi ze sterczącymi sutkami prowokująco poruszały się w rytm jej przyspieszonego oddechu. Miała zamknięte oczy. Była bezwładna i jakby półprzytomna. Leżała naga w świetle lampki oświetlającej jej płaski brzuch i wzgórek wenery. Pocałowałem jej brzuch, językiem wślizgnąłem się do pępka, całowałem jej piersi, ramiona, wtuliłam nos pod jej pachę czując zapach ciała Justyny zmieszany z zapachem mydła czy dezodorantu. Czym dłużej wąchałem ją i lizałem tym bardziej chciałem to robić w nieskończoność. Delikatnie zębami złapałem opuszek jej ucha, językiem powiodłem po skroni, musnąłem brwi, pocałowałem delikatnie nos, czubkiem języka powiodłem w stronę ust. Nasze języki spotkały się a wargi zwarły w pocałunku. Język Justyny jak ruchliwe ciepłe zwierzątko był wszędzie i dotykał delikatnie mojego języka, podniebienia, zębów. Szalał w moich ustach w rytm jej dyszącego oddechu. Co jakiś czas łapaliśmy powietrze jak topielcy zatracając się w sobie.

Przesunąłem ręką wzdłuż jej nóg zatrzymując dłoń w połowie uda. Delikatnie rozsunąłem jej złączone nogi, dalej powoli sunąłem dłonią. Wciąż szaleńczo całowaliśmy się. Czułem gorąco promieniujące z jej łona. Jeszcze kilka centymetrów i poczułem delikatne włosy łonowe. Miała zamknięte oczy i gdy moja dłoń zbliżała się do jej gniazdka zamarła w swoim pocałunku. Wystarczył już tylko lekki ruch i miałem jej wilgotna cipkę a gdy mocniej nacisnąłem dłonią stwierdziłem, że jest mokra do granic możliwości. Jej usta przywarły do moich ust na chwilkę oderwały się i usłyszałem jej szeptano-wzdychane przyzwalające tak! Jej włosy łonowe te bliżej szparki ociekały wręcz sokami. Przesunąłem palcem wzdłuż nabrzmiałych z podniecenia warg, delikatnie wsunąłem palec do środka. Wyprężyła się z pomrukiem sytej kotki, dosunęła pięty do pośladków i rozwarła kolana. Natura bogato wyposażyła ją w atrybuty kobiecości. Widziałem jej zarośnięty wydatny wzgórek łonowy z wypukłymi lekko rozchylonymi wargami. Z koralowej kotliny jej cipki wychylały się wewnętrzne wargi, różowe i delikatne. Wyglądały jak dwa wilgotne płatki nieznanego kwiatu. Cała szparka między wargami wypełniała się jej sokami, część zatrzymywała się na najdelikatniejszych włosach a cześć spływała między uda. Opuszek mojego palca już witał się z płatkami jej cipki i zwieńczającym je malutkim, ale twardym i wyraźnym koralikiem łechtaczki. Całowałem piersi Justyny czując jak reagują na każdą pieszczotę. Moje ręka błądziła po jej rozpalonej i mokrej cipce. Pojękiwała cały czas przygarniając mnie rękoma. Ręcznik, w który byłem ubrany spadł dawno i jej ręka dotarła do mojego członka, teraz twardego jak skała. Wiedziałem, że na kacu będę mógł posuwać dziewczynę bardzo długo. Mój kutas był już mokry i gotowy do akcji, czułem jej delikatne palce starające się jeszcze bardziej przygotować go na spotkanie z jej słodką dziurką. Czułem jak z pomiędzy jej warg sromowych płynie wręcz ciepły lepki śluz. Delikatnie gładziłem jej wnętrze zaczepiając co chwila o guziczek jej łechtaczki. Teraz już zaczęła głośno oddychać i wręcz krzyczeć.

Chodź do cholery i wejdź we mnie wyjęczała. Możesz nie bać się jestem zabezpieczona, tylko zrób to już teraz!…

Leżała z rozsypanymi włosami, miała zaciśnięte oczy, sutki sterczały prowokująco, pięty wciąż miała przyciągnięte do pośladków a kolana rozłożone szeroko. Ukląkłem między jej udami, nie mogłem wręcz napatrzeć się na jej pizdeczkę. Widziałem już wiele kobiecych klejnotów, ale Justyna miała między nogami dzieło sztuki. Jej cipa jeszcze bardziej nabrzmiała od pieszczot mojej ręki. Jej wargi sromowe jak dwie parówki otaczały szczelinę wypełnioną po brzegi wilgocią. Przyłożyłem mojego napalonego fiuta do jej cipki. Jej nogi ująłem za kostki i uniosłem wysoko, aby rozłożyć je najszerzej jak mogłem. Jej kolana sięgnęły prawie piersi a wargi sromu jeszcze bardziej odsłoniły koralowe wnętrze. Walcząc ze swoim podnieceniem powolutku gładziłem sterczącym kutasem wzdłuż szparki starając się wyczuć jej guziczek. Do przodu, lekko nacisnąć, cofnąć i nie tracić kontaktu z jej twardymi, napiętymi podnieceniem wargami sromu. Justyna zamarła, wydawała jakieś gardłowe dźwięki a jej ciało starało się nie zmienić ani o milimetr swojego położenia wszystkie jej zakończenia nerwów podłączony był do tego niewielkiego punktu styku mojego członka z jej szparką. Nagle jej nogi przygarnęły mnie z niebywałą siła obejmując biodra a ręce złapały za ramiona. Uniosła się lekko i poczułem jak jej cipa obejmuje mojego fiuta pochłaniając go po same jądra. Jej pulsowanie na całej długości mojego kutasa jak znak startera rzuciło mnie do szaleńczego biegu. Justyna jęczała ja wbijałem się w nią do samego końca.

Tak, tak, jeszcze, mocniej poganiała mnie przyciągając nogami. Jej ręce starały się uchwycić coś niewidzialnego a piersi wirowały jak oszalałe. Widziałem kropelki potu na jej twarzy. Wszystko to jeszcze bardziej mnie podniecało. Słyszałem jak jej mokra cipka mlaska, gdy wjeżdżałem do środka swoim naganiaczem i waliłem jajami o jej pośladki. Czułem jak kapie ze mnie pot a Justyna wije się z rozkoszy. Zapach naszych podnieconych ciał, jej perfum naszych miłosnych soków unosił się, wypełniał cały pokój i wręcz gęstniał.

Daj mi, daj mi – zmieniła melodię swoich pojękiwań. Opadłem na bok, podsunąłem jej jedną nogę pod siebie a drugą położyłem na ramię, nawet na chwilę z niej nie wyszedłem. Teraz mogłem pieścić jej piersi jedną ręką a drugą trzymając za pośladek kciukiem dopieszczać jej pizdeczkę. Słyszałem jak każde moje wtargnięcie w jej wnętrze kończy się klaśnięciem mokrych ciał i rozpryskuje drobne kropelki jej wciąż wydzielającej się wilgoci. Zauważyłem, że Justyna otworzyła oczy i patrzyła na mnie powtarzając zachrypniętym już głosem tak, tak, tak… czułem, że za chwilę wybuchniemy. Justyna dosłownie zawyła, cała jakby zapadła się do środka na ułamek sekundy zacisnęła się na moim członku, który jakby czekał na ten znak, bo natychmiast wlałem w nią wszystko, co zebrało się we mnie. Jej cipa i mój kutas pulsowały w szaleńczym rytmie, kolejne porcje mojego nasienia odbijały się od jej wnętrza i wypływały na pościel. Oddychaliśmy głośno, przygarnąłem ją, nasze mokre ciała przylgnęły do siebie. Zaczęła całować mnie w oczy, usta, czoło, szyję. Jej oddech uspokajał się, uśmiechnęła się. Po chwili sięgnąłem po wodę mineralną i wypiłem łyk podałem butelkę Justynie. Piła wielkimi haustami, opadła na poduszkę i za chwilę już spała.

Byłem cały spocony i kolejna moja wizyta pod prysznicem była konieczna. W kuchni zrobiłem sobie kawy i przyjaźnie spojrzałem na talerz z kolacją. Miałem miękkie nogi, kac minął, ale w głowie miałem mętlik. Czemu ta kobieta, której jeszcze dzień wcześniej nie znałem znalazła się w moim łóżku? Jako dupa jest pierwszorzędna, pomyślałem a mój fiut drgnął. W kuchni na szczęście był mały stołek usiadłem i dopijając kawę patrzyłem na nocny pejzaż za oknem.

Justyna spała na brzuchu w takiej pozycji jak by fale wyrzuciły ją na brzeg. Usiadłem na brzegu tego nietypowegoi legowiska, które świetnie sprawdziło się w erotycznych igraszkach. Zsunąłem z niej prześcieradło, którym była okryta, nawet nie drgnęła. Miała lekko opalone ciało bez znaków po kostiumie, czyli opalała się nago. Dotknąłem palcem jej pośladków, zamruczała coś przez sen. Położyłem się obok i zasnąłem.

Obudził mnie lekki hałas. Za oknem świtało. Przed łazienką stała naga Justyna i wycierała się. Była tym zajęciem pochłonięta całkowicie. Patrzyłem na jej ciało i zgrabne ruchy z prawdziwą przyjemnością.

Czy mówił Ci ktoś dziś nad ranem, że jesteś śliczna powiedziałem. Odwróciła się w moją stronę podeszła kilka kroków, uśmiechnęła się i cicho powiedziała słyszę to pierwszy raz dzisiejszego dnia rano, ale jeśli do wieczora wytrwasz w tym twierdzeniu będę zadowolona.

Ze zmiętej pościeli wyciągnęła swoją długą sukienkę i nie zakładając jej zaczęła wchodzić schodami na górę. Zatrzymała się u szczytu i powiedziała: Twoje wejście po przyjeździe zakończyło się wielkim pijaństwem, wczoraj rano do jednego z uczestników tego balu przyjechało pogotowie, nikt Ciebie nie wini o to mówię żebyś wiedział. Pytali się o Ciebie, powiedziałam, że poszedłeś rano z aparatem fotograficznym do lasu. Lepiej, jeśli będziemy zgodni w swoich wypowiedziach. Przyznasz, że to lepiej brzmi niż całodniowe leczenie kaca.

Pa. Możesz jeszcze parę godzin pospać. Obudzę Cię rano.

I pomyśleć, że jeszcze wczoraj nie chciałem mieć asystentki, żadnej… Odwróciłem się na drugi bok i usnąłem.

Słońce świeciło mi w oczy mimo zasłony. Poderwałem się i natychmiast odczułem efekty nocnych igraszek, bolały mnie mięśnie brzucha. Muszę częściej pograć w te klocki – skonstatowałem.

Wypakowałem swoje bagaże. Doprowadziłem koszule i spodnie do porządku. W łazience poukładałem kosmetyki przy okazji ogoliłem się i umyłem włosy. Ubrałem się bardziej wyjściowo. Za ścianą usłyszałem radio, no ładnie pomyślałem, jeśli tak słychać radio to Justynę było słychać w całym domu.

Zrobiłem kawę i ledwie upiłem kilka łyków, zeszła z góry Justyna – uśmiechnięta i pachnąca. Energia aż promieniowała z jej zadbanej postaci.

– Wyglądasz ślicznie, komplementowałem jej wejście.

– Bo musisz wiedzieć, że mam wspaniałego terapeutę. Pracował ostatnio nad moją psychiką kilka godzin… i nie tylko nad psychiką, zna różne metody masażu i akupresury w tym momencie Joanna roześmiała się. Jak zechcesz to przyjdę dziś do ciebie i wszystkie jego sposoby magiczne zdradzę ci, teraz Joanna stała za mną, czułem jej piersi i ręce, które wsunęła za pasek moich spodni. Przytuliła się do moich pleców.

– Powiem ci, dawno nie czułam się tak cudownie wyszeptała do mojego ucha. Chciałem odwrócić się do niej, ale nie pozwoliła mi, trzymała ręce mocno oplecione wokół mnie. Mruczała i językiem dotykała mojego ucha.

– Nie patrz na mnie, nie patrz, bo rumienię się, dorosła kobieta nie powinna opowiadać facetowi, z którym poszła poprzedniej nocy do łóżka takich rzeczy. O wszystko rozpakowane zmieniła temat. Za jakieś 10 minut przyjdzie po ciebie ktoś z personelu i oprowadzi po ośrodku. Zobaczymy się na zajęciach po śniadaniu, powiedziała i weszła na schody wyjdę swoimi drzwiami szefie dodała, puszczając do mnie oko.

Faktycznie za kilkanaście minut usłyszałem pukanie do drzwi, młoda dziewczyna zapraszała do elektrycznego wózka. To zbyt długa wycieczka aby chodzić tyle kilometrów przed śniadaniem powiedziała i ruszyliśmy. Nareszcie zobaczyłem swoje miejsce pobytu w świetle dziennym. Zorientowałem się, że ten fragment domku, którą zajmowałem to była znaczna część parteru. Było jeszcze piętro i taras. Góra to Joanna, obok to rano grające radio dopasowałem widok do stanu swojej wiedzy. A kto mieszka na parterze obok mnie zapytałem. Panienka popatrzyła na mnie dziwnym wzrokiem no jak to kto, córka pani Joanny. Mało nie spadłem z wózka. Kiwnąłem tylko głową, że dotarła do mnie jej odpowiedź.

Córka Joanny kołatało w mojej głowie, to miała niezłe przedstawienie. Joanna musiała o tym wiedzieć… Musiałem włączyć się w nurt gadaniny panienki, która opowiadała o drzewach, przyrodzie i okolicach.

Ośrodek był w lesie na lekko pofałdowanym terenie. Wszystkie pawilony były niedawno wybudowane, większość parterowych. Ośrodek miał swój basen, korty, boiska i mały amfiteatr. W ośrodku można pomieścić do 300 osób, teraz było około 100. Jest stołówka i bar w barze już byłem powiedziałem zadowolony, że coś już znam.

Jeździliśmy asfaltowymi uliczkami we wszystkie strony. Zaczęło mnie to nudzić. To może już podjedziemy na śniadanie? zapytałem retorycznie. Już wracamy, dziewczyna wykręciła i za chwilę podjechaliśmy pod przeszklony budynek. Sale wykładowe są tam, wskazała na piętrową konstrukcję w stylu skandynawskim.

Wszędzie było czysto i aż sterylnie. Jadłem śniadanie i myślałem jak te wykłady przebiegną i czy to wszystko ma sens.

O! Witamy! Od biurka oderwał się ten sam facet, który witała się ze mną w barze zaraz po moim przyjeździe. Miło mi będzie pokazać nasz ośrodek szkoleniowy. Wlokłem się za nim okazując zainteresowanie tylko przez grzeczność. Pokazywał mi projektory, komputery i sale wykładowe. Wreszcie dotarliśmy do największej sali, słychać było z daleka, że trwają zajęcia. Weszliśmy drzwiami z tyłu i usiedliśmy w ostatnim rzędzie. Zajęcia prowadziła Joanna. Poruszała się swobodnie i z gracją. Mówiła ładnie zbudowanymi krótkimi zdaniami. Sala była głownie żeńska i tylko pięciu chłopaków. Joanna mówiła o kontraście, kolorze lokalnym. Odwoływała się do codziennych doświadczeń. Sypała dowcipami. Co chwila sala reagowała śmiechem. Podobała mi się w tej roli. Mój przewodnik w tej samej chwili odezwał się: przygotował pan te wykłady świetnie, czytałem konspekty jakiś czas temu i były doskonałe a widzę, że wspólnie z panią Joanna dopracowaliście je do perfekcji, ja już sobie pójdę, powiedział i chyłkiem wyszedł z sali. Joanna dostrzegła mnie. Zakończyła swoją myśl i zawiesiła głos. A teraz proszę państwa przedstawiam wam naszego szefa, merytorycznego opiekuna i autora programu szkolenia, na którym właśnie jesteście. Zamurowało mnie, przecież tak na dobrą sprawę nie kiwnąłem przy tym wszystkim nawet palcem. Skłoniłem się i powiedziałem, że Joanna tak profesjonalnie prowadzi te zajęcia, że nie będę już przeszkadzał spotkamy się niebawem dodałem i wyszedłem a raczej uciekłem. Proszę państwa na dziś kończymy usłyszałem jeszcze głos Joanny. Powolutku przechodziłem korytarzem udając, że patrzę na zawieszone tam obrazy, widziałem zbliżającą się, uśmiechniętą Joannę. – Choć pójdziemy się przebrać i może pospacerujemy? Stała piękna i czekała na moją odpowiedź. Musimy jeszcze popracować nad pewnymi elementami zajęć praktycznych powiedziałem patrząc jej w oczy. To świetnie, idziemy – uśmiechnęła się jeszcze bardziej wiem, że jak jest pomysł to trzeba go natychmiast zrealizować. I dogładzić, dodałem, przesuwając wierzchem dłoni po jej odkrytym ramieniu. Szliśmy obok siebie nic nie mówiąc, ale śledziliśmy swoje ciała. Joanna cały czas z cieniem uśmiechu i lśniącymi oczami podnosiła pytająco brwi ale nic nie mówiła. Szliśmy jakimiś znanymi tylko Joannie skrótami. Za chwilę byliśmy przed naszym domkiem. Wejdę swoim wejściem, poczekaj zaraz będę u ciebie powiedziała Joanna.

Zdjąłem buty, z lodówki wyjąłem białe wino. W szufladzie znalazłem korkociąg. W jednej z szafek były nawet kieliszki. Wyjąłem dwa. Nalałem chłodnego białego, wytrawnego wina. Postawiłem na podłodze przy tym dziwnym miejscu do spania. Usłyszałem na schodach kroki Joanny. Miała na sobie tylko biała koszulkę kończącą się równo na kroczu. Podeszła do mnie i zaczęła powoli ściągać mi koszulę.

Musimy doszlifować i dogładzić, sam mi to powiedziałeś. Popchnęła mnie na legowisko i ściągnęła spodnie i spodenki. Faktycznie trzeba doszlifować dodała, trzymając mojego sztywnego już fiuta. Sama zdjęła swoją kusą koszulkę. Mogłem podziwiać ją w świetle dnia. Chciałem z tobą porozmawiać… tylko tyle zdążyłem powiedzieć, bo zamknęła mi usta swoimi ustami i w tej samej chwili dosiadła mnie wbijając się na mojego członka. Przymknąłem oczy, trzymałem jej falujące biodra, chwytałem jej podskakujące piersi. Poruszała się szybko goniąc narastającą w nas rozkosz, oddychała głęboko i coraz głośniej.

Zacząłem pomagać w tej gonitwie, jej mokra pochwa klaskała wbijając się do końca na mój pal. Czułem, że za chwilę osiągnie szczyt, postanowiłem skończyć równo z Justyną. Coraz mocniej i szybciej wychodząc naprzeciw jej cipce patrzyłem na jej cwałującą postać. Zaczęła potrząsać głową i krzyczeć nie czekałem dłużej. Wystrzeliłem do góry moim nasieniem w jej atłasową zlaną sokami pipę. Zamarła na chwilę i opadła na mnie. Delikatnie zsunąłem ją na prześcieradło i całowałem jej falujące piersi, szyję, oczy. Dyszała głośno i przez chwilę podrygiwała jeszcze spazmatycznie.

Miałem sucho w gardle chciało mi się pić, sięgnąłem po kieliszki z winem było jeszcze chłodne i smakowało wspaniale. Joanna wypiła duży łyk, spojrzała na mnie, uśmiechnęła się i powiedziała: – Cudownie, bosko. Nie powinnam ci tego mówić, ale muszę. Mam przeszło 30 lat, urodziłam dwoje dzieci, mam drugiego męża, ale dopiero wczoraj do mnie dotarło, że jestem kobietą.

Nie przesadzasz? Przerwałem jej monolog ulegasz chwili, uważam, że jesteś ładną a nawet piękną kobietą, wrażliwą i zmysłową i nie mogło być tak, że nagle wczoraj obudziła się cała twoja kobiecość.

Nie musisz się bronić, mówię to, bo tak czuję. Nie polecę za tobą, nie będę komplikowała ci życia. Mówię to, bo chcę żebyś to wiedział. Jesteśmy tu i jeśli mi pozwolisz chciałabym chłonąć wszystko, co ciebie otacza. Nagle uświadomiłam sobie, że jest mi to potrzebne. Pragnę Ciebie do bólu. Nie jestem egzaltowaną nastolatką, ale gdy myślę o tobie kręci mi się w głowie. Chciałabym ciebie zjeść żebyś był cały we mnie.

Nalej mi jeszcze, powiedziała wybawiając mnie z konieczności odpowiadania. Bo cóż mogłem jej powiedzieć. Zadecydowała za mnie.

Obudziłem się i Joanny nie było obok mnie. Wskoczyłem pod zimny prysznic za chwilę byłem rześki jak nowo narodzony. Byłem głodny, a nawet nie wiedziałem o której jest obiad. Wyszedłem z nadzieją, ze jednak coś zjem. Po kilku krokach nieomal zderzyłem się z facetem trzymającym przed nosem rozłożoną gazetę.

Witam szanownego artystę, dziś spotykamy się w barze. Jednym tchem powiedział z nad gazety i dalej pogrążył się w lekturze.

Pan na obiad?… zapytałem niepewnie. Facet złożył gazetę spojrzał niepewnie i przypomniał: Przecież już piliśmy brudzia. Piotr jestem, z przyjemnością udam się z artystą na obiad.

Tak, tak, potwierdziłem już pewnym głosem, nie byłem pewien bo widzieliśmy się w innym otoczeniu. Wiedziałem, że tylko w dzień mojego przyjazdu mogłem tu pić bruderszafty z kimkolwiek.

Okazało się, że Piotr jest kierownikiem działu analiz w jednym z większych przedstawicielstw handlowych obejmujących pół kraju i przyjechał tu również na szkolenie.

Już przy obiedzie dosiadło się kilku kolejnych przyjaźnie odnoszących się do mnie mężczyzn. Wszyscy mówili tylko o jednym: za kilka godzin spotykamy się w barze. Dopijając kawę zaproponowałem: to może już wskoczymy na małe, co nieco?

Pomysł przyjęto z entuzjazmem. Po kilkunastu minutach siedzieliśmy przy barze.

To co panowie, zaczynamy na ostro? zapytałem retorycznie. Pomysł zaakceptowano jednogłośnie. Tym razem piłem niewiele i obserwowałem towarzystwo. Opowiadałem dowcipy, przechodziłem od jednego do drugiego poklepując ich po ramionach i wznosząc szklankę w geście zachęty do picia. Po godzinie wyszedłem niezauważony. Postanowiłem poczytać ten program szkolenia, który niby tak świetnie wymyśliłem.

Nie musiałem zbyt długo czekać, po kilkunastu minutach zeszła z góry Justyna.

To nie bawisz się w barze? zapytała zdziwiona.

Chcę zapoznać się z programem szkolenia. OK. kiwnęła głową potakując i za chwilę podała mi papierową teczkę.

Miłego czytania, powiedziała odwracając się na pięcie.

Nalałem piwa i za chwilę wyciągnąłem się w pozycji lezącej. Zacząłem wertować kolejne kartki, mój zapał do zapoznawania się z tym tekstem malał błyskawicznie. Dopiłem piwo i oczy zamknęły mi się same… o nie, resztami sił powlokłem się do łazienki. Odkręciłem zimną wodę, to była skuteczna metoda budzenia.

Ubrałem się w podkoszulek i zacząłem poszukiwać czegoś do zjedzenia w lodówce. Z oddali usłyszałem głos Joanny: Szukasz czegoś do jedzenia?

A skąd wiesz? Spytałem zdziwiony i gdy odwróciłem się aż gwizdnąłem. Stała w purpurowej jedwabnej koszulce kończącej się w połowie uda i to było całe jej ubranie.

Nie wiem, czemu ja nie gwiżdże na twój widok masz dokładnie tyle samo na sobie co ja i mnie nic nie wystaje.

Faktycznie byłem też tylko w podkoszulce i mój członek wyraźnie budził się do życia.

Dni mijały, a ja prowadziłem tryb życia, który zaczynał mi się podobać.

Niepokoiło mnie trochę sąsiedztwo za cienką ścianą, ale jeśli Justyna tego tematu nie podejmowała, to tym bardziej mnie nie wypadało o to jej pytać.

Aż pewnego dnia sytuacja sama się wyjaśniała. Prawie godzinę zabawialiśmy się ostro i przysnąłem na chwilę. Usłyszałem czyjeś kroki…

Stanęła w kusym szlafroku i białych skarpetkach. Leżałem nagi, bez ruchu, z jedną ręką między nogami Justyny a dokładniej na jej jak zwykle soczystej i zawsze gotowej na figle cipce. Leżałem na plecach, a mój członek pęczniał i prostował się powoli jak w filmie animowanym. Kiedy doszedł prawie do pionu przybrał jeszcze na objętości skóra naciągnęła się, wysunął czubek i z jego purpurowego łba też powolutku wyciekła kropla śluzu. Ania głośno przełknęła ślinę, pochłaniała to przedstawienie oczami. Justyna przenosiła wzrok z mojego sterczącego fiuta na swoją córkę oddychającą coraz głośniej, moja ręką leżąca bez ruchu na cipce Justyny wyczuła jej podniecenie, napływały nowe soki, nabrzmiewała i jej rozkoszna szparka stawała się przepastną szczeliną. Takiej reakcji Justyny jeszcze nie znałem. Patrzyła na swoją córkę i swojego kochanka i podniecała się.

Ania zrobiła krok do przodu, wstąpiła na nasze legowisko, pasek jej szlafroka rozwiązał się, materiał rozstąpił, szlafrok zsunął się z niej, postąpiła jeszcze krok.

Nie będę słuchała jak za ścianą mojego panieńskiego pokoju całymi dniami i nocami pieprzycie się jak zwierzęta. Koniec z tym! Wychrypiała.

Czułem, że Justyna wciąż podnieca się bardziej i bardziej, a jej córka stoi naga kilkanaście centymetrów od mojego gotowego do akcji fiuta. Wyglądała jak posąg z brązu. Opalona, bez śladów po kostiumie z piersiami jak dwie idealne półkule, króciutkie włosy na kształtnej głowie, z wygolonymi pachami i cipką lśniąca gładkością. Tanecznym krokiem odstawiła nogę w bok przenosząc ją nad moimi udami. Teraz jej szparka rozchyliła się ukazując purpurowe wnętrze. Jej pizdeczka była różna od narządu jej matki. Justyna miała narząd barokowy, bogaty w obłości, jej córka miała nowoczesne ergonomiczne wgłębienie podkreślone opalenizną i perfekcyjnym wygoleniem. Miały jednak jedną cechę wspólną obie miały malutkie, wystające lekko jak płatki róży, wewnętrzne wargi sromowe niezwykle podniecające w oglądaniu i miłe w dotyku.

– Ostrożnie, powiedziała Justyna, nie wiem czy powiedziała to do mnie czy do córki.

Ania spojrzała na mojego sterczącego członka jak sportowiec patrzący na poprzeczkę przed skokiem. Przykucnęła, jej krocze znalazło się o milimetry o mojego pęczniejącego z podniecenia kindybała. Złapała jego czubek, przymknęła oczy, przyłożyła do swojej wygolonej idealnie szparki i przykucnęła. Teraz ja przymknąłem oczy, cholera dawno nie czułem czegoś takiego. Zakręciło mi się w głowie jak przy pierwszym zaciągnięciu się papierosem na czczo. Ta nastolatka miała między nogami skarb dający niebywała rozkosz. Kucnęła na tyle, że miała go w sobie do połowy. Uniosła się nie wypuszczając go i znów przysiadła. Teraz wjechała do końca. Jej twarde pośladki wyhamowały na moich udach, ale nie czułem zakończenia jej cipki. Jej muszelka była ciasna, mocno obejmująca na całej długości mojego fiuta. Dotarło do mojej świadomości, że to najsłodsze dzieje się, gdy Ania unosi do góry swoją pupę, a jej cipka przesuwa się ciasno obejmując mojego penisa. Wtedy następowało to wysysanie. Byłem w pizdeczce, a czułem, jak by jeszcze obrabiała mi fujarę ustami. Rytmicznie podnosiła się i opadała. Justyna leżała bez ruchu wciąż zaciskając uda na mojej uwięzionej dłoni. Było mi tak dobrze, że postanowiłem podzielić się radością z Joanną i mój wskazujący palec znalazł się w jej mokrej szparce. Chyba chciała tego, bo uchyliła swoich ud i mogłem głębiej gładzić jej śliskie wnętrze. Nagle Ania straciła rytm i opadła na mnie jej ciało drgało a podbrzuszem wstrząsały skurcze, z otwartych ust słyszałem spazmatyczne krzyki. Cały czas była nabita na mój pal i każdy jej spazm zaciskał mięśnie jej pochwy na moim członku. Jęczała mi prawie do ucha. Joanna zaczęła gładzić plecy Ani, spojrzałem na Joannę uśmiechnęła się do mnie i pocałowała. Objąłem rękoma drżące plecy Ani, przytuliłem i ostrożnie odwróciłem, kładąc ją na plecy. Joanna jak troskliwa matka natychmiast podłożyła pod pośladki Ani poduszkę. Ona zawsze wiedziała, co zrobić pomyślałem o niej z uznaniem. Jeszcze nie ustały spazmy Ani a ja już przesuwałem się w jej ciasnym wnętrzu. Trzymałem jej jędrne pośladki i długimi posuwistymi ruchami starałem dobić się do końca jej cipki. I kiedy wzmogłem tempo Ania wpadła znów w spazmatyczny orgazm. Byłem w takim momencie, że myślałem już tylko o swoim zaspokojeniu. Ania drżała i rzucała biodrami w górę i w dół. Była zlana potem, a moja podniecona pała sterczała wyzywająco. Joanna przekręciła się na brzuch, rozłożyła uda i uniosła biodra. Jej barokowa pipa lśniąca od śluzu ukazała swoją szczelinę. Natychmiast przesunąłem się na kolanach w stronę jej uniesionych pośladków. Uchwyciłem się jej bioder i jednym pchnięciem byłem w atłasowym miękkim środku. Pieprzyłem ją jak szalony, przed chwilą byłem w środku ciasnej cipki teraz czułem delikatne głaskanie na moim napalonym fiucie. Być może po tych ciasnych chwilach w Ani było mi w Joannie za bardzo delikatnie i przestronnie. Joannie jednak to wystarczyło i za chwilę jak zwykle głośno przeżywała swój orgazm, jej biodra opadły na pościel a ja kolejny raz z napalonym i niedopieszczonym kutasem klęczałem obok dwu nagich kobiet.

Chyba nie będę musiał zabawiać się sam ze sobą?… Nawet nie zwróciłem uwagi na fakt, że moje zmagania z Joanną od pewnego momentu oglądała Ania. Spotkałem jej wzrok. Uniosła kolana, dociągnęła pięty do pośladków i rozwarła kolana, powiedziała tym gestem wszystko. W mgnieniu oka byłem między jej nogami i zanurzyłem swojego kutasa w Ani. Nie było teraz takiej siły, która by odciągnęła mnie od jej ciasnej cipki. Oparłem ręce na prześcieradle po obu stronach jej piersi, patrzyłem jej w oczy i wbijałem się, wślizgiwałem, smyrałem, gładziłem, pieściłem. Szybciej i szybciej wiedziałem, że nachodzi spełnienie czułem to dziwne coś budzące się w lędźwiach spływające do jąder i jak ostroga pobudzające do szaleńczego biegu. Ania piętami przyciągała mnie i jej biodra pulsowały w rytm moich pchnięć, wydawała z siebi

Podobało mi się to ⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 2 minutes

⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Zawsze chciałam spróbować walki bokserskiej. Podobało mi się to, zwłaszcza w wykonaniu kobiet. Przyszłam na próbę na trening.

– No co się tak patrzysz, wskakuj na ring, zobaczymy, co potrafisz!.

Gong, walka się zaczęła. Nie zdążyłam podnieść rąk, a już szybki cios wylądował na moim podbródku. Straciłam przytomność. Gdy się ocknęłam moja przeciwniczka stała obok mnie i patrzyła się pytająco.

– Żyjesz?- zapytała w końcu, nachylając się nade mną.

Spod bluzeczki widać było kawałek jej piersi… Po chwili znalazł się koło nas sędzia. Podszedł do dziewczyny, z którą walczyłam i zaczął ją całować…

– To tak…?- pomyślałam – A o mnie, chorej i zemdlonej już zapomnieliście? – tym razem już wydałam z siebie głos.

Sprawy potoczyły się błyskawicznie. Po chwili dziewczyna klęczała przede mną i zdejmowała ze mnie ubranie, jednocześnie pieszcząc moje piersi. Mężczyzna zabrał się za nią. Rozebrał ją równie szybko. Przez chwilkę jeszcze pieścił jej tyłeczek, ale już po chwili władował swojego kutasa do środka. Jeszcze przed chwilą mój wróg, a teraz kochanka, rozłożyła moje nogi najszerzej, jak tylko mogła i języczkiem dotykała łechtaczki. Jedna z jej rąk pomagała facetowi i pieściła cipkę. Nieco się podniosłam. Uklękłam, jednocześnie upadając na ręce. Dziewczyna siadła na mnie. Mężczyzna, zaraz po zdjęciu spodni, znów zaczął swoje pieprzenie. Teraz rżnął nie tylko ją, ale też i mnie. A musiał się uwijać jak w ukropie, bo miał aż cztery dziurki do załatwienia. Znów leżałam na plecach. Blondynka stanęła nade mną i szeroko rozstawiła nogi. Soki z jej cipki skąpały na moją twarz. Tymczasem „sędzia” rozłożył moje nogi i wcisnął we mnie swojego kutasa.

Teraz on leży na podłodze. Dziewczyna siada na nim, on pomaga utrzymać jej równowagę podtrzymując ją rękoma. Unosi ją to w górę, to w dół. Widzę jak jego penis znika w przepastnych czeluściach jej cipki. Pieszczę jej piersi. Obniżam się, zniżam głowę. Oddaję to, co przed chwilą sama doświadczyłam. Przysysam się do jej łechtaczki i liżę ją dokładnie. Całą, nie zostawiam ani jednego niedopieszczonego miejsca… Po chwili wszyscy leżymy na ringu. Pieścimy się nawzajem. Jedno wielkie kłębowisko nagich ciał. Nie wiem, czy dotykam jego czy ją. Czuję jedynie wielkiego kutasa między moimi nogami… Panienka leży między nami. Tym razem narzędzie mężczyzny znajduje drogę do jej cipki. I znów pieszczę ją swoim języczkiem…

Więcej nie poszłam na trening bokserski… A może warto by spróbować…? Nie wiem…

Ja ,moja żona i … ⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Reading Time: 3 minutes

⭐sex grupowy ⭐opowiadanie erotyczne

Ta historia wydarzyła się naprawdę. Ja i moja żona Agnieszka wyjechaliśmy na wakacje pod namioty nad morze. Dni upływały spokojnie – kąpiel w morzu, opalanie się, aż do czasu, kiedy podszedł na plaży do mnie jakiś mężczyzna około 50 lat. Aha, zapomniałem dodać, że ja mam 32 lata, a żona 30.

W tym czasie żona kąpała się w morzu, a on powiedział bez ogródek, że bardzo podoba się mu moja żona i ma na nią ochotę, jest gotowy nawet zapłacić. Zawsze mnie podniecała myśl zobaczenia mojej żony z innym facetem i odpowiedziałem, że pomogę uwieść mu moją żonę. Plan był prosty. Pójdziemy razem do knajpki i ją upijemy, a potem do niego do hotelu, no i tam zobaczymy.

Jak pomyśleliśmy, tak zrobiliśmy. Żona z chęcią poszła z nami się bawić. Kiedy mieliśmy już w czubie, poszliśmy do niego. Położyliśmy się spać w trójkę w wielkim łożu, żona w środku, a my po bokach. Udałem, że zaraz zasnąłem. Żonka przytuliła się do mnie i usnęła. Na to czekał tylko Adam. Zaczął ją powoli obmacywać, jego ręce ściągnęły sukienkę Agi i dobrały się do jej dużych piersi. Obrócił ją w swoją stronę i całował jej piersi, a ręka powędrowała do jej majtek. Widziałem, jak odsuwa materiał i wkłada swojego palca w cipkę.

Wtedy Aga się przebudziła. Słyszałem jak go prosi po cichu: Nie rób tego. A on: Cicho, bo obudzisz męża i co mu wtedy powiesz?. Po tych słowach wyciągnął swojego sterczącego i wdrapał się na nią. Zdarł jej majtki i wprowadził swojego chuja w jej gorącą Kasię. Ona tylko jęczała z podniecenia, a ja myślałem ze mi rozerwie spodnie, ale cały czas udawałem, że śpię.

Następnie wyciągnął swojego i kazał jej ciągnąć. Co to był z widok! Prawie całą pałę wkładała w usta, a miał ją dużo większą od mojej, aż się dławiła i w tym momencie wytrysnął. Całą zawartość musiała połknąć, tylko trochę spermy wydostało jej się z ust.

Następnego dnia wstaliśmy jakby nigdy nic się nie stało. Przed wyjściem dał mi swój numer telefonu i 500 zł, podziękował za tą noc, a ja mu powiedziałem, że musi nas odwiedzić. Żonka nie powiedziała, że w hotelu jak spałem, przeleciał ją Adam, co mi było na rękę, ponieważ mogłem go do nas zaprosić.

Po dwóch miesiącach od przyjazdu z urlopu zadzwoniłem do Adama nie mówiąc o tym żonce i zaprosiłem go do siebie. Przyjechał do nas w sobotę rano. Otworzyła mu drzwi żona. On miał piękny bukiet kwiatów, który zaraz jej wręczył, a ja powiedziałem, że chciałem jej zrobić niespodziankę. Pod pretekstem wyjścia do pracy zostawiłem ich samych. Widziałem jeszcze, jak przez okno odprowadzają mnie wzrokiem do samochodu.

Odjechałem tylko jedną ulice dalej. Zostawiłem samochód i wróciłem do mieszkania. Drzwi otworzyłem po cichu, stanąłem w przedpokoju tak, żeby mnie nie widziała i przysłuchiwałem się rozmowie. Adam namawiali ją na stosunek, ale ona nie chciała się zgodzić, więc powiedział, żeby chociaż zrobiła mu laskę, bo jak nie, to wszystko mi powie, co zaszło w hotelu na wakacjach. Po tych słowach rozpiął spodnie i wyciągnął go na wierzch, a Agnieszka podeszła do niego i zaczęła mu ssać.

Dupcie miała wypiętą w moja stronę, widziałem jej czarne koronkowe majtki. Zrobiłem się bardzo podniecony, mój mały był już bardzo sztywny. Po jakiś 5 minutach postanowiłem wyjść z ukrycia. Gdy wszedłem do pokoju, w tym momencie się odwróciła się w moją stronę i tylko słyszałem jej cichy glos:

– Ja nie chciałam…

A ja na to:

– Nic się nie stało, kochanie.

Po tych słowach podszedłem do niej i złapałem za tyłek, a jej kazałem dalej ciągnąć gościowi. Posłusznie wykonała moje polecenie. Kiedy moja ręka dotarła do jej cipki, była ona bardzo mokra. Już dawno nie widziałem tak podnieconej żony, powoli zacząłem ściągać majteczki i pieścić jej tyłeczek ustami. Wylizałem jej najpierw mniejszą dziurkę, a potem dobrałem się do jej muszelki. Jej soki spływały mi do buzi, a ja łapczywie je połykałem.

Szybko ściągnąłem spodnie i wsadziłem. Teraz była nabita z dwóch stron. Znaleźliśmy wspólny rytm. Kiedy jej wsadzałem, ona bardzo głęboko połykała pałę Adama, aż mi zaczęło wirować z podniecenia w głowie. Po chwili zmieniliśmy pozycje. Teraz Aga leżała na Adamie, tak ze on lizał jej cipkę, a ona mu dalej ciągła. Wtedy ja mogłem jej wsadzać w dwie dziurki. Kiedy nasze podniecenie sięgnęło zenitu, widziałem jak Adam spuszcza całą zawartość w usta mojej żonki, a ona to wszystko połyka.

Nie wytrzymałem, wyciągnąłem go z cipki mojej ukochanej i podsunąłem Adamowi, a on od razu chwycił go do buzi i teraz cały swój ładunek wystrzeliłem mu w gardło. Było mi cudownie, ponieważ nigdy jeszcze żaden facet nie trzymał mojego w buzi, a co dopiero mówić o spuszczeniu się. W ta sobotę jeszcze dużo razy się kochaliśmy na wiele sposobów. Adam wyjechał w niedziele. Dzwonił do nas jeszcze kilka razy, ale Agnieszka nie chce więcej się z nim spotkać. Teraz mówi, jak chce to powtórzyć, to chłopak musi być do 20 lat, ale to już inna historia.